Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Armia Krajowa na Ziemi Lidzkiej

Komenda obwodu (ośrodka) Lida "Bór"

 

Obwód Lida należał do najwcześniej i najlepiej zorganizowanych obwodów Nowogródzkiego Okręgu AK. Już w okresie pierwszej okupacji sowieckiej 1939-1941 zawiązały się tu liczne ogniwa polskiej konspiracji, zarówno ZWZ, jak i inicjatyw lokalnych. Powstały wówczas na terenie miasta co najmniej trzy konspiracyjne organizacje młodzieżowe. Zostały one wprawdzie w znacznym stopniu rozbite przez NKWD, lecz wielu ich członków uniknęło aresztowania i dotrwało do czasu zajęcia Nowogródczyzny przez wojska niemieckie.

W okresie okupacji niemieckiej struktury polskiej konspiracji w Lidzie i powiecie lidzkim zostały odbudowane bardzo szybko. Już w meldunku okresowym za czas od 01.09.1941 r. do 01.03.1942 r. Komendant Główny AK informował Naczelnego Wodza, że w "Borze" istnieją zawiązki plutonów terenowych. Zatem jak na ówczesne możliwości Nowogródzkiego Okręgu ZWZ-AK, Obwód Lida "Bór" osiągnął znaczny stopień zorganizowania.

Obwód Lida w ogólnym zarysie, obejmował teren przedwojennego powiatu lidzkiego wraz z Lidą. Pomniejszony został jednak o gminy Wawiórka i Zabłoć - oddane do Obwodu Szczuczyn, oraz gminy Lipniszki, Iwje i Sobotniki - oddane do Obwodu Wołożyn. Do listopada 1943 r. gmina Ejszyszki należała organizacyjnie do Okręgu AK Wilno. Z dniem 01.12.1943 r. gmina ta została przekazana do Okręgu AK Nowogródek. W rezultacie pod koniec 1943 r. Ośrodek Lida "Bór" obejmował Lidę oraz gminy wiejskie: Białohruda, Bielica, Bieniakonie, Dokudowo, Ejszyszki, Lida, Raduń, Werenów i Żyrmuny. Północnozachodnia część Obwodu (Ośrodka): gminy Ejszyszki i Bieniakonie - leżała za granicą "litewską", w Generalnym Komisariacie Litwy. Pozostałe gminy leżały w Generalnym Komisariacie Białorusi. Początkowo organizowano na terenie Obwodu Lida plutony i kompanie konspiracyjne, których dowódcy podlegali bezpośrednio organizatorom występującym z ramienia Komendy Okręgu. Dopiero w połowie 1942 r. funkcję p.o. Komendanta Obwodu powierzono jednemu z najbardziej aktywnych organizatorów struktur konspiracyjnych w Lidzkiem technikowi drogowemu Olgierdowi Kuszelewskiemu "Sulimie". Ppłk "Borsuk" wspomina, że "Sulima" "miał duże walory organizacyjne i całą rozbudowę konspiracyjną Obwód zawdzięcza głównie jemu". Dzięki szerokim znajomościom w Lidzie i na terenie powiatu, "Sulima" rozbudował istniejące już zawiązki kompanii konspiracyjnych oraz zorganizował nowe jednostki, sformował SOP i ukształtował organizacyjnie Komendę Obwodu. W początkach 1943 r. Obwód Lida był już w pełni zorganizowany. W związku z dekonspiracją "Sulimy" w terenie, a także wobec nadania pracy organizacyjnej bardziej wojskowych ram, ppłk. "Borsuk" funkcję Komendanta Ośrodka Lida powierzył w początku 1943 r. kpt. dypl. cc Stanisławowi Sędziakowi "Warcie". "Sulimie" powierzył wówczas funkcję szefa WSOP Ośrodka "Bór", a także funkcję II Zastępcy Komendanta Ośrodka. W październiku 1943 r. "Sulima" został mianowany zastępcą Kwatermistrza Okręgu "Nów"; podporządkowano mu jednocześnie WSOP Ośrodka "Bór".

W dniu 15.04.1943 r. funkcję Komendanta Ośrodka "Bór" powierzono kpt. Władysławowi Stawowskiemu "Sawie". Pełnił ją do 20.01.1944 r. Po nim Ośrodek "Bór" miał przejąć por. Aleksander Warakomski "Świr", przeniesiony na to stanowisko z Ośrodka Stołpce. Nie zdążył on objąć swej nowej funkcji, gdyż został aresztowany przez Gestapo i zamordowany podczas śledztwa w więzieniu w Lidzie.

W latach 1942-1943 Ośrodek "Bór dzielił się na miasto i powiat. Według wspomnień kpt. S. Sędziaka w roku 1943 pracą na terenie powiatu miał kierować ppor. Szymon Pietuchowski "Maczuga", który formalnie pełnił wówczas funkcję Adiutanta Komendy Ośrodka "Bór". Wydaje się jednak, że zorganizowane na terenie powiatu kompanie konspiracyjne podlegały w tym czasie bezpośrednio Komendantowi Ośrodka, zaś ppor. "Maczuga" mógł jedynie pośredniczyć w kontaktach ich dowódców z kpt. "Sawą".

Zimą 1944 r. struktura Ośrodka "Bór" uległa zasadniczym zmianom. Ośrodek został w swej poprzedniej formie organizacyjnej zlikwidowany. Ograniczono go do terenu Lidy, gdzie istniały 4 kompanie konspiracyjne AK i szereg mniejszych specjalistycznych struktur organizacyjnych (saperzy, wywiad kolejowy, pion lotniczy, dywersja). Komendę nad tak zredukowanym Ośrodkiem "Bór" - Miasto powierzono ppor. "Maczudze".

Skład Komendy Obwodu (Ośrodka) Lida "Bór" w latach 1942-1943, według niepełnych danych, przedstawiał się następująco:

 

Komendant - Olgierd Kuszelewski "Sulima" (06.1942-O1.1943),

- kpt. cc Stanisław Sędziak "Warta" (01.I943-15.04.1943),

- kpt. Władysław Stawowski "Sawa" (16.04.1943-20.01.1944),

- por. Aleksander Warakomski "Świr" (nie zdążył objąć funkcji),

- ppor. Szymon Pietuchowski "Maczuga" (02.1944-06.1944),

I Zastępca - ppor. Kazimierz Krzywicki "Wiesław" (02.07.1943-11.1944),

ppor. Szymon Pietuchowski "Maczuga" (objął funkcję zimą 1944 po

aresztowaniu "Wiesława"),

II Zastępca - Olgierd Kuszelewski "Sulima" (26.06.1943-15.10.1943),

Adiutant - ppor. Szymon Pietuchowski "Maczuga" (1943)

Szef Oddziału I - NN "Okowa" (do 26.06.1943, następnie przeniesiony do dyspozycji Komendanta Ośrodka),

Szef Oddziału II - NN "Promień" (do 26.06.1943),

- NN "Konrad" (26.06.-15.09.1943),

- NN "Leliwa" (15.09.1943-20.01.1944),

- NN (prawdopodobnie "Konrad") (do końca okupacji niemieckiej),

Szef Oddziału IV - NN "Edward" (od 09.1943),

Szef Oddziału V - plut. pchor. Czesław Zajączkowski "Ragner" (do kwietnia 1943),

- NN "Arnold"

Szef Oddziału VI (BIP) - kpt. w st. spocz. Józef Kaleciński "Adil" (profesor gimnazjum im. K. Chodkiewicza),

Szef Oddziału VII - por. Michał Pękała "Bosak" (od 09.1943)

Referent lotniczy - ppor. Władysław Dźwinel "Mrówka", "Dzwon",

Komendant WSOP - Olgierd Kuszelewski "Sulima" (1943).

 

Działalność AK na terenie Lidy

 

Obwód Lida, w początku 1943 r. przekształcony w ośrodek o postulowanym charakterze dywersyjno-partyzanckim, dzielił się organizacyjnie, jak już wspomniano, na miasto i powiat. Kpt. Sędziak podaje w swych wspomnieniach, że komendantem organizacji AK na terenie Lidy miał być w 1943 r. kpt. Waligóra "Dolina". W tym samym czasie zastępcą komendanta AK w mieście był NN "Dąb" (rozkazem Komendanta Okręgu nr 12 pkt 5 został przeniesiony na stanowisko szefa łączności konspiracyjnej Okręgu), zaś szefem wywiadu por. Witold Guść "Skorwut" (tym samym rozkazem przeniesiony do dyspozycji Szefa Oddziału VII Komendy Okręgu). Po nim wywiad na terenie miasta przejął NN "Okowa", będący później Szefem Oddziału I Komendy Ośrodka "Bór". Ppłk "Prawdzic" podawał, że trzema kompaniami konspiracyjnymi na terenie miasta dowodzili: kpt. "Dolina", ppor. "Maczuga" i por. "Skorwid". Jak widać, każdy z tych oficerów pełnił jednocześnie po kilka funkcji w obsadzie Komendy Ośrodka oraz w obsadzie dowództwa organizacji w samym mieście i miejskich strukturach konspiracyjnych.

Komendant Okręgu rozkazem nr 18 pkt 9 ze stycznia 1944 r. zlikwidował Ośrodek "Bór" w dotychczasowej postaci, co łączyło się z reorganizacją struktur AK w powiecie lidzkim (utworzeniem batalionu "Irena" i podziałem powiatu na strefy działań batalionów partyzanckich II i IV/77 pp AK, których dowódcom podporządkowano sieć terenową AK w północnej i południowej części dawnego Ośrodka "Bór"). Ośrodek "Bór" został ograniczony wówczas do terenu Lidy, zaś Komendę nad nim objął ppor. Sz. Pietuchowski "Maczuga". Pełnił ją niemal do końca okupacji niemieckiej, tj. do czasu swej śmierci w czerwcu 1944 r. (poległ osaczony przez żandarmerię w pobliżu swej konspiracyjnej kwatery przy ul.17 Kwietnia).

Na terenie Lidy zorganizowano kilka kompanii konspiracyjnych, których numeracja i dowództwo ulegały częstym zmianom. Szef Sztabu Okręgu podaje w swych wspomnieniach, że miasto miało zorganizowanych sześć kompanii. Ppłk "Borsuk" określa ich liczbę w 1943 r. na trzy kompanie. Jednak rozkaz Komendy Okręgu nr 20 pkt 7 z 15.03.1944 r. określał, że w skład Ośrodka "Bór" (czyli Lida-Miasto) wchodziły kompanie nr 1, 2, 3, i 4. Z pewnością na terenie miasta istniały też wyodrębnione plutony, mające w ramach planu Odtwarzania Sił Zbrojnych formować służby specjalne, takie jak łączność, saperzy, służby lotnicze. Jeden z plutonów konspiracyjnych z Lidy określany był jako "pluton zmechanizowany" (oczywiście chodzi tu o postulowane użycie plutonu, a nie o faktyczną mechanizację).

Obsadę kompanii AK na terenie Lidy znamy tylko częściowo. Przedstawiała się ona następująco:

Kompania nr 1 a (od 15.03.1944 - jako kompania nr 1):

dowódca - NN "Sęp" (do 15.03.1944),

- NN "Ostroga" (od 15.03.1944),

dowódca 1 plutonu - NN "Sikora"

dowódca 2 plutonu - NN "Bem",

dowódca 3 plutonu - NN "Grot".

Kompania nr 1 b (od 15.03.1944 - jako kompania nr 2 a ):

dowódca - NN "Biały" (rozkaz KO nr 14 pkt 5),

zastępca - NN "Burza",

dowódcy plutonów - m.in. NN "Mars" i NN "Leliwa".

Kompania nr 2:

dowódca - NN "Artur" (od 26.06.1943 - rozkaz KO nr 12 pkt 4),

zastępca - NN "Kmita",

szef O III - NN "Lis" (rozkazem KO nr 12 pkt 5 przeniesiony do rezerwy Ośrodka "Bór"),

szef O V - NN "Czajka" (przeniesiony do dyspozycji Szefa łączności Komendy Okręgu),

dowódcy plutonów - m.in. NN "Bohdan" (rozkazem Komendanta Okręgu nr 16 pkt 6 numer tej kompanii został zmieniony na nr 4).

Kompania nr 3:

dowódca - NN "Kruk" (rozkazem KO nr 12 pkt 3 przeniesiony do rezerwy Ośrodka "Bór"),

- NN "Kazimierz" (rozkazem KO nr 18 pkt 6 zawieszony),

szef O III - NN "Bystry" (1943),

szef O V - NN "Daniel" (1943).

Wśród kadry kompanii byli też NN "Łasica" (dowódca placówki 4a i jego zastępca NN "Wydra", skierowani w czerwcu 1943 r. do dyspozycji dowódcy kompanii.)

Odrębną jednostkę konspiracyjną tworzyli żołnierze AK zatrudnieni jako personel techniczny i pomocniczy na lotnisku wojskowym w Lidzie (dowódca ppor. W. Dźwinel "Dzwon"). Wiosną 1944 r. część z nich została zmobilizowana do partyzantki, gdzie sformowano z nich kompanię lotniczą, pozostającą w dyspozycji Komendy Okręgu. Zadaniem struktur konspiracyjnych na lotnisku w Lidzie, a następnie kompanii lotniczej, było - jak należy oceniać - opanowanie lotniska wojskowego w Lidzie w momencie przełomowym.

Silnie rozbudowany był na terenie Lidy wywiad Armii Krajowej. Dysponował on "wtyczkami" w Gebietskommissariacie, administracji niemiecko-białoruskiej i policji. Szczególną rolę odgrywał wywiad kolejowy na stacji w Lidzie. Wiosną 1943 r. pracowało tam 92 Niemców i 530 Polaków, spośród których 14 należało do komórki wywiadowczej AK (zapewne wśród pracowników lidzkiego węzła kolejowego było więcej żołnierzy AK, należących jednak do normalnych plutonów sieci terenowej). Żołnierze AK, pracujący na kolei, dostarczali informacji o ruchu transportów przechodzących przez ten strategiczny węzeł (np. w kwietniu 1943 r. przez stację Lida przeszło w kierunku frontu 120 transportów wojska, 86 transportów amunicji, 4 transporty sprzętu gazowego, 150 transportów żywności i paszy, zaś od frontu na zachód 251 transportów, głównie ze zniszczonym sprzętem wojskowym). Organizacja wprowadziła swoje "wtyczki" nawet do Gestapo (informatorką wywiadu AK była m.in. zatrudniona tam jako maszynistka Winckiewiczówna - siostra "Chrobrego" z IV/77 pp AK). Szofer J. Grossmana, inspektora fabryk dykty w Mostach, Brzozówce i Szczuczynie, Kazimierz Szydłowski "Kropka" wykorzystywał swoją funkcję do zbierania informacji i przewożenia różnych materiałów organizacyjnych. Zarządca browaru w Lidzie (Niemiec, który stracił brata na froncie wschodnim) podawał obowiązujące w nocy hasła i inne bieżące informacje, sprzedał też Polakom 12 sztuk broni krótkiej, kilka karabinów oraz amunicję.

Lida spełniała w życiu organizacyjnym Nowogródzkiego Okręgu AK podobną rolę jak Wilno w życiu Okręgu Wileńskiego. Tu mieściła się siedziba Komendy Okręgu, tu krzyżowały się szlaki łączności i praca różnorodnych komórek organizacji. Od wiosny 1943 r. Lida dostarczała też stale licznych ochotników do partyzantki AK.

Warunki pracy konspiracyjnej w mieście były trudne. Stacjonował tu silny garnizon wojska i policji (wiosną 1942 r. liczył on, wraz z trzema kompaniami policji białoruskiej,1600 ludzi). Przewijały się tu także bardzo liczne jednostki wojskowe z transportów frontowych. Zimą 1944 r. stan sił niemieckich w mieście określany był przez Komendę Okręgu, zapewne przesadnie, na blisko 10 tysięcy ludzi.

Istniała tu placówka Gestapo, której praca przysporzyła AK znacznych strat. Jesienią 1943 r. jej stany osobowe zostały powiększone. W mieście obowiązywała godzina policyjna - do października 1943 r. od 19.00 wieczorem do 5.00 rano, zaś od listopada 1943 r. została przesunięta i obowiązywała od godz. l8.00. Ulice stale były kontrolowane przez silne patrole żandarmerii, policji i wojska.

Organizacji AK, dzięki aktywnej postawie części społeczeństwa polskiego, udawało się kilkakrotnie udaremnić realizację zarządzeń niemiecko-białoruskiej administracji. Niemal całkowicie załamały się podejmowane kilkakrotnie próby wywózki ludności na roboty do Rzeszy. Latem 1943 r. Delegatura Rządu na Kraj tak oceniała pod tym względem sytuację w Lidzkiem:

"Łapanki w woj. nowogródzkim nie dały wyników, wobec uprzedzenia ludności w porę. W pow. lidzkim Niemcy zdołali wyłapać zaledwie około 100 osób".

Trzy miesiące później ocena Delegatury była podobna.

"Nieudana branka. O stosunku ludności do zarządzeń okupanta świadczyć może fakt, że w okręgu lidzkim na 6000 nakazów stawienia się na roboty do rzeszy, zgłosiło się dobrowolnie tylko 30 osób i to przeważnie chorych, które po zbadaniu lekarskim zwolniono."

Taki rozwój sytuacji był możliwy dzięki pracy wywiadu AK, wcześniejszemu uprzedzeniu ludności przez organizację oraz dzięki pracy komórki legalizacyjnej (która przygotowała odpowiednie stemple i pieczątki). Wytypowani do tej akcji żołnierze AK ostemplowywali podrobionymi pieczątkami dowody osobiste akowców, a także ludności niezorganizowanej - co było zadaniem bardzo niebezpiecznym.

Na terenie Lidy patrole bojowe AK, zarówno Kedywu Ośrodka "Bór", jak i wydzielane z oddziałów partyzanckich, przeprowadziły dziesiątki akcji. Zlikwidowano tu wielu szczególnie szkodliwych funkcjonariuszy aparatu policyjnego i administracyjnego Gebietskommissariatu. Dnia 2O.O5.I943 r. (według innych źródeł 11.05.) wykonano wyrok WSS na sierż. Władysławie Buzałło, Volksdeutschu, funkcjonariuszu straży więziennej, oskarżonym o pracę agenturalną na rzecz Niemców, a wcześniej NKWD. Tego samego dnia zlikwidowano Edwarda Brutta, funkcjonariusza Hilfspolizei. Dnia 03.06.1943 r. wykonano udany zamach na policjanta Jana Kłyszejkę. W czerwcu 1943 r. patrol oddziału 301 wykonał wyrok na zastępcy burmistrza Lidy (przed cerkwią). Dnia 14.08.1943 r. żołnierz Ośrodka "Łąka" - "Czarny", skierowany do Lidy w związku ze "spaleniem się" w Szczuczynie i ubezpieczany przez czteroosobowy patrol Ośrodka "Bór" wykonał na ul. Piłsudskiego udany zamach na zastępcę Gebietskommissarza ds. Rolnictwa, Kisłego. Zlikwidowanie tego funkcjonariusza niemiecko-białoruskiej administracji "wywołało ogólne zadowolenie w społeczeństwie polskim miasta". We wrześniu 1943 r. żołnierz AK "Poniatowski" zastrzelił burmistrza Lidy, znanego "polakożercę" Minkiewicza. Dnia 30.12.1943 r. patrol Batalionu Zaniemeńskiego w składzie: Jerzy Koenig "Zośka" i Jerzy Hajdukiewicz "Słowik" przeprowadził zamach na groźnego agenta SD, Jerzego Rippera i jego współpracownika Jana Masia. Podczas akcji zabito Masia i raniono Rippera. W walce z interweniującymi Niemcami polegli jednak obaj wykonawcy (ranny "Zośka" zastrzelił się). W zimie 1944 r. patrol AK wykonał wyrok na policjancie Węgrzynowskim, a w kwietniu 1944 r. na policjancie Hillebrandtcie. Natomiast w maju lub w czerwcu 1944 r. sześcioosobowy patrol IV/77 pp AK, dowodzony przez NN "Tura", wykonał udany zamach na funkcjonariusza policji białoruskiej Zatchalika. Ponadto w Lidzie zlikwidowano braci Duńko, pracowników białoruskiej prokuratury, nadgorliwie wykonujących swą pracę (byli oni lidzianami, przed wojną uczęszczali tu do gimnazjum). Oprócz wymienionych wyżej osób, patrole AK zlikwidowały w Lidzie szereg agentów niemieckich lub NKWD.

Zamach na Kisłego 14.08.1943 r. miał dalsze konsekwencje. Następnego dnia kilku żołnierzy AK zebrało się w domu Hryckiewiczów w Poddubnie koło Lidy, szykując się do wyjścia na akcję na terenie powiatu. Z powodu zamachu Lida i jej przedmieścia były intensywnie patrolowane przez Niemców. Grupa młodych ludzi, kręcąca się przed domem, zwróciła uwagę silnego patrolu, który postanowił wylegitymować ją. "Czarny" nie miał dokumentów, a nie mogąc wydobyć broni (pistolet przypiął sobie wewnątrz marynarki) - przewrócił Niemca i rzucił się do ucieczki, podczas której został zastrzelony. Kilku żołnierzy AK, mając dobre dokumenty, zdołało "ulotnić" się z zagrożonego terenu. Niemcy aresztowali natomiast Tadeusza Hryckiewicza "Wygę", jego ojca, Czesława Judyckiego "Korzenia" i jego ojczyma Józefa Zmitrowicza ("Korzeń" mimo postrzału jeszcze tego samego dnia wieczorem zdołał uciec). Zagrożony został punkt O. Kuszelewskiego "Sulimy" mieszczący się w domu Hryckiewiczów. Aresztowani w Poddubnie trafili do więzienia lidzkiego przy ul. Syrokomli. W tym czasie siedziało tam także 10 polskich zakładników wziętych po zamachu na Kłyszejkę, łączniczka - podobno Okręgowej Delegatury Rządu, a od października 1943 r. grupa żołnierzy AK przerzucanych przez "Start III", którzy "wpadli" koło Żołudka. Liczba więźniów politycznych zwiększyła się po aresztowaniu na placówce Bieńkiewicze o około 30 Polaków (głównie z AK). Organizacja przymierzała się do wykupienia przynajmniej części więźniów. Jednocześnie brano pod uwagę możliwość uwolnienia ich przy użyciu siły. Jesienią 1943 r. w oddziale "Ragnera" dwukrotnie kompletowano odział ochotników i prowadzono go pod Lidę w celu wykonania akcji na więzienie. Za każdym razem grupa była jednak odwoływana. Poprzez więźnia T. Hryckiewicza i jego brata Z. Hryckiewicza organizacja nawiązała kontakt z jednym ze strażników - policjantem Stanisławem Królakiem (późniejsze pseudonimy - "Abe", "Róża"). Zaczął współpracę od przekazywania grypsów i stopniowo dał się namówić do udziału w uwolnieniu więźniów, stawiając jedynie warunek, by organizacja zaopiekowała się jego matką. Na podstawie meldunków o aresztowaniach napływających z terenu, Janina Lisowska z lidzkiej organizacji AK, przygotowała listę ponad 50 nazwisk polskich więźniów politycznych siedzących w więzieniu, zaś Królak ustalił numery ich cel. Podrobiono klucze do cel, które trzeba było otworzyć, by ich uwolnić. Akcję planowano początkowo na 31.01.1944 r., jednak - jak można oceniać - w wyniku niefortunnego sformułowania użytego przez ppor. "Bartka" podczas rozmów z Gebietskommissarzem, Niemcy zaczęli liczyć się z możliwością polskiej akcji na więzienie, i w związku z tym wycofali ze służby strażników narodowości polskiej, pozostawiając Rosjan (wostoczników), Białorusinów i Ukraińców. Królak nie mógł więc przeprowadzić swego zadania od wewnątrz zgodnie z pierwotnym planem. Trzeba było przesunąć termin. Królak w międzyczasie pozyskał do udziału w akcji strażnika, Białorusina Krućkę. Ppłk "Borsuk" dowództwo operacji uwolnienia więźniów powierzył swemu adiutantowi, ppor. cz. w. Zenonowi Batorowiczowi "Zdzisławowi", który sformował zespół wykonawczy składający się z 11 osób (ppor. "Zdzisław" 3 żołnierzy z Lidy oraz 7 ochotników wybranych z 4 kompanii II/77 pp AK, dowodzonych przez sierż. Alfreda Fryesa "Bza"). Od wewnątrz więzienia działał Krućko. Nocą 18.01.1944 r. strażnikom więziennym podano piwo i jedzenie ze środkami nasennymi, które nie zadziałały jednak. Wprowadzona do miasta drużyna ochotników 4/II J77 pp AK przebrana została w mundury niemieckie i policji białoruskiej. Do więzienia wpuścił wykonawców Krućko. Rozbrojono straż więzienną i zlikwidowano jej komendanta, Surokina (w latach 1939-1941 był współpracownikiem NKWD, następnie SD). Z cel wypuszczono 72 więźniów i wyprowadzono poza miasto, gdzie mimo kilkugodzinnej zwłoki, napotkano wysłany w celu przejęcia więźniów pluton batalionu "Ragnera" dowodzony przez "Kubę". Tak Komendant Okręgu oceniał przebieg i rezultaty akcji:

"Oswobodzenie więzienia zostało wykonane przez patrol w sile 8 ludzi plus 2-ch w dniu 18 I 44 r. o godzinie 23 min. 30. Wartowników policjantów w sile 10 ludzi spojono przed tym podstępnie wódką i piwem ze środkiem nasennym. Przy przeprowadzaniu zwolnionych przez miasto zabito niemieckiego kapitana intendentury, który zainteresował się maszerującą przez miasto kolumną. Zwolniono 52 więźniów, zdobyto 10 kb i 16 szt. [?] amunicji. Policja niemiecka dowiedziała się o przeprowadzeniu akcji następnego dnia o godzinie 6 rano".

Rozbieżność pomiędzy rzeczywistą liczbą uwolnionych, a tą, która została podana w meldunku ppłk. "Borsuka", należy tłumaczyć faktem, że podstawą jego sporządzenia była wspomniana już lista więźniów przygotowana przez J. Lisowską w końcu 1943 r., nie uwzględniająca 30 aresztowanych z Radunia. Wg. relacji Z. Hryckiewicza wśród odbitych znajdowali się m.in.: ppor. cz. w. Kazimierz Krzywicki "Wiesław", ppor. Stanisław Maksymowicz "Ruczaj", ppor. Józef Wołoszkiewicz "Ryży", ppor. Lalewski, st. sierż. Zygmunt Witkowski "Wilk", Tadeusz Kupis "Wyrwa", Schab-Siatkowski, ojciec i syn Witkowscy, pani Adamowiczowa, u której "melinował się" sierż. "Zawieja".

Wkrótce po akcji w Lidzie "nieznani sprawcy" zamordowali ppor. cz. w. "Zdzisława", oraz rodzinę Lisowskich (w tym "Groma" i jego siostrę Janinę). Zdania na temat przyczyn ich śmierci są bardzo zróżnicowane, sądzę jednak, że nie bez znaczenia był tu fakt zainteresowania wykazywanego osobą "Zdzisława" przez wywiad partyzantki sowieckiej.

Dodajmy, że w latach 1942-1944 udały się zaledwie dwie ucieczki z więzienia lidzkiego (w grudniu 1942 r. przy pomocy wachmana Prońko uciekł Władysław Grabowski "Waldemar", "Żyd", zaś 08.02.1944 r. zbiegły 4 osoby, w tym Wiesław Witowski "Borsuk").

Akcji przeprowadzonych przez AK na terenie Lidy było wiele: Dnia 15 lub 16.08.1943 r. trzyosobowy zespół żołnierzy konspiracji lidzkiej zdobył z koszar Forstschutzu przy ul. Warszawskiej 1 rkm, 4 kb, amunicję i buty wojskowe.

Jesienią 1943 r. (brak dokładnej daty) trzyosobowy patrol AK wrzucił kilka granatów do Domu żołnierza, z nieznanym skutkiem. (W skład patrolu wchodzili Witold Winckiewicz "Chrobry", NN "Zośka" i Roman Sieczkowski "Zaremba".) W lutym 1944 r. patrol IV/77 pp AK, dowodzony przez kpr. Stanisława Paszkowskiego "Szara-Biała", zarekwirował w fabryce obuwia przy ul. Suwalskiej 4 worki butów wojskowych. W Wielki Piątek 1944 r. patrol III/77 pp UBK, dowodzony przez sierż. pchor. Macieja Lipko "Satyra", wykonał akcję na Komendanturę Organizacji Todta w Lidzie (zdobyto MG, 4 rkm, 3 MP, 2 pistolety i 2 Nagany, kilkanaście kb, dużo amunicji i granatów). Akcję przygotował kpr. z cenz. Stefan Teodorowicz vel Fiedorowicz "Stefan" oraz od wewnątrz Zofia Ławrientiew "Zoja, zatrudniona w Komendanturze Organizacji Todta. (W skład patrolu wchodzili: sierż. pchor. Mieczysław Lipko "Satyr", kpr. z cenz. Stefan Teodorowicz vel Fiedorowicz "Stefan", pchor. Ludomir Wyleżyński "Trzaska" pchor. Wacław Żmigrodzki "Momus", pchor. Henryk Sepeta "Pieprz", Zbigniew Trzebiński "Zbych".) Dnia 12.05.1944 r. patrol UBK dowodzony przez kpr. z cenz. "Stefana", w udanej akcji na bank położony w śródmieściu Lidy przy ul. 3 Maja, zdobył 3000000 Ostrubli. (W skład patrolu wchodzili: kpr. z cenz. Stefan Teodorowicz vel Fiedorowicz "Stefan", kpr. Bolesław Lisowski "Sławek", plut. pchor. Piotr Cielecki "Zaremba", st. strz. Stanisław Leszczyński "Trzcianka", Zbigniew Wiszniewski "Jantar", Zbigniew Trzebiński "Zbych". Należy dodać, że klucze z mieszkania dyrektora banku Sołomy (Białorusina) przy ul. Cmentarnej zabrali "Sławek" i "Zbych", po czym "Sławek" z kluczami udał się do banku, zaś "Zbych" przez ponad godzinę pilnował dyrektora banku, po czym samotnie przeszedł w nocy przez patrolowaną przez Niemców Lidę i dołączył do patrolu. Na wykonawców czekał pod Lidą patrol 1 kompanii III/77 pp - UBK dowodzony przez pchor. Zbigniewa Łakińskiego "Grodniaka".

Nocą 10/11.06.1944 r. kilkuosobowy patrol żołnierzy lidzkiej konspiracji dowodzony przez NN "Konrada" zdobył w niemieckich magazynach na dworcu kolejowym w Lidzie duże ilości sprzętu łączności (m.in. 2 centrale telefoniczne, 10 aparatów telefonicznych, przewody itp.).

Wiosną 1944 r. (brak dokładnej daty) bracia Bruzgowie z lidzkiej AK zorganizowali ucieczkę kilkunastu funkcjonariuszy Forstschutzu, którzy z bronią dołączyli do IV/77 pp AK.

Ponadto w Lidzie żołnierze AK wykonywali stale akcje rozbrojeniowe, których ofiarą padali zarówno żołnierze i policjanci z miejscowej załogi, jak i żołnierze z transportów frontowych przejeżdżających przez miasto. W październiku 1942 r. W. Grabowski "Waldemar" rozbroił pijanego oficera Wehrmachtu, zabierając mu pistolet Parabellum. Na ulicy Wileńskiej Witold Winckiewicz "Chrobry" podczas próby rozbrojenia żołnierza niemieckiego zastrzelił go i zabrał jego karabin. W tym samym rejonie "Chrobry" i "Zaremba" rozbroili żołnierza OT. W maju 1943 r. żołnierze AK wykradli z wartowni na dworcu kolejowym 6 pistoletów maszynowych. W marcu 1944 r. trzyosobowy patrol AK idący na akcję rozbrojenia niemieckich lotników (urlopowiczów), starł się na ul. Warszawskiej z patrolem żandarmerii (ranny został "Sosenka"). W tym samym miesiącu dwunastoletni Antoni Mikanowicz wykradł z salonek kolejowych karabin i zgłosił się do Zgrupowania Nadniemeńskiego z prośbą o przyjęcie do partyzantki (dostał przydział do "Bohdanki", gdzie służył pod pseudonimem "Marchewka ). Wiosną 1944 r. patrol dowodzony przez kpr. z cenz. "Stefana" rozbroił szefa niemieckiej firmy tytoniowej, zabierając mu MP, pistolet i motocykl. W tym samym okresie kpr. Bolesław Lisowski "Sławek" (z UBK) rozbroił ,w Lidzie oficera policji białoruskiej, zabierając mu pistolet FN. W innej akcji, przeprowadzonej w maju 1944 r. przez patrol UBK w Lidzie, doszło do przypadkowej ulicznej strzelaniny z przejeżdżającymi samochodem Niemcami (ranny w dłoń został "Sławek ). W końcu czerwca 1944 r. pchor. Eryk Barcz "Eryk" (z UBK) rozbroił niemieckiego żołnierza, przy czym zranił go, i ze zdobycznym pistoletem powrócił do oddziału.

Jedna z drużyn lidzkiej organizacji AK (m.in. Zbigniew Wiszniewski "Jantar", Stanisław Zajelski "Vis", Zygmunt Kowalski "Bunkier", Leon Panocki "Kotek") zdobyła w akcjach rozbrojeniowych na terenie Lidy około 20 sztuk broni (kb i pistoletów). Większość broni została przekazana do oddziałów Zgrupowania Nadniemeńskiego.

Podane powyżej akcje są tylko przykładem tego rodzaju działań. Podejmowali je, często na własną rękę, żołnierze różnych oddziałów AK operujących w Lidzkiem. Wielu lidzian uważało za punkt honoru powrót z urlopu do oddziału ze zdobytą przez siebie bronią. Również często podejmowały takie działania osoby, które chciały wstąpić do partyzantki, przychodząc do niej z własną, zdobytą bronią.

Również często podejmowano w Lidzie akcje zaopatrzeniowe w niemieckich instytucjach. Nie zawsze były one uzgadniane z Komendą Ośrodka "Bór". Ppłk "Borsuk" dążąc do zapobieżenia wywoływanej w ten sposób dezorganizacji, wydał rozkaz zabraniający przeprowadzania samowolnych akcji rozbrojeniowych i zaopatrzeniowych na terenie Lidy.

 

BIP obwodu (ośrodka) Lida "Bór"

 

Pracą BIP Obwodu (Ośrodka) Lida "Bór" kierował kpt. w st. spocz. Józef Kaleciński "Adil", profesor matematyki w Gimnazjum im. K. Chodkiewicza (dwaj jego synowie, żołnierze AK, polegli 21.08.1944 r. pod Surkontami). Już w końcu 1941 r. przystąpiono na terenie Lidy do wydawania na powielaczu komunikatów z nasłuchu radiowego. Na polecenie kpt. "Adila" nasłuch oraz redagowanie komunikatów prowadził Wacław Podhajski "Sokół". Wiosną 1943 r. biuletyny te zostały przekształcone w pismo "Wschód Polski". Zespół redakcyjny tworzyli Wacław Podhajski "Sokół", Czesław Markiewicz "Fajkun", Czesław Szadziul "Koliba" i Jadwiga Górska "Iga". Z redakcją współpracował też szereg osób spoza zespołu. Redakcja korzystała z wielu lokali konspiracyjnych na terenie Lidy, m.in. z domu rodziny Szadziulów przy ul. Kasztanowej 17. Pracą redakcji, podlegającej BIP Ośrodka "Bór", kierował "Sokół". "Wschód Polski" wychodził początkowo 2 razy w miesiącu, później jako tygodnik. Wydawano go na powielaczu w stopniowo powiększającym się nakładzie od 200 do 500 egzemplarzy. Pismo wychodziło do chwili aresztowania "Koliby" 05.06.1944 r. Wówczas to redakcja została przeniesiona na tereny opanowane przez Zgrupowanie Nadniemeńskie i przydzielona do IV/77 pp AK. W Krzywiczach pod Bielicą rozpoczęła wydawanie "Biuletynu Informacyjnego Nadniemeńskiego Zgrupowania AK". W okresie lipiec-sierpień 1944 r. okresowo wznowiono wydawanie "Wschodu Polski".

W północnej części Ośrodka Lida - w 4 kompanii II/77 pp AK - od listopada 1943 r. wydawano pismo "Szlakiem Narbutta". Pracą kilkuosobowej redakcji kierował Michał Rzuchowski "Łabędź", "Szary". Pismo wydawane na powielaczu ukazywało się w nakładzie od 100 do 300 egzemplarzy, w cyklu miesięcznym. W zasadzie pismo przeznaczone było dla oddziałów partyzanckich II/77 pp AK, część nakładu trafiała jednak także do sieci terenowej AK w północnej części powiatu lidzkiego, gdzie cieszyło się dużą poczytnością. Po lipcu 1944 r. wznowiono wydawanie pisma. Łącznie ukazało się 7 lub 8 numerów, w tym jeden numer w lutym 1945 r. Kontynuacją "Szlakiem Narbutta" był jednokartkowy "Biuletyn Informacyjny" wydawany w okresie luty-maj 1945 r. w nakładzie 100-I50 egzemplarzy. Redagował go i wydawał na plebani w Dubiczach Józef Wilbik "Bradziaga".

Ponadto na terenie Ośrodka Lida (w rejonie Hermaniszek) wydawany był organ prasowy Komendy Okręgu "Nów", "Świt Polski".

Brak jest bliższych danych o konspiracyjnych pismach "Ostatnie Wiadomości" i "Sursum Corda", które miały jakoby ukazywać się w północnej części Ośrodka "Bór" i związane były z osobą ks. Gedymina Pileckiego "Długosza".

 

 

Kedyw ośrodka Lida "Bór"

 

Trudno jest oddzielić działalność patroli Kedywu Ośrodka "Bór" od działań dywersyjnych placówki nr 311 (Bieńkiewicze). Szef Saperów Okręgu kierował na jej teren swych ludzi z Lidy i używał do akcji wraz z okresowo mobilizowanymi miejscowymi żołnierzami AK. Prowadził też szkolenie minerskie miejscowych akowców. Żołnierze kierowani tu na "meliny" z Lidy, zazwyczaj po pewnym czasie, byli wysyłani do oddziałów partyzanckich i por. "Sybirak" na nowo musiał kompletować składy patroli dywersyjnych. Mimo, że Szefem Saperów Ośrodka był por. Michał Pękała "Bosak", w organizacji działalności dywersyjnej na terenie powiatu lidzkiego bardziej widoczny był jego przełożony, por. "Sybirak.

Wczesną jesienią 1943 r. por. "Sybirak" dostał 17 żołnierzy, z których na rozkaz ppłk. "Borsuka" zorganizował dwa patrole dyspozycyjne. Jeden, dziewięcioosobowy, przeznaczony był do użycia na terenie Lidy, drugi ośmioosobowy, przeznaczony do działania na terenie powiatu lidzkiego. Ów drugi patrol utworzony został na terenie placówki nr 311.

Patrole dywersyjne, wzmacniane żołnierzami placówek terenowych, przeprowadziły w Lidzkiem co najmniej kilkanaście akcji na transporty kolejowe na liniach Mosty-Lida i Lida-Mołodeczno, zniszczyły też kilka mostów na Dzitwie, Gawji i Lebiodzie. Dysponujemy fragmentarycznymi informacjami na temat ich działań. Jesienią 1942 r. patrol AK wysadził pociąg urlopowy na wysokości Białohrudy (linia Lida-Mosty). Wiosną 1943 r. kilka akcji dywersyjnych na linii Lida-Wilno i Lida-Mosty przeprowadzili żołnierze AK z Lidy, zamelinowani na placówce Bieńkiewicze. Działaniami tymi dowodził por. "Sybirak". Także w tym okresie patrol AK wysadził pociąg z żywnością koło wsi Dalekie na linii Lida-Mosty (Niemcy wzięli wówczas zakładników spośród mieszkańców wsi). Brak jest dokładnej daty podłożenia ładunku wybuchowego przez patrol AK pod wiaduktem koło Lidy - od strony Mostów. Na tym samym odcinku, 3 km od Lidy, patrol AK wiosną 1943 r. podłożył ładunek wybuchowy na mostku kolejowym. Katastrofie uległ wówczas transport z węglem. Zimą 1943/1944 patrol AK wykoleił na linii Lida-Mosty (koło wsi Doliny) transport z żywnością jadący na front. Ogółem na szlaku Lida-Mosty, na odcinku od Lidy do Białohrudy, patrole AK wysadziły 6 pociągów. W jednej z takich akcji w dn. 16.04.1944 r. pod Hutnem koło Lidy poległ ppor. Piotr Niewiarowski "Szpak".

Patrole dyspozycyjne por. "Sybiraka" w październiku 1943 r. wysadziły w celach szkoleniowych 2 pociągi na linii Lida-Wilno, uszkadzając przy tym 2 lokomotywy i 8 wagonów. Przeprowadziły też wypad na niemieckie magazyny amunicji w Solecznikach Małych (na terenie Generalnego Komisariatu Litwy) zdobywając 300 kg melenitu sowieckiego. Jednocześnie dzięki demontażowi niewypałów uzyskano 200 kg sowieckich materiałów wybuchowych, które zostały całkowicie przeznaczone do użycia w akcjach na linii kolejowej Lida-Mołodeczno.

Spośród większych wystąpień Kedywu Ośrodka "Bór" można wymienić też akcję na stację kolejową Bastuny na linii Lida-Wilno, wykonaną wiosną 1944 r., podczas której przeprowadzono zniszczenia i zdobyto potrzebny sprzęt.

Patrole dyspozycyjne Ośrodka "Bór" wykonywały też wyroki wydawane przez WSS na agentach Gestapo i NKWD, oraz osobach popełniających przestępstwa pospolite, zwłaszcza dopuszczające się bandytyzmu.

Kazimierz Krajewski

(Od redakcji: Tym tekstem zaczęliśmy serię przedruków z książki Kazimierza Krajewskiego "Na Ziemi Nowogródzkiej. "Nów" - Nowogródzki okręg Armii Krajowej.")