Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Polska oświata na Białorusi

(Wywiad z O. Zacharewiczem)

 

Rozmowa z panem Olegiem Zacharewiczem, metodykiem do spraw nauczania języków mniejszości narodo­wych, pracownikiem Białoruskiego Ministerstwa Oświaty, przeprowadzona w lipcu 1990 roku w Lublinie, przy okazji kursów metodycznych dla nauczycieli ze Związku Radzieckiego. Rozmowa przeprowadziła Lucyna Siliwończyk.

 

P. Jak pan ocenia ogólną sytuację polskiej oświaty na Białorusi? Czy może pan podać konkretne dane, dotyczące polskiego szkolnictwa w tej republice, charakteryzujące jego stan w czerwcu 1990 roku?

O. Ok. 7000 uczniów uczy się obecnie na Białorusi języka polskiego. Są to uczniowie ze 140 szkół, przede wszystkim na Grodzieńszczyźnie. Nauczanie języka polskiego obejmuje uczniów klas od pierw­szej do jedenastej i odbywa się w postaci fakultatywnej, w kółkach językowych i w najmniejszej części obligatoryjnie, czyli jako przedmiot nauczania lub przedmiot wykładowy.

P. Czy białoruskie Ministerstwo Oświaty dysponuje planem nauczania języka polskiego w podległych mu placówkach? Czy mógłby pan scharakteryzować ten plan?

O. Plan nauczania języka polskiego w szkole średniej (z językiem rosyjskim jako wykładowym) wygląda następująco: lekcje języka polskiego powinny być prowadzone od pierwszej do jedenastej klasy, w następującym wymiarze godzin - w I klasie jedna godzina języka polskiego, od II do IV klasy po cztery godziny, w V klasie trzy godziny, w VI dwie lub trzy godziny, w VII i VIII klasach po dwie godziny i od IX do XI klas po jednej godzinie. W wariancie tym przewiduje się również nauczanie literatury polskiej jako przedmiotu oddzielnego. Przedmiot ten wprowadzony byłby od V klasy i do X klasy nauczany byłby w wymiarze jednej godziny tygodniowo, natomiast w klasie XI byłyby dwie godziny literatury tygodniowo. Oprócz tego istnieją jeszcze inne warianty nauczania języka polskiego.

Na przykład jest propozycja, by języka polskiego nauczać od I klasy, a od II klasy dochodziłby język białoruski lub na odwrót - od I klasy język białoruski, a od II polski (Związek Polaków na Białorusi stoi na stanowisku dwujęzycznej początkowej szkoły - I-IV klasy - rosyjsko-polskiej z językiem rosyjskim jako wykładowym i białorusko-polskiej z białoruskim językiem wykładowym - uwaga red.).

Istnieje również program zajęć fakultatywnych, przewidujący 140 godzin języka polskiego, a także program z zakresu literatury polskiej, opracowany na 70 godzin. Przewidywane są również lekcje śpiewu (muzyka i teksty piosenek polskich). Na pierwszy rok nauczania opracowano równocześnie program zajęć fakultatyw­nych z historii Polski. Program ten przewidziany na 35 godzin, oparty został na podstawie podręcznika dla IV klasy szkół polskioh, pt. "Historie z naszych dziejów". Natomiast na podstawie podręczników, przez­naczonych dla polskich szkół na Litwie, przygotowany został program zajęć fakultatywnych z literatury polskiej, przewidujący jedną godzinę tego przedmiotu tygodniowo.

P. Ile potrzeba podań od rodziców, by zorganizować nauczanie języka polskiego jako przedmiotu?

O. Trzeba złożyć co najmniej 12 podań i wtedy można zorganizować polską klasę. Jeżeli takiej ilości podań nie ma, to można w takim wypadku połączyć grupy z kilku klas i prowadzić nauczanie fakultatywne. Wszyst­ko zależy od rodziców i tylko od rodziców.

P. Czy można rozdzielać klasę na dwie grupy - np. polską i białoruską?

O. Tak, oczywiście. Jednak w grupach powinno być nie mniej niż 12 osób.

P. Jakie uposażenie powinien otrzymać nauczyciel klas początkowych, w sytuacji, gdy poszczególnych przed­miotów będą uczyć inni nauczyciele?

O. Wszystko zależy od dyrektora szkoły.

P. Czy Ministerstwo Oświaty i terenowe jego oddziały będą współpracować z oddziałami ZPB w organizacji szkolnictwa polskiego i jak pan sobie wyobraża tę współpracę?

O. Jesteśmy za ścisłą współpracą z Zarządem Głównym ZPB, jak również za współpracą w terenie oddziałów oświaty i oddziałów ZPB. Tylko wspólnym wysiłkiem możemy odrodzić język polski i polskie szkolnictwo na Białorusi.

P. Jak Ministerstwo ocenia drukowany w Polsce przez Fundację Pomocy Szkołom w ZSRR im. T. Goniewicza Elemen­tarz przeznaczony dla szkół polskich nie tylko na Białorusi?

O. Widziałem szkice Elementarza, rozmawiałem także z jego autorkami i uważam, że będzie on dobrą pomocą dla naszych szkół.