Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Działa w Warszwie Klub

 

Szanowni Państwo ,

z wielkim wzruszeniem zabieram głos. Jesteśmy w ukochanej Lidzie. Lidzie, do której wciąż tęsknimy z upływem lat, coraz mocniej. A więc podziękowania, że mogliśmy tu przybyć. Podziękowania władzom miasta Lidy, a w szczególności merowi, za wyrażenie zgody na nasz Zjazd, za współudział w jego organizacji. Dziękujemy Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej za pełen poświęcenia wielki trud, za Wasze serce, bo to już przecież szósty Zjazd !

Czym dla nas jest przyjazd do stron rodzinnych, zrozumieć może tylko ten "kto cię stracił", kto został zmuszony do bytowania poza krainą ojców, komu pozostała tylko tęsknota i wspomnienia.

Dziękujemy Kochani !!!

I z tego oddalenia bacznie przyglądaliśmy się zmaganiom członków Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej z prezesem na czelĺ. Niekiedy z oddalenia widać wiele. I właśnie dlatego zdecydowaliśmy się utworzyć organizację w Polsce, celem której byłaby pomoc TKPZL. W wyniku tych działań w 1994 r. powstał Klub Przyjaciół Ziemi Lidzkiej z siedzibą w Warszawie. W innych miastach zostały zawiązane koła Klubu.

Działamy społecznie, praktycznie bez dotacji Instytucji Państwowych do tego celu powołanych. Nie brakuje nam chęci i zapału, mimo naszego wieku.

W pierwszej kolejności młodzież i dzieci. W tym roku już po raz kolejny organizujemy w Giżycku letnie kolonie. A to dzięki osobistemu zaangażowaniu pana Jarosława Machnacza. Po raz drugi otrzymamy dotację ze Wspólnoty Polskiej.

W ubiegłym roku, z uwagi na wizytę Papieża gościliśmy w Warszawie grupy pielgrzymów. Noclegi udało się zorganizować w warszawskich szkołach.

Dzięki osobistemu zaangażowaniu prezesa, pana Aleksandra Kołyszki inne organizacje też przyjmowały dzieci na kolonie. O ile zachodziła potrzeba, zawsze służyliśmy pomocą.

Dbamy o to, by do nauki języka polskiego były dostarczane książki. Wszystkie publikacje otrzymujemy z "Fundacji Prószynski i S-ka". fundacja nie tylko zaopatruje nas w książki, czasem ubrania, ale na obecny Zjazd, zgromadzone w Warszawie dary przyjechały do Białegostoku samochodem w/w Fundacji.

Zbieramy również ubrania, sukienki komunijne. Tu szczególne podziękowania składam pani Halinie Mileckiej za zbiórkę ubiorów komunijnych przeprowadzonych w Tomaszowie Mazowieckim.

Lida jest jedynym miastem w Polsce, które posiada własny pomnik W ubiegłym roku, w Warszawie, na placu Konfederacji został odsłonięty pomnik ku czci poległych Lidzian. Każdego roku, w drugą niedzielę września będzie się odprawiała uroczysta Msza św., a przy pomniku będą składane kwiaty. Fundatorem pomnika była jedna osoba - Witold Krupowicz, absolwent lidzkiego gimnazjum, żołnierz 77 pułku. Dokładne informacje zamieściła "Ziemia Lidzka" nr 5(40).

Chcielibyśmy, by pomoc nasza była większa. Napotykamy na wiele barier, łącznie z tą najważniejszą, jaką jest wiek i zdrowie. Zapewniamy, że jeżeli są to sprawy lidzkie, ubywa nam lat, nawet ponad pół wieku.

Ukochani! Niech nasza wdzięczność jaką żywimy będzie nagrodą za Wasz wielki trud i poświęcenie, za zorganizowanie tego Zjazdu. Dziękujemy za wzruszające powitanie, za wspaniałą organizację, możliwość zwiedzenia nowych miejsc, za wasze serce. Dziękujemy przymiłym przedszkolakom, dziękujemy utalentowanej młodzieży. Zasłyszane melodie białoruskie, litewskie i żydowskie będą nam długo przypominać ten wspaniały Zjazd.

Helena Ozonkowa

Prezes Klubu Przyjaciół Ziemi Lidzkiej