[Main page][Title page][Library][Memory]

 

 

  GAWJA 

LUTY 2002

WYDANIE SPECJALNE

 


WIZYTA W SZCZECINIE

Po kilkukrotnych zaproszeniach zdecydowałem się pojechać w odwiedziny do Janiny Kirol. Jestem osobą mało ruchliwą i niezbyt zdecydowaną jeżeli chodzi o podróże, nawet te najbliższe. Pani Kirol jest jedną z bohaterek rozdziału Szkoła książki "Moje Sobotniki". Dla tych którzy książkę znają i dla tych co jej nie czytali, przedstawiam trochę informacji z jej życiorysu. Są w niej zawarte rzeczy znane jak i zupełnie nowe.

Z Janina  Kirol i córka Iren

Z Janiną Kirol i jej córką Ireną

   Janina Kirol urodziła się 4 marca 1912 roku w Petersburgu. Los rzucił jej rodzinę do Słonimia, ze względu na udział jej ojca w Legionach Piłsudskiego.  W mieście tym ukończyła szkołę podstawą i gimnazjum u sióstr Niepokalanek. Otrzymała dobre wykształcenie i wychowanie. Rodzice przenieśli się do Wilna, gdzie ojciec pani Janiny wkrótce zmarł. W 1931 roku nasza bohaterka zdała maturę i wstąpiła do Seminarium Nauczycielskiego w Wilnie. Jej pierwszą pracą była szkoła w Dalekich koło Lidy w sezonie szkolnym 1932/33. Następnym miejscem był wioska Tokary w gminie lidzkiej.  W końcu Janina Kirol trafiła do naszej gminy.  

  

Janka Kirol z koleżanką Haliną Ostaszewicz - Lida 30.04.1933 r. i siostrą Sławką - Lida 01.07.1933 r.

Wpierw  na jeden rok (1934/35) Czechowców. Następne na siedem lat do Chilewicz (1935/41). Siedem lat to dużo w życiu młodego człowieka. Pani Janina doskonale pamięta Chilewicze. Kto gdzie mieszkał, różne wydarzenia, nawet szczegóły. Pamięta każdy kamień. Prawie tak samo Wasilewicze. Pamięta swoich uczniów. Pyta się po moich powrotach z Sobotnik czy spotkałem któregoś z nich, czy mówią po polsku którego m.in. ich uczyła. Jak tam Chilewicze. Jest bardzo związana uczuciowo z naszą ziemią. Janka Kirol, Zosia Dubicka, Jadzia Anikówna, Witek Puczko i Jurek Pukocz tworzyli paczkę dobrych przyjaciół. W miarę możliwości dołączał do nich Leszek Domański, Karol Kabat. Przyjeżdżał w czasie wakacji jego brat Zbigniew, rodzeństwo Kirolów. Wspólnie przeżywali wolny czas na naszej pięknej ziemi. 

Czechowce, Gawja, 15.08. 1935 r.

Czechowce, Gawja, 15.08. 1935 r.

Wybuchła wojna i szkoła w Chlewiczach z polskiej została zamieniona na białoruską. Wraz z nadejściem okupacji niemieckiej, Janina Kirol opuszcza naszą gminę. Wyjeżdża do Żyrmun, gdzie przebywała jej rodzina. Od 1.10.1941 r. do 1.08.1942 pracuje w szkole powszechnej III stopnia z polskim językiem nauczania. Po zlikwidowaniu polskich szkół, pracuje w Żyrmunach w tajnym nauczaniu od sierpnia 1942 do lipca 1944. Przychodzą sowieci i pani Janina znów pracuje w szkole białoruskiej, od 24.08.1944 r. do 15.04.1945 roku. Rodzina Kirolów wyjeżdża do Polski i zamieszkuje w Szczecinie. W 1947 roku Janina z mężem wyjeżdżają do Elbląga. W kraju nie podejmuje już pracy w szkolnictwie. Dopiero po kilku latach spotyka w Elblągu Wiktora Puczkę, który też tam zawędrował. Obecnie Janina Kirol - Wojciechowicz  mieszka w Szczecinie z córką i zięciem.

Leszek Domañski, Wilno. 08.06.1936 r.           Witek Puczko, Czechowce, 06.04.1940 r.

Leszek Domanski, Wilno. 08.06.1936 r.      Witek Puczko, Czechowce, 06.04.1940 r.

 

Leszek Domański był chłopakiem wesołym, uczynnym, przyjacielskim, urodzonym społecznikiem. Aktywnie uczestniczył w ruchu harcerskim. Brał udział w międzynarodowych zlotach skautowskich. Nawet z tak odległych miejsc ja Nowy Jork, czy Milwaukee nie zapomniał o przyjaciołach, przysyłając im kartki pocztowe. Leszek ukończył geografię na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie. Był następnie nauczycielem tego przedmiotu w liceum im. Batorego w Warszawie.

Wybuchła wojna i Leszek tak jak wielu innych jego rówieśników spełnił swój obowiązek. Działał w organizacji Szare Szeregi. Z jej rozkazu wyjechał w 1939 r. do Lidy w celu rozpoznania możliwości działania tajnej organizacji harcerskiej. Jego charakterystyczna, bardzo wysoka sylwetka rzucała się w oczy. Został zdekonspirowany i aresztowany przez sowietów. Wywieziono go prawdopodobnie do Orszy gdzie zginął.

 Harcmistrz, Lechosław, Jan, Józef Domański pseudonim "Zeus".

   Nauczyciele z tych trudnych lat. Z tej ziemi, z którą historia rzadko kiedy łaskawie się obchodziła. Prawdziwe siłaczki i siłacze jak w noweli Stefana Żeromskiego. Zosie, Janki, Eweliny, Jadźki, Witkowie, Antosiowie, Karolowie, Stasiowie i wielu, wielu innych. Większość z nich już odeszła. Witek Puczko i Jadzia Anikówna w latach 80 - tych, Wela Szyszko w ubiegłym roku, Zosia Dubicka 08.04.2002. Pozostaną w pamięci swoich uczniów.

 

     

[Main page][Title page][Library page][Memory]