Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

"Ziemia Lidzka" odrodzona

 

Drodzy czytelnicy, dziś trzymacie w ręku niecodzienny numer naszego pisma. Niecodzienny nie tylko dlatego, że jest to jubileuszowe wydanie na 60 rocznic ę urodzin, jest to jednocze ś nie 20 numer "Ziemi Lidzkiej" odrodzonej po wojnie, a zarazem pierwszy numer w całości zrobiony w Lidzie. Dla zwyk ł ej gazety w tym nie ma nic nadzwyczajnego. Jednak dla polskiego pisma na Białorusi, gdzie utracono ciągłość nauki j ęzyka ojczystego, dla nas - redakcji, gdzie wszyscy pracujemy spo ł ecznie, jest to wydarzenie bardzo wa ż ne i etapowe. Za nami jest ju ż pewne do ś wiadczenie i pewna tradycja.

Wracaj ą c dzisiaj my ś l ą do tych dalekich i tak bliskich lipcowych dni 1990 r., kiedy zak ł adali ś my podwaliny naszego pisma, mo ż emy szczerze powiedzie ć , ż e nie zdradzili ś my swych zasad, kt ó re od wiek ó w s ą zapisane na sztandarach Polak ó w: "B ó g, Honor i Ojczyzna". Jeste ś my i zawsze b ę dziemy otwarci dla wszystkich, piszemy i b ę dziemy pisa ć o naszej historii i kulturze, polskiej o ś wiacie i polskich szko ł ach, b ę dziemy niezale ż ni i solidarni.

Czy powstanie "Ziemi Lidzkiej" by ł o przypadkowe? Napewno nie. Ju ż od pocz ą tku za ł o ż enia pierwszej polskiej organizacji w Lidzie (w 1987 r.) marzyli ś my o swoim pismie. Czas od czasu te marzenia przybiera ł y bardziej lub mniej konkretne kszta ł ty. W 1988 r. ukazuj ą si ę pierwsze biuleteni Bia ł oruskiego Frontu Narodowego. Niedu ż ego formatu (A4), na z ł ym papierze, druk na rotaprincie,a jednak by ł y zwiastunami nowej prasy. Drukowane one by ł y na Litwie, gdzie mieli ś my dobre kontakty i mo ż na by ł o zorganizowa ć wydanie polskiego pisma z pomoc ą miejscowych Polak ó w. Jednak sprawa dalej rozm ó w na zarz ą dzie oddzia ł u PSKO nie ruszy ł a. Nowy impuls naszym poszukiwaniom da ł o ukazanie si ę w Grodnie "G ł osu znad Niemna" w 1989 r. z pomoc ą "Czerwonego Sztandaru" (dzi ś "Kurier Wile ń ski"). Tak los zrz ą dzi ł , ż e podj ęł em rozmow ę na ten temat w przerwie obrad I Zjazdu Zwi ą zku Polak ó w na Bia ł orusi w czerwcu 1990 r. z naszym dobrym przyjacielem p. J ó zefem Adamskim prezesem Fundacji Pomocy Szko ł om Polskim na Wschodzie im. T.Goniewicza. Bez d ł ugich dyskusji znale ź li ś my wsp ó lny j ę zyk.

Tamtego lata od po ł owy lipca byłem na szkole letniej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Odrazu po przyje ździe zaczęł a się konkretna praca nad pismem. Mam przed sob ą diariusz pobytu.

Przyjecha ł em do Lublina w niedziel ę , a ju ż nast ę pnego dnia odby ł o si ę posiedzenie Zarządu Fundacji im. T.Goniewicza, na kt ó rym podj ę to decyzje o wydawaniu "Ziemi Lidzkiej". ż e to b ę dzie w ł a ś nie "Ziemia Lidzka" zarz ą d oddzia ł u ZPB w Lidzie przes ą dzi ł ju ż dawno. Pierwszy numer powstaje bardzo ci ęż ko. Nie ma do ś wiadczenia, nie ma tekst ó w. Robimy nie tylko pierwszy numer, powstaje ca ł a koncepcja przysz ł ej gazety. Mog ę z zadowoleniem stwierdzi ć , ż e za 6 lat ona si ę nie zmieni ł a. Na szcz ęś cie w tym czasie na r óż nego rodzaju kursach znalaz ł o si ę du ż o Lidzian, w tym i cz ł onk ó w zarz ą du - Regina Markiewicz, Lucyna Siliwonczyk, Jan Micha ł owicz. Dyskutowali ś my nad tekstami, niekt ó re pisali ś my wsp ó lnie (np. po ł ow ę wywiadu z p. Zacharewiczem o polskim szkolnictwie na Bia ł orusi zrobi ł a Lucyna Siliwonczyk, a drug ą po ł ow ę musia ł em sam ka ń cza ć o 23g. w nocy przed samym wyjazdem do domu). Nie wszyscy jednak chcieli anga ż owa ć si ę . Pan Micha ł owicz na pro ś b ę napisa ć informacj ę o pobycie na KULu stwierdzi ł , ż e nie chce, aby o tym wiedziano w Lidzie. Pozyskali ś my sporo przyjaci ół i w ś r ó d Polak ó w w Lublinie. Prawie codzienne konferencje odbywa ł em z p. J.Adamskim i przysz ł ym redaktorem p. Robertem Kuwa ł kiem. Pod dat ą 4 sierpnia mam notatk ę : " 8.10 u Adamskiego ze wszystkimi tekstami", a o 9.00 ju ż wyjazd do Warszawy.

Powstali ś my jako organ lidzkiego oddzia ł u ZPB, dzisiaj jeste ś my niezale ż nym pismem. Nie chcemy by kto ś rozkazywa ł co mamy pisa ć , a czego - nie, nie chcemy cenzury, a pr ó by narzucenia cenzury przez oddzia ł ZPB by ł y. Chcemy polega ć na w ł asnym sumieniu i na Was nasi Czytelnicy.

Za 6 lat istnienia odrodzonej "Ziemi Lidzkiej" pozyskali ś my rzesze przyjaci ół na ca ł ym ś wiecie.To dzi ę ki Wam wytrwali ś my i ż yjemy. Korzystaj ą c z okazji serdecznie dzi ę kuj ę Zarz ą dom Fundacji im. T.Goniewicza i Pomocy Polakom na Wschodzie, w szczeg ó lno ś ci prezesom pp. J ó zefowi Adamskiemu i Andrzejowi Krawczykowi za pomoc i zrozumienie naszych problem ó w i potrzeb, dzi ę kuj ę rzeszom Czytelnik ó w za Wasze dobre s ł owa, za Wasze listy i zapraszam do wsp ół pracy i lektury.

Aleksander Kołyszko