Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

 

Usmiechnij się

 

Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy to sama zdechnie ze strachu.

Szczęśliwa żona do męża:
- Stasiu, nasz synek już chodzi!
- Naprawdę, to poślij go do kiosku po papierosy.

- Już od dawna marzyłam o składanym rowerze. Ciągle wbijałam mężowi do głowy, że to bardzo zdrowo kręcić pedałami na świeżym powietrzu...
- I co?! Spełnił twoje życzenie?
- Częściowo. Przeniósł moją maszynę do szycia na balkon.

Dwóch kumpli siedzi przy piwie.
- Wiesz Zdzichu, chyba rozejdę się ze swoją żoną...
- Dlaczego?
- Zrobiła się z niej okropna zrzęda. Już prawie od roku zanudza mnie o to samo.
- O co?
- Żebym wyniósł choinkę na śmietnik.

Zapraszamy Czytelników da wspól­nego redagowania tej strony. Prosi­my o przesyłanie na adres redakcji propozycji tematycznych, ciekawostek, żartów itp. Wśród najciekawszych listów zostaną rozlosowane nagrody.