[Main page][Title page][Library]

 

  Dworzec autobusowy   w Lidzie

 

 



- Pribyl awtobus Minsk - Grodna!
informuje przez megafon zdecydowany kobiecy glos.
To moje ulubione miejsce w miescie.
Tu rozpoczyna sie i konczy podroz.
Do tego miejsca wracam,
kiedy Lida jest miejscem jednodniowej podrozy.

- Z czetwiortej pasadki adychodzic 
awtobus Lida- Woronowa czerez Zyrmuny! 
W budynku dworca mozna kupic codzienna
prase, periodyki, kalendarze.
Jest punkt apteczny i przechowalnia bagazu.

Ludzie stoja przed kasami, siedza w poczekalni.
Ci ktorzy wkrotce beda odjezdzac, zajmuja miejsca 
przy stanowiskach autobusowych.
Roznie ubrani z roznym ekwipunkiem.

Jedni jada gdzies dalej do znanych wszystkim miejsc:
Grodno, Minsk, Nowogrodek, Bialystok.
Inni podazaja blizej: Zdzieciol, Radun, Szczuczyn, Iwje. 
A po drodze w znanym im tylko wioskach i miasteczkach
wysiadaja ci, na ktorych czeka rodzinny dom, 
ktos bliski i serdeczny.

- Waditiel! Padajditie k dyspiedczeru!
Zapach chleba z pobliskiej piekarni miesza sie 
z przyjemna wonia pierwszych, opadlych jesiennych lisci.
Glosna muzyka z budki w ktorej sprzedaja kasety.
Lupiny slonecznika na asfalcie.
Oblezony stolik, gdzie ktos kolejny w loterii 
chce wydrapac swoje szczescie.

- Pribyl awtobus Slonim - Lida!
- Adprawlenije awtobusa w dwienadcac czasow!
Powoli odchodze mijajac tych, ktorzy sie spiesza
i tych, ktorzy jeszcze maja czas.
Ostatnie zakupy przed odjazdem.
Kobiety stoja po ryby przed sklepem na kolkach.
Mlody mezczyzna biegnie z butelka piwa w reku.
Coraz cichszy glos z megafonu.



Lida, 03.10.2001

Kazimierz Niechwiadowicz

 

pa bielorusku    À¡ÒÎÂÀÊÇÀË Ó Ë²ÄÇÅ

 

 

[Main page][Title page][Library]