Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Rakliszki

 

Rakliszki leżą przy drodze z Butrymańc do Podborza, gdzie rozsiane były liczne majątki drobnoszlacheckie, jak Nowokuńce, Jacewicze czy Półstoki. Niedaleko stąd brała swój początek rzeka Solcza, dopływ Mereczanki, stano­wiąca zarazem jakby południową granicę Puszczy Rudnickiej. Wchodziły początkowo w skład rozległego klucza Horodno, własności najpierw Tyszkiewiczów, a później Potockich. W dru­giej połowie XIX w. August hr. Potocki (1846-1905), właściciel m.in. Jabłonny, rozprzedał klucz horodniański między różnych nabywców. Rakliszki Stare i Nowe wraz z kilko­ma innymi folwarkami nabył wówczas dotychczasowy ich dzierżawca Władysław Houwalt, dziedzic Niehrynowa w pow. nowogródzkim, na imię swej żony Pauliny z hr. Puttkamerów, córki Stanisława i Felicji z Kieniewiczów.

Piszącą się dawniej Huwaldt, Hubald lub Ubald rodzinę Houwaltów jedni heraldycy uważają za pochodzącą z Niemiec, inni natomiast - ze Szwecji. Jej pierwszym przedstawicielem w Polsce i postacią historyczną o szer­szym znaczeniu był Krzysztof Houwalt (1602-1663), generał major piechoty, pochodzący z uszlachconego przez cesarza Karola V ro­du, którego szlachectwo potwierdzone zostało następnie przez króla szwedzkiego Gustawa Adolfa, a wreszcie w 1652 r. przez sejm polski. Na terenie Polski był on znany jako bohater wojen za czasów Jana Kazimierza. Z Florentyny von der Beecke pozostawił Krzysztof Houwalt dwóch synów, z których starszy Józef, podobnie jak ojciec pozostający w służbie polskiej, osiedlił się w Inflantach i zapoczątkował tam spolonizowaną później linię swej rodziny. Młodszy syn Wilibald, osiadłszy w ojcowskich dolnołużyckich dobrach Straupit, poprowadził linię pruską, obdarzoną z czasem tytułem baronowskim, a później hrabiows­kim. Synem Józefa był Wilhelm Adolf Houwalt, żonaty z Kurlandką von Wagenheim, zaś wnukiem Krzysztof Jan, ożeniony najpierw z Dobrzyńską, a po raz drugi z panną von Hahn. Następne pokolenia potomków generała spolonizowały się już całkowicie, nabywając na Litwie i Białej Rusi szereg dóbr ziemskich, naj­częściej od ks. Massalskich.

Władysław Houwalt był w ósmym pokoleniu potomkiem gen. Krzysztofa Houwalta, synem Wincentego i Anny Sorokówny, wnukiem zaś Andrzeja i Konstancji Rymszanki. Jako dzierżawcy Rakliszek, Houwaltowie mieszkali najczęściej w Niehrynowie. Dopiero po śmierci męża Paulina z Puttkamerów Houwaltowa wybudowała w Rakliszkach Nowych w 1908 r. przestronny dwór, zaprojektowany przez wzię­tego wówczas architekta Tadeusza Rostworowskiego, wokół zaś założyła rozległy park krajobrazowy. Bardzo energiczna, rozbudowała poza tym w obok położonych Butrymańcach stary drewniany kościół, wzniosła nową plebanię i zaopatrzyła parafię w kilkadziesiąt hektarów ziemi. Tam też urządziła groby rodzinne. W końcu u władz carskich wyjednała zezwolenie na ufundowanie w Rakliszkach ordynacji na zasadach majoratu.

Z dwóch córek Władysława i Pauliny Houwaltów starsza Ludwika, właścicielka Ruty i Wołkiszek w pow. lidzkim oraz Niehrynowa, wyszła za mąż za Leona Oleszę, młodsza zaś Stanisława, dziedziczka Stefaniszek w pow. szawelskim, za Józefa Kiborta, prezesa Towarzystwa Rolniczego kowieńskiego. Jedyny syn Władysława, Witold, pierwszy ordynat rakliski, już tylko zresztą nominalny, żonaty z Marią Moszyńską, odziedziczywszy główną część klucza rakliskiego z siedzibą zawiódł nadzieje matki. Korzystając z liberalnego do spraw majora­tu stosunku władz polskich w dwudziestoleciu niepodległości, wyprzedał najbardziej wartościowe folwarki, jak Kuże, Maciuny i Narkuszki, oraz wyciął znaczną część lasów. Przed wybuchem drugiej wojny światowej Rakliszki ograniczone więc zostały jedynie do gruntów i lasów otaczających dwór w najbliższym promieniu. Następnym dziedzicem tak okrojonej sporej niegdyś fortuny i drugim ordynatem rakliskim zostać miał syn Witolda - Władysław, ppor. 13 pułku ułanów, do 1939 r. radca finan­sowy ambasady polskiej w Paryżu, po drugiej wojnie światowej osiadły tam na stałe.

Zaprojektowany przez Tadeusza Rostworowskiego dwór w Nowych Rakliszkach posiadać miał w swym założeniu wszystkie elementy występujące w polskiej architekturze ziemiańskiej na przestrzeni wieków. Jego człon główny, jedenastoosiowy, parterowy o rzucie prostokąta, wzniesiony na wysokich pokrytych rustyką fundamentach, zaakcentowany został na osi ciężkim portykiem o czterech kolumnach toskańskich, w dolnej części otoczonych dwoma pierścieniami, oraz czterech podobnych pilastrach. Kolumny wspierały masywne belkowanie i ścianę attykową z pozornymi tralkami, w którą wpi­sano trójkątny szczyt. Inny, zamknięty półkoliście szczyt, widoczny tylko z dalszej odległości, wyrastał nad osią główną elewacji frontowej. Na taras pod portykiem wchodziło się po sześciu kamiennych stopniach. We wszystkich narożach dwór otrzymał piętrowe dwuosiowe ryzality, nawiązujące do dawnych alkierzy. Przy elewacji tylnej urządzony został szeroki taras kamienny, usytuowany przy dziewięciu osiach parterowej części budynku. Dwa mniejsze tarasy, ze schodami i wejściem bocznym do dworu, umieszczono przy elewacjach krótszych, zwieńczonych facjatkami z jednym oknem. Wszystkie elewacje tynkowane były gładko na kolor biały z boniami w narożach partii piętrowych, gładkimi obramieniami okien i drzwi oraz gzymsem kroksztynowym, wieńczącym całą bryłę budynku. Zarówno parterową część dworu, jak dwukondygnacyjne ryzality nakryto łamanym dachem czterospadowym "polskim", pobitym gontami.

Wnętrze otrzymało również tradycyjny układ, ale dostosowany do wymogów nowoczesnego komfortu. Część środkowa, parterowa, podzielona została na dwa trakty w układzie amfiladowym, z korytarzem dzielącym trakty po prawej stronie domu. Szerokość portyku zajmował obszerny kwadratowy hall. Po lewej stronie mieściła się wielka sala jadalna o czterech oknach, po prawej zaś pokoje dwuokienne - buduar i mieszkalny. Środkową część domu od strony ogrodu przeznaczono na duży prostokątny salon o czterech oknach i oszklonych drzwiach, wiodących na taras. Pokój jednookienny, po prawej stronie salonu dużego służył jako salonik, a następny, dwuokienny - jako jeden z gościnnych. Po lewej stronie dużego salonu mieścił się jeszcze tzw. mały salon z dwoma oknami, a na końcu amfilady gabinet jednookienny. Bardziej skomplikowany układ miały partie dworu zamknięte pomiędzy pseudoalkierzami. Z każdej strony domu mieściła się tam pośrodku klatka schodowa z wejściem do korytarza, a poza tym urządzenia sanitarne, spiżarnie i składy. Jedno z pomieszczeń tylnego ryzalitu zajmowała kuchnia. Inne pokoje w ryzalitach, zarówno na parterze jak na piętrze, używane były jako gościnne i mieszkalne. We dworze zgromadziła jego fundatorka trochę starych mebli i pamiątek rodzinnych, przywiezionych z innych majątków Houwaltów i Puttkamerów.

Roman Aftanazy