Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Dary od serca

 

W marcu do Lidy przyjechali: prezeska Klubu Lidzian w Polsce - p. Cecylia Krasicka i wiceprezes oraz jednocześnie dyrektor departamentu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, p. Medard Masłowski. Przywieźli oni w darze dla lidzkiego Od­działu ZPB dwa magnetowidy. Z tej okazji odbyło się spotkanie członków oddziału z gośćmi, podczas którego omawiano plany dalszej współpracy. Klub Lidzian w Warszawie skupia ok. 250 ludzi, zjednoczonych miłością i sentymentem do Lidy. Tutaj przeszła ich młodość, przeżyli wiele pięknych chwil, nie brakowa­ło też smutnych.
Podczas pobytu gości w Lidzie, w szkole nr 10 odbyło się spotkanie dawnych lidzian z uczniami i rodzicami klasy Ig. Jest to pierwsza klasa w naszym mieście, gdzie język polski wykładany jest jako przedmiot. Klasa ta znajduje się pod opieką lidzkiego Oddziału ZPB. Podczas spotkania zapadła decyzja, że jeden z magnetowidów zostanie przeznaczony właśnie dla tej szkoły. Wraz z nim przekazano uczniom dwie kasety, na których znajdowały się nagrane filmy: "Quo vadis", nakręcony na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza, oraz na drugiej - bajki dla dzieci.
Z okazji przekazania tego prezentu, władze szkoły zor­ganizowały uroczyste spotkanie. Salę, na której zebrali się uczniowie, ich rodzice, grono pedagogiczne i goście, udekorowa­no flagami polską i białoruską. Bohaterami uroczystości byli przede wszystkim sami uczniowie Ig, którzy chętnie wyszli na scenę i pokazali to, czego nauczyli się przez pierwsze półrocze nauki. Każdemu uczniowi tej klasy zostało wręczone czasopismo "Pędziwiatr", na łamach, którego zamieszczone zostało zdjęcie klasy Ig wraz z opisem pracy. Obok niego wydrukowano również rysunki uczniów. Jakże cieszyły się te dzieci. Przecież to dla nich wielka radość zobaczyć swoje dzieło w polskim czasopiś­mie. Spotkanie to nagrywane było przez białoruską telewizję. Na koniec każde dziecko otrzymało w prezencie książkę i cukierki.
Wraz z przedstawicielami Klubu Lidzian przyjechała delega­cja Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, która przywiozła ze sobą angielski aparat do badania cukru we krwi, którego cena w Polsce wynosi 2 mln. złotych oraz 2500 testów do tegoż urządzenia, droższych nawet od samego aparatu. Przywieziono również 1400 jednorazowych strzykawek i dużo witamin dla dzieci. Wszystko to postanowiono przekazać do dziecięcego szpitala. Zastępca głównego lekarza szpitala powiatowego, który przejmował te dary, bardzo gorąco dziękował ofiarodaw­com z Polski i lidzkiemu Oddziałowi ZPB. Następnie pani Elżbieta Martyniuk zaproponowała w imieniu Towarzystwa Przyjaciół Dzieci zaproszenie dzieci z Lidy na letnie wakacje. Dostała ona dziesiątki listów z całej Polski, od ludzi, którzy chcą je przyjąć u siebie w domu. Kochani, czytałem te listy i powiem szczerze, że łza kręciła mi się w oku. O tym nie da się opowiedzieć, te listy trzeba przeczytać. Ludzie błagają o dzieci z polskich rodzin na miesiąc, na dwa. Gwarantują dobre warunki życia i miłe spędzenie czasu.
Razem z tą delegacją przyjechała pani Danuta Damska, prezeska nowopowstałego Stowarzyszenia Nowogródzian i Sym­patyków Ziemi Nowogródzkiej. Przy okazji informuję zainteresowanych, że pani prezes oczekuje na listy pod adresem: Danuta Damska, ul. Nowolipki 4/12, 00-153 Warszawa. Cieszymy się, że powstało w Polsce bratnie towarzystwo współpracujące także z Lida. Pamiętamy, że przed wojną Lida wchodziła w skład województwa nowogródzkiego i chociaż obecnie przerosła swoje dawne centrum wojewódzkie, wszyscy darzymy sentymentem ojczyznę Mickiewicza. Zadowoleni jesteśmy również, że pani Damska, wraz ze swoim Stowarzyszeniem zaprasza do Polski 30 dzieci z Nowogródka i 30 z Lidy.

Przygotował Aleksander Siemionow

 

Na fotografii: od lewej p. Jan Michałowicz prezes lidzkiego oddz. ZPB, p. Medard Masłowski z MEN (Warszawa), p. Cecylia Krasicka i p. Stanisław Maskiewicz, nauczyciel j. polskiego w szkole nr. 10 oraz jego klasa.