Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

PROROCTWA ADAMA MICKIEWICZA

 

Adam Mickiewicz, nasz wielki wieszcz narodowy, przepowiedział bardzo wiele rzeczy odnoszących się do przyszłości narodu słowiańskiego w ogóle a w szczególności do jego ukochanej Polski.

Oto co pisze w księgach narodu polskiego:

"Naród polski nie umarł, ciało jego leży w grobie, a dusza jego zstąpiła z ziemi, to jest z życia publicznego, do otchłani, to jest do życia domowego ludów cierpiących niewole w kraju i za krajem, aby widzieć cierpienia ich. A trzeciego dnia dusza wróci do ciała i naród zmartwychwstanie, i uwolni wszystkie ludy Europy z niewoli.

I przeszło już dni dwa; jeden dzień zaszedł z pierwszym wzięciem Warszawy, a drugi dzień zaszedł z drugim wzięciem Warszawy, a trzeci dzień wnidzie ale nie zajdzie. A jako ze zmartwychwstaniem Chrystusa ustały na ziemi całej ofiary krwawe, tak za zmartwychwstaniem narodu polskiego ustaną w chrześcijaństwie wojny. "

Wierzył zatem Mickiewicz mocno, ze Polska powstanie do nowego życia ale równocześnie modląc się o wojnę powszechna ludów, nawoływał, ze najważniejszą rzeczą jest, aby naród polski był do tej wojny przygotowany, by posiadał przede wszystkim bron i szukał oparcia o własne siły.

Mickiewicz spodziewał się, ze powszechna polityczna wojna ludów wywoła sprawę Polski przed sad całego świata i ze to będzie ostatnia wojna toczona pomiędzy chrześcijańskimi ludami. Sądził bowiem, ze skoro ludy i narody uzyskają swa wolność, powstaną w Europie jakieś Stany Zjednoczone, których zwierzchnikiem będzie Ziemski Mes­jasz Narodu Polskiego. Sądził, ze wówczas żadne sprawy nie będą dzieliły narodów ale wszystkie zagadnienia i trudności narodowe będzie rozwiązywało "concilium europejskie" rodzaj jakiejś Ligi Narodów, w której Polska będzie odgrywać doniosłą role.

W bardzo wielu proroctwach panuje mniemanie, ze skoro Polska zmartwychwstanie i dojdzie do swojej potęgi - ustana wszelkie wojny pomiędzy narodami chrześcijańskimi. Czy to nie pocieszające?

Przewidując przyszłego Zbawcę czyli Mesjasza Polski, tak go sobie przedstawia:

"Ten przyszły wielki człowiek, spodziewany Mesjasz narodowy, skąd przyjdzie? Poczem go poznać? ... Tyle można z pewnością przepowiedzieć, ze nasz wielki przyszły człowiek, wojownik, do żadnego z dawnych nie będzie podobny. Będzie go cechowała wielka szlachetność charakteru, serdeczność i dobroduszność. Wyposażony będzie w moc i potęgę i stworzy silny rząd podziwiany przez wszystkich."

Ale czytajmy jego własne słowa, które znajdujemy w trzeciej części "Dziadów":

"I dasz ich wszystkich wygubić za młodu,

I pokolenie nasze zatracisz do końca?­

Patrz! - ha! to dziecię uszło - rośnie - to obrońca!

Wskrzesiciel narodu,-

Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,

A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

Panie! czy przyjścia jego nie raczysz przyśpieszyć?

Lud mój pocieszyć?-

Kończy zaś ten wiersz tak:

(Słychać chóry aniołów -

daleki śpiew wielkanocnej pieśni­ -

na koniec słychać: "alleluja! alleluja!)

Ku niebu, on ku niebu, ku niebu ulata!

I od stóp jego wionęła

Biała jak śnieg szata -

Spadla, - szeroko - cały świat się w nią obwinął­ -

Mój kochanek na niebie, sprzed oczu nie zginął.

Jako trzy słońca błyszczą jego trzy źrenice,

I ludom pokazuje przebita prawicę.

Któż ten maź? - To namiestnik na ziemskim padole.

Znalem go, - był dzieckiem - znałem,

Jak urósł duszą i ciałem!

On ślepy, lecz go wiedzie anioł pachole.

Mąż straszny - ma trzy oblicza,

On ma trzy czoła.

Jak baldakim rozpięta księga tajemnicza

Nad jego głową, osłania lice,

Podnóżem jego są trzy stolice.

Trzy końce świata drżą, gdy on wola;

I słyszę z nieba glosy jak gromy:

To namiestnik wolności na ziemi widomy!

On to na sławie zbuduje ogromy

Swego kościoła!

Nad ludy i nad króle podniesiony;

Na trzech stoi koronach, a sam bez korony:

A życie jego - trud trudów,

A tytuł jego - lud ludów;

Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,

A imię jego czterdzieści i cztery.

Sława! sława! sława!"

Mickiewicz święcie wierzył, ze jego przepowiednie polityczne musza się spełnić. I my z nim razem wierzymy w wielka i wspaniała przyszłość narodu polskiego.

O miejscu urodzenia przyszłego zbawcy Mickiewicz wypowiedział przy jednej okazji następujące prorocze słowa:

"Tak, tak, bracie, już ja to niejednemu mówiłem, ze w lasach litewskich jest tam taki kat, którego nigdy stopa wroga nie deptała i na tej ziemi urodzi się przyszły zbawca Polski. "

A w księgach Pielgrzyma mówi Mickiewicz dalej o Polsce:

"A Wy będziecie wzbudzeni z grobu, boście wierzący, kochający i nadzieje mający. Wiecie, iż pierwszy umarły, którego Chrystus z grobu wskrzesił, był Łazarz. I nie wzbudził Chrystus z grobu ani hetmana, ani filozofa, ani kupca ale Łazarza. I powiada pismo, iż Chrystus kochał go, i był to jeden człowiek, nad którym Chrystus płakał. A któż jest teraz Łazarzem miedzy narodami?

Zasiewajcie wiec miłość Ojczyzny i duch poświęcenia się, a bądźcie pewni, iż wyrośnie Rzeczpospolita wielka i piękna.

Zaprawdę powiadam Wam: nie badajcie jaki będzie rząd w Polsce, dosyć wam wiedzieć, iż będzie lepszy niż wszystkie, o których wiecie, ani pytajcie o jej granicach, bo większe będą, niż były kiedykolwiek. "

O Słowianach Mickiewicz zaś tak powiada:

"Na łonie nieszczęść i cierpień poczyna się dopiero pierwszy związek rozległej jedności słowiańskiej. Czesi na samej już tylko religii mogący opierać swa narodowość. Rosjanie pozbawieni wszelkiej nadziei zrzucenia jarzma. Polacy dotknięci uciskiem i wygnaniem, muszą wszyscy jednocześnie uciekać się do Boga.

Nigdzie miłość Boga nie płynie tak żywo. Nigdzie nadzieja przyszłości nie jest mocniejsza i żarliwa jak u ludu słowiańskiego.

Można więc powiedzieć, ze ta ludność - pogrążona w ubóstwie i nędzy - jest najpotężniejszym narzędziem, jakie Bóg zachował dla swoich dobrotliwych celów dla świata.

Temu plemieniowi, co nie wydawszy swego ducha na prace inteligencji i przemysłu, zachowuje czyste i głębokie uczucie religijne, żadna z form politycznych dotąd znanych nie uczyni zadość. Pośród tego plemienia znajduje się jeden naród, zawsze miany od Europy za rycerski i szukający nie wiedzieć czego. Bardzo wiec logicznie wnioskować wypada, że plemię słowiańskie i naród polski są przeznaczone do utworzenia społeczności nowej.

My Słowianie nie mamy nic więcej nad świeższa pamięć krainy, z którejśmy przyszli, krainy, z której wszyscy ludzie pochodzą, krainy będącej mieszkaniem ducha.

Od wieków wielkie państwa powstawały z wielkich ludzi i zawsze przyjściu ich na świat towarzyszyły dziwne zdarzenia i cuda.

Zjawienie się ducha nowego wśród Słowian powinno mięć te znaki tajemnicze.

Ród słowiański jest religijny, prosty, dobrotliwy i silny. Duch nowy, który się odezwie o skłonności tego rodu, musi przedstawiać jego domowe, gminne i polityczne przymioty. Trzeba, żeby w tym duchu Czesi, Polacy i Rosjanie ujrzeli, ze są braćmi. "

Mickiewicz porównuje Niemców do antychrysta i przewiduje ścisły sojusz narodów romańskich ze słowiańskimi, tak mówi o Niemcach:

"Plemię germańskie jest fabryka i fabrykantem, który wyrabia w mózgach te gazy zdradzieckie, mające zabić wiarę i ducha w ludzkości. Sojusz plemion romańskich ze słowiańskimi zdoła jedynie kiedyś uratować świat od żelaznego berła i pet antychrysta."

Przepiękną wizje przyszłości podaje Mickiewicz w epilogu do Pana Tadeusza, w którym marzy, ze w Europie zapanuje miłość i sprawiedliwość zapowiadająca, ze Polska wstanie do życia w granicach Chrobrego.

Czy to nie podobne do słów Piusa XII, który domaga się pokoju opartego na sprawiedliwości?

Mickiewicz mówi nawet o przyszłości świata i podaje obraz Europy około roku 2000. Wyobrażał sobie cala ziemie pokryta siecią dróg żelaznych. Floty skrzydlatych balonów będą wtedy żeglować w powietrzu, jak dziś okręty po morzu. Pierwszy tez w świecie przeczul radio, mówiąc o akustycznych przyrządach, za pomocą których, siedząc spokojnie przy kominku w hotelach, można słuchać dawanych w mieście koncertów lub wykładów publicznych.

Czyż te wszystkie rzeczy dzisiaj się już nie spełniły? Da Bóg, spełni się i reszta przepowiedni wielkiego naszego wieszcza narodowego.

 

O. Flawian Niebiański

("Przepowiednie a czasy obecne", Ojcowie Salwatorianie, USA, 1943 r.)