Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Bitwa pod Władykami (28 maja 1863r.)

 

VI Zjazd Lidzian, w maju 2000 roku był dla mnie okazją odwiedzenia po raz pierwszy obecnej Białorusi a jednocześnie możliwością znalezienia swojej ojcowizny, Szypek, w powiecie wilejskim. Znalazłem wtedy, w miejscu, gdzie był cmentarz rodzinny, pięć dziur, miejsc po splądrowanych grobowcach. Następnego roku byłem ponownie w Szypkach wraz z synem Wieśkiem i kuzynką Hanią Obłojową. Zawieźliśmy tam granitowe tablice z wygrawerowanymi nazwiskami tych członków rodziny, o których pamięć przetrwała do tej pory.

 

Jednym z nich (grób symboliczny) był Eustachy Kopeć (brat mojego pradziadka), który zginął w bitwie pod Władykami 28 maja 1863 roku i został tam pochowany w zbiorowej mogile powstańczej. Aleksander Kołyszko i Stanisław Uszakiewicz z Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej, którzy pomagali mi w załatwianiu spraw, związanych z postawieniem pomnika na cmentarzu rodzinnym, spytali mnie, czy wiem coś więcej o bitwie pod Władykami. Nie wiedziałem. W poszukiwaniach pomógł mi mój przyjaciel Jan Trynkowski, profesor historii, przysyłając mi kserokopię z książki "Bitwy i potyczki 1863 - 1864" opracowanej przez Stanisława Zielińskiego, bibliotekarza Muzeum Narodowego w Raperswilu (1913) oraz krakowskiego Czasu (nr129 z dnia 10 czerwca 1863r).

 

Oddział powstańczy powiatu wilejskiego, pod dowództwem 24 letniego Wincentego Koziełły manewrował między Dźwinosą a Radoszkowiczami głosząc manifest Rządu Narodowego i zbierając ochotników, osiągając liczebność 200 ludzi. Wojska moskiewskie dwukrotnie atakowały główne obozowisko powstańców, w lasach pod Dźwinosą i dwukrotnie były odpierane. Zgromadzono więc z Mińska, Borysowa, Dokszyc, Święcian i Wilejki 8 rot piechoty wspartej oddziałem Kozaków. W tej sytuacji Koziełło przeniósł obóz w gęstwiny leśne, ciągnące się wzdłuż długiej grobli, sypanej przez wojska Napoleona, między wsiami Stajki i Starzynki, w pobliżu wsi Zaciemienia. Zaledwie 28 maja Koziełło zajął to stanowisko, sztab moskiewskiego pułkownika Galla, stanął w samej wsi Zaciemieniu. Inne roty wojsk rosyjskich zajęły stanowiska i drogi po prawej stronie obozu polskiego, tj. z zachodniej i południowej strony, od wsi Obodowców, miasteczka Ilji, nad rzeką Ilją, i wsi Władyk. Oddział Koziełły miał tylko jeden możliwy odwrót, w stronę wschodnią, w kierunku ku Borysowowi lub Mińskowi. Postanowiono przebić się w tym kierunku. Ponieważ jednak, przy posuwaniu się w jednym kierunku, przeważające siły moskiewskie przecięłyby tę ostatnią drogę ucieczki, podzielono oddział powstańczy na dwa, z których większy przedzierałby się w jedną stronę, a mniejszy, dla zmylenia przeciwnika, winien był przyjąć bój, zasłaniając odwrót kolegom. Był on z góry skazany na śmierć. Koziełło zwołał ochotników, których zgłosiło się początkowo 50, a w chwili rozpoczęcia odwrotu 80 ludzi zdecydowanych było stanąć do walki. Postanowił on uderzyć na Moskali pod Władykami. Przebył Ilję na tratwach i stanął naprzeciw 2 rot piechoty. 80 powstańców spotkało się z 380 bagnetami wroga. Bój trwał blisko 6-ciu godzin. Moskale stracili już około 60 zabitych i ciężko rannych oraz 30 lżej rannych. Polaków zostało ponad połowę. Gdy Koziełło był już spokojny o odwrót swego głównego oddziału, począł wycofywać się do pobliskiego lasu. Został jednak od tego lasu odcięty przez nadciągające na plac boju nowe roty, zwabione odgłosami toczącej się walki. 40 powstańców stanęło wobec 5 rot wroga (około 1000 żołnierzy). Koziełło próbował jeszcze wycofać się wpław przez rzekę i będąc w środku nurtu został trafiony w czoło. Polegli wszyscy oprócz 12-tu ciężko rannych i wziętych w niewolę. Wśród poległych byli: Zdzisław Ratyński, Domanowski, Dauksza, dwóch Odyńców, Konopacki, Kopeć, Alfred Ratyński, Stężysław Rodziewicz z synowcem i siostrzeńcem, Henryk hr. Tyszkiewicz, Aleksander Walicki i inni.

Tyle podają źródła historyczne, chociaż nie wszystkie zgodne są w szczegółach.

 

Podczas VII zjazdu Lidzian (4 - 10 czerwca 2002r) odwiedziliśmy z żoną grób rodzinny w Szypkach; pojechaliśmy też do Władyk. Grób powstańczy znajduje się w lesie, kilkaset metrów przed wsią. Surowa płyta kamienna z datą 1863. Za nią drewniany krzyż z tabliczką w języku białoruskim:

< Za naszu i waszu wolu>

Paustancam atrada

Wincenta Kozieł - Pakleuskaha

zaginuuszym za niezależnuju

baćkauszczynu 28 traunia

1863 g. u baraćbie z

rasiejskimi zachopnikami

 

Miejscowa ludność wie tylko, że Powstanie Styczniowe (nazywają je powstaniem Kostki Kalinowskiego - Konstanty Kalinoswki, 1838-64, jeden z przywódców Powstania na Litwie i Białorusi) było walką z uciskiem carskim, ale że chodziło o walkę o polskość, o tym nie mają pojęcia. Obok mogiły powstańczej znajdują się 4 groby miejscowych rodzin z okresu II wojny światowej.

 

Na cmentarzu we wsi spotkaliśmy prawosławnego batiuszkę, który święcił groby. Każdy z mieszkańców stał przy swym grobie rodzinnym. Batiuszka podchodził po kolei, wspólnie modlili się, ładnie śpiewając, i grób był kropiony wodą świeconą. Grób powstańczy też został poświęcony. Zostałem zapytany o imię swego krewnego, który został potraktowany na równi z innymi zmarłymi. Nasz przyjazd spotkał się z dużym zainteresowaniem, a jednocześnie życzliwością mieszkańców Władyk.

 

I tak dzięki spotkaniom Lidzian, organizowanym przez Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej, miałem sposobność odnaleźć ślady swych Przodków i poczuć, że tu są moje korzenie. Chociaż Szypki i Władyki leżą około 160 km od Lidy, przed wojną cały ten teren określano jako Wileńszczyznę.

 

Andrzej Kopeć

Gdańsk, lipiec 2002r