Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Kronika Ziemi Lidzkiej i Nowogródczyzny.

 

6 maja Lidzianie po raz drugi postawili krzyż na grobie rozstrzelanego przez Rosjan 24 czerwca 1863 r. bohaterskiego księdza Ziemi Lidzkiej - Adama Falkowskiego. Milicja nie przeszkadzała. Ludzie, którzy stawiali krzyż znali, że władze jak i w ubiegłym roku mogą zniszczyć krzyż, ale nikt nie myślał że stanie się to w ten sam dzień. A przecież było wielkie prawosławne święto -Radunica. Tym nie mniej o godz. 11 krzyża już nie było. A o godz. 13 władze na lidzkim cmentarzu uczciły pamięć wszystkich zmarłych lidzian. Czy naprawdę wszystkich? Niektórzy nasi krajanie nie zasługują na pamięć i własny grób. I tu też polityka, a nie chrzesciaństwo.

***

8 maja katolicy postawili krzyż w dzielnicy "Roślaki", niestety jego też spotkał smutny los - był zniszczony.

***

17 maja Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej uroczyście odznaczyło 10-tą rocznicę powstania w Lidzie pierwszej polskiej legalnej organizacji - Klubu Miłośników Kultury Polskiej im. Adama Mickiewicza. W sali Klubu fabryki obuwia odbyła się okolicznościowa akademia, w miejskiej Galerii otwarto wystawę.

***

W Mińsku skończył się proces polityczny nad naszym krajanem z Brzozówki Aleksandrem Ciszukiem (31 lat). On został aresztowany w Mińsku 1 marca podczas młodzieżowej akcji "Białaruś u Europu". Po przebyciu w więzieniu 2,5 miesiąca on dostał wyrok 2 lata robot poprawczych z utrzymaniem 20% zarobku na skarb państwa.

***

Po katastrofie czarnobylskiej do lidzkiego rejonu przyjechało 445 osób z czarnobylskiej strefy. I tylko w bieżącym roku tych ludzi postawiono na specjalną ewidencję w rejonowej przychodni. Okazało się, że ilość chorych dzieci w tych rodzinach wyrosła 4-krotnie. Za ostatnie 5 lat 11 dzieci zmarło na skutek awarii.

***

Główny lekarz szpitalu psychiatrycznego w Ostrowle koło Lidy poinformował, że na 150000 mieszkańców Lidy i lidzkiego rejonu, około 20% są nałogowymi pijakami. Pomyślcie tylko - 30000 osób!

***

11 maja kandydaci na studia do RP zdawali egzaminy wstępne. Tym razem szczęście uśmiechnęło się Klincewicz Marii, Makaro Oldze, Grażynie Wojtukiewicz. Gratulujemy!
***

Po raz 600-ny Tatarzy Iwia obchodzili swoje święto Kurban-Bajram. Prawdopodobnie znajdujący się w Iwiu drewniany minaret jest jedynym w świecie.

***

Władze Nowogródka odmówiły miejscowym Polakom udostępnienia placu pod budowę polskiej szkoły.

***

Wzorowa Dziecięca Orkiestra Dęta Lidzkiej Szkoły Muzycznej wzięła udział w IV Międzynarodowym Festiwalu Orkiestr Dętych "Wersal Podlaski". Wyjazd odbył się dzięki oddziałowi ZPB.

***

Delegacja kancelarii Prezesa Rady Ministrów Polski odwiedziła budujący się Dom Polski w Lidzie.

***

Austriacka firma "Ekenberg" włożyła 500000 dolarów w rekonstrukcję lidzkiego browaru, który rozpoczął produkcję nowej marki piwa­ "Król chmielu".

***

27 maja w Lidzie powstała nowa organizacja młodzieżowa - Związek Białoruskiej Młodzieży im. Gedymina. Związek działa przy lidzkim oddziale Białoruskiego Frontu Narodowego.

***

"Lidzkaja gazeta" wydrukowała listę 205 lidzkich i 60 z rejonu firm prywatnych, które musiały skończyć swoją działalność. Nawet jeżeli w takiej firmie pracowało parę osób, to i tak około tysiąca lidzian straciło pracę. Podatkowy ucisk ze strony państwa jest tak mocny, że prywatny interes na Białorusi ledwie zipie.

***

W ambasadzie Białorusi w Paryżu została otwarta wystawa prac uczniów 15 lidzkiej szkoły, w której wzięło udział 8 młodych lidzian.

***

27 maja - 1 czerwca w Tarnowie, Warszawie i Zakopanem odbywało się V jubileuszowe Światowe Forum Mediów Polonijnych, w których wziął udział i nasz reprezentant Stanisław Uszakiewicz.

***

W Baranowiczach odbyło się ekumeniczne sympozjum, w którym uczestniczyli przedstawiciele działających na Białorusi kościołów: katolicy, prawosławni i protestanci.

***

W dniach 29.05. - 07.06. w Poznaniu odbył się Zlot Młodzieży, w którym uczestniczyła grupa młodzieży TKPZL. W ramach Zlotu odbyło się spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II.

***

30.05. - 04.06. w Gdańsku odbył się I Zlot Polonii. Lidzkich Polaków na nim reprezentowała delegacja w składzie Aleksander Kołyszko, Teresa i Aleksander Siemionowie.

***

W VIII Ogólnoświatowej pielgrzymce "Sybiraków" na Jasną Górę wzięły udział "Sybiracy" z Lidy i Baranowicz.

***

W Słonimiu ukazał się pierwszy numer niezależnego tygodnika "Gazeta Słonimska" w językach rosyjskim i białoruskim. Jest to kontynuacją przedwojennej "Gazety Słonimskiej", która była wydawana przed 1939 rokiem w języku polskim. I chociaż takiego pięknego czynu nie podjęli się Polacy Słonimia, jak to stało się w Lidzie, cieszymy się z tego faktu i życzymy redakcji ciekawych materiałów i dobrego grona czytelników.

***

4 czerwca władze Nieświeża przez kilka godzin przetrzymywały w areszcie 4 obywateli Polski, którzy oglądali rodzinne groby Radziwiłłów w podziemiach fary. Ksiądz proboszcz Henryk Okołotowicz uważa, że to było kolejną prowokacją przeciwko niemu.

***

Na początku czerwca zakończono odnawianie Kwatery Wojskowej na cmentarzu przy ul. Engelsa. Zrobiono nagrobki, postawiono nowe krzyże na miejscu złamanych. Ofiarnie pracowali kombatanci AK Marian Bołtrusz, Wacław Burak i Alfons Rodziewicz. Finansowo sprawę wsparła polonia kanadyjska. Zostało odnowić obelisk i ogrodzenie.

***

14 czerwca w Koreliczach odbyły się kolejne (IV) czytania krajoznawczo-historyczne ku czci naszego krajana Ignacego Domeyki. Udział wzięli białoruscy i polscy naukowcy, odbyła się prezentacja książki Zbigniewa Wójcika "Ignacy Domeyko". Pozdrowienia uczestnikom przysłała wnuczka Domeyki ­Anita Domeyko z Czyli i bratanica - Ewa Aduchowska z Meksyku. W miejscu urodzenia Domeyki, we wsi Niedźwiadka w miejscowej szkole powstaje drugie po Krupowskim muzeum słynnego naukowca.

***

15 czerwca w Werenowie odbył się VI Festiwal Polskiej Piosenki zorganizowany przez ZG ZPB. W Festiwalu wzięło udział 14 zespołów z Lidy, Werenowa, Szczuczyna, Oszmian, Wasiliszek, Iwia, Radunia.
***

22 czerwca w kaplicy św. Rodziny przy ul. Rybinowskiego odbyła się uroczysta msza w intencji ś. p. ks. Adama Falkowskiego, którą zamówił lidzki oddział Białoruskiego Frontu Narodowego. Po mszy kilkadziesiąt ludzi z prezesem Rady BNF w Lidzie Stanisławem Sudnikiem przeszli z poświęconym krzyżem do miejsca kaźni. Krzyż był postawiony na grobie, ludzie modlili się, śpiewali religijne pieśni, postawili świece. Cały czas wszyscy byli pod pilną obserwacją milicji, która jednak nie przeszkadzała uczestnikom uroczystości. Gdy ludzie zaczęli rozchodzić się milicja aresztowała 8 osób, dwójka inwalidów później została zwolniona. Następnego dnia odbył się sąd, aresztowani Stanisław Sudnik, Michał Buraczewski, Włodzimierz Chryszczanowicz, Aleksander Pigulewski, Wiktor Awguścin i Wiktor Szyrma zostali ukarani grzywną w wysokości 20 płac minimalnych (około 100 USD) każdy. Krzyż zniszczono już po raz trzeci.

***

5-24 czerwca 30-osobowa grupa polskich dzieci przebywała na koloniach w podwarszawskich

***

29 czerwca członkowie TKPZL i zespół "Kresowiacy" uczestniczyli w święcie Piotra i Pawła w kościele w Starych Wasiliszkach. Zespół upiększył swym śpiewem Mszę św., a później przekazano 500 tysięcy rubli na remont kapliczki Dembińskich w tym kościele.

***

5-6 lipca lidzki oddział ZPB podejmował gości z białostockiego Klubu Seniorów Lotnictwa. Goście złożyli kwiaty i zapalili znicze na grobach lotników, obejrzeli Dom Polski, uczestniczyli we Mszy św. w Farze, odbyło się spotkanie z członkami oddziału, na którym śpiewał zespół "Memoria".

***

6 lipca w Słonimiu przy kościele pw. Najświętszej Marii Panny została poświęcona harcówka. Poświęcenia dokonał ksiądz podharcmistrz Jan Bońkowski.

***

11 lipca w Nowogródku został oddany do użytku meczet, jest to drugi po iwiejskim meczet na Białorusi. Z okazji tego święta do Nowogródka przybyli Tatarzy z całej Białorusi. W tym roku przypada 600-lecie zaproszenia Tatar do Wielkiego Księstwa Litewskiego.

***

W lipcu w parku Maryli i Adama w Bolcienikach zniszczono 600 starych drzew. Władze tłumaczą, że zrobiono to w celu rekonstrukcji parku.

***

13-23 lipca Społeczne Zjednoczenie Harcerstwo Polskie przy współpracy z TKPZL zorganizowało obóz harcerski nad jeziorem Kromań w Puszczy Nalibockiej.

***

18 lipca w Warszawie odbyło się spotkanie prezesów polskich organizacyj z Lidy i kierownictwa Stowarzyszenia Wspólnota Polska w celu wypracowania porozumienia dotyczącego przyszłego zarządzania Domem Polskim.

***

17-27 lipca w Koszalinie odbył się IX Światowy Festiwal Chórów Polonijnych w którym wziął udział zespół "Kresowiacy" (TKPZL).

***

17-27 lipca w Koszalinie wypoczywała 18-osobowa grupa polskich dzieci, zaproszonych przez Społeczną Szkołę przy parafii św. Ducha. TKPZL, wychowawcy i uczestnicy składają serdeczne podziękowania organizatorom oraz rodzinom, które podejmowały naszych dzieci.

***

W ramach Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie odbyły się także spotkania prezesów polskich organizacyj. Białoruś na tych spotkaniach reprezentowali Antoni Pacenko vice prezes Polskiej Macierzy Szkolnej z Grodna, Tadeusz Tarasiewicz prezes "Polonii" z Mińska i Aleksander Kołyszko, prezes TKPZL.

***

25-27 lipca w Lidzie obchodzono święto Niepodległości. Pod hasłem "Rock za niepodległość" odbył się koncert rockowy, w którym uczestniczyły najbardziej znane zespoły białoruskie. W Lidzkiej parafii św. Pantelejmona, należącej do Białoruskiej Cerkwi Autokefalicznej odbyła się uroczysta Msza św., celebrowana przez biskupa Juria ze Stanów Zjednoczonych. W niedzielę, 27 lipca niebo nad Lidą rozjaśniły biało czerwone balony z biało czerwonym sztandarem, a we wsi Mochowicze na grobach powstańców 1863 r. odbyła się Msza św. katolicka, w której uczestniczyli jak Białorusini, tak i Polacy.

***

26 lipca w Łazdunach koło Iwia odbyło się poświęcenie tablicy pamiątkowej ku czci mieszkańców okolicznych wsi i żołnierzy AK, co zginęli w latach 1939-1945. Tablicę ufundowali nasi ziomkowie z Koszalina. W uroczystościach wzięła udział delegacja z panem dr Tadeuszem Gasztoldem na czele.

***

W dniach 27.07. - 09.08. harcerze II Lidzkiej Drużyny Harcerskiej Puszcza przebywali na obozie w Drężnie.

***

1 - 13 sierpnia na koloniach w województwie Gdańskim przebywała grupa dzieci z Lidy

***

26.07. - 02.08. grupa harcerzy SZHP uczestniczyła w Zlocie Skautów Bałtyckich.

***

1 - 27 sierpnia 8-osobowa grupa harcerzy 4 drużyny harcerskiej uczestniczyło w szkoleniu zastępowych na zaproszenie Słupskiej chorągwi ZHP.

***

3 sierpnia został odsłonięty pomnik na grobie zbiorowym 2130 Żydów pomordowanych w Raduniu. W uroczystościach wzięła udział delegacja TKPZL.

***

14 sierpnia Lidę i Lidzki rejon odwiedził prezydent A. Łukaszenko.

***

15 sierpnia zakończył swoją pracę na Białorusi Konsul Generalny RP w Grodnie dr Mariusz Maszkiewicz. Dziękujemy za współpracę i ofiarną pracę na rzecz Polaków Grodzieńszczyzny.

***

W drugiej połowie sierpnia nazwa naszego miasta stała się szeroko wiadoma w całym świecie, a związane to z utrzymaniem w areszcie śledczym 4-osobowej grupy dziennikarzy Rosyjskiej telewizji.

***

Na mapie Lidzkiego rejonu przestały istnieć trzy wsie - Bogatki, Borki i Kadołby w Dubrowieńskiej Radzie Wiejskiej.

***

17 sierpnia TKPZL zorganizowało tradycyjną już letnią wycieczkę historyczno-krajoznawczą. Tym razem trasa wiodła na Słonim i Żyrowice.

 

Festiwalowe Notatki

 

16 lipca 1997 roku zespół "Kresowiacy" wyruszyły w drogę, by wziąć udział w IX Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie. W Kuźnicy czekali na uczestników autokary. Przypadło nam jechać razem z chórem "Radosny dzwon" ze Swisłoczy. Ktoś z nich zapytał: "Dlaczego was tak mało, napewno dobrze śpiewacie?" Te słowa wywróżyły nam pomyślną przyszłość festiwalową.
17 lipca rano już byliśmy w Koszalinie. Dostaliśmy zakwaterowanie w internacie Zespołu Szkół Medycznych. Śniadanie, niedługi odpoczynek i ... Czekał na nas ciekawy i obszerny program, dość napięty na dodatek - w dzień przyjazdu mieliśmy pierwszą próbę.

W piątek czekaliśmy z niecierpliwością na koncert finałowy Studium Dyrygentów. A to dlatego, że mamy w tym Studium dwóch słuchaczy z naszego zespołu - Irenę Mickiewicz i Czesława Januszkiewicza. Z przyjemnością muszę odznaczyć, że ich dyrygowanie publiczność przyjęła burzą oklasków. A wieczorem odbyło się uroczyste powitanie uczestników Festiwalu przez władze miasta na Rynku Staromiejskim. Był to dzień ogólnopolskiej żałoby, nie było świątecznej orkiestry. Przy surowym i uroczystym akompaniamencie werbli cały kolorowy pochód chórów wyruszył ku Pomniku Więzi Polonii z Macierzą, gdzie miała odbyć się inauguracja Festiwalu. Po drodze byliśmy witani przez mieszkańców Koszalina. Być może nie jeden z nich wpatrywał się w nazwy chórów i krajów, czekając na spotkanie ze swoimi ziomkami.

Największą zaś atrakcją soboty stał się wyjazd wieczorem nad morze do Sarbinowa, gdzie Bałtyk spotkał nas ostrym wiatrem i zimnym powietrzem.

Niedziela zaczęła się Mszą św. w kościele pw. Ducha Świętego w intencji wszystkich uczestników Festiwalu. A w drugiej połowie dnia wszystkie zespoły jechały na koncerty do gmin. Nam przypadło wystąpić w Domie Pomocy Społecznej w Parsowie gmina Biesiekierz. Tu, jak i wszędzie, spotkaliśmy się z życzliwością i uznaniem rodaków.

Nareszcie poniedziałek, przegląd chórów. Chociaż Festiwal ten nie jest konkursem i ma charakter święta kultury polskiej, to jednak nie jest on pozbawiony elementu nieoficjalnej rywalizacji. Dlatego tak ważna była dla nas prywatna opinia jurorów - profesorów Akademii Muzycznej. Słowa "w tym roku poziom wykonania macie wyższy" świadczą o tym, że nie marnowaliśmy czasu na próbach. A wieczorem chórzyści ponownie wyjeżdżają nad morze, tym razem do Mielna.

We wtorek wszystkich nas czekała miła niespodzianka przygotowana przez niestrudzonych organizatorów - zamiast dyskotek w miejscach zamieszkania została urządzona jedna wspólna w luksusowym lokalu. Baliśmy się do północy.

W środę 23 lipca braliśmy udział w bardzo uroczystej imprezie - był przewidziany występ chórów w Katedrze podczas Międzynarodowego Festiwalu Organowego. A wieczorem "Kresowiacy" jadą do Białogardu na zaproszenie naszego krajana Zdzisława Berdowskiego. Gospodyni domu przyszykowała wspaniały stół, przy którym zebrała się rodzina pana Zdzisława i jego przyjaciele. Wspomnienia, żarty przeplatane piosenką polską, białoruską, rosyjską, wszystko pod piękny akompaniament akordeonu. Jednym słowem, Lida świetnie się bawiła.

Cały następny dzień był poświęcony przygotowaniu do koncertu galowego: próby, nagrania, ponownie próby. A tu jeszcze główny reżyser widowiska przyszykował dla naszego zespołu niespodziankę - na Koncercie Galowym mieliśmy śpiewać i tańczyć ... pod dachem amfiteatru, na ogrodzeniu. Koncert Galowy w Amfiteatrze był dużym przeżyciem patriotycznym. Rozpieszczona różnego rodzaju imprezami kulturalnymi koszalińska publiczność przyjmowała nas nadzwyczaj entuzjastycznie, nie szczędząc nikomu braw, czy to był doświadczony weteran Festiwalu "Hutnik" z Czech, czy skromna "Jaskółka" z Ukrainy. Finał koncertu wyglądał bardzo wzniosle i symbolicznie: cały nasz połączony chór - prawie 400 osób - opasano biało czerwoną wstęgą. Myślę, że nie jednemu uczestnikowi łza kręciła się w oku, a na pamięć przychodziły słowa naszego Wieszcza: "Choć oni tak daleko, ale to są dziatki jednej ojczyzny naszej, Polski, jednej matki".

Już mamy sobotę, jutro wyruszamy w drogę powrotną. A dzisiaj jeszcze czeka na nas tradycyjna zabawa przy ognisku z żołnierską grochówką i pieczeniem kiełbasek. Cudowny nastrój stwarzały kapele ludowe, przygrywające nam do tańca. W trakcie ogniska był ogłoszony konkurs na lepszą żartobliwą piosenkę o Festiwalu, zresztą wszyscy o tym wiedzieli i chętni mogli przyszykować się zawczasu. Nasz zespół przedstawił "Balladę Festiwalową o Dzielnych "Kresowiakach", w której wykorzystano nazwy wszystkich zespołów, co brali udział w Festiwalu. Właśnie ona otrzymała największe brawa i później okazało się, że pierwsze miejsce też. Ile było radości!

Ale czas do domu. Stoimy około internatu z bagażem. Wokół widzę przeważnie smutek w oczach. Żegnaj, gościnny Koszalin! Żegnaj, kochana Matko-Polsko! Dziękujemy organizatorom z panią prezes Gabrielą Cwojdzińską na czele za to wspaniałe święto! Dziękujemy, że przypominacie nam i całemu światu "skąd nasz ród"!

Lilia Tumilewicz

 

 

Pieśń o dzielnych "Kresowiakach"

 

Śliczna "Łowiczanka"

z "Kraju Rodzinnego"

napotkała w lesie

"Hutnika" młodego,

Gdzie tak raźno śpieszy

moja "Jaskółeczka"?

Śpieszę na "Spotkania" -

rzekła mu dzieweczka.

Nie puszczał jej "Hutnik",

a dziewczę krzyczało,

aż "Echo" do Grodna

i Lwowa leciało.

Usłyszeli płacz ten

"Kresowiacy" dzielni,

których to "Być może"

znają i w "Nadrenii"

 

"Lumen" mają w oczach,

"Promień" słońca w sercach,

"Credo" "Kresowiaków" -

nieść pomoc w rozterce.

 

Opuścili oni

"Ojczyznę" nad ranem,

"Witebsk" miły sercu

i "Wilię" kochaną.

"Kresowiacy" jadą

poprzez lasy, doły,

na rękach im siedzą

"Poleskie Sokoły".

I broni nie mają

oprócz "Kamertonów",

ale uciekł "Hutnik"

do Trzyńca do domu.

 

"Dzwon Radosny" niech bije,

"Lutnia" śpiewa żywo,

pozostaje nam tu

ostatnie "Ogniwo".

Czyn ten "Kresowiaków"

przetrwa wieki długie.

Niech im błogosławi

nasz "Jan Paweł II".

Lila Tumilewicz

 

Patriarcha polny

Do nie tak dawnych czasów niektóre nasze pola były obficie usiane głazami kamieni o różnej wielkości, co bardzo utrudniało uprawę roli. Oddzielne kamienie sięgały objętości do kilku metrów sześciennych. Nieraz w przeszłości, jak i po dzień dzisiejszy wykorzystywano je jako materiał budowlany do gospodarczych i sakralnych budowli, mostów, różnych małych architektonicznych form.

W nasze czasy na pomoc rolnictwu przyszła specjalna potężna technika i w ciągu kilkudziesięciu lat pola zostały oczyszczone od tych głazów, które tutaj zostały zaniesione ze Skandynawii podczas ostatniego zlodowacenia. Na polach pozostały tylko nieliczne, którym nawet potężne spychacze nie mogły dać rady. Jeden z takich ogromnych głazów leży na polu około wsi Owsiadowo około kolonii Ryszkiewiczów. Jest chyba jeden z największych kamieni na Ziemi Lidzkiej. Nad powierzchnią ziemi wznosi się na 1,4 metra, w obwodzie na poziomie ziemi sięga 15,5 m ., a po najdłuższej średnicy ma 5,5 m . Nie wiadomo jak głęboko jest osaczony w ziemi. Przypuszczam, że waży około 20 ton. Podczas budowy drogi kolejowej na Wilno część go odbito i wykorzystano na budowę przejazdu i przepływu wody pod koleją. O jego wielkości czytelnicy mogą sądzić ze zdjęcia, gdzie rower jest jakby skalą porównawczą. Odpowiednim organizacjom napewno warto zatroszczyć się o jego zachowanie i wziąć pod opiekę jako pomnik przyrody.

Stanisław Uszakiewicz