[Main page][Title page][Library page]
DZIEJE NARODU
LITEWSKIEGO.
Teodora Narbutta.
Tom IX.
Panowania Kazimierza i Alexandra
Wilno.
1841
Dzieje narodu litewskiego. T. 9, Panowania Zygmuntow
Wilno. Drukarnia A. Marcinowskiego
Strona IV
Pozwolono drukować z obowiązkiem złożenia w Komitecie Cenzury prawem oznaczonej liczby exemplarzy. Wilno 18 Kwietnia 1840 roku.
Cenzor Paweł Kukolnik.
UKAZICIEL PODZIAŁOW TOMU DZIEWIĄTEGO.
Przemowa...........Stronica ... VII
Pakowanie Zygmunta II.
Rozdział I. Do pokoju z Rossyą ... 1
— II. Lata pokoju z Rossyą ... 42
— IV. Dalszy ciąg niepokojow ... 103
— V. Lata spokojności zewnętrznej ... 160
Zygmunt August Wielki Xiąże Litew.
ROZDZIAŁ I. Rządy pod wpływem Królowej Bony ... 181
— II. Zygmunt August rządzi w Litwie. ... 207
— III. Zygmunt August sam jeden panuje. ... 243
— IV. Lata spokojniejsze ... 295
— V. Od utraty Polocka do Sejmu Brzeskiego. ... 369
Dodatek I. O soborze Wileńskim. ... 1
— II. Gorliwość o wiarę Biskupa Wileń. ... 4
— III. O Kozakach. ... 7
— IV. O porwaniu Xiężniczki Ostrogskiej. ... 11
— V. O przysłowiach historycznych ... 14
— VI. Poczet Xiążąt iWielkich Xiążąt Lit ... 16
— VII. Poczet mocarzy i znakomitszych osob ... 18
— VIII. Dyploma Litew. obywatelow ... 22
— IX. O Augustynie Rotundusie. ... 24
Strona V
Dalszy ciąg Prenumeratorów.
Arcimowicz Stanisław, na całe dzieło ... 1.
Barikowski Sędzia, na tom IX-ty ... 1
Bitowit Ernest Franciszek, Proboszcz Zamusko-Gruździewski, na tom lX-ty ... 1.
Bowkiewicz, Kanonik Kat. Wil. na tom IX-ty ... 1.
Budziłowicz, Radzca Koll., na całe dzieło ... 1.
Chmyzowski Alexander, Marszałek Ptu Rohaczewskiego, na całe dzieło ... 1.
Czyż Porucznik, na tom IX-ly ... 1.
Dmochowski, Nom. Bisk. Pr. Kat. Wil. i Kaw., na tom IX-ty ... 1.
Dmochowski Aurelian, na tom IX-ty ... 1.
Dowkontt Symon na siedm ostatnich tomow ... 1.
Giedrojciowa Kunegunda, na całe dzieło ... 1.
Giedrojć Marcyau Xże, Prał. Kated. Zmud., na tomy VIII i IX-ty ... 1.
Glindzicz Prez. S. Gr. Ap. Wołkow., na tom IX-ty ... 1.
Gołębiowski Ignacy, na pięć ostatnich tomow ... 1.
Górski Mikołaj, Pr. Kus. K. Kamien., Rz. Katol.
Duch. Kołł. Assesor i Kaw., na tom lX-ty ... 1.
Jankowski Franciszek, na całe dzieło ... 1.
Jodko Xawery, Rotmistrz Wojsk Rossyjskich, na tom IX-ty ... .1.
Jucewicz Xdz. Ludwik, na tomy V, VI, VII, VIII i IX-ty ... 1.
Kiniewiczowa z Horwatów Katarzyna, Chorązyna Mozyrska, na całe dzieło ... 1.
Kłągiewicz Biskup Wileński i Kawaler, na całe dzieło ... .1.
Kułakowski Ignacy, Kurator honorowy Gimnazyum Białostockiego. Kamerjunker Dworu Jego Cesarskiej Mości, na tom IX-ty ... 1.
Leśniewski Wincenty, Kollegialny Sekretarz i Kawaler, na całe dzieło. ...1.
Mackiewicz Franciszek Borgiasz Łukasz, Bisk. Podol.
Strona VI
Kamien. Dyec. i Katolików w Bessarabii i Kaw. na tom IX-ty ... 1.
Magnuszewski Mikołaj, na cale dzieło ... 1.
Małecki Alexander, na całe dzieło ... .2.
Orszańska Szkoła dla Dworzan, na całe dzieło ... 1.
Pawłowski Kanonik, na całe dzieło ... 1.
Poliński Rad. Stanu i Kawaler, na tomy VII, VIII. i IX-ty ... 1.
Pomarnacki Jarosz, na tom IX-ty ... 1
Pomarnacki Julian, na tom IX-ty ... 1.
Romanowski Felicyan, na całe dzieło. ... 1.
Römer Michał, na tom IX-ty. ... 1.
Rusiecki Józef, Pleban Swiad., na tom IX-yy ... 1.
Rymowicz Jan, Pleban Merecki, Magister S. Teologii, na tom IX-ty ... 1.
Sianozęcki Otton, Marsz. Pow. Bielick. i Kaw. na całe dzieło ... .1.
Siehień Tadeusz Sędzia Gr. Ap. na tom IX-ty ... 1
Szołkowski Julian, na tom lX-ty ... 1.
Hr. Tyszkiewiczowa Wanda, na całe dzieło ... 1.
Hr. Tyzenhauz Konstanty, na całe dzieło ... 1.
Wawrzecki Jenerał, na całe dzieło ... 1.
Wilczyński Franciszek, na tom IX-ty ... 1.
Wolski Mikołaj. Marszałek Ptu Nowogródzkiego i Kaw., na tom IX-ty ... .1.
Wołodkowicz Melchior, na całe dzieło. ... 1.
Zdanowicz Józef, na całe dzieło. ... 1.
Strona VII
Zamierzony cel pracy mojej doścignąwszy, nie mogę niewyrazić radości, nie dla tego, żebym chciał podzielać ją z czytelnikami moimi, ale dla tego, że mi Niebo użyczyło sił w dokonaniu, tak trudnego zawodu, prawie przewyższającego wszelką możność. Prawdziwe przysłowie: chcącemu nic trudnego. Niczem dla mnie byłyby trudy i starania trzydziestoletnie, w zbieraniu materyałów i zgłębianiu źródeł: niczem nawet nadwątlone mocno zdrowie: gdybym wiedział, że należycie dopełniłem zamiaru mojego. Lecz w tem sąd nie do nas żyjących należy, ale do potomności. Ja tylko winienem powiedzieć i raz jeszcze tylekroć powiedzianą rzecz powtórzyć: że nic nie opuściłem czegobym tym Dziejom nie życzył. Winienem szczerze wyznać, że z duszy prze-
Strona VIII
konany jestem i na każdej karcie pisma niniejszego napisać sumniennie mógłbym: Prawda, Słuszność, Bezstronność, Historja. Winienem zwrócić uwagę na czas, okoliczności, obojętność ziomków ku pamiątkom przeszłych wiekow, upadek narodowości; a dopiero nie lękałbym się sądu potomności, od której chluby moiej i nadgrody mojej wyglądam jedynie.
Teodor Narbutt.
Pisałam w Szawrach
roku 1838 Września 15.
Strona 1
DZIEJE NARODU LITEWSKIEGO
Panowanie Zygmunta II.
ROZDZIAŁ I. DO POKOJU Z ROSSYĄ.
1998.
R. 1506. Przybycie Zygmunta do Wilna.
Krótkie było panowanie Alexandra, chociaż, bogate w wypadki, odznaczające się swoją ważnością w dziejach Północy: wyraźna przewaga Rossyi ku szczęściu, pomyślności, wzrostowi, a tem samem zachwianie się potęgi Litewskiej. Lecz Niebo nie chciało jeszcze upadku naszego: panowanie dwóch Zygmuntów jeszcze, na długie lata oddaliło tę katostrofę. Dla tego okres czasu, zajmujący większą połowę
Strona 2
wieku szesnastego, nazwaćby można błogim wiekiem Litwy, ile tylko dozwalało jej nieszczęśliwe połączenie się z możnowładną i bez rządliwą Polską, połączenie się trujące nasze mądre instytucye i stosunki między władzą najwyższą i narodem. Widzieliśmy już wyżej, że Król Alexander, czując przybliżający się kres dni swoich, bawiąc jeszcze w Lidzie, wezwał brata swego Zygmunta do Litwy, który przebywał w Głogowie i nie należał do żadnych spraw Korony polskiej. Xiąże teu pośpieszył wprawdzie z przyjazdem, lecz nie dojechawszy mil dwanaście do Wilna, spotkany został przez gońca, wiozącego doń wiadomość o śmierci Królewskiej, jakeśmy namienili wyżej. Gdy się zbliżył do miasta, pierwszy Gliński spotkał go na czele siedmiu tysięcy jazdy dobornej, i Raców, kiedy Xiąże nie miał z sobą nad dwieście kont. Dworak ten witał mową długą, z wielką uniżonością zalecając nowemu panu służby swe uprzejme, nie zapomniał też usprawiedliwiać się z zarzutów, jak twierdził, przez nieprzyjacioł swoich bydź wymyślonemi bez żadnej zasady, a między innemi, jakoby zamyślał o przywłaszczenia władzy najwyższej po śmierci Króla Alexandra; dopiero zaś chciałby najmocniej przekonać o swej wierności dla mającego panować w Litwie Monarchy, tak uprzednio okazanej, jako też okazać się nieomylnie mającej. Zygmunt, zapewna je-
Strona 3
szcze wprzódy nieco dał się słyszeć niekorzystnie na stronę Glińskiego, jak z całego toku okoliczności widać, był więc w niemałym ambarasie, znalazłszy się otoczonym tak licznem rycerstwem, dowodzonem przez człowieka, który się pokazywał bydź obrażonym, już przez to samo, że się usprawiedliwiał, bez wyraźnego powoda. Przeto, nie odpowiadając na powitanie, tylko uprzejmym ukłonem, z powagą połączonym, stanął przed frontem wojska Glińskiego, które powitał powinszowaniem zwycięztwa pod Kleckiem, okrył pochwałami, wyraził najczulszą wdzięczność i kazawszy dowódzcom półkow stanąć przed sobą, zapowiedział, tonem w wojskowości zwyczajnym, że obejmuje nad nimi dowództwo i wskazał każdemu miejsce w porządku ciągnienia ku Wilnowi. Po czem, obróciwszy się do Glińskiego, dziękował mu, imieniem ojczyzny, za zwycięztwo nad Tatarami, z taką walecznością i narażeniem się odniesione; wyraził wdzięczność za skwapliwą gotowość do osług nadal ojczyźnie i sobie samemu, czego wyraźnym dowodem bydź mienił przyprowadzenie pod rozkazy swoje tak świetnego i dobomego rycerstwa; przyobiecywał bez względu na zawiść j nieprzyjaźń przeciwników jego, okazać dowody swojej łaskawości, dla zasłużonego w ojczyźnie męża. Zaledwie Zygmunt te rzeczy załatwił i dalszą drogę ku stolicy przedłużać kazał, gdy Senatorowie
Strona 4
Litewscy, wiele ich tylko było zebranych, nadciągnęli z licznem rycerstwem i pocztami swojemi, w paradzie spotykalnej. Przyjmowali, witali i polecali się na usługi Xiążęcia. Na mocy przeto naturalnego dziedzictwa i z woli testamentowej niedawno zmarłego Króla, tu na miejscu, obwołali Zygmunta Wielkim Xiążęciem Litewskim, Ruskim i innych krajów, Wielkie Xięztwo Litewskie składających.
1999.
R. 1506. Poselstwo z Moskwy.
Niebawnie też po śmierci Królewskiej, przybył do Wilna poseł od Wielkiego Xiążęcia Bazylego Iwanowicza 1); wynurzył przed Królową wdową ubolewanie monarchy swojego nad zgonem szwagra, pocieszał ją w smutku ze straty przedwczesnej męża. Tymczasem przekładał sekretnie, aby się starała u panow Polskich i Litewskich o obranie Bazylego Królem i Wielkim Xiążęciem, zapowiadając wielką pomyślność, ztąd spłynąć mającą na oba narody; szczęście w połączeniu się z Rossyą. Zresztą co do różnicy wyznania wiary, nie będzie żadnej mitręgi: gdyż Wielki Xiąże Rossyjski przyrzeka protekcyą łacińskiemu wyznaniu, a nawet
---------------------------
1) Karamzin T VII. str. 10, zowie tego posła Naumów; niewiadomo z jakiego źródła. Latopisiec Daniłowicza mówi o Iwanie Kobiaku, str. 287. mogło ich bydź dwóch jednoczasowie.
Strona 5
więcej dobrego zdziałać potrafi, niżeli Monarcha, wyznający to wierzenie. Miał ten poseł zlecenie, oświadczyć toż samo, na osobnem pomówienia, Biskupowi Wileńskiemu Wojciechowi, Mikołajowi Radziwiłłowi, oraz innym większego znaczenia Senatorom. Niewierny co oni odpowiedzieli; Królowa od siebie dała odpowiedź: że mówić o tem już nie pora, ponieważ Xiąże Zygmunt, brat i dziedzic po zmarłym Królu z prawa i woli oba narodów, ogłoszonym został w Wilnie i Krakowie następcą obu tronów 1).
2000.
R. 1506. Podniesienie na W. Xięs. Zygmunta.
Okoliczność, dopiero wspomniana, bydź, musiała nie bez wrażenia, naradę Senatorów zgromadzonych w Wilnie: wiedziano bowiem, że młody Wielki Xiąże Bazyli niechętnie przyjmie wiadomość o odmówieniu zamiarom jego; wiedziano takoż o dumnych planach Glińskiego, iakkolwiek skrycie knowanych; rzecz przeto wymagała pośpiechu. Gdy zaś z polskiemi stanami niemożna było przyjśdź tak prędko do złożenia spólnego sejmu elekcyinego; wzięto konieczność za wyjątek od uchwalonych ustaw, i przystąpiono w Wilnie bezzwłócznie do podniesienia na Wielkie Xięstwo Zygmun-
---------------------------
1) Latopisice Daniłowicza. l. c Kojałowicz p. 316. Karamzin 1. c.
R. 1506. Podniesienie na W. Xięs. Zygmunta.
Strona 6
ta Kazimierzowicza. W skutek takowego uchwalenia 2o-go Października roku 1506, Wojciech Biskup Wileński, ze zwykłą okazałością, uwieńczonego mitrą Gedymina, przyjął w kościele Katedralnym i posadził na tronie, a Jan Zabrzeziński, jako Wielki Marszałek Litewski, miecz podawał. Zkądinąd, nie było przez to ubliżenia w rzeczywistości ustawom kardynalnym obojga narodów: ponieważ Zygmunt, sam jeden będąc dziedzicem naturalnym tej dostojności, nie miał nikogo z rodziny swojej społubiegającego się o nią. Gdyż i Władysław, Król Czeski i Węgierski, za powzięciem wiadomości o śmierci Alexandra i ogłoszeniu Zygmunta następcą na tron obu narodów, przysłał posła, Oswalda Karacza do Krakowa, z oświadczeniem zgodzenia się swego na to wyniesienie brata i przelaniem na osobę jego praw swoich, jakieby mieć mógł z porządku pierworodztwa do dziedzictwa 1).
2001.
R. 1506. Posły do Moskwy.
Zabezpieczony Zygmunt w posiadaniu państw swoich wewnątrz, chciał mieć zgodę i przyjaźń z sąsiadami. Z tych liczby najważniejszym co do Litwy był Wielki Xiąże Bazyli. Do niego przeto wyprawił posłów
---------------------------
1) Bielski, stare wydanie Krakowskie str. 503 — 504. Stryjkowski str. 687.,
Strona 7
z oznajmieniem o swojem wstąpienia na tron Wielkiego Xięstwa Litewskiego; oświadczył przytem chęć szczerą trwania z nim w przyjacielskiej zgodzie, podług umówionego z Królem Alexandrera przymierza rozejmn, aż do czasu zawarcia trwałego pokoju, na jaki koniec uprasza o udzielenia glejtu dla wielkich posłów, mających niezwłócznie przybydź do Moskwy. Bazyli przyjął uprzejmie poselstwo Zygmunta, winszował mu szczęśliwego osiągnienia władzy najwyższej, okazał gotowość swoją do zawarcia przymierza pokoju. Jakoż w niebawnym czasie przysłał potrzebne dla wielkich posłów glejty, przez umyślnego posłańca swojego. Przy tej zręczności nie zaniedbał powtórzyć przypomnienia ojcowskie, przed Królową Heleną, zaklinając ją na wszystko, aby najmocniej trwała przy swojem wiary wyznaniu 1).
2002.
R. 1506. Sejmy w Litwie i Polszcze. Zygmunt Królem Polskim.
Między tem, Wielki Xiąże Zygmunt zgromadził stany Litewskie w Mielniku, dla naradzenia się o interesach państwa, a szczególnie celem bliższego porozumienia się ze stanami polskiemi, zebrać się mającemi w Krakowie. Naznaczono przeto delegatów, którymi byli: Biskup Łucki, Hetman Kiszka i Za-
---------------------------
1) Kojałowicz p. 317. Karanzin T. VII. str. 11.
Strona 8
brzeziński, młodszy. Nie spodziewano się jednak, aby Polacy tak prędko wzięli się do obioru, ponieważ ociągali się z razą z otworzeniem sejmu elekcyjnego; tymczasem, posłyszawszy zapewne o sejmie Litewskim w Mielniku, nadspodzianie się pokwapili: tak że nie czekając ani termina zjazdu Krakowskiego, ani posłów ziemskich przybycia na dniu ósmym grudnia zgromadzeni w Piotrkowie sami Senatorowie i Xiążęta Mazowieccy obrali Królem Polskim Zygmunta, dyploma elekcyi napisali i jednozgodnie zatwierdzili 1). Po czem wysłali do Litwy posłów: Wincentego Wrocławskiego, Jana Poznańskiego, Macieja Przemyślskiego Biskupów; Andrzeja Szamotulskiego Po-. znańskiego, Jana Tarnowskiego Bełzkiego Wojewodów; Jana Łaskiego Kanclerza Koronnego, których Zygmunt przyjął bardzo łaskawie i na publicznem posłuchaniu, siedząc na czele Senatu Litewskiego, wynurzył wdzięczność swoją i przywiązanie ku narodowi Polskiemu: przyrzekł wraz po Nowym Roku przybydź, do Krakowa. Lubo Senatorowie polscy, zaczęli rzecz swoją od powinszowania osiągnienia Wielko-Xiążęcej dostojności, je-
---------------------------
1) Electionis Literae Sigismundi ad regnum Poloniae per Consiliarios Regni, ac Ducum Masoviae, absentiumque consiliariorum Nuncios, decretum et deputatio Oratorum ad intimanda eleclionem eidem Regi electn. Dat. Petricoviae die Conceptionis Mariae 1506. Cromeri Index Arch. Cracov. Nr. 326. MS. fol. 35. verso.
Strona 9
dnakźe na osobnem posiedzeniu z Senatorami Litewskimi, uczynili im zarzut o skwapliwem podniesieniu Zygmunta na Wielkie Xięstwo, mieniąc to bydź uwłóczeniem umowom, między obiema narodami zawartym. Lecz ze strony Litewskiej podobny był zarzut; że nie czekając delegatów z sejmu Mieluickiego wysłanych, spełnili w Piotrkowie elekcyą jego na Króla. W końcu objaśnienie obecnych okoliczności tym działaniom z jednej i drugiej strony, usunęły dalsze zarzutów popieranie 1).
2003.
Na sejmie też Mielnickim uradzono wysłanie wielkich posłów do Moskwy. Na ten koniec wyprawieni byli: Jan Mikołajewicz Radziwiłł, Namiestnik Słonimski, Piotr Alexandrowicz Moniwid, Kuchmistrz Litewski} i Bohdan Sapieha, Kanclerz Litewski i Okolniczy Smoleński. Ich przełożeń treść zasadzała się na tem: aby jeńców uwolniono, powrócono zabory, do daty rozejmu w prowincyach Litewskich poczynione, nadgrodzono szkody nadgraniczne, a szczególnie przez garnizon Dorobobuzski, obywatelom Smoleńskim domierzone. Lecz piękne nadzieje, powzięte w Litwie o pokoju, pokazały się mylnemi. Wielki Xiąże Bazyli dalekim
----------
1) Bielski str, 504 — 505. Kojałowicz p. 318.
Strona 10
się znalazł tą razą od przystąpienia do układów pogodzenia się stałego, nawet gniewny był wyraźnie. Kazał bowiem wielkim posłom dać odpowiedź: ie żądania ich przechodzą wszelkie miary słuszności. Wielki Xiąże Rossyjski nic nieposiada, czegoby od Boga i z prawa następstwa dziedzicznego nie otrzymał; nie tylko zaś nad temi krajami, jakie dzierży, ale nad całą Rusią poczytuje siebie bydź panem i dziedzicem jedynym. Czy się stało jakie ubliżenie umowom, z nieboszczykiem Królem Alexandrem zawartym, o tem Wielki Xiąże Bazyli nie wie; lecz z Zygmuntem, jako niezawierał żadnych umów, tak przeciw ich naruszeniu, żadnych skarg przyjmować nie może. Wszelako przez miłość pokoju chciałby pozostać w dobrej zgodzie z sąsiedniem państwem Litewskiem, jeżeli tylko Król Zygmunt każe nadgrodzić szkody Rossyjskim poddanym, szczególnie Xiążętom Starodubowskiemu i Rylskiemu; przez Smoleńszczan i Mścisławian poczynione, przez popalenie wsi Brańskich; takoż dozwalać nie będzie, aby siostra jego Helena do porzucenia wiary swych ojców była namawianą 1). Drogie poselstwo, w skutek narad sejmu Mielnickiego, wyprawione było do Hana Krymskiego Mengli Gereja, z którym zawarto umowę: że gdy poprzestanie napadów na państwa Króla Zygmun-
-------------
1) Kojatowicu p. 318 — 519.
Strona 11
ta, będąc wiernym sprzymierzeńcem, pomagać zechce przeciw każdemu nieprzyjacielowi i stawać z ludem swoim na wszelkie zapotrzebowanie, "Król mu przyrzeka płacić rocznie jurgieltu piętnaście tysięcy złotych w monecie polskiej 1).
2004.
R. 1507. Koronacya.
Widać jednak, że i ze strony Litewskiej nie szło tak bardzo o zawarcie przymierza stałego z Rossyą i Krynicami, jako raczej o wstrzymaniu tych sąsiad od napadów przewidywanych, pod niebytność Zygmunta w Litwie: ciągnęły się przeto z pierwszą negocyacye, drugiemu czyniono powabne obietnice. Jakoż Zygmunt wyjechał do Krakowa na koronacyą, gdzie, po odbyciu spaniałego wjazdu, został koronowanym 24 Stycznia, roku 1507, przez, Andrzeja Różę Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, w obecności Stanów królestwa polskiego i delegowanych z Litwy: Michała Glniskiego, Jana Zabrzezińskiego, Jerzego Radziwiłła, Alexandra Chodkiewicza, Wirszala, Ostyka i innych. Tudzież Stefana Teleckiego posła nadzwyczajnego od Króla Czeskiego przyslanego na ten akt. Sejm koronacyjny, przy uczestnictwie delegowanych Litwinów, uchwalił pobór po 12
---------
1) Bielski str. 506. Tamtoczesnych złot. piętnaście tysięcy, czyni dzisiejszych dwieście dwadzieścia pięć tysięcy. Czacki O prawach T. I. Tablica przy stronicy 178.
Strona 12
groszy z łana na Polskę, od poddanych szlacheckich i duchownych wnieść się powinny. Osóbno pewny podatek nałożono na miesczan i kapitalistów, mających summy na procentach, a duchowieństwo wnieść ósmą część dziesięcin przydeklarowało. Wysłano poselstwo do Wołoch, w celu zabezpieczenia sojuszu z Wojewodą Bohdanem, również do Węgier względem umówienia się o pomaganie wzajemne sobie na każdą potrzebę wojenną. Najważniejsza rzecz jednak wzięła początek na tym sejmie, to jest: oddano Królowi pod bezpośrzedni rząd mennicę obu narodów: przez co Król gospodarny, dostawszy w zarząd finanse narodowe, za pośrednictwem doskonałego i poczciwego finansisty Jana Bonara, poprawił wkrótce podupadłe interesa skarbu, do tyla, że wraz zaległe żołdy gwardyom nadwornym Jana Olbiechta i Alexandra był w stanie opłacić; nadto poskupował za nic prawie pozastawowane dobra królewskie i dochody z różnych źródeł, a tem samem zabezpieczył najważniejszą podporę pomyślności państw obu. Nie wiemy przecież: ile się Litwa przyłożyła ku temu; to tylko pewna, że bez nowego poboru i u nas nie było.
2005.
R 1507. Napad Tatarów.
Nie długo jednak Tatarzy byli cierpliwi w oczekiwania na żółd przyobiecany, który w istocie nie byłby wiele
Strona 13
skutecznym do wstrzymania ich rabowniczych zapędów. W połowie jakoś Lipca przebrali się cichaczem przez Dniepr, we dwa tysiące pięćset koni i oparli się aż ku średniej części rzeki Bohu. Jednakie poznali wkrótce, że kraj się znajduje pod rządami innego monarchy. Albowiem Jan Kamieniecki Kasztellan Lwowski, Starosta Bohski, był przeznaczony do pilnowania od napadów Tatarskich z kozactwem tamecznem, umyślnie na ten cel uorganizowanem i miał pięćset ludzi dobornych zaciężnego wojska. On przepuściwszy rabowników w miejsce dogodne do uderzenia na nich, aby mu nie zemknęli, stanął 23 Lipca pod Międzybozem, dał swoim wypocząć i tak zręcznie uderzył na Tatarów pod wsią Woromowem, że ich starł do ostatka, położył dwa tysiące trupem na placu, łupy odebrał 1).
2006.
R. 1507. Śmierć Biskupa Wojciecha Gliński.
Pośród tych okoliczności, Litwa poniosła wielką stratę, przez śmierć Wojciecha Tabora, Biskupa Wileńskiego,
przypadłą 28 Kwietnia 2), rnęża wielkich zasług w Kościele i w Senacie. Możny, bogaty z siebie znakomity przyrost w dochodach biskupstwa zosta-
--------------
1) Bielski I. c.
2) Kalendarz Obywatelski, czyli Spominki D Paszkiewicza, rękopism.
Strona 14
wił. Szczególnie dla mądrości i prawdziwej miłości ojczyzny poważany w radzie Senatu, tamował zapędy dumnych magnatów, zapobiegał nadużyciom i samą powagą swoją poskramiał nieporządki. Następcą po nim został Jerzy Radziwiłł. Najbardziej zaś zgon tego senatora przyczynił się do wybuchnienia jawnej nieprzyjaźni między Michałem Glińskim i Janem Zabrzezińskim: pałając oni wzajemną nienawiścią ku sobie, jeszcze od sejmu Brzeskiego w roku 1505, dopóki żył Biskup nieśmieli się publicznie wywnętrzał Pierwszy miał w jego osobie stróża pilnego nad sobą i przymuszonym był przez to ukrywać się z fakcyami swojemi. Zabrzeziński znowu, przyjaciel Biskupa, wstrzymywanym bywał w zapędzie, ilekroć razy chciał natrzeć na przeciwnika swojego; dopiero znaleźli oba wolną drogę chęciom swoim. Gliński zaraz zaczął od okazywania nadmiernej dumy, pomnażania stronników i prawie nietajenia się z tem, o co był już dawno podejrzywany. To widząc Zabrzeziński, oskarża go przed Królem o knowanie zdrady przeciw majestatowi. Król uwiadomiony o wszystkiem już oddawna, pokazał, jakby raz pierwszy to słyszy, udając zaś obojętne niedowierzanie, przyjął rozpoznanie uprawy i rok naznaczył do stawienia się stronom, dość odległy, jakby wymagał większej rozwagi w oskarżycielu i poprawy oskarżonym. Może dla tego, że jeszcze nie było tak
Strona 15
jawnych dowodów, aby winnego potępić, albo że środki, przedsięwzięte skrycie, zdawały się przecinać możność złych, zamiarow uskutecznienia. Niebawnie jednak Jan Sapieha dostał w ręcę wyraźne dowody piśmienne, potępiające Glińskiego, które sekretnie przełożył Królowi. Zygmunt milczał; ale obejście się dworu zapowiedziało marszałkowi, dość wyraźnie monarszą niełaskę; między tem okres jego czynności ograniczono; na tych zaś wszystkich, którzy do jego zamiarow należeć mogli, albo należeli, poczęto mieć pilne oko. To sprawiło nieznany fenomen na dworze marszałka: raptowna cisza go otoczyła: wszyscy co się do jego cisnęli, usunęli się na stronę, nawet najpodchlebniejsi dworacy i pieczeniarze, jeden po drugim znikali: ani biesiady huczne, ani obietnice, ani dary, nie skutkowały do zwabienia mniemanych przyjaciół: szmer bojaźń roznoszący, aby się nie stać podejrzanym o knowanie przeciw Królowi, odstraszał najzawołańszych stronników: znano bowiem krzepki charakter Zygmunta i moc niełaski. Gliński, lubo poznał od razu niebezpieczeństwo położenia swego, lecz mając nadzieję że Król bez wyraźnego przekonania się, nie pokwapi się do wzięcia sprawy pod rozbiór, udawał obłudnie bezpieczną odwagę i otwartość, jaką nadaje niewinność spotwarzonym, i ze śmiałem czołem wyćwiczonego dworaka, wystawiał siebie za
Strona 16
niewinną ofiarę potwarzy; nawet sam domagał się u Króla o przyśpieszenie sądu. Zygmunt niechciał się tem zająć, odkładał pod różnemi pozorami, od dnia do dnia. W istocie nie było już trudności w przekonaniu winnego; lecz nie tak łatwo przyjśdźby mogło do wykonania wyroku. Zbrodzień był możnym bogaczem. Jego milicya nadworna Kacami zwana, wyrównywała prawie dworowi Wielko Xiażęcema; tysiące walecznych rycerzy dobrze uzbrojonych i wyćwiczonych stało a niego pod bronią: trzymał warowne grody, w zasoby wojenne bogate: miał braci i liczne pokrewieństwo, nie bez znaczenia w krajn. Wojna więc domowa, oraz jej nieprzewidziane skutki, słusznie zasługiwały u Zygmunta na uwagę, który i tak nie pośpiał jeszcze usunąć wszystkich bezrządow w kraju, za ostatniego panowania nagromadzonych. Zapewne Król się spodziewał, że samym postrachem i podejrzeniem naprowadzi Glińskiego na drogę powinności, a resztę czas uleczy, albo wykryje skryte zamachy w oczach publiczności, a przez to samo zniweczy je zupełnie. Nadewszystko, gdy w tej właśnie porze z Hanem Krymskim rzeczy były na dobrej stopie, intrygi przeto z tej strony Glińskiego, za najniebezpieczniejsze uważane, z łatwością przecięte zostały. Cokolwiek bądź, ten dumny człowiek, nawykły bydź od wszystkich uwielbianym, niemógł znieść zimnego obejścia się
Strona 17
z sobą na dworze króla Zygmunta, wstrętliwe postępowania z nim dworaków obrażały go niezmiernie; wyjechał przeto do Pragi, gdzie przed Królem Władysławem, przekładał swoje zażalenia, opisywał swoje zasługi i wierność Ojczyznie. Jednakie Władysław musiał już wiedzieć o wszystkiem należycie, gdyż pomimo swojej dobrotliwości wrodzonej, niechciał nic dla Glińskiego zrobić, napisał tylko do brata, aby sławie, zasługom i pomyślności Marszałka nie czynił uszczerbku przez zwłokę w rozbiorze zaskarżeń, przeciw memu rzuconych. Z takowem wstawieniem się, ukazał się sam Gliński publicznie przed Królem Zygmuntem, prosząc o rozbiór sprawy otwarty i wydanie wyroku na potępienie iego, lub potwarców. Król, bardziej jeszcze uprzedzony przeciw niemu, stanął uporczywie przy odkładzie swego sądu. Wówczas Gliński, zapalony gniewem i niemogąc sam sobą władać, odezwał się z temi słowy: "Przyjdzie więc mi się pokusić o taką rzecz, która i tobie, Miłościwy Królu, i umie samemu będzie długo boleśna 1)"
2007.
R. 1507. Traktowanie z Rossyą o pokoj.
Dość było powiedziano, żeby Król nie mogł domyślić się, do czego się to stosuje. Gdyby to zaszło u innego Mo narchy, kazałby go jawnie lub skrycie natychmiast
----------------
1) Kojałowicz p. 519 — 321.
Strona 18
zamordować; albowiem poczynać wręcz z nim wszelka roztropność odradzała. Lecz cnotliwy Zygmunt wolał udać jakoby nie rozmniał rzeczy powiedzianej, a tymczasem postanowił ograniczyć się na odjęciu możności bydź szkodliwym dumnemu poddanemu, człowiekowi zarozumiałej pychy. Natychmiast wysłał poselstwo do Moskwy, ponawiające przełożenia o zawarcie stałego pokoju. Królowa Helena, ze swojej strony przez osobnego posła Andrzeja Dzierszki zaklinała brata, aby uwolnił znakomitych jeńców litewskich, i zbliżył się do pokoju z Królem. Senat Litewski posłał od siebie Jana Skindera, do bojarów radnych, z podobnemi oświadczeniami. Lecz Bazyli był już widać uprzedzony przez Glińskiego bardzo skrytym sposobem; dał bowiem odpowiedź; ze nie chce mieć pekoju z ludźmi, którzy nie przestają rozprawiać zawsze o powróceniach krajów; ani nawet uwolnił Grzegorza Ostyka i innych więźniów wojennych, odkładając do czasu, gdy pokoj zawartym będzie.
2008.
R. 1507. Fakcye Glińskiego.
Łatwo już było zgadnąć Glińskiemu, ze Król przeciw niemu rozpocznie działanie, porozumiawszy skryte intrygi jego zbliska: występni są bowiem bojaźliwi. Nie tracąc przeto czasu, wysłał sekretnie do Moskwy jakiegoś Iwana syna Bojarskiego i Królewskiego dworzanina Wojna Jaskowicza, ludzi zaufanych u sie-
Strona 19
bie 1), z doniesieniem: ze, jeżeli Wielki Xiąże Bazyli życzy go mieć na usługach swoich i wyda oprzysiężone pismo, ze go Królowi nie powróci w żadnem zdarzeniu; wtedy nie tylko on sam z posiadłościami swojemi dziedzicznem!, ale z całym domem swym, krewnemi i przyjaciółmi, oraz zamkami, jakie ma w swojej straży powierzone, przejdzie w poddaństwo Rossyjskie i będzie mu wiernym. Nie potrzeba było więcej dworowi Moskiewskiemu, czyhającemu na niskie posiadłości Litwy, któremu zawsze przyjemne były takie emigracye ludzi możnych, połączone z najwyższą niekiedy zdradą. Chwycono się przeto zręczności, zwabienia, człowieka, mającego lak wielkie znaczenie, człowieka znajomych zdolności wojowniczych i politycznych; podającego łatwe środki do uiszczenia zamiarów politycznych Rossyi. Bazyli zrobił więc wszystko, czego po nim Gliński wymagał; na dowód zaś ochoty do działań; podług planów zdrajcy, zebrał liczne wojsko nad granicy Litewską. Po czem 14-go Września wstąpiła w przedziały Litwy wielka wyprawa wojenna: Xiążęta Starodubowscy, Xiąże Chełmski, Xiąże Włodzimierz, Andrzejewicz Mikuliński, bojar Jakób Zacharewicz, Wielkim pólkiem Moskiewskim dowodzący, poszli ku Mścisławiu Litwini ze swojej strony pod do-
--------------------------
1) Karamzin T. VII. Nota 27.
Strona 20
wództwem Hetmana Kiszki rozwinęli w tymże czasie działania: spalili Czernihow, stoczyli z Rossyanami bitwę pod Krzyczewem, przeważne zwycięstwo odniósłszy, w której wódz nieprzyjacielski Michał Obrazcow poległ. Zaczem i sam Król Zygmunt, na czele rycerstwa polskiego, litewskiego i ruskiego wyciągnął w pole. Han Krymski, już jako sprzymierzeniec i hołdownik Królewski, wysłał na Rossyą liczne zastępy Tatarów, powiadają, do ośmiu tysięcy wynuszące. Te okoliczności zatrwożyły Wielkiego Xiążęcia Bazylego, że nie tylko cofnął swoją wyprawę, ale nawet postarał się ułudzić Króla obiecaniem gotowości do odnowienia układów o zawarcie przymierza stałego pokoju. Zygmunt zawierzył temu: odesłał Tatarów do Krymu, żołd im zapłaciwszy; wojska swojego działania wstrzymał właśnie, gdy już zajęło zamek Rossyjski Czyrykow, rozłożyć je kazał w swoim kraju na leże zimowe; sam się udał do Wilna, zkąd niebawnie odjechał do Krakowa 1). Przypisują dzieiopisowie nasi ten krok niebaczny znużeniu wojska śpiesznemi iściami, pod skwarliwą porę roku; trafieniu na kraj nieprzyjacielski opustoszony i tym podobnym przyczynom, jakby chcąc usprawiedliwić, łatwość Królewską do dania się oszukać po-
--------------------------------
1) Bielski str. 508. Stryjkowski str. 691 — 692. Kojałowicz p. 321 — 322. Karamzin T. VII. Nota 22.
Strona 21
lityce dworu Moskiewskiego. My to położyć wolimy na rachunek nieochoty Zygmunta do dzieł wojennych i złej rady jego doradźców. Upuszczono bowiem, jedną z najpomyślniejszych zręczności do naprawienia błędów poprzednich panowali i uzyskania korzystnego pokoju z Rossyą, co więcey, aniby bunt nieszczęśliwy Glińskiego przyjśdź mógł do skutku.
2009.
R. 1507. Bunt Glińskiego.
W takim stanie rzeczy, przewrotność odniosła tryumf nad prawością. Glinski z braćmi swoimi: Janem i Bazylim w warownym Turowie mieszkał. Iego znoszenia się z Moskwą były jeszcze tajemnicą w naszym kraju, chociaż i z Moskwy przybywali do niego wysłańcy, między innymi zwrotny agent Mikołaj Huba, mieszczanin Kołomeński. Jednakże już Glińscy stanęli na stopie nieposłusznych Królowi: gdyż na wezwanie przybydź nie chcieli ani do wojska, ani do dworu. Król przecież obrał drogę łagodności: wysiał Jana Koście, Wojewodę Witebskiego, w celu namówienia ich do posłuszeństwa, zaręczając pod przysięgą przebaczenie; lecz oni chcieli, aby Albrecht Gasztold przysiągł za Króla; wymagali domiaru sprawiedliwości, niby im ubliżonej, to jest: ukarania Zabrzezińskiego za potwarliwe obwinienie. Oznajmili wkońcu, że na przełożenia takowe, będą oczekiwali prędkiej odpowie-
Strona 22
dzi Królewskiej. Król nie chciał się uniżać do takich targów z nieposłusznymi poddanymi, zwlekł odpowiedź; a kiedy Glińscy przechwalać się nie przestawali, odjął Michałowi Marszałkowstwo Litewskie i oddał Janowi Zabrzezińskiemu. Wtedy już bunt statecznie został postanowionym. Glinscy w Mozyrzu zawarli formalny traktat z Bazylim Iwanowiczem, za pośrednictwem pełnomocnika jego, Dziaka Nicety Huba-Mokłakow, znanego nas z dawniejszych posług dyplomatycznych w Litwie (§ 1975), po czem otwarcie się ogłosili sługami Wielkiego Xiążęcia Rossyjskiego; ich zaś miasta dziedziczne i te, które dobrowolnie lub z musu będą pod ich rozkazami, obowiązali się poddać pod własność Rossyij, z wazalami i ludźmi poddanymi swoimi 1).
2010.
R. 1507. Zabicie Zabrzezińskiego.
Król sejmował ze stanami Polskiemi w Krakowie. Gliński, pałający zemstą, postanowił z tej nieobecności Monarchy w kraju korzystać. Przybył cichaczem do Łyskowa 2), majętności swojej, ztamtąd w siedmset koni dobornej jazdy udał się ku Grodnowi: w nocy gdy się zbliżał pod dwór Jana Zabrzezińskiego,
---------------------
1) Karamzin T. VII. str. 13. Nota 17.
2) Łyskow w powiecie Wołkowyskim, majętność JW. Alexandra Bychowca, gdzie klasztor XX. Missyonarzów i przy nim grobowiec Franciszka Karpińskiego Poety,
Strona 23
położony nad lewym brzegiem Niemna w kańcu mostu 1), zdarzyło się, ze spotkał jakąś faworytę jego, właśnie z pałacu wyjeżdżającą, kazał ją wypytywać, straszyć i męczyć; tym sposobem dowiedziawszy się o wszystkiem, śmiało nderzył na., mieszkanie Marszałka Litewskiego: wybito drzwi, wywleczono z pościeli i Turek nadworny Glińskiego, uciąwszy mu głowę przyniósł panu swojemu na jajtaganie zatkniętą. Okrótny mściciel kazał ją wbić na dzidę i cztery mile nieść przed sobą, aa. do jakiegoś jeziora, leżącego na drodze, którą się udał z Grodna ku Zabłociowi, co dziś w Ludzkim powiecie; tam dopiero ią wrzucić do wody kazał. Dziejopis Bielski pamiętał jeszcze, ie blisko, tego miejsca, stał pomnik czyli słup murowany, w borze 2). Po takim postępku, który mienił bydź domierzeniem sprawiedliwości, ubliżonej mu przez Króla, gdy nie widział już nadziei pojednania się z nim, popuścił wodze nienasyconej mściwości swojej nad osobami, do których miął jakie nieukontentowanie. Raz już przelana krew wzbudziła w nim wściekły zapał: obleciał swoję dobra litewskie, zabrał co mógł najlepszego, ząciągnął ze dwa
---------------------
1) Pałac Zabrzezińskiego leżał na przeciw Zamków, tam, gdzie była warownia Krzyżacka Nowe-Grodno Neu Garthen zwana, nie daleko dzisiejszego klasztoru XX. Franciszkanow.
2) Bielski str. 508 — 509.
Strona 24
tysiące łudzi, do swego żołdactwa; wszędzie po drodze napadał na domy obywatelów, sobie nieżyczliwych, lub przeniewierzonych, szczególnie w Województwie Nowogródzkiem, gdzie nieopisane okrócieństwa wywierał, pozbawiając mienia i życia mnogie znakomite osoby 1).
2011.
R. 1508. Zamiary niegodziwe.
Poczyniwszy takie szkody i bezprawia, dumny i okrótny Gliński, już nie jako prywatna osoba, ale jako panujący mocarz, zamierzył zawładać Kijowem i utworzyć sobie Xięstwo udzielne, któreby z dziedzicznemi posiadłościami jego domu, na Ukrainie i na Polesiu pińskiem rozlegle ciągnącemi się, stanowiło państwo, pod hołdownictwem Rossyi będące. Co większa, powziął zamiar zaślubić sobie Anastazyą Xięznę Słucką, wdowę po Symonie Jurjewiczu, którego przodek Włodzimierz Olgerdowicz, był Xiążęciem Kijowskim. Lecz ta czcigodna pani, bobaterka w bojach z Tatarami, wyraźną wzgardę dla zdrajcy ojczyzny imordercy współzoników swoich okazawszy, nie pozwoliła sobie ani wspomnieć o tem przełożeniu. Gliński, poznawszy próżne kuszenie się o Kijów i o rękę znakomitej Xiężnej, przybył do Mozyrza, gdzie zawarł skryte przymierze z Mengli-Gerejem; później
------------------
1) Kojałowicz p. 323 — 324.
Strona 25
na trzy tygodnie przed Wielkanocą, zjechał się w Głusku z posłami: Wielkiego Xiążęcia Bazylego, Iwanem Juriewiczem Szygonem Podzoginym i Woje wody Wołoskiego: Alexandrowym, z którymi zawarł nowe umowy i zaprzysiągł 1).
2012.
R. 1508. Działania buntownicze.
Takie kroki zaprowadziły doodkrytej wojny przeciw ojczyźnie: zapamiętały Gliński, nabrawszy kupy ludu zbrojnego najeżdżał dwory Królewskie, jedne podkupem, drugie mocą zagartywał i rabował, nie tak się mu jednak powodziło z warownemi grodami, ho gdy pokusił się o wzięcie Mińska, odpartym został; uderzył na Kleck, chciał opanować Owrucz i Żytomierz; lecz takoż nadaremnie; wyprawił brata swego Bazylego pod Kijów i tam opór niepokonany znalazł. Rzucił się przeto do nowego wynalazku: podburzać począł szlachtę ruską, obiecując im wielkie nadzieje i wystawując pewność utworzenia dla siebie Xięstwa Kijowsko-Ukraińskiego; temi złudzeniami przyciągał niemałą liczbę rycerstwa pod swoję chorągwie. Chodziło mu mocno o Słuck, dla nasycenia zemsty swojej nad Xiężna Anastazyą, która anim tak pogardliwie się obeszła. Obiegł zamek i doznał oporu ze strony bohaterki wieku owego, która nieustraszona po-
----------------
1) Karamzin T. VII. str. 14. Nota 29.
Strona 26
gróżkami potężnego rokoszanina, z dziwny odwagą i wytrwaniem bronić się postanowiła: bito z dział nieustannie do zamku, powtarzano szturm po szturmie do wyłomów, lecz wszędy obecność nieustraszonej wojowniczki, dodająca serca obrońcom, niweczyła najmocniejsze wysilenia się attakujących. W ostatku po wyczerpaniu wszystkich sposobów attakowania i fortelów, straciwszy niemało swoich ludzi; Gliński ze wstydem był odegnany od warowni; po czem okrócieństwa swoję wywierał nad włościanami do Xiężnej należącymi, których osady tatarskim sposobem powojował szeroko. Poznawszy w końcu nieodpowieduość sił zamiarom swoim, posłał do Moskwy prosząc o pomoc: Wielki Xiąże Bazyli przysłał mu Eustachego Daszkiewicza, zbiega Litewskiego z dwudziestą tysięcy Kozaków. Tym Indem poosadzał Turów, Mozyrz i inne zamki obronniejsze, które zdawna trzymał pod swemi rozkazami; sam, ściągnąwszy do kupy raców swoich i szlachty cokolwiek, napadał z kolei na Homel, Krzyczew i Orszę ale bez żadnego powodzenia. Po czem znowu obiegł Słuck i znowu z hańbą od murów tej warowni, przez waleczną niewiastę bronionej, odstąpić musiał. Ztamtąd poszedł kraj rabować i mordować obywatelów, którzy, albo go odstąpili, albo się łączyć z nim nie chcieli; posunął zagony swoje pod Nowogródek i
Strona 27
aż ku Wilnowi 1). Tymczasem nadeszła wielka wyprawa Rossyjska, pod dowództwem Xiążąt: Szemiaki, Odojewskich, Truheckich, Worotyriskich i innych tegoż kroją odstępców, co Gliński; jedni wojowali Smoleńską prowincyą, drudzy posunęli się ku Berczynie, inni przebywszy tę rzekę ku Wilnowi zmierzać zdawali się. Wielki Xiąże wyprawiał oddziały po oddziałach im na pomoc, gdyż mu nadzieję uczyniono, zawojowania Całej Litwy w przeciągu tego lata. Zalały przeto wojska Rossyjskie prawie całą Białoruś; Xiążęta Druccy poddali się dobrowolnie, takoż Xiąże Michał Mścisławski, potomek Jawnuta Gedyminowicza. Bobrujsk zdobyto szturmem przed Zielonemi Świątkami. Orsza się jednak oparła usilnym przedsięwzięciom nieprzyjaciół (2); tu był kres właśnie ich powodzeń.
2015.
R. 1508. Bitwa pad Orszą.
Już Gliński służył pod sztandarami Rossyi, opuszczony po większej części od stronników swoich, którzy, poznawszy mylne nadzieje w utworzeniu Xięstwa Kijowskiego, widzieli, że całe działanie jest na korzyść Wielkiego Xiążęcia Bazylego, zrzekli się pomagania obcemu mocarstwa; pozostali sami Kozacy i cokol-
--------------
1) Bielski str. 509
2) Karamzin T. VII. str. 14 — 15 Nota 31 — 32.
Strona 28
triek drobniejszej szlachty. Stopniowie i to wojsko się rozwiązało; buntownik został prawdziwym zbiegiem. Jednakże co on zdziałał, było klęską niemałą dla Litwy i Król był tym winniejszym w tej mitrze, iż, mogąc wcześniej zapobiedz złemu, kiedy miał wojsko za lewym brzegiem Dniepra, upuścił porę; albo mniej uczciwym, a w polityce zwyczajnym sposobem, mógłby kazać uprzątnąć złego człowieka ze sceny świata tego. Jakkolwiek bądź, trudno Zygmunta usprawiedliwić, który zbyteczną opieszałością w sprawie oskarżenia Glińskiego, czy niechcąc splamić siebie, tajemną karą dość jeszcze w tym wieku zwyczajną, zostawił czas i możność zbrodniarzowi popełniania zgrozy po zgrozie. Ojczyzna znalazła się w niebezpieczeństwie, prowincye ruskie w zniszczeniu, powaga władzy najwyższej w upadku. Trzeba było monarchy z takiemi zdolnościami, z tak mocnym charakterem, stałością umysłu i szczęściem, jakim był Zygmunt, żeby okolicznościom tak zgubnym, tak smutne rozwiązanie rokującym, z taką łatwością koniec położyć. Właśnie w tuj porze, gdy Gliński całą siłę wojska Rossyjskiego zpod Orszy poprowadził pod Mińsk, aby zdobywszy to miasto warowne ułatwić posunięcie się na Wilno, doszła go wiadomość, ze przodowe zastępy Królewskie, pod dowództwem Mikołaja Firleja Hetmana Koronnego, zbliżały się ku środkowemu Dnieprowi, to jest: w okolice Mohilewa.
Strona 29
"Wraz za tem dowiedział się, że Król 4 Maja opuścił Kraków i ciągnie sam na czele innego wojska. Posłał więc po posiłki do Moskwy. Aż tu odbiera uwiadomienie: że Król z wojskiem koronnem przeszedł Brześć i pod Nowogródkiem połączył się z Litewskiem. Natychmiast Gliński opuścił oblężenie Mińska i cofnął się do Borysowa, dalej poszedł ku Orszy, tam wzmocniło się wojsko Rossyjskie, przybyłą armiją pod do wództwem Bojara Jakóba Zacharewicza i Xiążęcia Sczenia. Lecz i Królewskie zastępy tuż nadchodziły; to ukazanie się ich niespodziane przejęło trwogą wodzów Rossyjskich, że mimo przełożeń Glińskiego, aby stawili czoło Królowi, przeszli z pośpiechem Dniepr pod Orszą; osadzili brzeg lewy rzeki ludem zbrojnym, a sami o milę dalej rozłożyli się obozem w miejscu dogodnem. Król stanął 13 Lipca, pod Orszą na obozowisku nieprzyjacielskiem i wraz kazał próbować przeprawy przez Dniepr. Rossyanie skupili się na punkta zagrożone, tym czasem wyżej jazda Królewska na dwóch miejscach rzekę wpław przebyła i uderzyła wraz na stanowisko strzegących lewego brzegu, właśnie kiedy ludzie obiadem się posilali. Uderzono na trwogę w głównem stanowisku nieprzyjacielskiem, tuż nad Dnieprem będącem, to odciągnęło lud rozstawiony nad brzegiem zaprzeczający przeprawy, przeciw samej Orszy; Król, postrzegłszy wzmagającą się rozprawę,
Strona 30
której obrót rokował całą pomyślność, kazał co najprędzej mosty naciągać na rzece, gdzie jej brzeg lewy ogołocił nieprzyjaciel z obrony. Sam tymczasem wypadł z obozu z przyboczną strażą swoją i doborem jazdy, rzucił się z koniem do rzeki i stanął z potężnym posiłkiem sczęśliwie na drugim brzegu; Tym czasem piechota zaciągnęła łodzie i po mośćie za Dniepr się przeprawiła; nieprzyjaciel wzięty we dwa ognie, lubo się uporczywie bronił w miejscach zakrytych i po nizinach, pokonanym w ostatku został po walce przewlekłej. Dzień się już schylał ku wieczorowi, poprzestano przeto pogoni, za uciekającymi w lasy Rossyanami. Całe wojsko w szyku bojowym i z ostróżnością nad lewym brzegiem Dniepra dnia oczekiwało. Król miał dość zatrudnienia w ściągnieniu ludzi swoich rozbiegłych to w pogoni, to na rabunki po różnych stanowiskach nadbrzegowych nieprzyjacielskich, zajmował się sam ustawieniem oddziałów aż do północy, i aż o tej porze powrócił po moście do obozu i przyjął w namiocie swoim posiłek. Za dnia rozświtem robiono przygotowanie do uderzenia na główny oboz nieprzyjacielski. Gliński doradzał znowu wodzom Rossyjskim, aby wystąpili do bitwy stanowczej lecz oni podobno stosując się do danych sobie instrukcyi od Wielkiego Xiążęcia, nieśmięli nic przedsięwziąć, naradzali się w tę porę, kiedy nad Dnieprem ich wojska część znaczna niebędąc wspieraną, klę-
Strona 31
skę odnosiła pod Orszą. Tytnczaiem w nocy ludzie sami i bez rozkazu obóz podjęli, uciekać poczęli z pośpiechem, a za nimi i buntownicy Litewscy; tak więc przednie czaty Królewskie na samym ranku znalazły oboz nieprzyjacielski próżny, i w nim wiele porzuconych sprzętów, bydła i zasobów. Na radzie wojennej u Króla postanowiono, niegonić za nieprzyjacielem, po drogach lesistych, zepsutych i niepewnych. Król przeto z wojskiem poszedł prosto pod Smoleńsk i pierwszego dnia Sierpnia zatoczył obóz pod murami miasta Nieprzyjaciel stanął pod Starodubiem 1). Inne oddziały Rossyan, krążąc koło Krzyczewa i Mścisławia takoż zwinęły się na powrót ku swoim granicom.
2014.
R. 1508. Powrót X. Ostrogskiego. Przybycie Glińskiego do Moskwy.
Sczególne wydarzenia w tymże czasie, lub jemu bliskim zaszłe, zasługują Ostrogskiego na wspomnienia. Xiąże Konstanty Ostrogski, Hetman Litewski, któregośmy widzieli w pojmaniu w Rossyi, od czasu bitwy pod. Wedroszą. ( §§ 1955. 1954 ), męczony srogiemi więzami na ręku i nogach, aż do przyprawienia o kalectwo, w końcu odesłany na więzienie do Wołogdy, tam został uzdrowiony przez pobożnego kapłana, nazwanego po zgonie: Święty Dymitr Prydueki; po czem zmuszony, dla chleba, służyć Wielkiemu Xiążęciu, okazał niemało zasług w wojnach
-----------------
1) Bielski str. 510 — 511.
Strona 32
przeciw Tatarom Kazańskim; po śmierci zaś Jana, wpadł jakoś w roku 1506. w niełaskę u Bazylego, z której zaledwie przez wstawienie się Metropolity Symona i wyższego duchowieństwa potrafił się uratować; gdy nowe nieszczęście mu zagrażające, zmusiło do szukania ucieczki do Litwy, co uskutecznił na początku roku 1508 i wnet służył pod sztandarami Królewskiemi przeciw Rossyi 1). Tak więc, kiedy Litwa poniosła srogie rany przez rokosz Glińskiego, w którym traciła niepośledniego rnęża w radzie i w boju, w osobie dumnego Michała Glińskiego; sczęście sprowadziło jej na powrót dzielnego wodza. Gliński w obecnej opowiadaniom naszym epoce, nieunoszony nieprzyiaciel Króla i ojczyzny, ten nieugięty buntownik, z obozu pod Starodubiem przybył do Moskwy i był, jak za zwyczaj łaskawie przyjęty, fetowany u dworu, obdarzony kosztownemi futrami, ubiorami na koni, końmi i innemi kosztownościami; otrzymał przyrzeczenie nadania wiecznem prawem obszernych posiadłości z miastami. Bracia jego byli na ten czas jeszcze w Mozyrzu, skarby, ludzie i znakomitsi stronnicy, Xiążęta: Dymitr Żyiemski, Jwan Ozerecki, Andrzej Łukomlski i kilku innych w Poczapie. Na zasłonę tych miejsc i Turowa, wyprosił Gliński oddzielne wojsko, które Bazyli wnet posłał, pod
----------
1) Karamzin T. VII. str. 12. Nota 24.
Strona 33
dowództwem Xiążęcia Nieświeżskiego, złożone z Haliczan, Kostromczykow i Tatarow, z niem się i sam Gliński wyprawił.
2015.
Tymczasem Król Zygmunt, odciągając zpod Orszy ku Smoleńskowi, jakeśmy na mienili, oddzielił część wojska, którą z Mikołajem Firlejem i Konstantym Ostrogskim wyprawił na wojowanie w granicach Rossyjskich; lecz ci wodzowie, dla jakichś nieporozumień pomiędzy sobą, niewiele co wskurawszy powrócili do swego kraju 1). Oddziały podjazdowe zpod Smoleńska chodziły też pod Dorohobuż, Białę, Toropec i inne miejsca tym przyległe. Rossyauie odmienić przymuszeni byli działania swoje, zaczepne na odporne. Xiążęta Starodubowski i Szemiaka powinni byli strzedz Ukrainy, Jakób Zacharewicz otrzymał polecenie bronienia Wiaźmy. Xiąże Daniel Sczenia szedł do Toropca, których stron mieszkańcy zaprzysięgli poddaństwo Królowi. Temu ostatniemu wodzowi udało się zawładać tem miejscem 4 tego Września 2). Hetman Kiszka wojował okolice Wiaźmy: on, posłyszawszy o licznem wojsku, przeciw sobie ciągnącem, posłał z uwiadomieniem do obozu królewskiego i prosił o posiłki. Król wyprawił Firleja
---------
1) Bielski str. 511.
2) Karamzin T. VII. str. 15 — 16. Nota 34.
Strona 34
z doborną jazdą polską; lecz, nim ten nadciągnął, nieprzyjaciel się cofnął, i lubo śmiało Hetman: nacierali, nie mogli prócz zasobów, nic więcej dogonić. To gdy się dzieje, niespodzianie trafiają na potężne wojsko, pod sprawą samego wodza Jakóba Zacharewicza będące. Jednakże niepodobna było przyjśdź, do działania: ponieważ na pierwszem spotkaniu przodowe zastępy, złożone z Litwinów, pierzchnęły. Hetmani przez to nie tracąc serca, lubo ze zmaiejszonemi siłami, postanowili pójśdź do attaku; lecz i nieprzyjaciela takaż sama trwoga ogarnęła: gdyż nie dostał na miejscu i poszedł w ucieczkę 1). Wyprawa takoż Glińskiego rozchwiała się podobno: gdyż o niej niema dalszej wzmianki w dziejach; tylko dociekać z domysłu wypada, że ściścieni stronnicy i bracia buntownika, wiele miejsc opuściwszy, przy warowniejszych ledwo się utrzymali. Przewaga więc i korzyść z tej kampanii została przy Królu, który samem sczęściem i odwagą w prędkim czasie zniweczył zamiary nieprzyjaciół, przeciw Litwie wymierzone: wyparł ich z granic swojego państwa i zaniósł zniszczenie w ich własne kraje; chociaż to czynił z oziębłością, rządzony umiarkowaniem i przychylnością do ludzkości, którą osczędzać miał zawsze
--------------
1) Bielaki 1 c.
Strona 35
za najpierwszą dla siebie powinność; wszystko przeto powiodło bez wielkiego krwi ludzkiej lewu.
2016
R. 1508. Wzajemnapotrzeba pokoju.
"Tak wyraźne powodzenie Króla, którego i osobiste przymioty i waleczność i dobór wodzów poznano zbliska, niedawały się zapowiadać ochoty w Rossyanach, do dalszego sczęścia próbowania. Jednakże Gliński ożywiał, ile mógł, nadzieję znisczenia ojczyzny swojej: miał jeszcze pełne złota szkatuły, utrzymywał kilka tysięcy jazdy na żołdzie swoim, dzierżał warowne grody w posiadłościach swych ukraińskich, obiecywał Krymskim Tatarom złote góry. Atoli ci się na samprzód obejrzeli na próżność urojeń tego zbiega; najechali jego dobra w głębszej Ukrainie i srodze powojowali, zburzywszy Glińsk. Wtedy on podał nowe projekta Bazylemu: skutkiem czego zaszły negocyacye z Tatarami Zawołżańskimi i Nogajcami: poseł Wielkiego Xiążęcia, Tatar Temir, jeździł z podarunkami do tych ostatnich, przekładając im potrzebę uderzenia na Litwę, kiedy i Rossya powtórne działanie rozwinie. Wzywał rozsypane hordy zawołżańskie, będące pod rozkazami Assana i innych synów Jamgurczaja i Massy do spólnictwa tego przedsięwzięcia, przekładając im sposobność pomsczenia się niesprawiedliwości domierzonych nie-
Strona 36
gdyś Szych-Achmetowi i jego Murzom. Co większa sam ów poseł uręczał o niezawodności powodzeń, sam się ofiarował za przewodnika} wyobrażał śliskie położenie Króla Zygmunta. Lecz Tatarzy, świadomi o wszystkiem, świadomi nawet o sprzymierzenia się Mengli-Gereja z Królem i o jego działania przeciw Glińskiemu, którego już obietnicom nie wierzono, na żadne się przedsięwzięcie nie dali nakłonić. Te wszystkie okoliczności, gdy się stały przedmiotem zimnej rozwagi w gabinecie Bazylego; gdy się obejrzano, że u Tatarów trudno będzie przepłacić hojność Króla, mającego skarb zamożny w gotowiznę; gdy postrzelono jak prędko fakcya Glińskiego upadła, za zbliżeniem się Króla na czele wojska; omamienie wyobrażane przez ludzi przeniewierczych, za jednym razem, jakby za ukazaniem laski czarnoxięzkiej, zniknęło. Gliński, niestraszny już w ojczyźnie swojej obywatelom, tracił jednego po drugim z pomocnikow swoich; mniemane posiadanie xięstw udzielnych w Kijowszczyźnie, lub na Wołyniu, rozbiło się o mury warowni, do których szturmował bezskutecznie; słowem: wszystko, co było za nim, przeciw niemu się oburzyło, jak jego własne sumnienie. Chełpliwość, złośliwie powzięte zamiary i zdrada najniegodziwsza stały w oczach Wielkiego Xiążęcia, obok Michała Gluiskiego, oddanego wzgardzie. Potrzeba więc zbliżenia się
Strona 37
z Królem do zgody, pokazała się nieodzowną. Uradzono przeto wysłanie gońca do obozu pod Smoleńskiem, z grzecznym listem do Króla, którego Bazyli błagało zawieszenie broni i przysłanie posłów z pełnomocnictwem do zawarcia stałego pokoju 1). Król Zygmunt, skłonniejszy do pokoju, niżeli wojny, przez własny sposób myślenia, niebył od tego daleki, pora też roku spóźniona radziła dać wojsku wytchnienie. Królowa Helena, uwiadomiona o tych okolicznościach, pisała do brata Bazylego, z prośbą, aby przybliżył pokój, tyle pożądany dla dobra ludzkości. Jakoż niebawnie przybyli do Moskwy pełnomocnicy Litewscy: Stanisław Hlebowicz Wojewoda Witebski, Jan Sapieha Kanclerz Litewski i Wojciech Narbutt herbu Trąby, starosta Przewalski. Przyjęci uprzeymie i spaniale podejmowani, znaleźli jednak niemało trudności w traktowaniu: dziesięć razy byli u Wielkiego Xiążęcia na posłuchaniu, dwa razy zapraszani do stołu; w końcu po wielu zawad pokonaniu i po długich sporach na dyplomatycznych posiedzeniach z bojarami radnymi, stanęło przymierze, tak nazwanego, wiecznego pokoju, na warunkach następnych: "Zygmunt i Bazyli, mieniąc się w niem braćmi i swatami, obowiązali się żyć w miłości, sprzyjać sobie i dopomagać wzajemnie
----------------
1) Bielski 1. c.
Strona 38
przeciw każdego nieprzyjaciela, oprócz Mengli-Gereja i takich zdarzeń, w których wykonanie tego warunku będzie niepodobnem ( przez to więc samo, ten warunek został zniweczonym ). Król utwierdzał dla Rossyi wszelkie zabory za Wielkiego Xiążęcia Jana poczynione, dla sług zaś Monarchy Rossyjskiego, Xiążąt: Szemiakow, Starodubowskich, Trubeckich, Odojewskich, Worotyńskich. Przemyślskich, Nowosielskich, Bielawskich, Massalskich, wszystkie ich posiadłości ziemne z miastami odstąpił. Za to Bazyli obowiązał się nie wtrącać do Kijowa, Smoleńska i innych własności Litewskich. Dalej powiedziano w traktacie; że Wielki Xiąże Razański Iwan Iwanowicz ze swojem Xięstwem należy do Rossyi; że kłótnie między poddanymi pogranicznymi państw obu powinny bydź roztrząsane przez sędziów zobopolnych, przysięgłych, których wyroki mieć będą moc zupełną; że dla posłów i kupców państw obu droga będzie zawsze otwarta i swobodna, mogą jeździć i handlować, jak się im podoba 1).
2017.
R. 1508. Glińscy.
Monarchowie traktujący nie chcieli o Glińskich uczynić żadnej wzmianki w tem przymierzu; lecz ich los został rostrzygniony; Bazyli uznał Turów i Mozyr za własność Królew-
------------------------------------
1) Karamzin T. VII str, 18 — 19,
Strona 39
ską, obiecując nie przyjmować nadal w Rossyi zbiegów tego rodzaju. Wzajemnie Król pozwolił Glińskiemu z braćmi, wynieść się za granicę, jakby karząc tę całą rodzinę wygnaniem. Obaczymy wkrótce ile ten buntownik począł bydź niebezpiecznym dla obu Monarchów. Jakoż w rzeczy samej, w czasie traktowania pełnomocnicy odebrali uwiadomienie od swego dworu; że schwytanym został jakiś powiernik Michała, używany za narzędzie do wielu zbrodni, który miał wyznać: że Glińscy nie mniej są niewierni i względem Rossyi, ponieważ na przypadek dojścia przymierza pokoju, zamyślają z ludźmi swoimi udać się w stepy i ztamtąd wypadać i rozbijać w granicach, państw obu. W skutek czego pełnomocnicy, ostrzegłszy gabinet Moskiewski o tem, z dokładem, że kiedyby wojsko Królewskie pokazało się na pograniczu, prosto uganiając się za buntownikami, aby nie było podejrzenia o chęci złamania rozejmu. Jeżeli zaś Glińscy pójdą do Rossyi, przeszkadzać im tego Król nie każe 1). Gdy tę rzecz przełożono Wielkiemu Xiążęciu, on napisał do Króla, że wojska przeciw Glińskim wysyłać nie będzie potrzeby: ponieważ jemu jest wiadomo, że oni przybędą do Moskwy, bez rozpoczynania nowych krokow nieprzyjacielskich. Razem też posłał list do
----------------
1) Kojałowicz p. 325.
Strona 40
Glińskiego, przykazując mu niezwłoczne przybycie do stolicy Rossyjskiej. Już po zawartem przymierzu pokoju, jakkolwiek niekontent z tego Michał Gliński wyprawił się do Rossyi, z nim wyjechali bracia jego Dymitr i Iwan, Xiążęta: Iwan Ozerecki, Iwan i Bazyli Zyżemscy, Andrzej Drucki, Jan Kozłowski i Bazyli Memcza; Szlachta Litewska: Andrzej i Piotr Drozdowie, Symon Alexandrowicz z synami Michałem i Borysem, Michał Gagiń, Mikulski Pisarz Królewski, Piotr i Teodor Fursowie, bracia, Jan Matów, Sczęsny Demenia, Izmael Tur, Jachowicz, trzech z familii Krzyżynow. Im wszystkim były nadane ziemie i włoście, między innymi Jan i Bazyli Glińscy otrzymali Medynię, Michałowi dano Jarosławiec i Borowsk 1). Wszakże w niebawnym czasie wielu z tych emigrantów i ludzi wojennych powróciło do Litwy; w liczbie których Eustachy Daszkiewiczna czele dwiestu rycerstwa przybył do Drucka; im Xiąże Konstanty Ostrogski wyjednał u Króla przebaczenie 2).
2018.
R. 1508. Napad Tatarów.
Zaledwie się rozwinęło traktowanie o pokój z Rossyą, kiedy rabownicy Przekopscy, porabowawszy na Ukrainie Ros-
-----------------
1) Karamzin Nota 40.
2) Bielski str. 512.
Strona 41
syjskiej, jakeśmy już namienili, chcieli korzystać takoż z zatrudnień Króla wojennych; w tym celu trzema szlakami wpadli w granice Litewskie. Część ich znaczną rozgromił przeważnie Xiąże Ostrogski, mając oddział wojska gotowego pod Druckiem rozłożony. Drugą część dowódzca Kozaków Litewskich Polus napędził, już, na odwrótnem iściu, rozbił i łupy odebrał. Część trzecia spotkała się pod Słuckiem z półkiem piechoty zaciężnej, prowadzonym przez Rotmistrza Morawina, który pod zasłoną taboru swego, porządnem natarciem uderzył na Tatarów i strzelbą ognistą zadał im klęskę, ze porzuciwszy zdobycz, uciekać poczęli. To widząc z wieży zamku Słuckiego, Xiężna Anastazya, siadła na koń, wyciągnęła na czele jazdy swojej i dokonać zwycięztwa pomogła. Król, powracający już z obozu zpod Smoleńska, dowiedział się o tych powodzeniach, i za przybyciem swojem do Wilna 12 Listopada, złożył uroczyste Bogu dzięki, za zwycięztwa nad nieprzyjaciołmi, które powtórzono po wszystkich świątyniach państwa 1). Tak więc, pierwszy okres panowania Zygmunta odznaczył się wielu opusczeniami, zwyczajnemi po części władzcom z familii Jagellońskiej, których następstwa rokowały niemałe niebezpieczeństwa, dla Litwy; ale też po-
----------------
1) Bielski str. 512.
Strona 42
wodzenia w pokonaniu przeciwności okryły świetnością i sławą młodego Króla i przyniosły wysoki zasczyt orężowi wojsk jego; co tem chlubniejszą jest rzeczą, że dama znakomitego stanu zakończyła szereg zwycięztw tej epoki z orężem w dłoni.
ROZDZIAŁ II. LATA POKOJU Z ROSSYĄ.
2019.
R. 1509. Ratyfikacya przymierza. Sejm.
Około półowy Stycznia, roku 1509 przybyli do Wilna Wielcy posłowie Rossyjscy: Namiestnik Nowogródzki Bojar Dawydow; Koniuszy Wielko Xiążęcy, Bojar Iwan Czeladin, Łowczy nadworny Michał Klapik Jaropkin; Dziak Niceta Huta Mokłokow. Orszak ich składał się ze trzystu osób rycerskiego i innego stanu ludzi, przeznaczonych do przydania wystawy i wspaniałości poselstwu, którego świetność przewyższała to wszystko, co w podobnem zdarzeniu za Wielkiego Xiążęcia Jana, widziała stolica Litewska. Król złożył sejm narodowy w Wilnie nadzień 18 tegoż miesiąca. Na nim zaszła
Strona 43
ratyfikacya przymierza pokoju zawartego w Moskwie. Nie byłoby wprawdzie wiele pociechy z tego, gdyby nie uwolnienie jeńców wojennych od bitwy jeszcze pod Wedroszą, w ostatniej nędzy i ucisku trzymanych, jeżeli który dożył tej pory; w istocie wielu musiało życie zakończyć gdyż dzieje prócz Lutawora Chreptowicza, Grzegorza Ostyka i Grzegorza Bartoszewicza, nikogo z przedniejszymi osób nie wymieniają. Rossyjskich jeńców rycerskiego stanu ośmdziesięciu Król uwolnił, którzy razem z posłami swymi odjechali do Rossyi. Zresztą długi przeciąg czasu w nieprzyjaźni między mocarstwami obiema upłyniony zatamowanie stosunków handlowych i ustawiczne zajścia między obywatelami nadgranicznymi, tak uciążliwe i niebezpieczne czyniąc dotąd ich położenie, gdy zniesione zostały: radości powszechnej dla mieszkańców państw obu stały się przyczyną 1). Na tymże sejmie rozbierano przewinienia stronników Glińskiego, którym złagodzono karę, odbierając tylko możność bydź nadal szkodliwymi, przez wzgląd, że buntownicy, za granica będący, mogliby wzniecić za ich pośrednictwem nowe jakie fakeye wewnątrz państwa. W skutek czego Jana Gasztolda, Podskarbiego Litewskiego i brata jego Michała, Koniuszego Litewskiego, ze
-----------------------
1) Bielski str. 512. Karamzin Nota 40,
Strona 44
trzema jego dworzanami, odesłano do Zamku Trockiego na więzienie; innych mniej winnych, lub mniej znaczących pooddawano na porękę i pod dozór słusznym i zaufanym obywatelom 1). Rozbierając sejm dalsze rzeczy, z powodu buntu Glińskich zaszłe, ogłosił wyrok: aby nadal nie tylko powrotu im do ojczyzny nie dozwalać, ale nadto samo nazwanie ich familijne wyglozować z listy obywatelskiej i wywołać nazawsze z ojczyzny. W jakowym celu postanowiono: że ci, którzy z tego domu imienia pozostali w kraju, lubo nienależeli do fakcyi proskrypcyi podlegających osób, powinni nazwisko Glińskich przemienić na Lichodziejskich, z zatrzymaniem tytułu Kniaziów. Dobra po buntownikach na skarb zabrane były niemałego znaczenia: po jednym Michale Glińskim w samych tylko powiatach: Wileńskim, Lidzkim, Wołkowyskim i Nowogródzkim wynosiły do trzech tysięcy chat włościańskich. Na Podlasiu Mazowieckim Rajgrod i Goniądz, jego obszerne majętności, przeszły na tymże sejmie w posiadłość Mikołaja Radziwiłła, wraz z laską Marszałkowską, zawakowaną, od śmierci Zabrzezińskiego. Coż dopiero w Płaszczyznie i na Ukrainie? gdzie całe prawie powiaty do Glińskich należały. Co się zaś tycze Gasztoldów, tym Król po niejakim czasie i
------------------
1) Bielski 1. c.
Strona 45
dobra i łaskę swoję przywrócił, za wstawieniem się pierwszych urzędników państwa 1), jak to na swojem miejscu obaczymy. Niemałego znaczenia rzeczą był, w tymże czasie Sobór Biskupów Ruskich pod przewodnictwem Metropolity Józefa Sołtana, otworzony pod tąż datą, co i sejm: składali go oprócz Metropolity Biskupi: Włodzimierski i Brzeski Wassyan, Smoleński Warsonofiusz, Łucki i Ostrogski Cyryl, Połocki i Witebski Eufemiusz, Turowski i Piński Arseniusz, Przemyślski Antoni, Chełmski Filaret 2).
2020.
R. 1509. Nieporozumienia.
Jakkolwiek korzystnem dla Rossyi było wzmienione przymierze, rzetelno w dotrzymaniu jego warunków niebyła zachowaną z jej strony. Burdy nadgraniczne nie przestały w zupełności: zbierały się bandy chłopstwa ruskiego, które, przekradając się lasami za łańcuch straży pogranicznych, napadały na wsie i domy obywatelskie, w przedziałach Litwy będące, rabowały, zabijały i znikały w leśnych kryjówkach. Od tych burd sprawców poszło przezwanie chłopów Rossyjskich u nas Burdakami czyli Burłakami. Postrzeżono, że rząd tameczny obojętnem patrzał okiem na te zbojectwa. Obok te-
---------------------
1) Stryjkowski str. 698 — 699. Kojałowicz p. 335.
2) Sczegółową o tem wiadomość odsyłamy do Dodatku I
Strona 46
go dowiedziano się, że niektórzy więźniowie Litewscy zatajeni byli, czy za umarłych ogłoszeni, gdy tymczasem po miejscach odległych trzymano ich w wielkiej nędzy Rząd Litewski musiał mocne przełożenie w tej ostatniej rzeczy uczynić: gdyż poseł nadzwyczajny Królewski, Stanisław Dowgierd, otrzymał pozwolenie objechać miejsca rozmaite w Rossyi, w celu wyszukania jeńców; co on, z niezmordowanem staraniem dopełniając, odkrył wielu, tych niesczęśliwych, przez rozmaite prywalne osoby zatrzymanych. W materyi znowu pogranicznych nieporozumień, gdy rzeczy za daleko zachodziły, Król znalazł potrzebę wysłania osobnych posłów: Mikołaja Radziwiłła, Marszałka Litewskiego, Wojciecha Kłoczkę i Bohusza Bohomatczyna, Pisarza Litewskiego. Oni domagali się nisczenia warunków przymierzaj a mianowicie wydania wszystkich poddanych Litewskich; zatrzymanych w Rossyi; ukrócenia swawoli burłackiej; tem zaś wyraźniej mówili za tem, że ze strony Litewskiej w niczem umowom nie ubliżono, ani jednej osoby z jeńców nie zatrzymano, ani łotrowań poddanym nie dozwolono. Bazyli na to odpowiedział: "Jacy jeńcy? Czy chcecie wydania Glińskich? tych nie mogę opuścić: ponieważ oni na zasadzie przymierza, dobrowolnie uwolnieni byli do Rossyi, i tu się przenieśli." Odpowiedziano: ze nie o to rzecz idzie: Król pragnie tylko wydania za ta-
Strona 47
jonych jeńców wojennych przez osoby prywatne, których Dowgierd, za pozwoleniem rządu wyśledziwszy, odebrać nie mógł: to jest: Mikołaja Hlebowicza 1), niektórych z milicyi Kijowskiej i zaciężnych Niemców, utrzymanych jakoby pod pozorem, że nie wszyscy jeńcy Rossyjscy z Litwy odesłani byli. Oprócz tych, należy uwolnić osoby poniewolnie przez Michała Glińskiego do emigracyi wciągnione i jak więźnie utrzymywane przez niego: mianowicie Teodata Glińskiego i Andrzeja Kromskiego. Wielki Xiąże, niezaprzeczając temu, nawzajem zapotrzebował wydania dam niektórych, do rodzin emigrantów należnych: jako to: matkę Xiążęcia Druckiego; żony: Xiążęcia Ozereckiego i Jakóba Iwaszenkowicza. Co do burd pogranicznych obojętna była takoż odpowiedź. Król rozważywszy skutki poselstwa swojego, wniósł nie bez zasady, że Wielki Xiąże szuka tylko powodów do nieporozumień, któreby przymierze zerwać mogły: gdyż wiedział, ile Glińskich wpływy na radę bojarską miały znaczenia. Nie życząc zaś sobie tego wobecnym stanie rzeczy, umyślił umiarkować, ile
-----------------------------------
1) Kojałowicz p. 556, nazywa go po imieniu Mikołaj: w tem albo jest omyłka, albo jak podobnie; do prawdy o innym Hlebowiczu, nie synie Jerzego jest mowa: bo ten już nie żył, jakeśmy widzieli wyżej §§ 1962, 1968. Podobno, że się rzecz ta odnosi do Syna Stanisława, Wojewody Potockiego, mającego takoż imię Mikołay, wziętego w niewolą przy inney okazyi nie pod Wedroszą.
Strona 48
bydź mogło z honorem, swoje żądania. Wysłał przeto! w nadzwyczajnem poselstwie, Starostę, Przewalskiego, Wojciecha Narbutta i Strażnika nadgranicznego, Województwa Wileńskiego, Grzegorza Hromykę. Ci w obszernem rzeczy wyłusczeniu przełożyli Wielkiemu Xiążęciu: jak sumniennie Król Zygmunt przykładał się do spełnienia wszystkich warunków przymierza, nawet i tego, co się do nich ubocznie ściągać mogło. Co się zaś tycze dam rekwirowanych, tym nie było i nie ma przeszkody do udania się do Rossyi, byleby same chciały; ale przeciw ich woli niepodobieństwo używać przymusu: albowiem toby się sprzeciwiało wolności osobistej, w narodzie Litewskim prawami uświęconej. Wszelako Król wyszłe te damy do Połocka, gdzie rząd Rossyjski przez posłów swoich, będzie mógł z niemi pomówić, albo je zabrać, jeżeli się dobrowolnie na to zgodzą. Ponieważ zaś Król tak szczerze i otworzyście postępując, na wzajemność, ze strony Wielkiego Xiążęcia liczyć ma prawo, przeto słusznie się domaga uwolnienia jeńców, jeszcze do powrotu należnych. Nie wiele przecież skutku miały te grzeczne przełożenia: Bazyli, dzikich rad powierników swoich powodowany natchnieniem, ani ocenić tego, ani się poznać na godności własnej nie umiał. Rzeczy po większej części zostały podawnemu 1).
---------------------
1) Kojałowicz p. 335 — 337.
Strona 49
2021.
R. 1510. Upadek Pskowa.
To samo niewyrozumienie prawdziwego interessu państwa, ta sama ciemna polityka, wywróciły Rzeczpospolitą Pskowską, którą Jan oszczędził i której zachowanie doradzały zgubne skutki dla Rossyi spowodowane upadkiem Wielkiego Nowogrodu. Jakoż Pskow stał się był po tej katastrofie ważnem dla handlu północnego miejscem, gdzie każdy uczciwy przemysł znajdował wolne działanie, gdzie każdy handlarz krajowy lub zagraniczny pewny był wolności osobistej, ani nawet zajścia wojenne Rossyi z Litwą nie miały szkodliwego wpływu na obroty handlowe. Pskowscy obywatele przyszli do stanu zamożności, zazdrość po całej Rossyi wzbudzającej, prawa i swobody hamowały urzędników publicznych zdziercze zamiary; jeden był tylko przykry urzędnik z ramienia Wielkiego Xiążęcia, którego wdawanie się do rządu było prawem określane, Xiąże Repnia Oboleński, jakkolwiek chciwy zdzierstwa; jakkolwiek nienawidzimy; lecz przez długie nawyknienie z jednej, przez nasyt bytu swojego z drugiej strony, znośnym się stawał. W obecnej porze, czy to przez obawę aby Pskowianie, znęceni gospodarczym rządem i krzepką potęgą w Litwie nowego władzcy, nie zechcieli przypomnieć dawnych stosunków swoich z tym krajem, czy, jak mniema dziejopis Rossyjski, przez pro-
Strona 50
stą dążność do rozpostrzenienia samowładztwa i nad tą niewielką krainą, jeszcze niejako wolności dawnych Sławian północnych zażywającą; cokolwiek bądź, Bazyli bardzo słabych uchwyciwszy się powodów, jakoby z przyczyny niezgod wewnętrznych i kłótni z urzędnikiem Wielko-Xiążęcym, złamał przyrzeczenia, dane przez ojca swojego. Przybywszy do Nowogrodu, pod ubocznym pozorem, ściągnął tam przedniejszych obywatelów Pskowskich, których kazał uwięzić. Ogłosił zniszczenie obrad gminnych, kazał zdjąć z wieży dzwon sejmowy, odmianę formy rządu i bezwarunkową uległość swej władzy nakazawszy, wywrócił starożytną budowę wolności 27 Stycznia roku 1510. Pskowianie, podchwyceni niespodzianym sposobem, wszystko z uległością przyjęli i na domiar niesczęścia, opuścić byli przymuszeni rodzime progi i przenieść się po większej części w nieznane, dzikie strony Rossyi. Takim porządkiem, Wielki Xiąże Bazyli słynne miasto handlem, oświeceniem i rzemiosłami użytecznemi, ludny, wesoły i bogaty Pskow, dziedzinę niegdyś naszego Doumunta, za jednym razem obrócił w pustynię ponurą. Klęska tego miasta niezmiernie wiele szkody przyniosła kupiectwu w Litwie i uszczerbek w całym handlu północnym.
Strona 51
2022
R. 1510. Poselstwo Rossyjskie.
Nie mniej mylnej polityki dowody dał rząd Bazylego i względem mocarstw sąsiednich. powiemy to tylko, co się ściąga do naszego przedmiotu. Zachowały nam dzieje wiadomość, że gdy po zatwierdzeniu przyrnierza pokoju przez sejm Wileński i Króla, wielu kupców Litewskich wyjechało do Moskwy, dla kupowania futer i innych przedmiotów handlowych, trafił się z przygody nieprzewidzianej pożar w ich mieszkaniu, od czego rozszerzony ogień znaczną część miasta pochłonął. Wielki Xiąże, uwierzywszy złośliwemu doniesieniu, że to było skutkiem zdrady przybyłych cudzoziemców, kazał kupców rzeczonych jednych pościnać, drugich odrzeć z reszty ruchomości przez ogień osczędzonej, szkoda z tego powodu wynosiła czterdzieście tysięcy złotych tamtoczesnych 1), to jest: przeszło sześćkroć sto tysięcy dzisiejszych złotych polskich. Ten postępek spowodował wzajemne przytrzymanie kupców Rossyjskich, w Wilnie znajdujących się; jednakie ich osobom nic złego nie uczyniono; uwolnionymi nawet zostali po odstąpieniu zabranych im towarów 2). Te i inne okoliczności były powodem do przybycia poselstwa Rossyjskiego, spra-
---------------------
1) Bielski str. 512.
2) Karamzin T. VII. str. 41.
Strona 52
wowanego przez Bojara Michała Zaoharewicza i Dziaka Bazylego Trzeciaka Dołmatowa 1). Pokazało się jednak, ze nie tak chodziło o ustalenie pokoju, jako raczej o szukanie powodów do nowych kłótni: ich bowiem otwarte przełożenia zawierały narzekania na samowolność rządu Litewskiego, a mianowicie w krzywdach pogranicznym obywatelom dziejących się, w zatrzymaniu towarów kupcom Moskiewskim i w niewydaniu dam, do rodzin emigrantów należących. Lecz sekretnie wybadywali się oni, czy Królowa Helena niema skarg jakich na Króla, lub osoby rządowe; takoż starali się nakłonić Królową, do sekretnego znoszenia się z bratem, bez wiedzy rządu krajowego. Te skryte działania, lubo nieuszły baczności Królewskiej, zapewne przez samę Królową wyjawione, niechcącą się uniżać do nagannego szpiegowstwa i mającą takowe przełożenie za krzywdzące dla siebie, ponieważ w tem znaczeniu nasz dziejopis to opisuje; przecież Król Zygmunt polecił Janowi Sapiezie odpowiedzieć w treści następney: — "Jego Królewska Mość i cały świat postrzega wyraźnie, z przełożeń niniejszego i uprzednich poselstw Wielkiego Xiążęcia Bazylego Iwanowicza, że ga-
---------------------
1) O ich poselstwie zgodnie z Kojałowiczem świadczy Latopisiec Daniłowicza str. 203 — 294. Powrócili do Moskwy w Marcu.
Strona 53
binet Moskiewski wynajduje tylko błahe wybiegi, aby nie dozwolić ludom długo się cieszyć, niedawno zawarłem przymierzem wiecznego pokoju. Ponieważ rząd Rossyjski sam jest winnym wszelkich zaburzeń, jakie się dzieją nad granicą. Na dowód jednak, ie Król Jego Mość nic nie opuszcza, coby do wypełnienia słuszności należało, niezwłocznie posłowie jego przybędą do Moskwy 1).
2023.
R. 1510. Poselstwo Litewskie.
Jakoż w niebawnym czasie to przyobiecano poselstwo wzięło skutek: Stanisław Hlebowicz, Wojewoda Połocki, Wojciech Kłocz k o Marszałek nadworny, i Grzegorz Hromyka Pisarz Litewski; sprawowali ten obowiązek. Wielki Xiążę z uprzejmością ich przywitał i po niejakim czasie traktowania, zgodził się na wyznaczenie obustronnej Kommissyi pełnomocnej, na rozpoznanie i załatwienie krzywd obywatelow pogranicznych. To przecież niebyło szczerą chęcią rządu Rossyjskiego, ponieważ kommissya nigdy do skutku nieprzyszła. Co się tycze jeńców, już nie było żadnego w Rossyi, prócz Mikołaja Hlebowicza, którego, z wielka czcią wydano posłom. Teodat czyli Bohdan Gliński i Andrzej Kromski, nieżądali powracać do Litwy, dowiedli świadkami, że nie z przymusu, ale dobro-
------------------------
1) Kojałowicz p. 338 — 339.
Strona 54
Wolnie wyjechali z ojczyzny. W materyi dam, długie i żwawe spory się ciągnęły: posłowie obstawali przytem, że prawa krajowe bronią przeciw własnej woli wysyłać osoby za granicę, w niczem nieprzewinione, ponieważ w Litwie i pleć żeńska tych samych używa wolności, co każdy Szlachetny obywatel. Oni zaś nie mieli pełnomocnictwa na złamanie w tej mierze ustaw krajowych. Lecz gdy Bazylemu, chodziło wiele na dokazaniu swego, chociaż w rzeczy tak małej wagi, posłał w ślad za powracającymi posłami Litewskimi, swojego posła, z naleganiem koniecznem o wydanie dam. Król odpowiedział zacytowaniem praw narodu Litewskiego, tak świeckich, jako też duchownych, dowodząc, że w brew zwyczajom barbarzyńskich narodów, kobiety u nas nie są niewolnicami, mogą porzucać nawet mężów niedogodnych, a tem bardziej takich, którzy przez zdradę przeciw ojczyźnie ponieśli plamę na honorze. Z tem wszystkiem, stosownie do poprzedniej deklaracyi swojej, dozwala przysłać dwóch zacnych ludzi, którzyby damom przełożyli potrzebę wyjazdu do Rossyi, a w razie ich dobrowolnego przystania na to, bronnem niebędzie (1). Wzajemnie takoż było zadaniem ze strony Królewskiej, aby dozwolono powrócić do Litwy, żonom Xiążąt Boratyńskiego i
------------------
(1) Karamzin Nota 80.
Strona 55
Sapiehy, nie wiemy z jakiegopowodu i jakim sposobem zatrzymanym w Rossyi poniewolnie: one aż w roku 1512 okupione bydź mogły przez mężów
2024.
R. 1510. Wspomnienie prawodawcze.
Przed zajściem rzeczy w dwóch paragrafach poprzednich opowiedzianych sejm walny w Piotrkowie miał miejsce w miesiącu Lutym, którego zbawienne ustawy, odnoszące się, do naszego przedmiotu na wspomnienie zasługują. Uchwalono, aby Wielkie Xięstwo Litewskie z prowincjami Ruskiemi i Prussy i uczestniczyły wspólnie z Polską w znoszeniu wszelkich ciężarów, ku dobru ogólnemu tych wszystkich krajów, czyli tak nazwanej Rzeczypospolitej, ustanowionych, lub ustanowić się mających; tak w pokoju, jako tez w wojnie, spólnemi siłami przyczyniając się do dobra wspólnej ojczyzny. Niemniej też postanowiono, aby do sądów duchownych, sprawy czysto świeckie i między osobami świeckiemi, pod żadnym względem podciągane nie były 1).
2025.
R. 1510. Napad Tatarów.
Niewypowiedzianie śmiałego napadu Tatarów doznała Litwa, w lecie roku 1510. Sułtan Byty-Gerej, najśmielszy rabownik swojego czasu, nabrawszy zbójców Krym-
----------------
1) Bielski str. 515.
Strona 56
skich, przeszedł Dniepr, podobno wyżej Kijowa, gdyż i w Rossyjskich prowincyach Ukrainnych grasował o tej blisko porze, przedarł się aż wgłąb Litwy; powiadają, że się oparł o mil dwanaście na północ Wilna, bez żadnej przeszkody; po czem lotem błyskawicy umknął ze zdobyczami. Ten śmiałek jednak niebawnie znalazł śmierć w nartach Dniestra, gdy powojowawszy w Multanach, umykał goniony natarczywie 1). Trudno dziś wyobrazić sobie, jakim sposobem cała armija barbarzyńców potrafiła przebydź sto do sto pięćdziesięciu mil kraju nieprzyjacielskiego, kołując rozmaitemi szlakami; zrabować, opustoszyć, zniszczyć wsie, dwory, miasteczka i miasta nieobronne wałami", porwać w zdobyczy ruchomość, bydlęta i samych ludzi różnego wieku i płci; po czem z nieżmiernemi taborami przebywszy bezdroża, puszcze i rzeki ogromnej uprowadzić łupy do swego kraju bezkarnie częstokroć. Na odpowiedź przypomnieć potrzeba formę rządu pod potomkami Jagełły, czyli bezrząd wkorzeniony przez nadużycie swobód obywatelskich, Póki wodze rządu były w ręku krzepkim monarchów rządnych i walecznych, Tatarzy nie zapuszczali zagonów swoich dalej, jak po brzeg lewy Dniepra środkowego lub na Podole. Trzymani w obrębie swoich koczowisk ze zgrozą,
-------------------------
1) Stryjkowski str. 706-707.
Strona 57
bici i napadani we własnych ułusach w dogodnej porze zimowej, podczas tęgich mrozów, gdy hordy skupione siały w obozach i nie umiejąc zimna Wytrzymać z łatwością wytępiane bywały. To było dla nich karą za napady, za czasów Gedymina, Olgerda i Witolda. Jeżeli zaś zmuszeni głodem wpadli w przedziały posiadłości Litewskich' mimo straże pograniczne, napotykali obronne zamki, osadzone zawsze gotowym ludem do obrony przyległych włości, mającym dzielnych dowódzców w Xiążętach, którym pograniczne prowincye pod straż były oddane, i na ten cel wielkie uposażenie mających. Tak Xiążęta Kijowscy Olelkowicze gromili najezdników na Ukrainie Zadnjeprskiej, która aż do śmierci Symona Xiążęcia Kijowskiego całą była. Na Wołyniu potomkowie Korybutta straż kraju trzymali, na Podolu drudzy. Xiążęta, Namiestnicy, Starostowie, dowódzcy po małych zameczkach odpowiedzialni byli za najmniejszą opieszałość w tej mierze. Lecz kiedy rząd państwa przeszedł, po długich łatach rewolucyi krajowej, w ręce słabe; kiedy wolności po wolnościach nadawane bezwzględnie, osłabiły uległość władzy najwyższej; kiedy potrzeba była uchwał sejmowych, aby najmniejsze rozporządzenie tyczące się obrony kraju, można było przywieśdź da skutku, a możniejsi posiadacze dóbr, znalazłszy więcej korzyści osobistej, nic przyzwa-
Strona 58
lać na podatki, niżeli widzieć najeżdżane przez Tatarów wsie pograniczne, sami częstokroć ukrywając się w zameczkach obronnych patrzali z krwią zimną na zgrozę przez barbarzyńców wywieraną. jak na gradobicie, lub szarańczę. Jeżeli też naród złożył jaki pobór, ten przechodząc przez zarząd rozrzutnego dworu, roztrwonieniu prędzej podlegał, nim środki obrony kraju przyjśdź mogły do skutku. Tak więc obojętność i nieufność obywatelów, marnotrawstwo Królów, zawsze zostawowały skarbiec publiczny próżnym; kraj był bez wojska płatanego, bez artylleryi, bez twierdz i na dyskrecyi burzliwych narad sejmowych. Nieudolność w końcu Alexandra i doradzania Glińskiego, zaprzedanego Mengli-Gerejowi, niesprawiedliwe i niepolityczne obejście się z Szych-Achmetem, ostatnim z potomków Batego, na tronie Złotej Hordy, dozwoliły Krymcom dójśdź do najwyższego stopnia zuchwałości, pod przyuczonymi do zbojectwa synami Mengli-Gereja; pomnażającymi bandy swoje innych Tatarów kupami, zawzięcie nienawidzących rząd Litewski. Takie jest wyświecenie fenomenu politycznego, będącego w mowie, który długo jeszcze utrapiał kraje Rzeczypospolitej, w miarę jak te przyczyny słabiały, lub wzrastały, bo aż do traktatu Karłowickiego w początku ośmnastego wieku zawartego z Turkami 1).
----------------------
1) Rok 1510 pamiętny jest Jubileuszem przez Papieża
Strona 59
2026.
R. 1511. Napad Tatarow.
Tymczasem Tatarów przedsięwzięcia przeciw krajom chrześciańskim końca nie miały. Chociaż Byty-Gerej nie żył, znalazł się drugi dowódzca, który na początku roku 1511 naprowadził tłumy swoich rabowników na prowincyą Kijowską. Lecz młody Xiąże Słucki, Jerzy Symonowicz, syn walecznej bohaterki, Xięźnej Anastazyi, połączywszy się z ludźmi zbrojnymi Wojewody Kijowskiego Andrzeja Niemiry, dogonił rabowników pod wsią Rutki i lak przeważnie pokonał, że ich ośm tysięcy legio na placu 1).
2027.
R. 1511. Sejm Brzeski.
Król złożył na wiosnę sejm w Brze ściu. Litewskim.. Nasamprzód miał sądzić pomówionych o uczestnictwo w buncie Glińskich. którzy uwięzieni byli, albo na jiaręce obywatelskiej znajdowali się; jednakże, za wstawieniem się znakomitych osób, poczytawszy więzienie za karę, nie wchodził w dalsze sprawy rozpoznanie: przebaczył wszystkim, przywrócił do łaski swej,
Juliusza ogłoszonym po całem chrześciaństwie, w celu zbierania składki na budowę Kościoła S. Piotra w Rzymie. W Litwie i Polscze złożono w karbonach kościelnych bardzo znaczne summy, z których dwie trzecie na obronę kraju od niewiernych obrócono, resztę do Rzymu wysłano. Bielski str. 517.
--------------------------------
1) Kojałowkz p. 341.
Strona 60
dóbr i urzędow. Znajdowali się na tym sejmie posłowie Mengli-Gereja, z którymi zawarta została urnowa przyjacielska na takich warunkach: — "Han Krymski odtąd zależeć będzie od rozkazów Króla Polskiego i Wielkiego Xiążęcia Litewskiego. Na każde zawołanie obowiązany trzydzieści tysięcy jazdy wojska posiłkowego przysłać, a na pewność swojej wierności dać w zakład jednego z synów swoich. Za to pobierać będzie żołdu corocznie od Króla piętnaście tysięcy czerwonych złotych. To przymierze znalazło powszechną pochwałę: gdyż do tyla się juź Tatarzy w ostatnich czasach dali we znaki, że każdy z radością widziałby koniec tym trwogom, jakby nie drogo okupionym, a do tego Rzeczpospolita, pozbywając się uprzykrzonego nieprzyjaciela, dostawała znakomity sił wojennych przyrost. Przy szczęśliwszym wodzów doborze, mogłaby ona mieć wprawdzie za te pieniądze, lud gotowy do obrony swych granic, nie zbogacając niewiernego sąsiada; ale Królowi chodziło o sprzymierzenie się z Mengli-Gerejem, dla tego jedynie, że z Rossyą niespodziewał się trwałego pokoju, gdzie Glińscy codziennie pracowali nad sposobami pobudzenia Wielkiego Xiążęcia do zerwania przymierza z Litwą. Han Kryrnski, wziąwszy pieniądze, zaprzestał napadów na prowincye Litewskie: lecz niemogąc ludu swego utrzymać w pokoju i bez rabunków, tem częściej Mul-
Strona 61
tany nawiedzać pozwolił, jakkolwiek ten kraj należał do protekcyi Królewskiej 1).
2028.
R. 1512. Królowa Helena.
Między innemi środkami, na zakłó cenie spokojności w Litwie, przez bun towników będących w Moskwie wy myślonemi; Glińscy poczęli wmawiać Wielkiemu Xiażęciu Bazylemu, że Królowa Helena doznaje w Litwie nie mało niesmaków. Bazyli zlecił posłom dowiedzieć się o tem, z ust samej Królowej, fakcyoniści postarali się mieć posłów tych na swojej' stronie. Tak w roku 1509, byli w Wilnie Bojar Borys Hołochwastow i Pieczętnik Mikołaj Angelow, dla traktowania w materyi niby wymiany jeńców tyczącej się, ale główne ich polecenie było rozpoznać położenie Królowej wdowy, oni zaś przyłożyli starania do wrażenia jej nieukontentowań przeciw Królowi Zygmuntowi. Działo się to przed poselstwem do Moskwy Mikołaja Radziwiłła. Jednakże Królowa nie zaraz chciała się nakłonić do tych intryg pisywała do brata, w najlepszy sposob wystawując swoje położenie. Ale Wielkiemu Xiążęciu mówiono, że Królowa do pisania listow używając Sekretarza Litwina, nie może się tak otwarcie tłómaczyć, jakby żądała, przeto Dziak Tretiakow, będąc w Wilnie, jakeśmy już widzieli,
-------------------
(1) Kojałowiez p. 342.
Strona 62
miał polecenie przełożenia sekretnych środkow do znoszenia się z bratem. Gdy i to było niedostatecznem, Marszałek Nadworny Wielkiego Xiążęcia Juriew, jeździł w roku 1511 do Wilna, ze skargami rozmaitemi, skrycie zaś miał polecenie ułatwić sekretną korrespondencye Któż dopiero zaręczy, że pisiec sekretny, przydany Królowej, nie nadużywał jej woli? gdy się to wszystko działo drogą ukrytej tajemnicy i przez ręce przedajne? Słowem: skutkiem tych intryg było, skłonienie Królowej do sekretnego opuszczenia Litwy i udania się do Moskwy. Miała ona ogromne uposażenie w dobrach od męża sobie nadanych, a między innemi Brasław, zobszernemi włościami 1), utrzymywała swój dwór, swoję kassę. Nasamprzód powysyłała nieznacznie do Brasławia swoich ruskich dworzan, damy, kosztowności, sprzęty potrzebniej-
------------------------------------
1) Oprócz Brasławia i dóbr Litewskich, jako to: Żyżmory i inne, położone w Trockiem województwie, dzierżała na Rusi: dobra Kniazicze, Teteryn, Zamek Popowa Hora, Sraolniany, Czyrczynsk, Hradyszcze i Łosiszcze. Przywilej Alexandra na to: Actum et Daturn in Grodno Sabato proximo post festum S. Bartholomaci. Anno 1501. W rękopisnym zbiorze Dogela w b. Bibliotece b. Uniw. Wileń. Drukowany w Hist. M. Wilna T. II. str. 194 — 199. Oprócz tego prawem jeszcze dożywotniem posiadała Mohilewskie Starostwo. Przywilej na to Alexandra: Actum et datum Vilnae teria Tertia post festum Ciroumcisionis Domini Anno 1503. Tamże str. 200 — 203. Była Kollatorką Klasztoru SSS. Trójcy Wileń. za konsensem Króla Zygmunta Metr. Litew. XVII 500.
Strona 63
sze; częściami i pod różnym pozorem, za pośrednictwem starań agenta Rossyjskiego, Konstantego Zamyckiego, przebywającego w Wilnie. Chociaż to się działo z przebiegłą ostróżnością, nie uszło jednak baczności Wojciecha Kłoczki, Marszałka dworu Królowej; on przeniknął zamiar i wraz uwiadomił Mikołaja Radziwiłła Wileńskiego i Grzegorza Ostyka Trockiego Wojewodow, którym pod niebytność Królewską w Litwie, rząd zwierzchniczy byt powierzony. Postanowiono dozwolić przyjśdź rzeczom do tego stopnia, aby niepotrzeba było innych dowodow, prócz widocznego przekonania. Królowa tymczasem kazawszy przygotować wszystko do wyjazdu, po rannem śniadaniu do cerkwi się udała, dla pomodlenia się, jak zwykle przed drogą, pojazdy stały gotowe. Kiedy zaś wyszła ze świątyni, Radziwiłł i Ostyk zaszli jej drogę i oświadczywszy, ze bez woli i wyraźnego pozwolenia Królewskiego, nie są władni, ani na krok jej pozwolić wydalenia się z Wilna; tym sposobem podróż wstrzymaną została. Napróżno Królowa wymawiała się przejażdżką tylko do Brasławia, napróżno narzekała na skrócenie woli swojej; płakała, groziła, błagała usilnie, nie mogła nic wyjednać. Nie bawnie po tem, bo w początku roku 1512, Zamycki przybył do Moskwy z doniesieniem, że emigracya Królowej nie udała się, Że ją gwałtem pranie Radziwiłł z Ostykiem, od sań odprowadzili,
Strona 64
kiedy już siadać miała; ze nawet nie jest teraz wolną i podobno do Trok wywiezioną została. Wielki Xiąże nie zwłócznie przysłał do Króla posłów: Grzegorza Żarnowa i młódszego Putiatina, znakomitych Bojarow, z zapytaniem: Przez jaki występek zasłużyła Królowa Helena, na takie obejście się z sobą? Doma gał się, aby przywrócono wolność, dwór, kassę, ze wszystkiemi oznakami godności jej stanowi przynależącemu Jednakże pokazało się, że rzecz w istocie nie zasługiwała na tyle zachodu; musiano się przekonać w końcu, o biegu intryg i poduszczeń złych ludzi: albowiem dzieje nie zostawują śladu dalszych nieporozumień między Monarchami, które nieodzownie miałyby miejsce, gdyby jaka niesprawiedliwość względem Królowej zachodziła. Owszem z drugiej strony brat Heleny, Symon Xiąże Kaługski, weale innego był rozumienia: gdyż powziąwszy nieukontentowanie do brata Bazylego, jeszcze w początku roku 1511, chciał przenieść się na mieszkanie do siostry, skrytym sposobem; lecz zamiar ten przecięty został ze strony rządu Rossyjskiego 1).
2029.
R 1512. Komissya pograniczna.
Ten ostatni wypadek i zamiar emigracji Królowej, nietylko nie pogorszył stosunków między Monarchami,
-------------------------------------
1) Kojałowicz p. 542 — 345. Karamzin T. VII. str. 42 Noty 80. 81.
Strona 65
jakeśmy rzekli, ale owszem na lepszej stopie postawił. przez otworzyste zbliżenie się. obu dworów i poznanie wzajemnej ku sobie życzliwości. Do Moskwy jeździł Bohdan Dowgierd, z którym przybyli kommissarze, mający rozpoznawać krzywdy obywatelow pogranicznych. Nie wiemy przecież skutku czynności tej Kommissyi. Nasz dziejopis zamilczą o tem, i Karamzin w źródłach swoich nic nic znalazł: ponieważ twierdzi, że te sądy pograniczne nigdy nie dochodziły. Cokolwiek bądź mamy ślad u Kojałowicza, że Królowa przed Kommissarzami Rossyjskimi użalała się, na ograniczenie woli swojej; ale Bazyli na ten raz zostawił tę rzecz w milczeniu; może nie chcąc dalszego wykrycia okoliczności, któreby jego samego skompromitowały.
2050.
R. 1512. Ożenienie Królewskie.
To gdy się działo w Litwie, Król Zyg munt w Krakowie odbywał wesele swoję, w miesiącu Lutym, z Barbarą, córką Stefana, Wojewody Siedmiogrodzkiego, lubo możnego władacza w tamecznej stronie, lecz nierównego co do godności monarsze polskiemu; za to cnoty wysokie i zalety osobiste młodej Królowej odpowiadały jej zacnemu powołaniu, przeto rokowano największe pomyślności dla ojczyzny z tego małżeństwa; niestety tak zawodnie 1)
---------------------------
1) Bielski str. 518.
Strona 66
2031
R. 1512. Bitwa z Tatarami pod Łopuszną.
Niebawnie zadziwiła Króla wieść o pod silnem wtargniemu Tatarow na Wołyń Był to niezawodnie skutek intrygą Moskwy pochodzących; albowiem gdy doszły wieści o przymierzu z Mengli Gerejem, w Brześciu zawartem, niemało wrażenia zrobić musiały na dyplomatykach tamecznych; które emigranci zapewne Jeszcze powiększyli. Zestarzały ten władacz barbarzyńskiej tłuszczy, już niewiele miał wpływu na rząd państwa swojego: synowie i murzowie przedniejsi niem zarządzali: w tym zaś władzy zamęcie łatwo było podburzyć rabunku chciwych dowódzców. Ukazano im porę, wyobrażono łatwość wykonania: dziwić się przeto nie potrzeba, że Tataray, niepomni zawsze na świętość sojuszow, wzgardzili zawartym niedawno z Litwą, ani względni na pieniądze, wzięte przez Hana, potrafili zebrać wojsko, wynoszące dwadzieścia pięć tysięcy łudzi. Oni stanęli obozem między Buskiem i Oleśnikiem, zkąd na różne strony wysyłali rabownicze podjazdy. Ale to nie były czasy, panowania Alexandra: na pierwszą wieść wtargnienia nieprzyjaciół, Starosta Kamieniecki i Hetman polny Koronny, Mikołaj Landskoroński, z ludem zaciężnym na pogotowiu będącym wyciągnął na ich spotkanie; natrafił na liczną kupę rabujących we wsi Biłki, wpędził na grzęzawisko i stanowczo poraził. Tymczasem nadcią-
Strona 67
gnał dwór królewski, Xiąże Konstanty Ostrogski z wojska Litewskiego oddziałem, dwa tysiące jazdy wynoszącym, do którego Xiążęta MichałWiszniowiecki i Andrzej Zbaraźski pośpieszyli się przyłączyć z ludźmi swoimi. Tak więc wojsko całe pod Landskorońskiego rozkazami wynosiło sześć tysięcy dobornej jazdy. Ten wódz doświadczony obserwował nieprzyjaciela, którego znalazł dość bezpiecznie i w rozerwanych stanowiskach obozującego. Raz jeszcze w nocy objechawszy położenie miejsca, doradzał wodzom, aby wydali Litwę: zaszła na to zgoda: tylko Litwini z Polakami spór wiedli: kto pierwszy ma się potykać. Ostrogski był doświadczeńsi, a Polacy lepiej uzbrojone rycerstwo mieli. Gdy tak jedni drugim niechcą pierwszeństwa ustąpić, noc się zbliża do końca i na świtaniu podjazdy uwiadomiły, że nie-przyjaciel poczyna bydź w ruchu. Nie było przeto czasu do tracenia na sporach: kazano wojsku szykować się. Ostrogski na prawej ręce, Polacy na lewej stanęli pod dowództwem Landskorońskiego. Pomiędzy temi szykami znajdowała się mała przerwa. Tatarzy ze swojej strony przygotowali się do boju; widząc zaś szyki szczupłe przeciwnej strony całą siłą uderzyli na Litwinów i niezmiernie z łukow strzelbą ognistą razić poczęli; przez co prawe skrzydło zmuszone zostało do cofania się i popłoch poczynał się tworzyć. Wtedy Ostrog-
Strona 68
ski wezwał Polaków na pomoc: Wojciech Sampoliński i Jakób Potocki z półkami swoich husarzów przyskoczyli natychmiast i Litwinów wsparli. Wojsko stanęło znowu na prawem skrzydle w pozycyi i potkanie w porządnych szykach rozpoczęło. Tatarzy w tym razie ściągnęli się wszyscy do kupy, mało co przy zasobach i taborze ludzi zostawiwszy; całe więc wojsko nasze attakowało tę niezmierną kolumnę jazdy. Ona się jak mgła rozsypała i okrążyła prawie do koła naszych. Lecz natarcia rozsypanych jeźdzców, jakby śmiało prowadzone nie były, zawsze słabo działały przeciw ściśnionym i porządnie manewrującym szykom. Jeden hufiec polski uderzył na włócznie i przebił się przez chmurę Tatarów, zawładał w okamgnieniu ich obozem, jeńców było tam nie mało ci, uwolnieni z więzów, porwali broń i utworzyli silny piechoty zastęp, który pospołu z oswobodzicielami swymi raził z tyłu nieprzyjaciela. To ustaliło zwycięztwo. Tatarzy rzucili się do ucieczki, zostawiwszy mnóstwo trupa na miejscu, obóz i Wszelką zdobycz. Samych więźniów już mieli do szesnastu tysięcy, koni odjęto około dziesięciu tysięcy, wielka liczba ich samych dostała się w niewolą, z przedniejszych polegli: trzech synów Hana i zięć. Bitwa zaszła w dniu S. Witalisa, 28 Kwietnia, pod wsią Łopuszną, nie daleko Wiszniowca, nad rzeką Horyniem. Oddziały tatarskie,
Strona 69
które się zapędziły w odległe strony i aż za Bug, po różnych miejscach zniesione zostały 1).
2032.
R 1512. Pokój z Tatarami.
Ta kieska przyśpieszyła zawarcie pokoju z Mengli-Gerejeni, którego poseł przybył do Krakowa, Maja 13, wcelu odnowienia przymierza, jakoby naruszonego mimo wiedzy Hana; Król się zgodził i przyiąć kazał na zakładnika Sułtana Dialadyna, który po przybyciu do Wilna, z gorączki zaraźliwej umarł, ani go Król widzieć miał zręczność; stało się to roku 1513 w Lutym 2).
2033.
R 1512 — 1513. Oblężenie Smoleńska.
Zaledwie to przymierze przyszło do skutku, gdy jus zgraje Tatarów wojowały Rossyą, to jest: w miesiącu Maju, i Wielki Xiąże całej potęgi wojska swego potrzebował na ich pozbycie się. Po czem wysyłał posłów do Mengli Gereja, i lubo ten chytry starzec uniewinniał się nieposłuszeństwem synów swoich i wnuków, prowadzących lud. mimo woli jego jakoby, do napadów; przecież postrzeźono, że sprzy-
-----------
1) Bielski str. 520. Stryjkowski str. 712 — 717. Mówią nasi dzieiopisowie, że Mengli-Gerej sani tą wyprawą dowodził; to się z innych źródeł nie potwierdza, owszem wiemy, że już był dużo starością złamany.
2) Stryjkowski str. 718.
Strona 70
mierżenie się z Krymem, przez Jana niegdyś ustalone i tyle korzystne dla wzrostu Rossyi, zerwało się bezzwrótnie: z przyjaciół ona dostała najezdników niespokojnych i zgubnych: ponieważ ich sposobem obecnym wyżywienia się były rabunki, a tych przestawszy w granicach państw Króla polskiego, nie mieli bliższej zręczności, jak obrócić się na kraje Rossyjskie. Jednakże Bazyli wziął to prosto za poduszczenie zrobione przez Zygmuntaj co go do tyla oburzyło, ze już dając zupełną wiarę doradzeniom Glińskich i ich stronników, posłał natychmiast do Wilna przez Podjaczego Waśkę Wsieswiackiego dyploma zrywające pokój z Litwą: w niem napisano tylko imię Królewskie, bez żadnego tytułu, wyliczono wszystkie pobudki do niezgody, a mianowicie: wyrządzenie krzywd Królowej Helenie, zerwanie warunków przymierza, podburzenie Tatarów do nieprzyjaźni z Rossyą; kończyło się to pismo następnemi słowy: —. " Wziąwszy sobie Boga na pomoc, idę przeciw tobie i chcę stać, jak się Bogu podoba, a przysięgę składam. " Cała Moskwa wrzała przygotowaniem do wojny, jak nigdy jeszcze takiego zapału, ani ochoty uzbrajania się niebyło; nie widziano dotąd takiego mnóstwa broni palnej. Sam Bazyli, stanąwszy na czele
wojska, oświadczył: __"Dopóki koń mój chodzić i miecz rąbać będzie, nie dam pokoju Litwie." Przygotowania przecież przeciągnęły się do zimy, woj-
Strona 71
sko wyprowadaił Wielki Xiąże z Moskwy 19 Grudnia v. s., towarzyszony przez braci Jerzego i Dymitra, Carewicza tatarskiego, ochrzczonego Piotrem, zięcia swojego i Michała Glińskiego, promotora całego przedsięwzięcia; głównymi dowódzcami byli Xiążęta Daniel Sczenia i Repnia Oboleński. Oblężono Smoleńsk, w którym dowodził Jerzy Sołohub, Namiestnik tameczny. Wtem nadbiegł goniec od Króla Zygmunta z listem do Bazylego, w którym wyrażono: aby natychmiast opuścił granice państwa Litewskiego, jeżeli zemsty, nie chce doświadczyć. Wielki Xiąże nie odpisał, ale zatrzymał gońca, żeby go mógł odprawić z wiadomością o wzięciu miasta. Obrano stronę od rzeki Dniepra, przygotowano wszystko do szturmu. Tymczasem, nim noc zapadła, na to przeznaczona, Wielki Xiąże kazał wytoczyć beczki z mocnym miodem, dla zachęcenia łudzi; ei przebrali miarę, zrobili przedwczesny hałas, pijani uderzyli w nieładzie na mury. Obrońcy, dobrze przygotowani w tem miejscu, bez wielkiego trudu, z niemałą klęską odegnali szturmujących i zniszczyli przygotowania, przez sześć tygodni czynione. Bazyli po dwumiesięcznej kampanii, wśród srogiej zimy podjętej, a tem samem nie bez wielkiej straty w ludziach i pociągach, nic niedokazawszy prócz powo-
Strona 72
jowania okolic Smoleńska, powrócić był przymuszony do Moskwy 1).
2034.
R. 1512. Odmiany w świecie moralnym.
Ze szczególniejszą uwagą postrzegają dzieiopisowie nasi. że w roku 1512, po sławnej bitwie pod Łopuszną, czyli raczej od czasu ożenienia się królewskiego, wiele się rzeczy w obyczajach i strojach u nas odmieniło. Zamiast noszenia długich włosów, poczęto podstrzygąc, na sposób azjatycki: nawzajem krótkie i opięte suknie, odmieniono na długie i szerokie. Nikt bez orężza przy boku nie chodził, co dawniej było we zwyczaju tylko u rycerstwa w czynnej służbie zostajacego, chociaż nigdy mniej ochoty do spraw wojennych nie było. Zamiast ćwiczeń w obozach, młódź brała nauki w gimnazyach: zamiast Łiesiad i hucznych posiedzeń w domach pijatyki, na mądrych rozmowach, albo w przystojnych towarzystwach płci obu, czas na. skromnych zabawach przepędzano. Słowem: co było staroświeckiego w odzieniu i obyczajach, poszło w zaniechanie. Starzy ludzie ściskali ramionami, głęboko myślący nowy obrót rzeczy moralnych i politycznych przewidywali. Zkądinąd ta odmiana była powszechną w oświeceńszych państwach Europy w tej porze: poczęła się ona od Franciszka I, Króla Frań-
-----------
1) Karamzin T. VII. str. 46 — 47.
Strona 73
cuzkiego; podsycana złotem Amerykańskiem zrodziła w Hiszpanii, Francyi, Włoszech i u nas wykwintność obyczajów, wytworność pożycia towarzyskiego, grzeczność w obejściu się, uszanowanie bez przesady dla płci pięknej, upodobanie w modach i zbytkach. Krzysztof Kolumb winowajcą przeto był tego. Dostatek drogiego metalu powiększył obroty pieniężne, ożywił, lub stworzył tysiące nowych przemysłów i wynalazków, za niemi poszła rozkosz życia. Do nas prędko się dostały zgubne zdobycze Nowego Świata: złoto i zaraza weneryczna, a prawdziwy dar Boży. kartofla, więcej jak w półtrzecia wieku później 1). Przecież pomimo upadku handlu na Północy z Nowogrodem i Pskowem, pomimo zniżenia się ceny naszego Czerwcu, przez odkrycie koszenilli amerykańskiej zrządzonego, pomimo niedostatku rzemieślników i rękodzielni, odpowiednich nowemu stanowi rzeczy, a tem samom wywozu pieniędzy za granicę pomnożeniu się; u nas bogactwa prywatnych osób w wieku XVI. po dziesięćkroć urosły, jak słusznie Starowolski postrzegał. Musiały przeto bydź kruszce drogie, niekute na monety w znacznym za-
--------
1) Kartofla w Litwie w drugiej dopiero połowie wieku XVIII powszechnie znajomą bydź zaczęła; podług regestrów ekonomicznych, mojej wiosczyny w ogrodzie uprawiać pierwszy raz poczęto tę roślinę roku 1763, i podobno w całym powiecie Lidzkim.
Strona 74
pasie w. kraju, albo produkta rolnicze znalazły odbyt nieporównanie większy za granica, i podniosły się w cenach prawie o tyleż 1).
2035.
R. 1513. Śmierć Królowej Heleny.
Kiedy Wielki Xiąże Bazyli zrywał przymierze pokoju, jeszcze Królowa Helena z boleścią serca pisała do niego, przypominając ominienie się z własnym interesem i dobrem poddanych; lecz to był słaby głos anioła pokoju, zagłuszony wrzawą zawziętych wojny zwolenników. Królowa, pod porę oblężenia Smoleńska, to jest: 9-go Stycznia, zachorowała, czy z przeziębienia nabytego podczas święcenia wody 6-go Stycznia, czy z zarazy: gdyż wtedy w Wilnie grassowała zaraźliwa gorączka, bardzo śmiertelna. Co-
--------
1) Stryjkowski str. 718. Starowolski, Mitzlery Collectanea M. p. 465.
Strona 75
kolwiek bądź, nie ze zgryzoty, ani od trucizny, jak w Moskwie rozgłaszano, ale z choroby naturalnej umarła 24-go tegoż miesiąca. Pogrzebiona w Wilnie w cerkwi katedralnej Najświętszej Panny, Monarchini ta w samej sile wieku świat opuściła. Pobożna, cnot wysokich pełna, rozumna, stałego charakteru, przywiązana do nowej ojczyzny swojej, nie życząc złego rodzimej ziemi, najmocniej się starała o utrzymanie pokoju między obiema państwami, pragnąc jedynie szczęśliwości ludów. Jakkolwiek przełożenia jej zbawienne mało na uwagę u ojca i brata zasługiwały, była jednak pośredniczką prawdy i zakładem jakiejkolwiek zgody 1),
2036
R. 1513. Przygotowania do wojny.
Nie tajne były w Litwie gadki i zabiegi złośliwych, na spotwarzenie Króla i narodu Litewskiego rozsiane w Moskwie; odstąpienie powstydne od Smoleńska, bardziej rozjątrzyło Bazylego, który tym ochotniej robił przygotowania do wojny, im się nie widział bydź obowiązanym do żadnych oszczędzeń honoru Królewskiego, zwłaszcza zagrzewany do wojny przez Cesarza Maxymiliana, zniechęconego przeciw Zyg-
---------------------------------------------
1) Bielski str. 522. Kojałowicz p. 350. Karamzin T. VII. str. 47 Nota 96. W miesiąc prawie po śmierci Królowej, to jest 21 Lutego, był Wielki pożar w Wilnie i zamek górny mocno uszkodzonym został.
Strona 76
muntowi, z którym się znosił przez pośrednictwa Michała Glińskiego 1): gdyż, jak mówiono w Litwie, ten ostatni wyobraził Wielkiemu Xiążęciu stosunki z Maxymilianem wiele obiecujące dla Rossyi, szczególnie w materyi przywrócenia pod jej berło całej Rusi, z tytułem i koroną Królewską. Mógł Bazyli chętnie słuchać tych powieści, głaszczących dumę: gdyż powierzył na ręce podchlebnego dworaka znaczną kwotę pieniędzy, na zwerbowanie ludzi wojskowych w Niemczech. On zręcznie potrafił użyć lego nakładu, wynalazł jakiegoś szlachcica niemieckiego, zowiącego się Schlenick, co mu zaciągnął kompanią piechoty, którą przez Inflanty do Rossyi sprowadzono. Nawet w Polszcze i na Szlązkiej granicy były werbunki. Między tymi agentami był niejakiś Lada, rodem Czech, mieszczanin krakowski, ukarany za to przez rząd polski śmiercią 2). Król Zygmunt ze swojej strony nie zaniedbał do przygotowania się do wojny, jeszcze w roku przeszłym na sejmie Piotrkowskim, na święty Marcin byłym i na Radomskim w Czerwcu roku 1513 odprawionym; zabezpieczone zostały środki obrony od Niemiec, Wołoszy i Tatarów. Co do Litwy, w Mielniku na Podlasiu, zwołane były stany: potem przybywszy Król do
--------
1) Karamzin T VII. str. 49.
2) Kojalowicz p. 551.
Strona 77
Wilna z młodą Królową, która juz była matką córki Jadwigi, zgromadził sejm, na którym naradzano się o bliższych środkach przygotowań do wojny z Rossyą. Widząc jednak, ze ta nie tak z ochoty panującego, ani rady wiernych bojar, jako raczej z poduszczeń Glińskiego zamierzoną była, postanowił użyć wszelkich środków do przecięcia tych intryg i utrzymania pokoju: na ten koniec wysłał gońca do Moskwy, z żądaniem glejtu dla posłów, mających traktować w materyi utrzymania przymierza pokoju. Senatorowie Litewscy pisali osobno do Bojarów radnych, aby swem wstawieniem się u Wielkiego Xiążęcia, zapobiegli krwi chrześciańskiej rozlewowi. Bazyli kazał od gońca przyjąć list w sali przodowej, rozważył rzeczy należycie i polecił wydać dyploma na bezpieczny przyjazd i odjazd posłów Litewskich.. Bojarowie odpisali, że to się stało jedynie przez wzgląd na ich wstawienie się. Upłynął jednak czas w dyplomacie zakreślony i posłowie nie przybyli; wówczas Król doniósł: że tego przyczyną jest oczekiwanie na poselstwo papieskie, mające wprędce Moskwę nawiedzić, z którem się i Litewscy posłowie wyszlą, a na ten koniec prosił o nowy glejt; co mu odmówinnem nie było 1). Obok tych starań, gdy się dowiedziano, że Rossyanie do wojny przygoto-
--------
1) Kujałowicz p 551 — 352 Karamzin T. VII. str. 47 — 48
Strona 78
wań czynić nie zaniedbują, zwołany Sejm powtórnie w Wilnie naradzał się o tem: i ze swojej strony, postanowiono zwerbować na żołd w Polszcze, dziesięć tysięcy jazdy i dwa tysiące piechoty, a do tego pospolite ruszenie z całego państwa Litewskiego uchwalono. Zapewniono się o Tatarach przez posłanie im żołdu.
2037.
R. 1513. Wyprawa Rossyjska pod Smoleńsk.
Mimo jednak pozorne skłonności do pokoju, okazywane przez Wielkiego Xiążęcia Bazylego, chęć posiadania Smoleńska, zaostrzona planami ku temu celowi przez Glińskiego wynajdywanemi, sprawiła, ze 14 Czerwca, roku 1513, znowu wyszła wyprawa na zdobycie tego miasta, dowodzona przez Xiążęcia Repnia Oboleńskiego i Okolniczego Saburowa. Namiestnik Smoleński, Jerzy Sołohub, wystąpił na spotkanie wojska nieprzyjacielskiego; ale gdy rozpoznał jego liczbę daleko przewyższającą, nie śmiał ryskować bitwy, którejby niepowodzenie mogło miasto z obrony ogołocić; cofnął się przeto do warowni. Gdyż i sam Wielki Xiąże, wyszedłszy z Moskwy, na czele znacznego wojska, był już W Borowsku, gdzie przed nim stawiono jeńców, zachwyconych z podjazdów Sołohuba. Tymczasem rozpoczęte oblężenie, ciągnęło się bezskutecznie. Bazyli tem zniecierpliwiony przybył do obozu oblegających 25-go Września. Podwojono
Strona 79
usiłowania pod okiem samego Monarchy, lecz i to nie przybliżyło postępu żadnego. Mury się opierały działobitniom, słabo działającym, przy niedoskonałości artylleryi tamtocześnej, czynność osady, gorliwość mieszkańców, odwaga rycerstwa, niepokonanem to miasto czyniły. Jak tylko wyłom gdzie się pokazał, po dziennem strzelaniu, w nocy zaprawiano z niewypowiedzianym pośpiechem. Upływał już trzeci miesiąc walki, gdy przybyły posiłki Rossyjskie, z półkow Nowogrodu i Pskowa złożone; ale i to nie przyśpieszyło zwycięztwa. Wielki Xiąże pisał do obywatelów: łaskawie namawiał, prosił, groził; nic niepomagalo. Nadeszła słotna pora i trzeba było myśleć o uprowadzeniu kosztownej artylleryi, nim się drogi nie popsują, albo odsięcz nie nadejdzie. Kampania przeto się ukończyła na popaleniu wsi koło Smoleńska i Połocka; gdyż pod tem drugiem miastem Xiąże Bazyli Szujski, z licznemi półkami, próbował takoż powodzenia nadaremnie 1).
2038.
R. 1514. Przymierze Rossyi z Cesarzem.
Nie odjęło to przecież ochoty do dalszych zamiarów; nadzieja poprawienia rzeczy nie ostygała. W tej kolei przyszło do zawarcia przymierza z Cesarzem Maxymi-
-----------------
1) Karamzin T. VII. str. 48 — 49.
Strona 80
lianem, przekładanego uprzednio, lecz oddawanego zawsze zwłoce, ze strony Rossyjskiej. Dopiero w miesiącu Lutym roku 1514, ukazał się w Moskwie poseł cesarski, Jerzy Sznicen-Pomer, za którego staraniem stanęło przymierze przeciw Litwie i Polszcze, aby spólnemi siłami pokonać te mocarstwa. Kijów i cała Ruś Litewska, miała bydź nadgrodzeniem podjętej wojny Wielkiemu Xiążęciu; Prussy zaś i Pomorze, Krzyżakom odebrane, do posiadłości Cesarza należeć będą 1). Te rzeczy jednak pozostały tylko na papierze, bez żadnego skutku dalszego.
2039.
R. 1514. Utrata Smoleńska.
Jednakże, za nastaniem lata i dni długich wyruszyła nowa wyprawa pod Smoleńsk, z tem większą nadzieją, że Michał Gliński, przez swoje staranie uręczył załatwić zdobycie tej warowni niepokonanej: byleby mu Wielki Xiąże zapewnił posiadanie miasta i prowincyi tamecznej, z prawem dziedzicznem. Bazyli, tak mocno upragniony zawładania Smoleńskiem, tem przedmurzem całej Litwy, zapewne nie odrzucił prosto dziwnej i niestosownej z polityką propozycyi Glińskiego, a śmiejąc się w duchu z jego dumy, zezwolił, przyobiecywał i naglił do działania, byleby tylko dokazać swego. Dnia 8-go
----------------
1) Karamzin T. VI. str. 49.
Strona 81
Czerwca nastąpił wyjazd z Moskwy Wielkiego Xiążęcia, w towarzystwie braci Jerzego i Symona, Carewicza Piotra i dwiestu kilkudziesiąt Bojarów lub dzieci bojarskich. Oblężenie aż dopiero 24-go Lipca przyszło do skutku. Strzelano do murów ogromnemi kulami kamiennemi. oblanemi ołowiem, wynalazek sławnego puszkarza Stefana. Lecz mocne ściany Smoleńska, grube niezmiernie, chociaż się chwiały, jak mówią kronikarze, ale stały w całości: dymy zasępiały widnokrąg, paliły się przedmieścia i niektóre budowy wewnątrz twierdzy się zapalały. Nie odejmowało to przecież odwagi i wytrwania ludziom, przywykłym już do podobnych wydarzeń. Tymczasem przekupstwo, prowadzone ręką Glińskiego, trafiło do wielu, utworzyło stronnictwo. W tym razie, rozlegać się zaczęło wołanie:."Poddajmy się! nie ma nadziei utrzymania się! Odsiecz daleka, niepewna, albo i wcale nie nadejdzie. Jeżeli miasto zdobyte będzie szturmem nieprzyjaciel nie zostawi ani duszy żywej; teraz pora umawiać się z honorem. Zdajmy się nie Wielkiemu Xiążęciu, ale Glińskiemu: on będzie naszym panem, jemu służyć będziemy." Te mowy nasam przód z cicha, poźniej za niedarowanem pobłażaniem Sołohuha, który prostem zapewnieniem: że Król ciągnie na odsiecz, i, już w Mińsku się znajduje, rozumiał przeciąć wszelką bojaźń, jak mniemał, z nieufności p chodzącą, nie dochodząc inne-
Strona 82
go źródła tych narzekań. Lecz z podziwieniem wkrótce, posłyszał wołanie z murów: "Monarcho! Wielki Xiąże, uchyl twój oręż, poddamy się tobie!" Przyszło w końcu zuchwalstwo do tego stopnia, że Sołohubowi śmiercią pogrożono, jeżeli nie dozwoli umawiać się o poddanie miasta. Tem zniewolony i sam zwątpiwszy o odsięczy, widząc ostygnienie zapału w obywatelach, zgodził się na traktowanie. Wstrzymano strzelanie, spuszczono most, na którym ukazał się Władyka Smoleński Barsonowiusz, w całym apparacie, jak do służby Bożej, i wezwawszy parlamentarna Rossyjskiego, oświadczył: że Wojewoda Sołohub gotów jest na dniu jutrzejszym przystąpić do umawiania się o pokój. Lecą Wielki Xiąże, nie dawszy na to żadnej odpowiedzi, kazał podwoić strzelanie i przystąpić do robot oblęźniczych. Z tego powodu wszczęły się silniejsze narzekania na Wojewodę, przez krzykaczów najętych. On jeszcze raz usiłował uręczać o bliskiej odsięczy; wystawiał, że środki obrony nie są wyczerpane, że można się opierać jeszcze dość długo. Ale się przekonał prędko, że stronnictwo, utworzone na korzyść oblegających, było trudniejsze od nich samych do pokonania; duchowieństwo je popierało; bojarowie sprzeciwiać się nic śmieli, czynie chcieli, to pomnożyło przewagę. "Nie wchodźmy z Wielkim Xiążęciem w traktowania, oddajmy się na łaskę i wspaniałość jego. zaręczoną przez
Strona 83
najbliższe boku jego osoby (to jest: Glińskich), on przyjmie nas łaskawie i dozwoli oglądać ojcowskie oblicze swoje!" Wołali stronnicy Glińskiego. Sołohub musiał zamilknąć; kroki nieprzyjacielskie, ze strony Rossyan, jakby czarowną mocą ustały natychmiast. Biskup na czele duchowieństwa wyszedł z processyą, z krzyżami i obrazami, za nimi Namiestnik, Bojarowie i wyżsi urzędnicy, zmierzając do namiotu Wielkiego Xiążęcia, który wyszedł na spotkanie. Biskup do niego przemówił: "Monarcho: dość już przelano krwi chrześciańskiej, ziemia nasza, dziedzictwo twoje, jest spustoszona przyjm miasto w pokoju!" Po czem błogosławił Bazylego; otrzymał polecenie z Sołohubem i bojarami udać się do osobnego namiotu: tam dano im podpisać akt zdania się miasta na łaskę, zaprzysięgli poddaństwo i byli częstowani u stołu monarszego. Ale pozostać musieli pod strażą, jako zakładnicy swego zobowiązania się, kilku tylko posłano do miasta, dla oddania bram i miejsc głównych strażom Rossyjskim. Nazajutrz o świcie Daniel Sczenia na czele jazdy zajął Smoleńsk; spisać kazał mieszczan, wykonać im przysięgę na poddaństwo Monarsze Rossyjskie