Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Szanowna Redakcjo

Z niemałym zainteresowaniem przeczytałem publikację prof. T. Strzembosza pt. "Konspiracja w Lidzie" (Ziemia Lidzka nr 1(41)).

Spotkałem tam kilka nazwisk znanych mi osób oraz innych. Natknąłem się też na drobne nieścisłości w zapisie nazwisk zapewne wynikłe z przeniesienia błędów występujących w dokumentach NKWD.

W związku z tym chcę sprostować zauważone błędy i podać dodatkowe informację dotyczące kilku osób, o których była mowa w tej publikacji.

Wincenty Pałkowski. Nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości, że jest to przekręcone przez funkcjonariuszy NKWD nazwisko, którego poprawne brzmienie to Popkowski. Błąd ten spotyka się w publikacjach innych autorów. Żona Wincentego - Anna została deportowana do Kazachstanu. Po powrocie z zesłania mieszkała w Myśliborzu i tam zmarła w końcu lat sześćdziesiątych. Syn Popkowskich - Janusz (1923), uczeń lidzkiego gimnazjum, zginął jako żołnierz AK na Wileńszczyźnie. Wincenty wojny nie przeżył.

Michał Barkowski. Nie Barkowski, lecz, oczywiście, Borkowski, jak to słusznie zaznaczył autor publikacji.

Borkowski miał sklep z towarami kolonialnymi i spiritualiami. Sklep ten znajdował się przy ul. Suwalskiej 11, między sklepem z wędlinami A. Wersockiego a Urzędem Skarbowym.

Leoniła Barkowska. To Leontyna Borkowska. Jej gehennę w "marszu śmierci" z Mińska do Czerwieni opisała G. Lipińcka ("Jeśli zapomnę o nich..."). Ppłk Janusz Prawdzic-Szlaski w swej relacji podał, że 70-letnią Borkowską spotkał w 1942 r. w Lidzie, co oznaczało by, że jednak przeżyła "marsz śmierci". Na liście "repatriantów", którzy opuścili Lidę w 1945 r. figuruje Leontyna Borkowska c. Jana, r. ur. 1878 (Ziemia Lidzka 1994, nr 14).

Henryk czy Marian Żeligowski. Z pewnością chodzi tu o Aleksandra Żeligowskiego, który mieszkał przy ul. Peresa. Przed wojną nie był referentem w PKO, lecz pracował w Urzędzie Akcyz i Monopoli. Został aresztowany wkrótce po obowiązkowym zarejestrowaniu się jako oficer rezerwy. Po zwolnieniu z więzienia dostał się do Anglii. Po wojnie pracował w Szczecinie. Tam zmarł w 1969 r.

Zadurski. Jego imię to Józef (1894). Zadurski był legionistą, posłem na sejm w latach 1935-38. Po zwolnieniu z łagru i opuszczeniu ZSRR pełnił funkcję oficera intendentury Polskich Sił Zbrojnych II Korpusu na Środkowym Wschodzie. Później pracował w bibliotece w Londynie. Tam zmarł 16 sierpnia 1976 r. jako Józef Zadurski- Małysa (mjr rez.)

Świerkowski. Nie Świerkowski, lecz Romuald Świrkowski, proboszcz parafii św. Ducha w Wilnie. Był wydawcą dziennika "Gazeta Lidzka" w latach 1938-39. Zginął 5 maja 1942 r. z rąk litewskich w Ponarach k/Wilna.

Helena Fomina. Jej mąż - Fomin, był studentem, chyba USB. W chwili aresztowania Helena była matką kilkumiesięcznej Beaty.

Piotr Dąbrowski. Jeżeli służył jako oficer w 41 pp, to w Suwałkach, a nie w Lidzie. Z Suwałk mógł być przeniesiony do lidzkiego 77 pp.

Misan (Missuna?). nazwisko adwokata zostało podane prawidłowo, tzn. Misan, a nie Missuna.

Myślę, że powyższy komentarz zainteresuje wielu czytelników ZL.

Lech Ciechanowicz