Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Historia Lidy (2)

 

Gdy formuje się Rzeczpospolita Obojga Narodów, Lida wraz z innymi polskimi miastami oraz miasteczkami wchodzi w okres Złotego Wieku. Osiedle nie narażone na napady wrogów zewnętrznych, rozwija się, czerpiąc swoje dochody głównie z handlu i rzemiosła. W 1611 roku król Zygmunt III Waza nadał Lidzie prawo magdeburskie, a Sejm potwierdził liczne przywileje, jakimi obdarzali miasto Jagiellonowie.

Na terenie zamku lidzkiego powstał wówczas zaczątek archiwum miejskiego. W mieście funkcjonował magistrat i rada miejska. W 1638 roku Sejm na mocy swojej konstytucji zezwolił na wymurowanie wewnątrz murów zamkowych specjalnego składu dla przetrzymywania w nim ksiąg ziemskich lidzkich. Posiadało więc miasto swój samorząd, który nad nim sprawował opiekę. Zamek spełniał również i inne funkcje, np. odbywały się w nim sądy starościńskie i miejskie.

Bogaciła się Lida dzięki rozlicznym jarmarkom i targom. Cotygodniowe targi lidzkie odbywały się w poniedziałki. Rozwijały się lokalne rzemiosło i handel. Jednakże sam wygląd miasta nie wskazywał wcale na jego pełny miejski cha­rakter. Poza kościołami i zamkiem, Lida była do połowy XIX wieku osiedlem o zabudowie drewnianej, gdzie między domami mieszczanie uprawiali ogrody, tak, że dla podróżnych z Zachodniej Europy przypominała ona dużą wieś. Było to zja­wisko charakterystyczne dla całej Nowogródczyzny. Nawet Nowogródek, mimo że był miastem wojewódzkim, był w swojej przewadze drewniany. Wyjątek stanowił Nieśwież, ale to by­ła rezydencja magnacka, w której Radziwiłłowie dbali o swój splendor i magnacki blask.

Zabudowa Lidy rozwijała się wokół zamku, w którym sku­piało się przecież życie publiczne i polityczne miasta. Aż do panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, a więc do końca XVIII wieku, zamek mimo swojej ruiny sprawował funkcję miejskiego i powiatowego archiwum.

Ów okres lidzkiej pomyślności skończył się w połowie XVII wieku. Lida podzieliła wtedy los całej Rzeczypospolitej, targanej ciężkimi wojnami. W 1655 roku miasto zostało zdobyte i złupione przez wojska moskiewskie, którym nie oparło się wtedy nawet Wilno. Moskale siedzieli w Lidzie aż do 1659 roku. Kozacy złupili wtedy cały powiat. Mimo, że car obiecał szlachcie zachować wiarę, prawa i wolności, a nawet zwoływał sejmiki powiatowe, to jednak z gó­ry narzucał polskim ziemianom uchwały. Ta sytuacja doprowadziła we wrześniu 1658 roku do wybuchu na Grodzieńszczyźnie powstania, w którym obok szlachty uczestniczyli również chłopi. Niestety w Lidzie stacjonował zbyt silny gar­nizon moskiewski, by powstańcy mogli się pokusić o zdoby­cie miasta. Ostatecznie zostało ono wyzwolone w 1660 roku, po polskim zwycięstwie pod Połonką.

Nieszczęść dopełniła szalejąca w 1662 roku zaraza, która przetrzebiła i tak już zdziesiątkowaną wojną ludność. Zamarły lidzkie jarmarki, ponieważ okolice miasta zostały doszczętnie złupione. Załamało się rzemiosło. O tym, że Lida była miastem, świadczyło tylko istnienie magistratu i rady miejskiej. W 1676 roku król Jan III Sobieski wobec wielkich zniszczeń, uwolnił Lidę od ciężarów i danin.

Ponowne zniszczenie Lidy nastąpiło w 1710 roku, kiedy zdobyły ją wojska szwedzkie Karola XII. Zrujnowaniu uległ wtedy również zamek, który już nie podniósł się z gruzów. Sejm w tej sytuacji musiał w 1717 roku potwierdzić dane wcześniej miastu ulgi.

Pomimo wojennego czasu i ogólnego zubożenia, w drugiej połowie XVII wieku pojawiają się w mieście murowane budow­le - przede wszystkim fundacje duchowne. W 1672 roku wojski lidzki Adam Narbutt wraz z żona Elżbietą, ufundowali klasztor i kościół karmelitów trzewiczkowych, który niestety nie dotrwał do naszych czasów. W 1832 roku w ramach represji po powstaniu listopadowym, konwent karmelitów został skasowany przez władze carskie, a sam kościół pod wezwaniem św. Józefa został zamknięty i ostatecznie w 1908 roku rozebrany. W połowie XVIII wieku podstoli litewski Ignacy de Campo Scipion przeniósł z Woronowa do Lidy pija­rów, którzy założyli w mieście kolegium i szkołę, która na mocy reform oświatowych XVIII wieku stała się szkołą podwydziałową. Jej istnienie zatwierdził w 1775 roku Sejm warszawski, a funkcjonowała ona do połowy XIX wieku, kiedy to została zamknięta przez władze rosyjskie, kasując dobra pijarów w Lidzie. Placówka ta do końca swojego istnienia była szermierzem polskości w mieście i okolicach. Przez mury pijarskiej szkoły przeszło wielu zasłużonych potem dla historii i kultury polskiej lidzian.

Owe fundacje świadczą o tym, że miasto podnosiło się z ruin, a nawet jeszcze bardziej rozwijało. Rozwój ten został zahamowany przez rozbiory Polski. Rozgrywające się w tym czasie wypadki polityczne nie miały zbyt głośnego echa. Podczas konfederacji barskiej w okolicy dość krótko działał partyzancki, słaby oddział Szymona Kossakowskiego. Po wybuchu pows­tania kościuszkowskiego i zwycięstwie w Wilnie, stacjonujące w Nowogródku, Lidzie i Słonimie oddziały rosyjskie wycofały się do Holszan, a w samej Lidzie i Ejszyszkach powstały powstańcze komisje porządkowe. Na terenie powiatu lidzkiego działań wojennych nie było w tym czasie. Koncentrowały się one pod Wilnem. Krótko działał tutaj tylko oddział płk. Stefana Grabowskiego, który przeniósł się po upadku Wilna pod Słuck, gdzie skapitulował. W 1795 roku Lida podzieliła los wschodnich ziem Rzeczypospolitej i stała się jednym z wielu prowincjonalnych miasteczek imperium rosyjskiego.

Istniejące od 1522 roku grodowe starostwo lidzkie zamienione zostało w 1801 roku na starostwo powiatowe, początkowo guberni grodzieńskiej, a od 1842 roku guberni wileńskiej. Na okres 123 lat miasto dostało się pod srogie panowanie rosyjskie, co w widoczny sposób wpłynęło na jego dalszy rozwój.

Dawne starostwo grodzkie obejmowało oprócz Lidy - dobra Bielice - Lipniszki. Pierwszym jego właścicie­lem był Jerzy Illinicz, a ostatnim starostą grodzkim został w 1766 roku fundator kościoła pijarów Ignacy de Campo Scipion.

Za czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów Lida była lokalnym ośrodkiem, w którym skupiało się życie polityczne okolicznej szlachty. Tu urządzano sejmiki, tu przy okazji jarmarku na konie i zboże okoliczne ziemiaństwo urządzało zjazdy towarzyskie, które zebranym tłumom dostarczały różnorakich rozrywek. Kolegium pijarskie, będąc szkołą z wysokim poziomie (wykładano tu nawet "języki wschodnie"), też ściągało do miasta szlachecką młodzież, a trzeba przyznać, że reprezentantów stanu szlacheckiego w powiecie było wielu. Lustracja z 1790 roku wykazała, że w Ziemi Lidzkiej było 428 dworów szlacheckich, średniozamożnych i 1411 dymów drobnoszlacheckich, co stanowiło 14,5% ogółu dymów /12827/. Były jednak w powiecie lidzkim całe okolice nasycone narodem szlacheckim np. pod Żyrmunami szlachta stanowiła już 37% ogółu mieszkańców, a pod Ej szyszkami 39%. Przewodzili jej marszałkowie szlachty powiatu lidzkiego, których przed rozbiorami było kilkunastu: Kopeć, Halecki, Frąckiewicz, Rajecki, Rymwid, Wołłowicz, trzej Aleksandrowiczowie, Scipion, Mosiewicz, Narbutt i Jodko. Po rozbiorach, jeszcze do połowy XIX wieku funkcję tę sprawowali Polacy, by dopiero po powstaniu stycznio­wym oddać ją przymusowo rosyjskim urzędnikom.