Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Ciekawy przegląd

 

Mieszkańcy Lidy kolejny raz mieli możliwość podziwiać polskie amatorskie zespoły artystyczne. Tym razem 12 stycznia odbył się przegląd zespołów kolędniczych z obwodu grodzieńskiego. Do udziału zgłosiło się sześć zespołów. W grono jury weszły znawcy tej dziedziny pan profesor etnograf Zygmunt Cieślowski z Białegostoku, panie Izabela Półtorak z białostockiego oddziału Wspólnoty Polskiej, Grażyna Szumiel i Teresa Siliwonczyk z Zarządu Głównego ZPB. Przegląd zaszczycił swoją obecnością również Konsul Generalny RP w Grodnie pan Mariusz Maszkiewicz.

Pierwszym tradycje kolędnicze ze wsi przedstawił dwunastoosobowy zespół z Iwia. Gospodarz i gospodyni spotykają kolędników, składających się z Trzech Króli, Heroda, Śmierci z kosą, i oczywiście Diabła z widłami oraz innych postaci legend ludowych. Scena była bardzo przybliżona do naszej powszednie rzeczywistości mownej - przeplatanie się wzajemne polskiego i białoruskiego języków. Następnie wystąpił 23-osobowy młodzieżowy zespół ze Słonimia, który zaprezentował wiele kolędniczych piosenek oraz wesołych scenek na Bożenarodzeniową tematykę. Następny zespół widzowie przywitali burzliwymi oklaskami nim zdążył wyjść na scenę. Był zespół przedszkolaków i dzieci początkowych klas z Wołkowyska. Najmłodszy artysta-pastuszek miał nie więcej czterech latek. Zespół miał śliczne szaty: biel sukienek dziewczynek i aniołków, a na tym tle bieli niebieskie okrycie Marii z Dzieciątkiem i brąz ubrania św. Józefa, a obok siedmioosobowa grupka wiejskich pastuszków, jakich można oglądać na starych obrazach. Zespół pocieszył nie tylko oko, ale i ucho i serce wielu widzów scenami z życia maleńkiego Jezusa, piosenkami i pięknym brzmieniem polskiej mowy. Żegnano młodych artystów burzą oklasków. Słowa uznania i podziękowania za trud należą się nauczycielce języka polskiego i siostrom zakonnym Cecylii i Stani sławie za trud i serce włożone w te maluchy.

Szesnastoosobowy młodzieżowy zespół z Sopockinia zaprezentował nowoczesne pieśni kolędnicze w ciekawym estradowym wykonaniu. W tym że stylu wystąpił pięcioosobowy zespół rodziny Sachoniów. A zakończył występy zespół gospodarzy imprezy lidzkiego oddziału ZPB składający się z ludzi dorosłych i starszych. Dobrze się zaprezentowali, ale program był przesycony tematyką ponad półwiecznej przeszłości.

Pierwsze miejsce jury przyznało zespołowi z Iwia z zaproszeniem jego na przegląd do Białegostoku. Niestety później okazało się że nie mają możliwości wyjazdu, gdyż większość nie posiada paszportów zagranicznych, a zrobić szybko w naszych warunkach jest ciężko. Wołkowyski zespół otrzymał radiomagnetofon, ufundowany przez Konsulat Generalny RP w Grodnie. Wszyscy młodzi uczestnicy otrzymali słodycze.

Nie raz przeglądając dziecięce i młodzieżowe zespoły artystyczne rzuca się w oczy brak w nich chłopaków. Czyż oni są niezdolni do występów, czy już z dzieciństwa to są takie wielkie lenie. W tej sprawie zwracam się z gorącym apelem do rodziców - przyczyńcie się, aby wasze synowie z najmłodszych lat jak najwięcej byli aktywni w życiu społecznym, w dobrych sprawach, niech ich również nie zabraknie również na scenie, co jest najbardziej z lat szkolnych dostępne, niech rozwijają swoje umiejętności. Zdajcie sobie sprawę z tego, że ganiając psów po ulice w wolnym czasie, łobuząc czy psocąc coś nie prowadzi to do wychowania z nich dzielnych i wspaniałych mężczyzn, godnych pochwały mężów i ojców rodzin, a jedynie do nierobów i łajdaków, nieraz stojących już od samego rana koło beczek z piwem. Niech mniej stanie na naszych cmentarzach męskich grobów w rozkwicie lat w które tak często sprowadza łajdactwo i pijaństwo spowodowane brakiem wychowania w dzieciństwie.

Stanisław Uszakiewicz