Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Ziemia Lidzka poetycka

 

Halina Kuncewiczowa

Do zobaczenia!

 

Rzeko Lidziejko, Dzitwy odnogo,

Która przez Lidę płyniesz,

Jak długo jeszcze cieszyć nas będziesz

Nim za zakrętem zginiesz?

 

Ty, co łagodnym nurtem swej wody

Poiłaś zioła przy brzegu,

Może pamiętasz, ilu Twych synów

Walczyło w jednym szeregu.

 

Ilu zginęło, ilu zhańbiono,

A ilu tęskni z dala

Żeby raz jeszcze ujrzeć "Pijarów"

I stare mury Podwala.

 

Żeby na zamek Gedyminowski

Popatrzeć raz jeszcze z dala,

Przypomnieć sobie, czy tak jak dawniej

Wygląda nasza fara.

 

Do Ostrobramskiej składają modły,

Aby wysłuchać zechciała

Tych, którzy dziećmi stąd wyjechali,

Bo wojna tak nakazała.

 

Niechaj, jak stare mury Jerycha,

Runą zapory granic.

By mogli wracać ci, których serca

Nie zniewoliła nienawiść.

styczeń 1998 r.

 

Cezary Mickiewicz "Bór"

W dalekiej Niecieczy

 

W dalekiej Niecieczy, Nowogródzkiej Ziemi

Śpią snem wiekuistym w mogile zbiorowej,

Ci co dali życie z marzeniami swymi -

Bohaterscy żołnierze Armii Krajowej.

Do snu ich kołyszą okoliczne lasy.

O dniach krwi i chwały szumią w puszczy drzewa,

O tym, że to były strasznych zmagań czasy.

"Nie szumcie wierzby nam" - wiatr w konarach śpiewa.

A ta kołysanka przypomina czasy

I te Białe Orły na Ziemi Wileńskiej,

I wojsko, któremu domem były lasy,

Które szło do boju i na śmierć męczeńską.

Za wolność Ojczyzny. Za wolność swych braci,

Nieśli swoje życie z brawurą młodzieńczą.

A życie jest jedno. Życiem raz się płaci.

Oddali je Polsce. - Laury ich nie wieńczą.

Ale pamięć o nich została w narodzie.

Ich krwawe wysiłki nie poszły na marne.

Walczyli ofiarnie o chłodzie i głodzie.

Dali Polsce w dani swe serca ofiarne.

Dzisiaj wiatr z zachodu w piosence swawolnej

Szumi w drzewach dla nich, że to wielka chwała.

Niesie wieść radosną o Polsce już wolnej,

Że ich krew przelana owoce wydała.

Warszawa, 21.10.1992 r.

3 Maj!

Najpiękniejszy miesiąc maj!

Bo na świecie jakby raj -

I najmilsza w roku pora,

I dzień dłuższy od wieczora.

 

Słonko z nieba jasno grzeje,

Trawka wszędzie zielenieje.

Wszystko się do życia budzi,

Ptaków śpiew i radość ludzi.

 

Trzeci Maj to polskie Święto!

Teraz mało kto pamięta...

Ale dobrze by to było -

Żeby w sercach odrodziło...

 

Odrodziło, zadziałało,

Do jedności przywołało.

Matka Boża wysłuchała

I Królową nam została.

 

Lucyna Boboryk