Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Niezapomniana ulica Suwalska lat trzydziestych XX wieku

 

Lech Ciechanowicz
Ryszard Mierzwa

 

Ulica Suwalska (obecnie Sawieckaja) w dwudziestoleciu międzywojennym była reprezentacyjną ulicą miasta Lidy. Jej pełna nazwa to: ulica im. Pułku Suwalskiego. Taką nazwę nadano dla uczczenia 41. Pułku Strzelców Suwalskich, szczególnie zasłużonego w walkach o Lidę w 1919 i 1920 roku. Przed odzyskaniem niepodległości ulicę tę nazywano Wileńską bo tędy przebiegał dawny trakt pocztowy łączący Mir i Nowogródek z Wilnem. Długość ulicy Suwalskiej od podnóża zamku Giedymina do przecięcia się z torami kolejowymi prowadzącymi do Mołodeczna wynosiła ponad 1,5 km. Była to ulica o nawierzchni brukowej ułożonej z kamienia polnego z rzadka obsadzona drzewami.

W dwudziestoleciu międzywojennym przy Suwalskiej znajdowały się najważniejsze urzędy, świątynie i kinoteatry. Była miejscem defilad, pochodów i capstrzyków odbywających się z okazji uroczystości państwowych. Wówczas przybierała świąteczny wygląd. Domy były udekorowane flagami, okna i balkony zielenią i portretami dostojników państwowych, a witryny sklepów pięknie iluminowane. Była też ulubionym miejscem spacerów mieszkańców i spotkań młodzieży. A najważniejsze, że na Suwalskiej można było kupić wszystko, czego człowiek zapragnie, nie tylko przysłowiowe mydło i powidło.

Ulicę tę lat trzydziestych interesująco przedstawił Józef Kordasz ("Lida prawdziwa", Olsztyn 1997). Do niej wspomnieniami z dzieciństwa powraca Je. Jarmont (Eugenia Jarmontowicz) w wydanej po rosyjsku książce ("W tieni zamka Giedimina", Lida 1995). Kilka stron opisowi ul. Suwalskiej i rynku poświęcił Władysław Naruszewicz w swojej cieszącej się ogromnym powodzeniem książce ("Wspomnienia lidzianina", Warszawa 2001). Suwalską lat dwudziestych realistycznie przedstawił Jerzy Putrament ("Pół wieku - Młodość", Warszawa 1964).

Na starych fotografiach i pocztówkach najczęściej można oglądać oba kościoły, rynek, fragmenty centrum handlowego. Pewną wartość dokumentalną mają stosunkowo nieliczne ogłoszenia i reklamy zamieszczane przede wszystkim w "Ziemi Lidzkiej" i " Życiu Nowogródzkim". Być może są jedynym śladem przeszłości. Znacznie więcej było ich w miejscowej prasie wydawanej w języku jidysz. Świadczą one o dominującej roli społeczności żydowskiej w prowadzeniu interesów. Lida była typowym miastem kresowym z trudem dźwigającym się po latach niewoli narodowej z biedy i zaniedbania.

W 1939 r. redaktor Władysław Abramowicz pisał: "Samo centrum w chwili obecnej mało się różni od wyglądu przedwojennego (tzn. sprzed I wojny światowej - przyp. red). Uregulowane zostały jedynie ulice, przebrukowano kilkakrotnie nawierzchnie, ułożono chodniki i wzniesiono kilka nowych kamienic, które silnym kontrastem architektonicznym odróżniają się od reszty zabudowań. Budynki starsze z końca XIX i początku XX w. stawiane bez wyraźnego stylu uległy dzisiaj nieznacznym przeróbkom. Ze ścian i obramowań okiennych usunięto szpetne gzymsy ceglane, nałożono gładki tynk i unowocześniono witryny sklepowe" (Ziemia Lidzka, 1939/4-5).

"Ulica Suwalska - pisze w polskim tłumaczeniu Je. Jarmont - była gęsto zabudowana z obu stron. Między przeróżnymi sklepami i sklepikami niemal nie było przerw, tak blisko sąsiadowały ze sobą. Sprawiała wrażenie wielkiego centrum handlowego. Prawie wszystkie sklepy były własnością Żydów. W mojej pamięci zachowały się tylko dwa nazwiska słowiańskie: Wersocki i Rodziewicz. Większość firm usługowych, w tym pracownie krawieckie męskie i damskie należały do Żydów". M.in. autorka wspomina szkoły, kina, bibliotekę. Bez przesady pisze o bogatych wystawach sklepowych i kulturalnej obsłudze klientów.

Dawni mieszkańcy Lidy najczęściej wymieniają znajdujące się przy ul. Suwalskiej kościoły, kina, szkoły kolegium księży pijarów, "Amerykankę", sklepy Goldwasera, Kowieńskiego, Winogradowa, Wersockiego, Rodziewicza, Mizgiera i kilka innych. Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych przy ul. Suwalskiej znajdowało się 20 sklepów galanteryjnych, 14 z wyrobami przemysłu tekstylnego tzw. manufakturą, 13 z artykułami spożywczymi, 9 z tzw. artykułami kolonialnymi, 6 piwiarni, 5 sklepów z obuwiem, 5 cukierni, 3 księgarnie, 3 sklepy z wędlinami, 3 z napojami alkoholowymi, 2 z meblami itd. Były też cztery banki.

Swoje usługi oferowali: krawcy, kuśnierze, szewcy, fryzjerzy, jubilerzy, zegarmistrze, fotografowie, biura podań i tłumaczeń. Z ul. Suwalską związane były nazwiska 10 lekarzy różnych specjalności (S. Kozubowski, W. Gołembiewski, H. Harniewicz, J. Jelec, Z. Jastrzębski, E. Jodko, R. Kantor, Sz. Kapłan, E. Rennert, R. Zarcyn). 4 felczerów, 5 dentystów, 2 weterynarzy.

Przywrócona do życia po ogromie zbrodni, zgliszcz i zniszczeń spowodowanych II wojną światową dawna ul. Suwalska zmieniła swój wygląd nie do poznania. Robi wrażenie ulicy przestronnej i mniej zaludnionej. Nie ma już zwartej zabudowy z piętrowych kamienic i drewnianych domów, tak charakterystycznych dla starej Lidy. Nowo wzniesione domy są świadectwem tendencji dominujących w architekturze sowieckiej lat sześćdziesiątych. W miejscach, których nie zabudowano, powstały skwery, a na nich upamiętniono postaci historyczne i uczczono poległych bojowników i partyzantów. Usunięto ogrodzenia otaczające kościoły. Jezdnia otrzymała nawierzchnię asfaltową, została uregulowana, poszerzona i podwyższona. Działa komunikacja miejska. Na skrzyżowaniu Sawieckiej z innymi ulicami czynna jest sygnalizacja świetlna. Nie sposób wymienić wszystkie zmiany w infrastrukturze ekonomicznej wprowadzone w ciągu kilkudziesięciu lat. Taka jest dawna Suwalska.

Spróbujmy z braku szczegółowych materiałów, przynajmniej częściowo odtworzyć przedwojenną Suwalską, nawiązując do dzisiejszej zabudowy ul. Sawieckiej.

Zacznijmy od lewej strony, tzn. od początku ul. Suwalskiej aż do odchodzącej w lewo ul. 3 Maja (Leninskaja). Po prawej niezabudowanej stronie początek Suwalskiej przylegał do skweru przy Placu Chwały (obecnie Plac 600-lecia Miasta), co widać na fot. 1, a Plac Chwały na fot. 2.

Blisko zbiegu z ul. Mackiewicza pod nr. 1 znajdował się Zarząd Miejski (magistrat). Na czele ostatniego zarządu od 1935 r. stał burmistrz Józef Zadurski, poseł na sejm w latach 1935-38. Wiceburmistrzem był mgr prawa Witold Jodko. W radzie miejskiej w 1938 r. zasiadały 24 osoby.

W domu nr 3 mieściły się: wydział techniczny Zarządu Miejskiego, biblioteka miejska i redakcja "Ziemi Lidzkiej" przeniesiona w 1939 r. z ul. Zamkowej. Biblioteka i czytelnia były czynne w dni powszednie. Zbiory biblioteki, której zaczątkiem były dary byłego burmistrza Rudolfa Bergmana, liczyły przeszło 9000 pozycji, z czego prawie 25% przypadało na dział żydowski. Biblioteką kierowała p. Aniela Roszkowska. Restauracja "Myśliwska", prowadzona przez p. Borkowską znajdowała się pod nr 5. dom ten jest częściowo widoczny na fot. 3, zrobionej w 1938 r. w dniu Święta 3-go Maja. Restauracja ta zczyciła się wzorową kuchnią dobrze zaopatrzonym bufetem, smacznymi i zdrowymi obiadami oraz przystępnymi cenami. Na rogu był zajazd, kiedyś karczma

żydowska.

W miejscu, gdzie były domy nr 3, 5 i 7 obecnie w przybliżeniu stoi dom towarowy "Jubilejny" (Sawieckaja 1).

Między domami nr 5 i 7 było przejście do ul. Mackiewicza.

W narożnej kamienicy z nr. 7 znajdowały się m.in. cukiernia Konopki z atrakcyjną wystawą, na której popularni komicy folmowi Pat i Patachon, poruszając biało-czerwonym kołem, kręcili lody,

sklep z zabawkami Kancelenbogena, sklep z konfekcją dziecięcą, Hotel Grand z pięknie oszklonym wejściem. Hotel był własnością B. Landy, jak też sąsiedni sklep. Za nim w podwórzu, w starym domu D. Muller miał zakład fotograficzny.

W przyległym domu nr 9 mieścił się sklep masarski A. Wersockiego oferujący "towar zawsze świeży i w najlepszym gatunku". O tej znanej firmie pisała "Ziemia Lidzka" (1937/5; 1992/5-6).

W sąsiednim domu mającym nr 11 sklep z artykułami kolonialnymi, winami, wódkami i likierami prowadził Michał Borkowski. O jego działalności konspiracyjnej w latach 1939-40 też pisała "Ziemia Lidzka" (2000/1).

Mniej więcej wymienione sklepy znajdowały się naprzeciw kościoła famego. Za nimi w parterowym budynku murowanym miały siedzibę: Urząd Skarbowy oraz Urząd Akcyz i Monopoli Państwowych przedstawione na fot. 4.

Posuwając się dalej w kierunku zbiegu z ul. 3 Maja w głębi napotykamy Starostwo Powiatowe. Nie przylegało ono do samej ul. Suwalskiej. Od niej oddzielał je niewielki plac Zbawiciela. Starostwo mieściło się w dawnych pomieszczeniach klasztoru karmelitów trzewiczkowych. Pod budynkiem starostwa, był wybudowany schron przeciwlotniczy i przeciwgazowy mający wejście w budynku starostwa, a drugie - z boku Urzędu Skarbowego. Starostami lidzkimi w latach trzydziestych byli: Henryk Bogatkowski, dr Józef Czuszkiewicz, Tadeusz Miklaszewski i jako ostatni, od końca 1937 r., Stanisław Gąssowski. W miejscu zajmowanym przez Urzędy Skarbowy i Akcyzowy oraz Starostwo można przyjąć, że obecnie znajduje się szkoła muzyczna (Sawieckaja 3). U zbiegu ulic Suwalskiej i 3-ego Maja stał ponad 2- metrowej wysokości model bomby lotniczej reklamujący Ligę Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Na rogu ulic 3 Maja i Suwalskiej 19 (obecnie Sawiekaja 5) na parterze była należąca do B. Budyna cukiernia "Amerykanka", jeden z bardziej znanych lokali odwiedzanych przez inteligencję. Szczególnie upodobała ją sobie kadra oficerska miejscowego garnizonu. Do "Amerykanki" - lepszej knajpy - wstęp dla szeregowców i podoficerów był rozkazem pułkowym zabroniony - pisał Józef Rybiński, który odbywał służbę wojskową w 5 Pułku Lotniczym ("Słońce na miedzy", t. 2 - Białystok 1983). We wczesnych latach trzydziestych nad "Amerykanką" na pierwszym piętrze działało Koło Polek. Prowadziło jadłodajnię z wyszynkiem napojów alkoholowych. Wieczorami czas uprzyjemniała muzyka. Koło Polek prowadziło też tam przedszkole, a jedną z przedszkolanek była p. Wika.

Poza tym w domu nr 19 znajdował się gabinet dentystyczny Mojżesza Dworeckiego oraz pracownia zębów sztucznych i koron porcelanowych.

Na fot. 5 z końca lat dwudziestych widać odcinek Suwalskiej od ul. 3 Maja prowadzący do rynku. Z lewej strony widoczne jest wejście do "Amerykanki", a nad nim szyld Ludowego Banku Spółdzielczego. Bank ten później został przeniesiony do nowo wybudowanej siedziby przy ul. Pierackiego 1 (róg 3 Maja).

Parę małych sklepików dzieliło "Amerykankę" od sklepu M. Słuckiego prowadzącego sprzedaż artykułów papierniczych oraz listew do ram. Słucki zasłużył się jako znany w Lidzie wydawca pocztówek (Zamek Giedymina, kościół oo. pijarów, rynek, ul. Suwalska, ul. Zamkowa, gimnazjum państwowe, Dziekanka). Podobno u Słuckiego można było nabywać widokówki z czasów I wojny światowej opatrzone w napisy w języku rosyjskim i niemieckim (np. Lida, Wilnaerstrasse - Kaffee Deutschland; Szene auf den Wochenmarkt in Lida, Russland). Handel takimi widokówkami nie podobał się miejscowym władzom.

Istniejąca od 1861 r. firma Bracia Winogradow, Suwalska 21, prowadziła handel artykułami spożywczymi, kolonialnymi, winami i likierami. Przy sklepie czynna była restauracja "Bristol", jedna z lepszych w Lidzie.

Pod nr. 21 działały też dwie większe firmy. "Elektroraid" polecał artykuły elektrotechniczne i stereofoniczne odbiorniki, a L. Złatkowicz futra damskie i kapelusze.

Ten sam adres, tj. nr 21, w podwórzu w zaułku, miała otwarta w 1936 r. "Warszawianka" pierwszorzędna restauracja z gabinetami, zachwalająca wytworną kuchnie. Ignacy Rosikoń, właściciel "Warszawianki", codziennie zapraszał na dansing. Artykuły elektrotechniczne, a szczególnie modne żarówki "Tungsram", sprzedawali Bracia M. i M. Polaczek, Suwalska 23. Obok A. Aronowicz wykonywał usługi zegarmistrzowskie i jubilerskie.

Cztery domy za "Amerykanką" tu, gdzie obecnie jest Bar Stare Miasto (Sawieckaja 9), znajdowała się "Stara Apteka". Właścicielem apteki był Lewinson. Apteka ta mieściła się w domu R. Bergmana, do którego poprzednio należała. Jej wygląd przedstawia fot. 6 z 1927 r. Za apteką był zaułek, który dochodził do ul. Krzywej i Sadowej.

Dalej za sklepem z meblami i innymi towarami zaczynał się rynek (obecnie Plac Lenina), a w nim mnóstwo sklepików noszących adres Suwalska - Rynek.

Przy Suwalskiej 47 artykuły kosmetyczne, opatrunkowe i fotograficzne oferowała perfumeria "Astra" J. Barana.

Magazyn konfekcji i galanterii damskiej i męskiej "Halina" Michała Ślusarczyka, otwarty w 1935 r., zajmował jedno z pomieszczeń przy Suwalskiej 55.

Tamże ulokował się duży sklep Jakuba Winera przeniesiony po pożarze spod kina "Nirwana", polecający "wytworną konfekcję damską i męską, płaszcze, futra oraz wszelkie materiały manufakturowe w najmodniejszych kolorach i deseniach po cenach bardzo przystępnych".

Tam, gdzie rynek swym końcem przylegał do ul, Suwalskiej, pod nr. 59 w narożnym domu, mniej więcej naprzeciw wejścia do kina "Era", znajdował się otwarty w 1923 r. sklep "Prater" Jana Mierzwy, inwalidy, prezesa Związku Inwalidów Wojennych w Lidzie i członka Rady Miejskiej. Był tam bogaty wybór win i wódek, wyrobów tytoniowych oraz słodyczy Wedla i Fuchsa. (fot. 7 Wnętrze sklepu "Prater". Od lewej - Jan Mierzwa, jego żona i syn Ryszard, współautor tego artykułu. Obok stoi ekspedientka J. Jawgiel). W sąsiedztwie była kooperatywa Spółdzielni Spożywców, w której kierownikiem był Orechwo. Ten sam adres, tj. nr 59, ale bliżej rynku, miał sklep należący do H. Neumana i M. Reznika, kupców handlujących materiałami bławatnymi (tkaninami jedwabnymi i bawełnianymi).

Za sklepem "Prater" była piwiarnia, a nieco dalej apteka Braci Stukatorów. Na tych domach właściwie kończyło się centrum handlowe lewej strony ul. Suwalskiej. Za apteką na rogu ul. Szkolnej (Kirawa) znajdował się Hotel Warszawski. Naprzeciw kościoła oo. pijarów zwracał na siebie uwagę dom lekarza okulisty R. Zarzyna. Dalej usadowiły się przeważnie drewniane domy mieszkalne, w których z rzadka znajdowały się pomieszczenia użytkowe.

Do dziś zachowały się tylko dwa domy zbudowane w pierwszych dekadach XX wieku. Jeden z nich, piętrowy, mający adres Sawieckaja 23, przedstawia fot. 8. Drugi dom parterowy z kolumnami, w którym mieścił się Inspektorat Szkolny Lidzki, a obecnie urząd do spraw zatrudnienia, ma adres Sawieckaja 31. Jego dawny wygląd: przedstawia fot. 9.

W domu Suwalska 81 W. Jakubowski miał warsztaty ślusarsko-mechaniczne. Dalej stał odróżniający się wyglądem mały, murowany budynek, w którym znajdował się sklep "Społem". Za nim pod nr. 95 były garaże i wieża obserwacyjna Ochotniczej Straży Pożarnej, a pod nr. 99 Bracia Żyżemscy i Lewin wyrabiali wojłoki, prowadzili przędzalnię wełny i wałowanie sukna.

Piotr Binkiewicz przy Suwalskiej 127, zajmował się naprawą silników, maszyn parowych i narzędzi rolniczych.

Znajdujący się pod nr. 133 sklep Zygmunta Koprowskiego polecał wędliny w wielkim wyborze. Artykuły spożywcze, czasopisma i dzienniki można było nabywać u W. Suszyńskiej pod tym samym adresem. Za odchodzącą w lewo ul. Krupowską (obecnie 8 sakawika) rozciągał się niezabudowany placyk, a za nim był i zachował się do dziś cmentarz prawosławny z drewnianą cerkiewką. W tej świątyni parafialnej posługę kapłańską pełnił baciuszka Bohatkiewicz.

Jeszcze dalej, w końcu ul. Suwalskiej znajdowała się zbudowana w latach dwudziestych elektrownia miejska i kilka domków.

Od kościoła famego p. w. Podwyższenia Krzyża św. zaczynała się zabudowa prawej strony ul. Suwalskiej. Ten późnobarokowy kościół był otoczony murowanym ogrodzeniem, a swą fasadą nieco odsunięty od ulicy. Do kościoła prowadziły szerokie dwuskrzydłowe wrota wjazdowe stanowiące dominantę w murze, po której obu stronach znajdowały się węższe wejścia dla wiernych. Wewnątrz kościoła na jednym z filarów w 1933 r. umieszczono tablicę upamiętniającą 250. rocznicę wiktorii wiedeńskiej. Tablica ta przetrwała do dzisiaj.

Długoletnią posługę kapłańską w tym kościele sprawował proboszcz i dziekan Hipolit Bojaruniec (1872-1946). Wikarym był ks. Leoncjusz Kasperek, kapelan 77 Pułku Piechoty Strzelców Kowieńskich, poległy we wrześniu 1939 r. Za murem kościelnym po lewej stronie stała dzwonnica, a obok niej kiosk z dewocjonaliami.

Obok kościoła pod nr. 2 znajdował się warsztat szewski Antoniego Kuźmy i Antoniego Chwedonka czynny od 1930 r.

Nieco dalej, idąc w kierunku kinoteatru "Edison" pod nr. 6 była księgarnia Sabiny Szkopowej, albo Marii Szkopówny, założona w 1907 r. Księgarnia miała dział turystyczny, jak też oferowała dewocjonalia.

Obecnie w pobliżu tego miejsca stoi pomnik F. Skoryny.

Przed samym kinoteatrem "Edison" znajdował się sklep L. Cwajfusa z przeróżnymi towarami kolonialnymi, owocami południowymi i słodyczami firmy "Plutos" (głowa murzynka, słynne cukierki jak cebulki na słomianym warkoczu).

W starej dziewiętnastowiecznej piętrowej kamienicy, dokąd na jej miejscu sięga dzisiejszy skwer, ulokował się kinoteatr dźwiękowy "Edison". Jego właścicielem był Natan Lewin, tytułujący się dyrektorem, mający za wspólników M. Olkienickiego i A. Miaśnika. Było to kino z balkonem i bufetem. Prezentowanie filmów zwykle poprzedzał nadprogram PAT-a, a seanse wieczorowe nierzadko - rewia. W "Edisonie" grano "arcydzieła filmowe doby obecnej z udziałem potężnego dźwięku" itd. Przypuszczalnie program zmieniano co tydzień. Tak np. w okresie 12 marca - 8 kwietnia 1939 r. na ekranie tego kina wyświetlano filmy: "Tyran", "Więzienie bez krat", "Miłość w dżungli", "Tajemnice Morza Czerwonego". W niedzielę grano przedpołudniówki (filmy przygodowe, westerny). Młody widz płacił tylko 10 gr. za bilet. W tej samej kamienicy miały sklep siostry Berdowskie, handlujące galanterią damską.

Obok kina czynna była drukarnia J. Kaplińskiego. Wejście do tej drukarni i kamienicę, w której mieściło się kino "Edison", przedstawia stara z lat dwudziestych fot. 10.

Dalej za kinem i drukarnią na odcinku Suwalskiej aż do ul. Lidzkiej (obecnie Taułaja), gdzie dziś znajdują się: szkoła muzyczna, klub nocny "Orbita", stela ku czci poległych wyzwolicieli i partyzantów oraz kino "Kastrycznik", ciągnął się zwarty szereg sklepów przeróżnych branż i drobnych przedsiębiorstw, których nawet mniejszości nie sposób wymienić w uporządkowanej kolejności.

Na wprost wylotu ul. 3 Maja pod adresem Suwalska 12 znajdował się sklep Josiela Różańskiego, który prowadził sprzedaż maszyn do szycia, rowerów, instrumentów muzycznych i radioodbiorników.

Szymon Pupko wraz z synami, zajmujący posesję z nr. 20 handlował materiałami budowlanymi i produkował kafle, konkurując z dwiema innymi lidzkimi kaflarniami.

Znany zakład fotograficzny należał do A. Glaubermana. Artykuły kolonialne i słodycze w niemałym wyborze polecał Dolinko. Porządny sklep z obuwiem miał S. Szwarc. Również fabryka kaloszy i obuwia gumowego "Ardal" miała swój sklep (Suwalska 38).

Na rogu ul. Suwalskiej i Komercyjnej mieścił się hotel "Komercyjny" i niewielka księgarnia.

Do Cukiernika należała duża cukiernia "Krakowianka", polecająca pyszne ciastka "makagigi", bułeczki w miodzie, maku itp. Zajmowała pomieszczenie na parterze (sklep) i piętrze, gdzie ustawione były stoliki, fortepian, a goście na miejscu mogli korzystać z prasy.

Na fot. 11 jest lepiej widoczny fragment prawostronnej ul. Suwalskiej prowadzący w kierunku kościoła famego. Tę samą prawą stronę, ale w kierunku przeciwnym przedstawia fot. 12.

Mniej więcej vis-a-vis Starej Apteki w 1930 r. Z. Goldwaser otworzył "magazyn na wzór europejski", w którym oferował klientom maszyny do szycia, rowery, wirówki, gramofony, patefony i przeróżne instrumenty muzyczne, jak skrzypce, gitary, mandoliny, bałałajki, harmonie oraz płyty gramofonowe i części zapasowe.

B. Kowieński miał sklep z tkaninami. Między ulicą Pereca a Lidzką był sklep mleczarski, a w nim m. in. można było delektować się śmietaną dla dzieci w 100 ml buteleczkach.

Kilka domów przed ul. Lidzką pod nr. 42 znajdował się dom zbudowany w pierwszej połowie XIX w. w stylu staroświeckim. Był to dawny gmach sądu. Pod tym adresem mieścił się m. in. "chrześcijański sklep obuwia" Józefa Lipińskiego, polecający obuwie własnego wyrobu damskie, męskie w wielkim wyborze i po przystępnej cenie. Odcinek dzisiejszej ul. Sawieckiej od ul. Taułaja (Lidzka) do przecięcia się z ul. Adama Mickiewicza zajmują budynki nr 16 (biblioteka im. J. Kupały), nr 18 (uczelnia), nr 20 (cerkiew św. Michała Archanioła - dawny kościół oo. pijarów) i dalej m. in. domy z początku XX wieku - nr 26 (piętrowy) i 32 (dwupiętrowy), a w pewnej odległości od ul. Sawieckiej dawny browar Braci Pupko. Dziś jest to "OAO Lidskaje piwa" usytuowane przy ul. A. Mickiewicza.

Obecny wygląd tych starych domów przedstawiają fot. 13 i 14, a zachowanych do niedawna budynków na terenie browaru - fot. 15.

Ten odcinek prawostronnej Suwalskiej (od Lidzkiej do browaru) stanowił jeszcze przedłużenie centrum handlowego. Jego fragment od ul. Lidzkiej i dalej przedstawia fot. 16.

W domu nr 52 mieścił się sklep znanej mechanicznej wytwórni wędlin Andrzeja Rodziewicza, działającej od 1918 r. Obok znajdował się sklep Centrali Handlowej Spółdzielni Mleczarskich. W sąsiednim domu z nr 54 Spółdzielnia "Jedność" prowadziła sprzedaż gotowego obuwia, a przy sklepie czynny był warsztat cholewkarski.

Założony w 1937 r. warsztat ślusarsko-tokarski i mechaniczny J. Niecieckiego zajmował jedno z pomieszczeń domu nr 58. Obok znajdował się sklep z obuwiem "Bata" i sklep spożywczo-kolonialny.

Kamienica z nr. 58 znana była z tego, że za bramą w podwórku znajdował się kinoteatr "Era". Wcześniej jednak na posesji tej należącej do Florentyna Dłuskiego stał gmach kinoteatru "Nirwana" Jabłońskiego. O tym, jak często zmieniano program, można wnioskować na podstawie tytułów filmów granych w styczniu i lutym 1930 r.: "Dama pod maską", "Manulescu - dżentelmen włamywacz", "Dzika miłość", "Ich czworo", "Miasto bez kobief", "Krystyna", "Grzeszna miłość" (polski), "Sen o miłości", "Motyl brukowy". W sali "Nirwany" organizowano też wiece, akademie, np. z okazji Święta Pracy. Na scenie występowali gościnnie znani artyści. Latem 1932 r. spaliła się "Nirwana". Ogień strawił też sąsiednie sklepy.

Na miejscu "Nirwany" zbudowano nowoczesny kinoteatr "Era". Właścicielem "Ery" był jednak Polak (Tomaszewicz?). Repertuar wyświetlanych filmów był imponujący. "Era" dysponowała największą salą widowiskową w Lidzie, udostępnianą na okolicznościowe akademie, jak również wiece, np. strajkujących robotników "Ardalu" w 1936 r. Z sali tej korzystali też popularni artyści scen polskich. Kino "Era" znajdowało się w przybliżeniu za obecną biblioteką im. J. Kupały (Sawieckaja 16). Nieco dalej, o jeden lub dwa domy, była niewielka księgarnia R. Mateckiej. W kamienicy nr 64 mieściła się księgarnia wojskowa W. Puhaczewskiego, a pod nr. 66 był sklep z kapeluszami B. Gojłówny, otwarty w 1931 r. i zakład fotograficzny.

Za tą kamienicą do ulicy przylegał ogród oo. pijarów, a w nim stał drewniany budynek, w którym od 1927 roku ulokowano prywatną rozwojową 6-klasową Szkołę Powszechną Księży Pijarów.

Na fot. 17 przedstawiającej kościół oo. pijarów z prawej strony widoczny jest mały fragment starego budynku szkolnego. W nim niewielkie izby lekcyjne (4) zajmowały najmłodsze oddziały szkoły powszechnej i z czasem męskie klasy Gimnazjum Kupieckiego. Klasy starsze ulokowano na pierwszym piętrze budynku przyległego do kościoła.

Rektorami tej szkoły byli: ks. Alojzy Napieracz (do 1935 r.), a po nim ks. Klemens Marian Czabanowski, późniejszy więzień łagrów stalinowskich w latach 1951-55. Jako nauczyciele pracowali w niej: prefekt ks. Ludwik Karol Rusek, ks. Juliusz Paweł Olszewski, Józef Bezaniuk, Jan Osiniak, W. Maleńczyk, brat Atanazy W. Szczepaniak, Emma Czabanowska, Persówna i in.

Do szkoły powszechnej uczęszczało nie więcej niż 100 uczniów (chłopców) przeważnie pochodzących z rodzin inteligenckich i wojskowych. Wychowankami jej byli m. in. Zygmunt i Jerzy Kalecińscy ("Sinus", "Kosinus"), Jan i Stanisław Caputa (bliźniacy) oraz Henryk

Zurawski ("Marabut"). Wszyscy oni jako żołnierze AK polegli w Surkontach w sierpniu 1944 r. Teren szkoły od klasycystycznego kościoła oo. pijarów p.w. św. Józefa Kalasantego oddzielało ogrodzenie z kratą między murowanymi słupkami, otaczające świątynię. Do tego kościoła w dni świąteczne udawała się młodzież szkolna z pocztem sztandarowym. Na fasadzie kościoła w 1938 r. umieszczono tablicę upamiętniającą Ludwika Narbutta, ucznia szkoły pijarów, bohatera powstania styczniowego. Obecnie nie ma otaczającego ogrodzenia jak też tablicy, a kościół został przekazany prawosławnym w 1995 r.

W kościele tym w latach trzydziestych, oprócz poprzednio wymienionych księży rektorów jako duszpasterze pracowali: o. Ludwik K. Rusek, o. Alojzy Trzeciak, o. Augustyn Stępnik, o. Juliusz Paweł Olszewski, o. Henryk Miszkurka i od sierpnia 1939 r. o. Stanisław Kalasanty Rójek, ostatni przedwojenny pijar lidzki i długoletni proboszcz w kościele farnym, zmarły w Lidzie w 1996 r. i pochowany obok tego kościoła.

Za kościołem księży pijarów znajdowało się początkowo 4-klasowe męskie Gimnazjum Kupieckie, przekształcone w 1934 r. w koedukacyjną czteroletnią Szkołę Handlową zwaną "handlówką". O szkole tej, nauczycielach i uczniach obszernie pisze w swej książce W. Naruszewcz, absolwent tej szkoły. Fot. 18 przedstawia jeden z nowo zbudowanych budynków Szkoły Handlowej z salą gimnastyczną i widowiskową.

Tuż za "handlówką" pod nr. 70 Szymon Zeldowicz miał drukarnię, wytwórnię stempli i introligatomię. U Zeldowicza drukowano "Wiadomości Lidzkie", "Ziemię Lidzką", "Lirnika Wioskowego", "Krótki przewodnik turystyczny po powiatach lidzkim i szczuczyńskim" A. Grzymały-Przybytki, "Przypowieści" lidzkiego poety J. Albirta oraz czasopisma w języku jidysz.

W pobliżu drukarni znajdowało się niewielkie kino "Maleńkie", należące do Jabłońskiego. Przypuszczalnie otwarte zostało wkrótce po pożarze "Nirwany". Posesja z nr 72 należała do spadkobierców Papirmejstra. Zajmowały ją: najstarszy browar lidzki egzystujący od 1874 r., tartak i młyn. Oprócz piwa firma ta produkowała napoje chłodzące (lemoniady, sinalco, wodę sodową). O browarze tym pisała już "Ziemia Lidzka" (2000/1).

Pod adresem Suwalska 74 Kazimierz Ingielewicz miał wytwórnię cukrów, założoną w 1934 r.

Lidzki oddział Wileńskiego Banku Handlowego ulokował się w domu nr 84. Obok była piekarnia Dawida Gierszewicza.

Bracia Marek i Szymon Pupko byli właścicielami browaru istniejącego od 1876 r. Oprócz piwa firma ta wyrabiała napoje chłodzące i lemoniady. Zwłaszcza świetna była "ananasówka" z kawałkami ananasa. Teren browaru przy Suwalskiej 88 zajmowały trzy wielkie gmachy, a komin był chyba największą konstrukcją budowlaną w Lidzie. Poza tym działał tam młyn walcowy i tartak. Więcej szczegółów podawała "Ziemia Lidzka" (2000/1). Zimą browary skupywały lód z zamarzniętych stawów należących do oo. Pijarów. Lód przechowywano w specjalnym budynku - lodowni. Obecnie browar jest czynny. Produkuje wysokiej jakości piwo znane nie tylko na obszarze Białorusi oraz kwas.

W drewnianym domu, Suwalska 90, znajdował się Urząd Pocztowo-Telegraficzny tzw. Stara poczta, przeniesiony w 1938 r. do nowego budynku przy ul. Mickiewicza. W domu tym, przedstawionym na fot. 19 mieściła się też prywatna Szkoła Żeńska Krawiecko-Bieliźniarska Związku Obywatelskiej Pracy Kobiet i pracownia szewska W. Żołnierczyka, wyrabiająca obuwie narciarskie, łyżwiarskie oraz galanteryjne i damskie.

Fot. 20 przedstawia dom nr 92, należący do Malewskiej. W domu tym w latach 1934-35 mieszkał z rodzicami współautor artykułu. Na zdjęciu Lech Ciechanowicz stoi obok ojca.

Za domem nr 92 ciągnęły się przeważnie drewniane domy mieszkalne, a w nich nieliczne lokale użytkowe. l tak pod nr. 124 Michał Łapko prowadził od 1922 r. warsztat szewski. Edmund Tubilewicz w 1937 otworzył sklep z wędlinami, znajdujący się pod nr. 134. Młyn handlowy "Chitim"- spółdzielnia z o.o., miał adres Suwalska 140.

Odlewnia żelaza i fabryka maszyn rolniczych "Benland" zajmowała posesję z nr. 142.

Przed ul. Postowską był budynek szpitala żydowskiego, a w głębi na prawo, bliżej Lidziejki - kirkut (cmentarz żydowski).

Druga, większa odlewnia żelaza i wytwórnia maszyn rolniczych Bracia J. i E. Szapiro, założona w 1900 r. przez Judela Lejbę Szapiro, znąjdowała się pod nr. 170. Dziś jest to OAO "Lidsielmasz". O tych dawnych odlewniach i wytwórniach maszyn rolniczych pisała "Ziemia Lidzka" (2000/1).

Na krańcu miasta, przy Suwalskiej 182, zbudowano Państwową Szkołę Mechaniczną zajmującą piętrowy budynek drewniany. Pobierało w niej naukę zawodu ok. 110 uczniów.

Przed przejazdem kolejowym linii Lida - Mołodeczno kończyła się ul. Suwalska, przechodząc w ul. Wileńską obecnie zwaną ul. Swierdłowa.

* * *

To wszystko - to niepowrotna przeszłość. Nie całkiem zapomniana.