Вярнуцца: De Łaplac. Historyia astronomii

ROZDZIAŁ VI


Аўтар: De Łaplac,
Дадана: 21-05-2011,
Крыніца: Historyia astronomii krótko zebrana prezez Markiza de Łaplacę, przetłómaczona na język polski przez Wincentego Karczewskiego, w Wilnie, 1825.

Спампаваць




Uwagi nad śy staniałem świata, i nad przyszłe mipostępami Astronomii.

W krótkim tym zbiorze historyi Astronomii, trzy peryody odnoszące się do fenomenów, praw niemi rządzących, i sił od którycli te prawa zalezą, wskazuią nam drogę postępów tey nauki, którey śladów inne naturalne nauki trzymać się powinny. Pierwszy peryod obeymuie obserwacye astronomów poprzedzających Kopernika nad pozornemi biegami ciał niebieskich, i hypolezy dla ich wytłómaczenia i podcią- gnienia pod rachunek. W drugim, Kopernik wyprowadza z tych pozorów bieg ziemi około siebie samey i słońca, a Kepler odkrywa prawa biegów planetarnych. Nakoniec w trzecim Newton opieraiąo się na tych prawach wznosi się do początku ciężenia powszechnego, a geometrowie stosuiąc do niego analyzę, wyprowadzaią wszystkie fenomena astronomiczne, i liczno nierówności biegu planet, satellitów, i komet. Astronoiniia więc stała się rozwiązaniem wielkiego zagadnienia mechanicznego, w którem elementa biegów niebieskich są ilościami stałemi dowolncmi. Ma za soba całą pewność wypływaiacą z wielkiey liczby i rzeczywistości fenomenów ściśle wytłóinaczonych, tudzież z prostoty początku dostatecznego na ich wytłumaczenie. Daleko od boiaźni by nowe ciało niebieskie nie nadwerężyło pewności tego początku, wcześnie zapewnić można, źe w swym biegu zastosuie się do niego: cośmy sami widzieli względem Uranusa, i czterech planet teleskopicznych świeżo odkrytych, a na co każde ziawienie się komety dostarcza nowego dowodu.

Bez żadney więc wątpliwości taki iest skład systematu słonecznego. Niezmierna kula słońca, główne ognisko biegów tego systematu, obraca się we 25 dniach i pół około siebie samey, maiąc powierzchnią okrytą oceanem materyi iasney, za którą planety z ich satcllitami postępuią po drogach prawie kołowych, i po płasczyznach mało pochylonych do równika słonecznego. Niezliczone komety, zbliżywszy się do słońca oddalaią się do odległości wskazującey, że iogo panowanie rozciąga się daleko za granice znane systematu planetarnego. Nie tylko to niebieskie ciało attrakey a sweią zmusza te wszystkie kule do obracania się około siebie samego, lecz rozlewa na nie swoie światło i ciepło. Iego dobroczynnem działaniem utrzymuią się zwierzęta i rośliny pokrywaiące ziemię, a podobieństwo każe wierzyć, źe wydaie podobne skutki na planetach; ponieważ, naturalną rzecząiest myśleć, że materyia którey widzimy obfitość rozwiiaiąe się tylu sposobami, nie iest płonną na tak wielkim planecie iak łowisz, który iak kula ziemska ma swoie dni, noce, lata i na którym obserwacye wskazuią zmiany przypuszczaiące siły bardzo czynne. Człowiek stworzony dla temperatury którą cieszy sic na ziemi nie mógłby zapewne żyć na innych planetach: lecz czyż nie mogą bydź nieskończone organizacye względne do różnych temperatur kul tego świata powszechnego? leżeli sama różnica żywiołów i klimatów sprawnie tak wielką odmianę w płodach ziemskich; o ileż hardziey różnie się powinny płody różnych planet i ich satellitów? Naybuynieysza imaginacya nie może o tein powziąć żadnego wyobrażenia, lecz o ich bytności iest przynaymniey wielkie podobieństwo do prawdy.

Chociaż elementa systematu planet są dowohiemi, rnaią iednak między sobą stosunki ośw iecaiące nas o ich początku. Zadziwiaiącą iest rzeczą widzieć planety główne obracaiącc sic około słońca od zachodu na wschód , i prawie na tey samey płasczyznie, około których w tym samym kierunku i po tey samey prawie płasczyznie posuwaią się satcllity; nakoniec słońce, planety, i satellity, których znamy biegi wirowe, obracaią sio około siebie samych w kierunku i prawie po płasczyźnie ich biegów rzutowych. Satellity zaś biegiem wirowym doskonale równym biegowi postępującemu zwracaią statecznie do swych planet tę same półkulę. Co przynayinniey daie się widzieć w xiężycu, we czterech salellilach Iowisza, i w ostatnim satellicic. Saturna, w których poznaliśmy bieg wirowy.

Tak nadzwyczajne fenomena nie są zgoła skutkiem hazardu. Podciągnąwszy pod rachunek ich podobieństwo do prawdy, taożeby stawić dwakroć sio tysięcy miliardów przeciw iednemu, że zgoła skutkiem hazardu nie są; a lo podobieństwo do prawdy będąc daleko pewnieyszem od podobieństwa znaczney części wydarzeń historycznych, o których źadney niedozwalamy wątpliwości. Powinniśmy zatem wierzyć, źe pierwiastkowa przyczyna skierowała biegi planetarne.

Mały mimo-środ w drogach planet i satellitów, a bardzo znaczny w drogach koinet, iest drugim fenomenem równie mocno uderzaiącym w systemacie słonecznym; drogi tego systematu nie maiąc odcieniów pośrednich miedzy wielkim i małym mimo-środem, są wyraźnie skutkiem przyczyny stateczney: hazard nic mógłby nadadź kształtu prawie kołowego drogom wszystkich planet, konieczną zatem iest rzeczą, ażeby przyczyna oznaczaiąca biegi tych ciał, uczyniła ie prawie kołowemi, potrzeba nadto, ażeby wielki miinośrod dróg kometarnych, i ich bieg we wszystkich kierunkach był tego koniecznym-wypadkiem.

Iakaż więc iest ta pierwiastkowa przyczyna ? ponieważ zrodziła albo skierowała biegi planet, potrzeba , ażeby obeymowała wszystkie te ciała; a z przyczyny ich wielkiey odległości, musiała bydź płynem niezmierney rozciągłości. Ten płyn nie mógł im nadać biegu prawie kołowego około słońca w kierunku biegu wirowego tego niebieskiego ciała, i skierowanego prawie po płaszczyźnie równika słonecznego, nic maiąc sam podobnego biegu; otaczał zatem słońce w kształcie atmosfery. Uwaga biegów planet prowadzi do mniemania, że z przyczyny nadzwyczaynego ciepła, atmosfera słońca rozciągała się pierwiastkowo poza drogi wszystkich planet, i źe następnie ścisnęła się aż do swych granic obecnych. Gdyby planety były zanurzone głęboko w tę atmosferę, iey opór przyciągnąłby ie na słońce; musiały zatem formować się na iey granicach następnych, przez zgęszczanie się warstw wyziewów, które oziębiaiąc się uwalniały na płaszczyznie iego równika. Satellity mogły formować się tym samym sposobem, przez zgęszczanie się atmosfery ich planet; zdaie się nawet trudno oznaczyć innego początku pierścieniowi Saturna. Oddalilibyśmy się bardzo od naszego przedmiotu, przytaczaiąc tu rozwinięcia tey hypotezy podane iv wykładzie systematu świata. gdzie krom podobieństwa do prawdy z nich wypadaiącego , wystawiona iest z podeyrze- nicm, które na wszystko rozciągać należy, co nie iest prostym wypadkiem z obserwacyi i rachunku.

Cóżkolwiek bądź o rzeczywistości tych mniemań; pewną iest rzeczą że elementa systematu planetarnego tak są urządzone, iż ten powinien cieszyć się naywiększą trwałością, ieżeli go obce przyczyny nie wstrzęsną. Dla tego, że biegi planet i satellitów są prawie kołowemi, w tym samym kierunku, i po płasczyznach mało różniących się, system ten kołysa się. około stanu średniego, od którego oddala sie o ilości bardzo małe. Średnie biegi wirowy i postępuiący tych różnych ciał są iednostaynemi; ich odległości średnie od ognisk sił głównych statecznemi, wszystkie zaś nierówności wiekowe peryodycznemi. Nayznaczniejszo, zarażaiące bieg xiężyca względem iego perigeum, węzłów, i słońca: wznoszą się do wielu obwodów, lecz po bardzo znaczncy liczbie wieków ustanawiała się. W tym długim przeciągu czasu, wszystkie części powierzcłini xiężycowey pokazałyby się następnie ziemi, bez attrakcyi sicroidy ziemskiey, która udzielaiąc bieg wirowy xiężyca tym wielkim nierównościom, zwraca bezustannie ku nam te sarnę półkulę tego sateliila, i robi drugą półkulę nigdy niewidzialną. Tak wzaiemna altrakcya trzech pierwszych salellitów lowisza, ustanowiła pierwiastkowo i utrzymuie stosunek postrzegaiący się między ich średnienii biegami, zależący na tern, że średnia długość pierwszego sateliila, nmiey trzy razy długość drugiego, ięccy dwa razy trzeciego, iest statecznie równa dwóm kątom prostym. Z przyczyny attrakcyy niebieskich, długość roku na każdym planecie iest zawsze prawie ta sama: zmiana pochyłości dróg do ich równików zamknięta w ciasnych granicach, może tylko sprawić lekkie zmiany w temperaturze pór roku. Zdaie się że Najwyższy Twórca urządził wszystko na niebie dla zapewnienia trwałości systematu planetarnego, w widokach podobnych tym, podług których postępuie tak zadziwiaiącym sposobem na ziemi, dla zachowania indywiduów i uwiecznienia gatunków [1].

Ta iedna uwaga wytłómaczyłaby rozłożenie tego systematu, gdyby Geometra nie znalazł w pierwiastkowych prawach natury przyczyny fenomenów naybardziey odznaczających się w porządku świata powszechnego. luz niektóre do tych praw przywiedzionemi zostały. Stateczność biegunów ziemi na iey powierzchni, i równowaga wód morskich, tak potrzebne do zachowania istot organicznych, są prostym wypadkiem biegu wirowego i ciężkości powszechney. Przez obrót wirowy, ziemia spłaszczyła się, a oś iey obrólu stała sic iedna z iey osi głównych; co sprawuie źe klimata i trwanie dnia są niezmiennemi. Z przyczyny ciężkości, warsty ziemskie gęstsze zbliżyły się do środka ziemi, którey średnia gęstość przechodząc gęstość wód ią pokrywaiących, zapewniając iin stateczną równowagę, kładzie wędzidło na rozhukane bałwany morskie. Te fenomena, i inne podobnie wytłómaczone, prowadzą do wniosku, że wszystkie zależą od tych praw przez stosunki mniey wiecey ukryte; lecz względem których rozsądniey iest wyznać niewiadomość, niż podstawiać przyczyny wymyślone, iedynie dla zfttpokoienia naszey niespokoyności względem początku rzeczy nas mocno dotykających. Przebieżniy historyią postępów rozumu ludzkiego i iego błędów; widzieć w niey będziemy ostateczne przyczyny ciągle: oddalaiące się od granic naszych wiadomości. Te same przyczyny które Newton przeniósł za granice systematu słonecznego, mieściły się nie bardzo dawno w atmosferze dla wytłómaczenia meteorów; są wiec w oczach filozofa wyrażeniem niewiadomości w którey iesteśmy o prawdziwych przyczynach.

Przenieśmy teraz wzrok nasz po za systemat słoneczny, na te niezliczone słońca rozsiane w uiezmierney przestrzeni, a tak od nas oddalone, że całkowita średnica drogi ziemskiey, z ich środka obserwowana niknie. Niektóre gwiazdy stałe doświadczaią w kolorze i iasności zmian peryodycznych, wskazujących na ich powierzchniach wielkie plamy, zwracane i odwracane naprzemian od naszych oczu biegami wirowemi. Inne gwiazdy nagle pokazawszy się znikły, świecąc przez wiele miesięcy żywym blaskiem. Taką była gwiazda obserwowana przez Tycho - Brahe w roku 1572 w konstellacyi Kassyopey. W krótkim czasie przechodziła w blasku nayriaśnieysze gwiazdy i Iowisza samego, widziano ią nawet w pełnym dniu. Światło iey słabieiąc następnie, znikła po odkryciu w 16 miesięcy. Kolor iey zrazu był białawo-błyszczący, następnie źółto-róźowy, a nakoniec biało ołowiany iak Saturn. Co za ogromne zmiany odbywać się muszą na tych wielkich ciałach, aby w odległościach nas przedzielaiących mogły bydź znacznenu! O ile te zmiany powinny bydź większemi od obserwowanych na powierzchni słońca? przckonywaiąc nas źe natura nie iest zawsze i wszędzie tą samą! Wszystkie te ciała niebieskie po zniknieniu nie odmieniły mieysca od czasu zjawienia się. Znayduią sio więc w przestrzeni niebios ciała twarde tak znaczne, i podobno w tak wielkiey liczbie iak gwiazdy.

Gwiazdy rozrzucone w różnych odległościach, składaią zbiory obeymuiące milliardy tych ciał niebieskich. Nasze słońce i nayiaśnicysze gwiazdy stanowią z wielkiem podobieństwem do prawdy cząstkę iednego z tych zbiorów, który widziany z podobnego punktu na którym my iesteśmy zdawałby się otaczać niebo i składać drogę mleczną. Mnóstwo gwiazd widzianych razem na polu mocnego teleskopu skierowanego ku drodze mleczney, dowodzi o niezmierney iey przepaści przechodzącey tysiąc razy odległość Syriusza od ziemi, i co iest podobnem do prawdy że promienie wyrzucone od większej części tych zbiorów, użyły znaczney liczby wieków na przeyście aż do nas. Droga mleczna obserwatorowi oddalaiącemu się od niey nieskończenie wydałaby sie białawem ciągiem światłem malcy średnicy., ponieważ irradyacya w naylepszych nawet teleskopach, pokryłaby przestrzenie rozdzielaiące gwiazdy. Iest więc podobieństwem do prawdy, że znaczna liczba obłoczków są zbiorami gwiazd, które widziane z wewnątrz, pokazałyby się podobnemi do drogi mleczney. leżeli teraz zastanowimy się nad tą niezliczoną liczbą gwiazd stałych, i obłoczków rozrzuconych po różnych przestrzeniach niebios, i nad bezmiernemi przestrzeniami ie oddzielaiącemi, przerażoney imaginacyi wielkością świata powszechnego, nie podobną iest rzeczą poiąć iego granic.

Herszel, za pomocą mocnych teleskopów obserwuiąc obłoczki, śledził postępy ich zgęszczania się, nie na iednym, bo te tylko stać się mogą znacznemi ledwo po upłynieniu wieków, lecz na ich zbiorze, iak siedzimy w obszernym lesie wzrost drzew, na indywiduach różnego wieku. Zrazu obserwował materyią mglistą rozlaną w różnych zbiorach, w odmiennych częściach nieba, zaymuiąeą znaczną przestrzeń. Materyią tę widział w niektórych tych zbiorach słabo zgęszczoną około iednego lub kilku iąder mało błyszczących. W innych obłoczkach iądra te błyszczały mocniey względnie do mglislości ie otaczaiącey. Następnie atmosfery każdego iądra rozdzieliwszy się przez zgęszczenie się, wypadły ztąd obłoczki wielokrotne złożone z błyszczących iąder bardzo bliskich otoczonych atmosferą: niekiedy materyia mglista zgęszezaiąc się iednostaynie wydaie oblocki nazwane planetarnemu Nakoniec większy stopień zgęszczenia, przerabia wszystkie te obłoczki na gwiazdy. Uszykowane podług tego filozoficznego widoku obłoczki, wskazuią z wielkiem podobieństwem do prawdy ich przyszłe przeistoczenie się na gwiazdy, i stan poprzedzający mglislości gwiazd obecnych. Stopniami więc przychodzimy od zgeszczania się materyi mglistey, do uwagi słońca otoczonego niegdyś obszerną atmosferą, na którą trafiliśmy przez rozbiór fenomenów systematu słonecznego. Tak uderzaiące spotkanie się idąc drogami przeciwnemi, nadaie o bytności tego stanu poprzedzaiącego słońca wielkie podobieństwo do prawdy.

Komety można brać za małe obłoczki błąkaiące się z systematów do systematów słonecznych, powstaiące ze zgęszczenia się materyi mglistey tak obficie w świecie powszechnym rozlaney. Komety byłyby więc względem naszego systematu tem, czeni są ucrolity względem ziemi. Ciała te niebieskie tak uderzaiące maią podobieństwo z obłoczkami czyli gwiazdami mglistemi przy swem ziawicniu się, że ie często od tych ostatnich tylko przez ich bieg, albo wiadomość wszystkich gwiazd mglistych, zamkniętych w części nieba, wr którey pokazały się, rozróżniamy. Hypoteza ta szczęśliwie tłómaczy rozciągłość głów i ogonów komet w miarę ich zbliżenia się do słońca; nadzwyczayną rzadkość tych ogonów, że krom niezmierney ich rozciągłości nieosłabiaią znacznie blasku gwiazd przezeń widzianych, nakoriiec bieg komet we wszystkich kierunkach, i wielki mimo-środ ich dróg.

Z uwag poprzedzaiących opartycli na obserwacyach teleskopicznych wypada, że bieg systematu słonecznego iest bardzo zwikłany. Xiężyc opisuie około ziemi drogę prawie kołową; lecz widziany ze słońca opisywałby ciąg epicykloid których środki leżą na obwodzie drogi ziemskiey. Podobnie ziemia opisuie ciąg epicykloid których środki są na linii krzywey, opisaney przez słońce około środka ciężkości zbioru gwiazd którego iest częścią. Nakoniec słońce samo opisuie ciąg epicykloid, których środki są na linii krzywey środkiem ciężkości tego zbioru, około środka świata powszechnego opisaney. Wielki iuż krok uczyuiła Astronomiia, daiąc nam poznać bieg ziemi, i epicykloidy przez xiężyc i satellity opisane na drogach ich planet względnych. Lecz ieżeli potrzeba było wieków na poznanie biegów systematu planetarnego, iakiegoż niezmiernego czasu wymaga oznaczenie biegów słońca i gwiazd? Już obserwacye wskazuią te biegi: ich zbiór zdaie się wskazywać bieg powszechny wszystkich tych ciał systematu słonecznego ku konstellacyi Herkulesa; lecz razem zdaie się dowodzić, że biegi pozorne gwiazd są kombinacyą biegów ich własnych z biegiem słońca. Postrzegamy nadto biegi bardzo szczególne w gwiazdach podwójnych; tak nazwanych, iż widziane teleskopami pokazuią dwie gwiazdy bardzo bliskie. Dwie te gwiazdy obracaią się iedna około drugiey tak wyraźnie w niektórych, że przez obserwacyą malcy liczby lat, możnaby prawic oznaczyć trwanie ich obrotów.

Biegi gwiazd, ich parallaxa, peryodyczne odmiany światła, trwania ich biegów wirowych, katalog gwiazd pokazuiących się, i ich położenia w momencie przemiiaiącego blasku; nakoniec zmiany obłoczków iuż w niektórych widoczne, a szczególnie w piękney gwiazdzie mglistey Oriona, będą głównemi przedmiotami astronomii przyszłey, którey postępy zależą od trzech rzeczy, miary czasu, miary kątów, i wydoskonalenia narzędzi optycznych. Dwie pierwsze nie zostawuią prawie nic do żądania; do trzeciey więc cala usilność zwrócić należy; albowiem, ieżeli przyjdziemy do nadania lunetom akromatycznym Wielkich otworów, odkryią nam nic zawodnie na niebie fenomena dotąd niewidziane; nadewszystko ieżeli ie przeniesiemy w atmosferę czystą i rzadką wyniosłych gór równika.

Pozostaią ieszczc liczne odkrycia w naszym własnym systemacie. Planeta Uranus ze swoiemi satellitami, każe domyślać sie o bytności kilku planet dotąd nieobserwowanychi Domyślano się podobnie o planecie między Marsem i Iowiszera, dla zadosyć uczynienia podwóyney progressyi panuiąccy prawie w przestrzeniach dróg planetarnych od drogi Merkuryusza. pomysł ten sprawdził się odkryciem czterech małych planet w odległości od słońca mało róźniącey się od tey, którą ta progressya oznaczała planecie pośredniemu pomiędzy Jowiszem i Marsem. Działanie Iowiszą na te planety, powiększone wielkością mimośrodów i pochyłościami ich dróg, sprawuie W ich biegach znaczne nierówności, które rozleią nowe światło na teoryią attrakcyy niebieskich znacznie ią wydoskonalałam Wydoskonalenie to zależy od dokładności obserwacyy i postępów analizy. Wielkie nierówności wiekowe ciał niebieskich, wypadaiące zc wzaiemnych ich attrakcyy, rozwiną się z wiekami. Obserwacye satellitów robione mocnemi teleskopami, wydoskonalą teoryie ich biegów i podobno odkryią nowe. Przez dokładne i pomnożone wymiary, oznaczą się wszystkie nierówności figury ziemskiey i ciężkości na iey powierzchni; a wnet cała Europa pokrytą będzie siatką tróykątów daiącyeh poznać dokładnie, położenie, krzywiznę i wielkość wszystkich ich części. Fenomena wzdymania się i opadania morza, ich szczególne odmiany w różnych portach dwóch półsfer, hedą oznaczone długim ciągiem obserwacyy porównanych z teoryią ciężkości. Da się widzieć, azali biegi wirowy i postęjmiący ziemi odmieniły się przez odmiany zaszłe na iey powierzchni, i przez uderzenie aerolitów, które, podług wielkiego podobieństwa do prawdy, przychodzą z niezgłębioney przepaści niebios. Powrót komet iuż obserwowanych; zjawienie się nowych, i tych, które postępuiąc po drogach hypcrboiicznych błąkać się muszą z systematu do systematu; perturbacye sprawione przez nie w biegach planetarnych; perturbacya samych planet, i ta, która za zbliżeniem się wielkiego planety może zmienić całkiem ich drogi; nakoniec zmiany w biegach i drogach planet, isatellitów pochodzące od gwiazd, i podobno icszcze od oporu środków eterowych; oto są główne przedmioty które system słoneczny przedstawia badaniom przyszłych astronomów i seometrów.


Astronomiia przez godność swoiego przedmiotu , i doskonałość teoryi, iest naypięknieyszym pomnikiem rozumu ludzkiego, i nayszlachetnieyszym zaszczytem iego poięeia. Zwiedziony złudzeniem zmysłów i miłością w łasną, człowiek, przez czas długi brał siebie za środek biegu ciał niebieskich, a próżna iego duma została ukaraną przestrachami które w niego wlewały, Nakoniec prace znaczney liczby wieków zdarły zasłonę zakrywaiącą iego oczom systemat świata. Naowczas postrżegł się na planecie ledwo znacznym w systemacie słonecznym którego rozległość iest punktem ledwo znacznym w niezmierney przestrzeni niebios. Wniosłe wypadki do których to odkrycie doprowadziło względem stopnia oznaczonego przezeń ziemi, bardzo są dla niego pocieszaiącemi, pokazuiąc własną iego wielkość w nadzwyczaynie malcy podstawie służącey mu do wymiaru niebios. Zachowaymy starannie, pomnażaymy magazyn tych wysokich wiadomości, rozkoszy istot myślących. Przyniosły one w alne przysługi żegludze i geografii; lecz większe ich dóbrodzieystwo mieści się w rozproszeniu boiaźni wynikających z fenomenów niebieskich, i wywróceniu błędów rodzących się z niew iadomości naszych praw dziwych stosunków z naturą; błędy i boiaźń, któreby się nagle odrodziły po zagaszeniu pochodni nauk.

Koniec.



[1] Attrakcyi to szczególnie wielkich ciał umieszczonych we środku systematu planet i satellitów, należy się trwałość tych systematów, którą wzaiemne działanie wszystkich tych ciał i attrakeye olice ciągle usiłuią wstrząsnąć. Gdyby działanie lojvisza ustało; iego Satellity obracaiące się około niego w zadziwiaiącym porządku rozprysnęłyby się natychmiast, iedue opisuiąc około słońca ellipsy bardzo przedłużone, drugie oddalaiąc się od niego nieskończenie po drogach hyperbolicznych. Pilne więc przypatrzenie się systematowi słonecznemu, pokaźnie nam potrzebę siły środkowey bardzo niocney, dla utrzymania razem systematu i regularności iego biegów.

 
Top
[Home] [Library] [Maps] [Collections] [Memoirs] [Genealogy] [Ziemia lidzka] [Наша Cлова] [Лідскі летапісец]
Web-master: Leon
© Pawet 1999-2009
PaWetCMS® by NOX