Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 


dr. Helena Ozonkowa

Zielnik Pani Elizy

 

Zainteresowania przyrodnicze Elizy Orzeszkowej są mało znane. A czym były w jej życiu? Świadczy o tym napisany w 1909 roku cytat "... i myśl moja wędrowała długo po tych łąkach i lasach. Wyszukiwałam rośliny, przyglądałam się ich wzrostowi, kwitnieniu i życiu. Zrywałam, porządkowałam w zielniku, i to było po pisaniu drugim w życiu moim szczęściem" (Jankowski E. 1988 str. 281).

Niestety o "tym drugim szczęściu, które udokumentowało roślinne bogactwo łąk nadniemeńskich i ich zastosowanie w ziołolecznictwie wiadomo nie wiele. Przykładowo można wymienić: Maria Żmigrodzka w obszernym wstępie do 12-to tomowego wydania dzieł pisarki w 1954 roku o zainteresowaniach przyrodniczych nie wspomina. (Żmigrodzka M., 1954)

Podobnie i Edmund Jankowski w dziele pt. "Eliza Orzeszkowa" liczącym ponad 600 stron, które doczekało się sześciu wydań w latach 1961-1988 brakuje właściwego omówienia tego tematu. W bogatej bibliografii, którą autor cytuje, brak pozycji pisarki publikowanych w przyrodniczo-etnograficznym czasopiś­mie "Wisła". (Jankowski E., 1988)

Gabriela Pauszec-Klonowska w zbeletryzowanej biografii pt. "Pani Eliza' wydanej w 1981 roku wspomina o wędrówkach pisarki nad brzegami Niemna i wymienia kilka miejscowości, gdzie były zbierane zioła i kwiaty. Są to krótkie wzmianki dalekie od właściwej oceny zainteresowań pisarki. (Pauszer-Klonowska G., 1981)

 

Wybrane fakty biograficzne

 

Eliza Orzeszkowa urodziła się 6 czerwca 1841 roku w majątku Milkowszczyzna jako druga córka Benedykta i Franciszki Pawłowskich.

Gdy miała 12 lat, już po stracie ojca i jedynej, ukochanej siostry Klemuni, zadecydowano, iż dalsze nauki Ziunia będzie pobierała na pensji. Po trzech dobach podróży karetą, przyszła pisarka wysiadła w Warszawie, na Rynku Nowego Miasta przed pensją ss. Sakramentek. Przebywała tu od roku 1852 do 1857. W tym prawie pięcioletnim okresie bez wyjazdów na wakacje, Ziunię odwiedziła zaledwie dwa razy babcia oraz kilkakrotnie jej prawny opiekun pan Niezabitowski. Z pensji, już jako młodą panienkę, została zabrana przez matkę. Pani Witacka przyjechała z czteroletnim synkiem, przyrodnim braciszkiem Ziuni.

Mając niespełna 17 lat, w 1858 roku wyszła zamąż za bogatego ziemianina z Polesia - Piotra Orzeszko. Zamieszkała w majątku Ludwinów. Od pierwszych miesięcy w małżeństwie powstawały konflikty. Tematami spornymi były głównie uwłaszczenie chłopów oraz celowość wybuchu powstania styczniowego. Nie bacząc na opinię męża, pani Eliza z wielką werwą i poświęceniem rzuciła się w wir prac: organizowała szpital, kolportowała pisma konspiracyjne, wreszcie osobiście przewiozła Romualda Traugutta za granicę. 12/24.XII.1864 Piotr Orzeszko został aresztowany i zesłany do guberni permskiej. Po trzech latach został zwolniony na mocy amnestii (w 1867 r.) Po krótkim pobycie w Grodnie przyjechał do Warszawy, gdzie przebywały jego dwie siostry. Zmarł w nocy z 25/26.VIII.1874 r. w szpitalu ewangelickim. Został pochowany prawdopodobnie na Powązkach.

Po 11 latach usilnych starań i znacznych wydatków finansowych Pani Eliza uzyskała unieważnienie małżeństwa. W 1894 roku poślubiła adwokata Stanisława Nahorskiego, legalizując tym ponad 30-letni związek.

Po upadku powstania styczniowego Orzeszkowa powróciła do rodzinnego majątku MiIkowszczyzna a w 1870 roku przeniosła się na stałe do Grodna. Zmarła 10 maja 1910 roku.

W biografii pisarki istnieje interesujący epizod - prowadzenie księgarni wydawniczej. Celem tej działalności było poprawienie znajomości języka polskiego na Litwie. Firma nosiła nazwę "E. Orzeszkowa i S-ka". Mieściła się w Wilnie przy ul. Świętojańskiej nr 2. Uroczyste otwarcie nastąpiło 28 września 1879 r. Księgarnię zlikwidowano w 1882 r.

Przyrodą pisarka interesowała się od najmłodszych lat. Zamierzała nawet poświęcić się ogrodnictwu. Planowała założenie w Grodnie "ogrodu wzorcowego". Dziś trudno rozstrzygnąć co miała na myśli pisząc "ogród wzorcowy". Czyżby istniejący przed stu laty ogród botaniczny? Przypomnieć należy, iż w Grodnie, jako jeden z pierwszych w Europie ogrodów botanicznych został założony w 1775 roku przez francuskiego botanika i lekarza Gilibert'a Jean Emanuela (1741-1814) ogród przy nowopowstałej Królewskiej Szkole Lekarskiej. Zebrane tu były rośliny z okolic Grodna, jak i darowane przez przyjaciół z Francji oraz przez niemieckiego podróżnika, profesora Uniwersytetu Petersburskiego Petera Pallasa (1741-1811). Ogród liczył około 400 okazów. W 1781 roku Gilibert przeniósł ogród botaniczny do Wilna.

Niedaleko od Grodna w Szczuczynie Lidzkim, szczęśliwym zbiegiem okoliczności, zaledwie 10 lat później, szkolny ogród botaniczny założył Stanisław Bonifacy Jundziłł (1761-1847), późniejszy dyrektor, ogrodu botanicznego w Wilnie.

XVIII-wieczne badania w tym regionie zaowocowały w powstaniu podręczników poświęconych botanice:

J. Gilbert - Flora Lituanica incholata - 1781-1782 (dzieło to było wynikiem opracowanego zielnika zebranego w okolicach Grodna)

S.B. Jundziłł - Opisanie roślin prowincji W.X.L. naturalnie rosnących według układu Linneusza - 1791

S.B. Jundziłł - Botanika stosowana - 1799

S.B. Jundziłł - Opisanie roślin litewskich - 1811 (Grębecka W. 2003)

Orzeszkowa niewątpliwie wymienione, fundamentalne pozycje literatury botanicznej znała. Gzy i jaki wywarły wpływ na zainteresowania przyrodnicze pisarki - tego nie dowiemy się nigdy.

Mieszkając, w Grodnie Orzeszkowa wyjeżdżała na kilkumiesięczne wakacje do pobliskich wsi:

w latach 1878-1896 do: Kwasówki, Swisłoczy, Miniewicz, Poniemuni; w latach 1898-1902 do: Białowieży, Putryszek, Łunnie.

W wymienionych miejscowościach zbierała rośliny lecznicze. Stąd pochodziły eksponaty bogatego zielnika nadniemeńskiej flory.

W tę dziedzinę zainteresowań wprowadzały pisarkę ludowe zielarki. Interesujący podział znawczyń ziół stosowała Orzeszkówa. A mianowicie wyróżniała: ludowe, wiejskie lekarki i wiedźmy.

Ludowe lekarki wiedzę swą wykorzystują wyłącznie dla dobra chorego. Posługiwały się wyciągami lub mieszankami zebranych przez siebie ziół. Wiedziały kiedy i gdzie należy zbierać. Zioła gromadziły w odpowiednich porach roku i zrywały w najdogodniejszych porach dnia, dobrze wiedząc, kiedy następuje nagromadzenie pożądanych substancji leczniczych. Umiały też doskonale zioła konserwować i właściwie przechowywać. Wiedzę swą zazwyczaj czerpały od swoich przodkiń (matek). Był to bowiem zawód rodzinny, przechodzący z matki na córkę. Mężczyźni z reguły zielarstwem się nie zajmowali.

Dzięki ludowym lekarkom i swojej pasji zaczęła Pani Eliza zgłębiać trudne arkana wiedzy zielarskiej. Z wdzięcznością wymienia je w swoich publikacjach; a mianowicie Lucię ze wsi Hledowicze, Hanulkę i Marynię Karasiową ze wsi Poniżany. O Hanulce pisze "... dla niej żaden kwiat obojętnym, ani żadna trawka bezimienna nie jest ..." (Orzeszkowa E., 1888) (Fig. l i 2)

Wiedźmy natomiast oprócz czynności lekarskich zajmowały się czarami, często na szkodę ludzi i zwierząt. Te lud nadniemeński miał w pogardzie (Orzeszkowa E., 1891). Tym niemniej z ich

usług skwapliwie korzystano. Obecnie w okolicach Lidy egzystują popularne wiedźmy, podobno nawet pojawił się wiedźmin. (wiadomości ustne).

Wiedźmy za pomocą ziół ale i innych rekwizytów: zasuszonych zwierząt (płazów, gadów), słów i znaków tajemnych mogły wpływać na zdrowie a przede wszystkim na losy i charaktery ludzi.

Zbieranie ziół, często w towarzystwie wiejskich lekarek to był pierwszy etap zielarskich prac pisarki. Dalsze byli o wiele trudniejsze, a mianowicie proces, konserwacji zebranych roślin oraz ustalenie systematyki i nazewnictwa łacińskiego. W konserwacji, polegającym głównie na umiejętnym suszeniu, nadal pomagały bogate w doświadczalną wiedzę wiejskie lekarki. Orzeszkowa była uczennicą pojętną, bo rozmiłowaną w kwiatach i ziołach. Osiągnęła znaczny stopień doskonałości.

To dzięki tym umiejętnościom powstał zielnik a także kolejna pasja pisarki - tworzenie obrazów i kompozycji z ususzonych płatków kwiatowych i ziół. Rośliny były konserwowane tak znakomi­cie, iż płatki nie utracimy swoich pierwotnych barw i dzisiaj możemy podziwiać te kompozycje w Muzeum im. Orzeszkowej w Grodnie.

Największą trudność stanowiło nazewnictwo. Zbierając zioła pisarka posługiwała się terminologią ludowych lekarek tzn. nazwami białoruskimi, niekiedy polskimi. Przytoczę wyrywkowo pełne poetyki nazwy białoruskie: wasilki, zajacza cybulica, makryca, hołubiejnik, paświściornik, czarnoból, serdecznik lub ślozki, razchodnik leśny, ziaziulki padaroczki czyli konwalia, kanapiejka, krapiwa itp.

Nazewnictwo polskie udawało się niekiedy konsultować u miejscowego ziemiaństwa interesującego się botaniką np. u Bohatyrowiczów. Pozostawała trudność największa, podanie nazw łacińskich dla białoruskich określeń.

Jak gdyby specjalnie dla Pani Elizy, w 1887 roku powstał w Warszawie miesięcznik geograficzno-etnograficzny "Wisła". Założycielem był Artur Gruszecki (1852-1929) a redaktorem naczelnym wybitny etnograf Jan Karłowicz (1836-1903). "Wisła" skupiała przyrodników i etnografów oraz znanych botaników. Za pośrednictwem naczelnego redaktora lub bezpośrednio do botaników Orzeszkowa zwracała się z prośbą o pomoc w rozwiązywaniu trudnych problemów systematyki oraz łacińskiego nazewnictwa roślin.

Jak wynika z bogatej korespondencji pisarka kontaktowała się z Jerzym Aleksandrowiczem (1818-1894), Antonim Slósarskim (1843-1897), Witoldem Wróblewskim (1839-1927), Bolesławem Hryniewieckim (1875-1968) i in.

Orzeszkowa otrzymywała wszechstronną pomoc naukową. Wszyscy udzielali rad, sprawdzali prawidłowość oznaczeń roślin, ustalali systematykę i nazewnictwo. Obok fachowych porad otrzymywała Pani Eliza słowa zachęty i podziwu. Wywiązała się ciepła korespondencja pisana na kartkach upiększanych naklejanymi roślinami.

Oto kilka wybranych cytatów z bogatej korespondencji adresowanej do Jana Karłowicza "...Dumną się czuję, że Szanownemu Panu podobały się moje kwiatki do papieru pouczepiane ... ...pokochałam te kwiaty ... w wolnych chwilach wyrabiam sobie z nich różne cacka: albumy, zakładki do książek ... zasuszam kwiaty, liście, trawy w ten sposób, aby jak najmniej swojej barwy straciły ... naklejam je na kolorowych kartonach i jedwabnych materiałach z których tworzą się albumy, stoliczki i tace pod szkła..."

Dzieła te budziły powszechne uznanie i podziw a pisarka chętnie przekazywała je na pomoc charytatywną.

Orzeszkowa nadsyłała swoje artykuły do "Wisły" w latach 1888-1891 pod wspólnym tytułem "Ludzie i kwiaty nad Niemnem".

Obok materiałów dotyczących roślin, głównie ziół, zamieszczała obszerne opisy obyczajów ludu nadniemeńskiego a także popularne przysłowia.

Na szczególne podkreślenie zasługują metody pracy pisarki. W badaniach ludoznawczych uznawała wyłącznie autentyczne źródła informacji, własne obserwacje, bądź relacje wiejskich zielarek.

Rośliny do Zielnika samodzielnie wyszukiwała, zbierała i konserwowała. Poznała autentyczną wiedzę ludową o ziołolecznictwie okolic nadniemeńskich. W przyszłości zamierzała przeprowadzić podobne badania w innych regionach kraju. W wyniku badań i konsultacji powstał zielnik liczący 460 pozycji. Były to rośliny dla których, udało się ustalić odpowiedniki łacińskie dla nazw białoruskich i uszeregować zgodnie z systematyką. Przytaczam wyrywkowo wyjęte pozycje z Zielnika. Wiadomo, iż zbiór roślin zebrany przez Orzeszkową był o wiele bogatszy.

nazwy zastosowanie w lecznictwie

Helichrysum arenarium (L.) Moench

Kocanki piaskowe

Nieśmiertelnik

Nałupnik (b.)

Suchowiejka (b.)

U ludu środek lekarski przeciw suchotom ...

Helianthenum Mill.

Posłonek

Posłonek pospolity

Żywotnik (b.)

... środek od chorób żołądkowych ...

 

Gnaphalium L. (G. divicum)

Szarota

Kocanki białe

Suchanożka (b.)

Zajczyki (b.)

 

Centaurea jacea L.

Cząber łąkowy

Północnik (b.)

... dają go do picia dzieciom dla uspokojenia ich od płaczu ...

 

Prof. Bolesław Hryniewiecki podjął się opisu roślin znanych z zielnika oraz z publikacji Orzeszkowej. Na tej podstawie napisał pracę pt. "Przyroda w twórczości Elizy Orzeszkowej". Maszynopis został złożony do druku w 1949 roku. Nie został nigdy opublikowany. Do dziś zachowały się dwa egzemplarze wymienionej pracy.

W opracowaniu tym Hryniewiecki opisał 367 gatunków tj. 80% znanych z zielnika Pani Elizy. Powszechnie przyjmowano iż Zielnik zaginął. Tak też sądził Hryniewiecki. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności Zielnik Pani Elizy przetrwał do naszych czasów. Udało się ustalić iż poszczególne albumy znajdują się w trzech miejscach: w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, w Archiwum PAN w Warszawie oraz w Ossolineum we Wrocławiu. O obecności albumów Zielnika w Muzeum Literatury w Warszawie oraz w Ossolineum we Wrocławiu podaje Ewa Kamińska (Kamińska E., 1986).

Ciekawe byłoby wyjaśnienie następujących kwestii: czy Zielnik jest kompletny oraz jakimi drogami wędrował z Grodna do Warszawy i Wrocławia?

Omawiany Zielnik z uwagi na kruchość eksponatów jest do badań bezpośrednich nie dostępny. Uwzględnić należy iż rośliny były zbierane przed ponad stu laty i poruszanie eksponatów dzisiaj mogłoby spowodować nieodwracalne szkody.

Jak wynika z relacji Pana Doktora Lecha Gołębiewskiego poszczególne karty Zielnika są wyjątkowo piękne. Zostały z dużą dozą artyzmu wspaniale zakomponowane a płatki kwiatów do dziś nie utraciły swej barwy.

W tym miejscu, za udostępnienie 10 barwnych kart Zielnika składam Panu Lechowi Gołębiewskiemu bardzo gorące podziękowania.

W 1967 r. na łamach "Zielarskiego Biuletynu Informacyjnego" Henryk Bigoszt donosił, iż na Białorusi ukazała się książka pt. "Nieuprawne rośliny lecznicze", gdzie wymieniono Orzeszkową jako fanatycznie lubiącą przyrodę, znawczynię ziół i ziołolecz­nictwa (Bigoszt H., 1967).

Czym dzisiaj jest dla nas rejestr bogatej flory z łąk nadniemeńskich zamieszczony w Zielniku Pani Elizy? Jest unikal­nym dokumentem nieskażonego środowiska, którego próżno szukać w otaczającej nas przyrodzie.

Jakże interesujące i ważne byłoby powtórzenie tych prac. Dowiedzielibyśmy się jak zmieniła się szata roślinna nad Niemnem w przeciągu ostatnich stu lat.

 

Literatura:

1. Bigoszt Henryk, 1967 - Orzeszkowa Eliza botaniczką i zielarką. - Zielarski Biuletyn Informacyjny, nr 2, Kraków.

2. Grębecka Wanda, 2003 - Stanisław Bonifacy Jundziłł. - Komitet Historii Nauki i Techniki PAN, Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej. Warszawa - Lida.

3. Jankowski Edmund, 1988 - Eliza Orzeszkowa, PIW. Warszawa

4. Kamińska Ewa, 1986 - Ziołoznawstwo i ziołolecznictwo w publikacjach etnograficznych Elizy Orzeszkowej - Instytut Historii Nauki, Oświaty i Techniki PAN. Pracownia Historii Farmacji. Warszawa

5. Orzeszkowa Eliza, 1888 - Ludzie i kwiaty nad Niemnem - "Wisła" t. II, z. 4 Warszawa

6. Orzeszkowa Eliza, 1891 - Ludzie i kwiaty nad Niemnem - "Wisła" t. V, z. 2 Warszawa

7. Pauszer-Klonowska Gabriela, 1981 - Pani Eliza - Czytelnik. Warszawa

8. Żmigrodzka Maria, 1954 - Wstęp do dzieł wybranych - Czytelnik. Warszawa