Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

W dniach 3-4 września 2000 roku odbył się w Warszawie Zjazd Założycielski Związku Dziennikarzy Polskich na Wschodzie "Media Polskie". Wzięli w nim udział przedstawiciele największych redakcji polskojęzycznych mediów na Wschodzie: Ukraina "Gazeta Lwowska", Radio Lwów, "Biuletyn Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie"; Białoruś "Głos znad Niemna", "Ziemia Lidzka"; Litwa "Kurier Wileński", "Nasza Gazeta"; Łotwa "Echo Rygi", "Łatgalia" i Estonia "Nasza Polonia". Uzgodniono Statut oraz "Zasady pracy i podstawy etyki prasy polskiej na Wschodzie". Na pierwszą kadencję, będącą przede wszystkim okresem organizacyjnym Związku wybrano jako Prezesa Michała Bieniasza z estońskiej "Naszej Polonii". W skład Zarządu weszli także Zygmunt Żdanowicz z "Kuriera Wileńskiego", Ryszard Maciejkianiec z wileńskiej "Naszej Gazety", Bożena Rafalska z "Gazety Lwowskiej" i Andrzej Kusielczuk z "Głosu znad Niemna". Związek ma charakter międzynarodowej organizacji twórczo-zawodowej. Jego cele i zadania odnoszą się przede wszystkim do środowiska polskich dziennikarzy na Wschodzie, lecz z ich realizacji korzyść płynąć będzie niewątpliwie dla całej polskiej społeczności na tym terenie.

***

3 września ks. biskup Aleksander Kaszkiewicz poświęcił krzyż na placu budowy kościoła pw. Wniebowzięcia Matki Bożej w dzielnicy Industrialnyj. Jest to piąta parafia w Lidzie. Budowę nowego kościoła będą prowadzić księża pijarzy. Mszą świętą rozpoczęły się regularne nabożeństwa na placu budowy. Nowopowstałą parafią opiekuje się ks. Piotr Gurka Sch. P. z Nowego Sącza.

***

7 września w Lidzie zarejestrowano epidemię czerwonki, gdyż do lekarzy zwróciło się 79 osób. Przyczyną stała się produkcja Kombinatu Wyrobów Mleczarskich, gdzie znaleziono 3 chorych oraz dwóch nosicieli infekcji. Zakład natychmiast zamknięto i wszelką produkcję wstrzymano. W sumie zarejestrowano 254 chorych, 80% stanowią dzieci.

***

12 września w ramach Dni Kultury Chin na Białorusi z koncertem wystąpili artyści Teatru Opery i Baletu ChRL.

***

23-24 września do Lidy zawitała 50-osobowa delegacja Towarzystwa Przyjaciół Wilna i Ziemi Wileńskiej z Poznania. Goście zwiedzili miasto i okolice, odbyło się spotkanie z członkami Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej.

***

12 października w Lidzie odbyło się święto Nowogródzkiej prawosławnej diecezji, na które przyjechało ponad stu księży oraz Metropolita Białoruski Filaret. Dostojnik kościoła prawosławnego wyświęcił krzyż na miejscu przyszłej kaplicy "Jubileuszu- 2000" przy skrzyżowaniu ulic Komunistycznej i Maszerowa (na wyjeździe do Grodna) oraz znak pamiątkowy obok cerkwi pijarskiej. W Pałacu Kultury odbyło się uroczyste spotkanie społeczności miasta z dostojnikami kościoła prawosławnego oraz koncert muzyki duchowej. Władze miasta i obwodu poinformowały o przekazaniu odpowiednio 1 mln. oraz 2 mln. rubli na potrzeby diecezji.

***

15 października odbyła się pierwsza, a 29 - druga tura wyborów do parlamentu Białorusi. W Lidzie zwyciężył prywatny przedsiębiorca Sergiusz Skrabiec, natomiast w rejonie - Michał Orda, działacz Białoruskiego Patriotycznego Związku Młodzieży. Parlament białoruski nie jest uznany przez parlamenty i rządy zachodnich państw.

***

18 października w Domu ZPB w Lidzie złożyli wizytę przedstawiciele Senatu RP z wicemarszałkiem Tadeuszem Rzemykowskim na czele. Goście zapoznali się z działalnością Domu oraz przekazali dary.

***

W drugiej połowie października ukazała się kolejna pozycja wydawnicza Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej, książka z serii "Sławni Polacy na Ziemi Lidzkiej", przedstawiająca postać Ignacego Domeyki. Jest to druga edycja książki Krzysztofa Jakubowskiego i Jadwigi Garbowskiej, wydanej w 1995 r. wspólnie z Komitetem Historii Nauki i Techniki Polskiej Akademii Nauk.

***

Piwo lidzkie wciąż ma dobre renomé w Rosji. Tą regułę potwierdził udział w wystawie w Moskwie. Pośród 80-ciu wystawców wszystkie trzy rodzaje lidzkiego piwa zdobyły najwyższe odznaczenia, a browar został odznaczony Złotym Krzyżem Rosyjskiej Asocjacji Browarów.

***

21 października redakcja "Ziemi Lidzkiej" obchodziła 10-lecie odnowienia pisma. W galerii miejskiej została otwarta wystawa pt. "Kościoły Ziemi Lidzkiej", a w Pałacu Kultury odbyła się uroczysta akademia. Licznie zebrani sympatycy pisma mieli możliwość przeżyć wspaniałe chwile spotkania z polską kulturą kresową oraz bliżej poznać sprawy redakcji. Na część artystyczną złożyły się wystąpienia dzieci i młodzieży ze szkół lidzkich, koncerty zespołów "Kresowiacy", "Szalom", "Legenda" oraz orkiestry z Grajewa.

***

Zespół "Kresowe Zabawy" w dniach 21-22 października wziął udział w I Europejskim Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Recklinghosem w Niemczech i zdobył III miejsce.

***

31 października delegacja TKPZL wspólnie z delegacją Konsulatu Generalnego RP w Grodnie oraz ZPB z Konsulem Henrykiem Kalinowskim na czele odwiedziła groby żołnierzy polskich w Wewiórce, Surkontach, Naczy, Raduniu, Nowosiołkach, Lidzie oraz Feliksowie, złożyła kwiaty i zapaliła znicze.

***

W Święto Zmarłych odbyło się pierwsze nabożeństwo w odnowionym kościele w Jaśkiewiczach nad Niemnem. Los kościoła niczym nie różnił się od typowego losu innych świątyń w czasach sowieckich: najpierw magazyn, później pożar i ruina. Możliwe, że nic nie zostałoby na tym miejscu, gdyby nie inicjatywa i praca ojca i syna Łysienków z niedalekiej Brzozówki.

***

Tradycyjnie w Dzień Zaduszny Msza św. za zmarłych odprawiona została na parafialnym cmentarzu przy ulicy Grażyny. W tym roku wierni z księdzem Józefem Bogdziewiczem włożyli wiele starań w uporządkowanie cmentarza oraz kaplicy. Ta ostatnia jest otynkowana, pomalowana, wstawiono okiennice, natomiast na cmentarzu wytrzebiono krzaki, oczyszczono pomniki. W planach jest naprawienie ogrodzenia. Przypomnijmy, że pracę rozpoczęła młodzież.

***

11 listopada, w Dzień Niepodległości, członkowie TKPZL wspólnie z młodzieżą z zespołu "Grajewianie" złożyli wieńce przy pomniku lotników w kwaterze wojskowej cmentarza parafialnego.

***

Tegoroczny Dzień Niepodległości TKPZL obchodziło w Lidzie i Iwju, gdzie zorganizowano występ zespołu pieśni i tańca "Grajewianie". Uroczystości w Iwju były połączone z obchodami 10-lecia "Ziemi Lidzkiej". Z tej okazji zostały zorganizowane promocja pisma oraz quiz historyczno-krajoznawczy.

***

12 listopada w Domu ZPB koncertował Ludowy Zespół Artystyczny im. Zofii Solarzowej "Promni" z Uniwersytetu Rolniczego w Warszawie. Natomiast zespoły gospodarzy "Lidzianie" i "Memoria" wystąpiły z koncertem z okazji Dnia Niepodległości we wsi Gudy.

***

Tegoroczna jesień jest nadzwyczaj pogodna i ciepła, czasami wydaje się, że ponownie zawita wiosna. Czyżby zwiastunem stał rumianek, który zakwitł w drugiej połowie listopada.

***

25 listopada w sali Obwodowego Dramatycznego Teatru w Grodnie odbył się Międzynarodowy Festiwal "Spotkania Artystyczne Grodno-Białystok". Ziemię Lidzką na festiwalu reprezentowały zespoły "Raduńskie Słowiki" oraz "Zaranica" z Radunia, "Promień" ze Szczuczyna oraz "Kresowiacy" z Lidy. Dyrygent i kierownik muzyczny "Kresowiaków" Stanisław Januszkiewicz pokierował połączonymi chórami podczas wspólnego śpiewania "Piękna nasza Polska cała" oraz "Lublu nasz kraj".

***

26 listopada 2000 r. jest uroczystość Chrystusa Króla, również w diecezji grodzieńskiej była to niedziela seminaryjna, kiedy klerycy wyjeżdżają na parafię, by głosić dobrą nowinę i modlić się za kapłanów i zakonników. Na zaproszenie ks. proboszcza Józefa Bogdziewicza do parafii Lida-Fara przyjechał zespół seminaryjny "AVE", który dał koncert w Muzycznym Centrum "Panorama". Koncert, podczas którego wykonywano popularne piosenki religijne, również piosenki napisane przez solistów zespołu, poświęcony był licznemu powołaniu do kapłaństwa i zakonu. Sala Muzycznego Centrum była przepełniona dziećmi, młodzieżą i dorosłymi ze wszystkich parafii miasta.

***

Na początku grudnia z hali produkcyjnej Zakładów Doświadczalnych "Niemen" w Lidzie wyjechał 500-ny autobus. Produkcję autobusów rozpoczęto w 1993 r.

***

Dnia 10 grudnia 2000 r. w osiedlu Industrialnym odbyło się poświęcenie krzyża i miejsca pod budowę kościoła prawosławnego. Uroczystą ceremonię przewodniczył biskup Nowogródzki i Lidzki Guryj, obecni byli księża prawosławni, klerycy oraz wojewoda miasta Wł. Malec.

***

Tematem drugiego Forum Młodzieży Polskiej, zorganizowanego przez Podlaski oddział "Wspólnoty Polskiej", Konsulat RP w Grodnie oraz Klub Młodzieży Polskiej w Lidzie, były sposoby przełamania barier wewnętrznych i zewnętrznych. Zajęcia warsztatowe w trzech grupach - teatralnej, tanecznej, interaktywnej - zostały przeprowadzone przez polską młodzież z Białegostoku, Gdańska, Łomży. W pierwszy dzień spotkania młodzież miała możliwość obejrzenia filmu "Pan Tadeusz".

***

Obchody Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku w Lidzie tradycyjnie rozpoczął opłatek przy pomniku Adama Mickiewicza w dniu 24 grudnia. 25 grudnia Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej oraz Centrum Muzyczne "Panorama" zaprosiło na przedstawienie teatralno-muzyczne, 27 grudnia polska choinka dla dzieci odbyła się w przedszkolu nr 27, gdzie uczy Irena Wojtkiewicz. Tradycyjnie choinka dla dzieci oraz dyskoteka dla młodzieży, uczących się języka polskiego pod opieką TKPZL odbyła się 28 grudnia w szkole nr 11, a 30 grudnia na opłatek zebrali się dorośli członkowie Towarzystwa. Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej składa podziękowania dla Klubu Lidzian w Warszawie oraz Federacji Organizacji Kresowych za słodycze dla dzieci uczących się języka polskiego na Ziemi Lidzkiej. Słodycze zostały przekazane dla ponad pół tysiąca dzieci.

 

 

Na progu Nowego Tysiąclecia z okazji wyjątkowych Świąt Bożego Narodzenia Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 życzymy by te nowe tysiąclecie było dla Was naprawdę nowym, bardziej sprawiedliwym i miłosiernym. Życzymy by w rodzinach Waszych i pośród bliskich panowały radość i Boży pokój. Pragniemy, by dzięki tej wyjątkowej łasce wielkiego Jubileuszu nasze serca otworzyły się na Maleńką Miłość, a wzorem w tym niech będzie Ta Która Uwierzyła - Maryja i Jej najświętszy Oblubieniec - święty Józef. Niech ich połączone Serca wstawiają się w Niebie o Ducha Miłości dla naszej Epoki, dla naszego Kraju, dla całego Świata.

Redakcja. Zarząd Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej.

 

 

Uwaga Lidzianie! Wkrótce na półkach księgarskich!

Władysław Naruszewicz "Wspomnienia Lidzianina z lat 1920- 1945"

Edukację rozpocząłem w wieku 7 lat w siedmioklasowej Szkole Powszechnej nr 5 im. Tadeusza Kościuszki. Szkoła była murowana o 2-kondygnacjach. Zbudowano ją jeszcze w końcu XIX wieku i gmach ten wymagał gruntownego remontu. Kierownikiem szkoły był Józef Michniewski, barczysty, wysoki mężczyzna o dobrotliwym spojrzeniu, zawsze pełen energii. Jego hobby było myślistwo.

(...) Do szkoły naszej uczęszczali wyłącznie chłopcy. Większość uczniów, zwłaszcza w starszych klasach, to byli wyrośnięci chłopcy, niektórzy nawet w wieku 18-20 lat. Wśród chłopców było dużo urwisów, wywodzących się głównie z rodzin biednych. Szkoła nie mogła pomieścić wszystkich uczniów, dlatego nauczanie w niektórych klasach odbywało się popołudniami. Dotyczyło to również mojej klasy. Miało to również swój urok przy powrotach do domu w godzinach wieczornych, głównie późną jesienią kiedy było już na dworze zupełnie ciemno. Wtedy idąc ulicą krzesaliśmy podkówkami iskry z bruku.

Na przerwach lekcyjnych, wszyscy uczniowie wybiegali na dziedziniec szkolny, aby się pobawić. Zdarzały się przy tym nieszczęśliwe wypadki. W czasie obrzucania się śnieżkami, jeden z chłopców rzucił w kolegę śnieżną, zlodowaciałą kulę trafiając w skroń. Uczeń stracił przytomność i wkrótce zmarł w szpitalu. Zdarzył się również inny wypadek, kiedy to w czasie przerwy jeden z uczniów w czasie gonitwy między ławkami rzucił w kolegę obsadką z piórem umaczanym w atramencie, przeszywając na wylot ucho. Młodzież była niesforna i nie zdyscyplinowana. Ja osobiście nie angażowałem się bardzo w różne swawole, chociaż w tych gonitwach i zabawach brałem chętnie udział. Dużą atrakcją było ślizganie się z wysokiej skarpy zamkowej. Pochłonięcie zabawą sprawiało, że nieraz nie można było usłyszeć dzwonka oznajmującego koniec przerwy. Będąc już w drugiej klasie, raz z tego powodu spóźniłem się o kilkanaście minut na lekcję śpiewu. Nie uszło mi to bezkarnie. Nauczyciel śpiewu Michał Dramowicz bardzo sympatyczny i o dobrym sercu pedagog nie darował mi tego spóźnienia. Wziął do ręki trzcinkę, każąc mi położyć się na krześle. Kiedy się broniłem, chwycił mię za nogi tak, że musiałem stanąć na rękach i wtedy otrzymałem kilkanaście dość mocnych uderzeń trzciną w pośladek. Mimo bólu, zacisnąłem zęby i nie krzyczałem. Odczuwałem jednak wstyd, bo wszystko to działo się w klasie przed uczniami.

Były to czasy, kiedy stosowanie kar cielesnych w szkołach powszechnych zdarzało się często i w szerokim zakresie. Najpospolitszą karą i to dotkliwą - było kilkakrotne uderzenie linijką po "łapie". Przy mocnym uderzeniu - uczeń podskakiwał z bólu do góry. Niemniej dotkliwe kary, to powolne ciągnięcie za włosy nad uchem, lub za samo ucho, co powodowało, że delikwent z pozycji siedzącej w ławce pod wpływem bólu stopniowo podnosił się do pozycji stojącej. Oprócz tych kar była jeszcze "koza", czyli pozostawianie w zamknięciu na godzinę lub dwie - po lekcjach, lub też klęczenie na grochu w kącie izby lekcyjnej. Jak zauważyłem w egzekwowaniu tych kar wyróżniały się nauczycielki - stare panny. Panowała jednak wtedy dość powszechna opinia, którą jeszcze dziś podzielam, że przy tak rozhukanej i niesfornej młodzieży stosowanie kar cielesnych było złem koniecznym, ale przynoszącym dobre efekty wychowawcze. W latach trzydziestych zaniechano tych metod.

Nie żywiliśmy urazy do nauczycieli za stosowanie tych sankcji karnych. Na lekcjach było wesoło, kiedy karano właśnie kolegę, ale był też strach, że mogę być następny. Kary dopingowały jednak do nauki i przyzwoitego zachowania się. Nie pomagało to jednak "żulikom" tak zwanym dziś chuliganom. Byli to przeważnie chłopcy wyrośnięci - palący papierosy, którzy często po paru latach nauki - porzucali szkołę.

W czasie przerwy korzystaliśmy z zakupów w pobliskim sklepie spożywczym, mieszczącym się w drewnianym budynku. Właścicielem i sprzedawcą w tym sklepiku był Żyd Josel Berko, starszy mężczyzna w wieku około 60 lat, z siwą brodą, z mycką na głowie i noszący okulary. Chłopcy kupowali przeważnie słodkie bułki z cukrem oraz małe czekoladki firmy Suchard, w których po zdjęciu opakowania znajdowały się kolorowe obrazki zwierząt. Po skompletowaniu pewnej serii można było wziąć udział w losowaniu cennych nagród fundowanych przez tę fabrykę. Dlatego obrazki te były przedmiotem ożywionej wymiany i handlu w środowisku uczniowskim. Ulubionym smakołykiem była chałwa grecka lub turecka z rodzynkami i bez, oraz wiele innych słodyczy znajdujących się na półkach sklepowych oraz na ladzie. Podziwialiśmy w tym wszystkim doskonałą orientację sprzedawcy. Niektórzy sprytni chłopcy prosili o słodycze znajdujące się na najwyższych półkach. Wtedy brodaty Josel brał drabinę, wspinał się na nią sięgając po żądany towar. W międzyczasie korzystając z powstałej sytuacji, chłopcy zagarniali do kieszeni to co było pod ręką na ladzie. Oczywiście brali po sztuce, najwyżej po dwie, tak że Josel nigdy się nie zorientował w małym ubytku słodyczy z lady. Ten uczniowski proceder nie zrobił na pewno większego wyłomu w zyskach właściciela sklepu, ponieważ miał duży obrót, przynoszący mu spory dochód.