Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Kiedy Franciszek Skaryna wyjechał z Lidy?


Ostatnie dni lipca przyniosły mieszkańcom Lidy wiele atrakcji. Oto, wraz ze zbliżającym się Dniem Niezależności Republiki Białoruś, 25 lipca, na placu kościelnym koło Fary odsłonięto w obecności licznie zebranych lidzian, pomnik pierwszego białoruskiego drukarza i humanisty epoki renesansu, Franciszka Skaryny.
Z okazji tej uroczystości, władze miejskie zafudowały mieszkańcom Lidy szereg atrakcji, jakimi były niewątp­liwie występy zespołów artystycznych, zaproszonych z Mińska i miejscowych oraz jarmark, podczas którego dominowała sprzedaż zagranicznych napojów chłodzących i alkoholowych, chociaż można było kupić wiele artykułów, które ostatnio dość rzadko pojawiały się w sklepach. Stragany i sceny pomieszczono wokół kościoła farnego i Zamku.
Zorganizowano również sesję naukową, której pierwszą część poświęcono Franciszkowi Skarynie, natomiast drugą historii Lidy i Ziemi Lidzkiej. Odbyła się ona w dniach 24-25 lipca w budynku Rady Miejskiej.
Przy okazji, w "Lidskiej Gazecie" ukazał się artykuł Andrieja Majsiajonka, zastępcy przewodniczącego komisji do spraw nauki, kultury, edukacji i wychowania obwodowej Rady Deputowanych Narodowych pt. "Skaryna powraca do Lidy". W tym miejscu nasuwa się logiczne pytanie - kiedyż to Franciszek Skaryna wyjechał z Lidy? Podczas sesji poświęconej jego osobie nie dowiedziałem się, czy był tu w ogóle kiedykolwiek.
Pan Majsiajonek sugeruje w swoim artykule, że Franciszek Skaryna, jadąc z uniwersytetów w Krakowie i Pradze czeskiej do Wilna, z pewnością przejeżdżał przez Lidę, przez którą miał prowadzić trakt królewski, łączący oby­dwie stolice jagiellońskiego państwa. Raczej jest to chyba niemożliwe. To znaczy trakt z pewnością istniał, ale najkrótsza droga z Krakowa do Wilna wiodła przez Grod­no. Wszak nie bez parady wybudowano w Grodnie okazały Zamek królewski i chętnie zatrzymywali się tutaj Jagiel­lonowie, podróżujący pomiędzy swoimi stolicami. Franciszek Skaryna nie stanowił tu wyjątku i też mu pewnie było wygodniej podróżować często uczęszczanym królews­kim szlakiem. Chyba, że chciał sobie urządzić wycieczkę krajoznawczą i wtedy mógł mu się zdarzyć pobyt w Lidzie. Dokumentów na to jednak nie ma i na miejscu autora raczej nie starałbym się udowadniać czegoś, do czego istnienia są poważne wątpliwości.
To dobrze, że Skaryna ma swój pomnik w Lidzie, ale po co do tego dorabiać fakty, które mogły nigdy nie zaistnieć.
Pan Majsiajonek pisze również w swoim arykule, że Lida stanowiła wybitny ośrodek kulturalno-ekonomiczny na Wileńszczyźnie. Z tego, co wiem, to Lida zawsze przynale­żała i należy historycznie do Nowogródka, a to że znalazła w XIX w. najpierw w guberni grodzieńskiej, a potem w wileńskiej, spowodowane było tym, że władze carskie zdegradowały wojewódzkie miasto Nowogródek do roli powiatowej mieściny gubemii mińskiej, chcąc tym samym zatrzeć ślady wielowiekowej obecności na tych ziemiach tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczypospoli­tej. Właśnie wtedy Lida i powiat łidzki znalazły się w grani­cach guberni wileńskiej, by w 1922 r. znów powrócić do swojego historycznego województwa nowogródzkiego. Tak więc nie twórzmy nowych bytów i cieszmy się tym, co mamy. Historię trudno jest oszukać.


Robert Kuwałek