Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Żołnierz i malarz

 

Wędrując po Puszczy Nalibockiej byłem zaskoczony ilością Polaków oraz tym, że oni w dużym stopniu zachowali swój język ojczysty. W głuchej wsi na obrzeżach Puszczy poznałem wspaniałego człowieka, malarza-samouka Bronisława Żylińskiego. Mimo przeciwieństw losu człowiek ten zachował pogodny nastrój ducha, a obraży jego są radosne i urocze. Przedstawiając dzisiaj Czytelnikowi dokumenty jego życia, przedstawiam Polaka walczącego za swoją ziemię, Polaka kochającego tą ziemię. A. Kołyszko.

(...)Decyzją Trybunału Białoruskiego Okręgu Wojskowego z dn. 7-9 lutego 1951 r. zostali osądzeni na karę śmierci:

Bujko Piotr s. Michała, Polak, 1923 r. urodzenia, wieś Łazduny (aresztowany 14.05.1950 r.)

Kulpeksza Bolesław s. Wincentego, Polak, 1927 r. urodzenia, wieś Tołunowicze rejon Juraciszki (aresztowany 18.08.1950 r.)

Woroniuk Józef s. Józefa, Polak, 1913 r. urodzenia, wieś Jaskiewicze rejon Juraciszki (aresztowany 16.01.1951 r.)

Motylewicz Józef s. Józefa, Polak, 1928 r. urodzenia, wieś Nowosiołki rejon Juraciszki (aresztowany 18.08.1950 r.)

Wyrok został wykonany 2 czerwca 1951 r.

Na 25 lat lagrów, pozbawienie praw obywatelskich na 5 lat oraz konfiskatę mienia skazani:

Żyliński Bronisław s. Piotra, Polak, 1928 r. urodzenia, wieś Dasiewicze rejon Juraciszki (aresztowany 25.08.1950 r.)

Sala Halina c. Jana, Białorusinka, 1931 r. urodzenia, wieś Wojciechowo rejon Oszmiana (aresztowana 14.09.1950 r.).

Bujko Piotr, Kulpieksza Bolesław, Woroniuk Józef, Motylewicz Józef w latach 1944-1949 przyłącyli się do bandy AK i wspólnie z innimi członkami bandy rabowali sklepy, wykonywali akty terroru wobec pracowników milicji, żołnierzy Armii Radzieckiej, pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, przewodniczących wiejskich rad, kierowników sklepów, mieszkańców wsi, którzy byli posądzani o współpracę z organami bezpieczeństwa państwowego, rabowanli obywateli.

Żyliński Bronisław wiosną 1947 r. nawiązał łączność z przywodcą bandy AK Jurgielem i współpracował z nim do jesieni 1949 r., udzielając schronienia dla bandy w swoim mieszkaniu, zabezpieczał ich żywnością, informował o obecności pracowników MBP, oraz uczestniczył w kilku akcjach AK otrzymując przy tym broń: rabowaniu sklepów, zniszczeniu rady wiejskiej, aktu terrorystycznego na pracowniku rejonowego oddziału milicji w Lubczy Krezo i inspektorze spółdzielni z Lubczy Gawojni, uczestniczył w akcji niszczenia łączności telefonicznej około wsi Moryń.

Sala Halina nawiązała łączność z antyradziecką narodową grupą AK, kierowaną przez Jurgiela i podtrzymywała ją do końca 1949 r., ponad 7 razy spotykała się z członkami bandy, informowała ich o sytuacji, zabezpieczała żywnością. Podczas jednego ze spotkań ona w ciągu dnia karmiła i zezwoliła przez dobę przebywać w swoich zabudowaniach. W październiku 1949 r. zorganizowała spotkanie sądzonego Żylińskiego Bronisława z dowódcą bandy Jurgielem. Gdy członkowie bandy przychodzili do niej ona wykorzystywała zdobytą podczas napadów żywność oraz otrzymywała od bandytów narabowane rzeczy i korzystała z nich. Dwukrotnie była wzywana do organów MBP w sprawie jej współpracy z bandą AK, lecz ona ukrywała swoją współpracę i informowała o tym przywódcę bandy Jurgiela.(...)

Z postanowienia sądu.