Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Szkice do monografii Żołudka

 

1.

Kraj zamknięty pomiędzy dolną Wisłą a Niem­nem, oparty na północno-zachód o morze Bałtyckie, z poludnia-wschodu zaś nieprzebytymi błotami i puszczami poleskimi odgrodzony od Rusi, od najdawniejszych czasów był osiedlony przez wolne i nikomu niepodległe pracowite i spokojne plemiona jatwiagów, bortów, sudinów i in., znane później pod ogólną nazwą prusów. Od czasów jednak gdy za­kon niemiecki na podstawie bezprawnych dawnych danacyj i przywilejów książęcych, królewskich i papieskich stał się rzekomym władcą i panem znacz­nej części tego obszaru, rozpoczął się najbrutalniejszy podbój zamieszkałej tu wolnej ludności, ujarz­mienie jej w karby niewolniczego poddaństwa i bez­względna eksploatacja tego biednego bezbronnego ludu. Za krzyżakami nie pozostawali w tyle książęta ruscy i mazowieccy i naśladując rycerzy niemieckich rabowali i ujarzmiali bezbronnych jatwiagów, zlińców, kryśmeńców, pokieńców, i niewiadome jeszcze jakiej nazwy poganów. Głoszono w owe czasy, że te łagodne plemiona są samymi najdzikszymi i krwiożerczymi poganami, odbywano na nich całe krucjaty i tępiono je bez najmniejszej litości. A to wszystko pod znakiem krzyża i pod hasłem roz­powszechnienia chrześcijaństwa. Nierówna walka trwała przez lat kilkadziesiąt. Dużo wyginęło pru­sów, bortów i jatwiagów od głodu, chorób i oręża najeźdźców, niemało oczywista kończyło swój żywot w więzieniach i na szubienicach, dużo uległo prze­mocy najeźdźców i ugięło karku pod jarzmem nie­woli, lecz niemała ich liczba ratując wolności i ży­cia z żonami, dziećmi i swymi przywódcami wy­niosła się na wschód do pobratymczej Litwy i tu osiadła na wolnych gruntach pod opieką książąt litewskich. O tym przesiedlaniu się, które z rozma­itym napięciem trwało nie tylko przez wiek XIII lecz ujawniało się również i wieku XIV, zachowało się sporo wiadomości w kronikach niemieckich i polskich oraz latopisach ruskich. W poszukiwaniu tych zbiegów rokrocznie wysyłała zwierzchność krzy­żacka zbrojne oddziały na ziemie litewskie - za Niemen. Oddziały te najczęściej bezkarnie wpadały do Żmudzi, do Auksztoty, nawet do Rusi Krywiczańskiej, dochodziły niekiedy Krewa, Nowogródka i Lidy, wyłapywały rzekomo swych zbiegów, a najczęściej tubylczą ludność i tłumnie uprowadzały ją z dobytkiem, żonami i dziećmi do Prus. Zdarzało, się, że odważniejsi książęta i panowie litewscy uganiali za uprowadzoną ludnością, a nawet wpa­dali do najdalszych zakątków krzyżackich posiad­łości i odwzajemniali się krzyżakom uprowadzaniem ich ludności. Na tym tle przez dwa wieki toczyła się zacięta rywalizacja pomiędzy Litwą a Niemcami przeplatana niekiedy rozejmami, w których zawsze stał warunek - nieprzyjmowania zbiegów.

Dla obrony przed wyprawami krzyżackimi cały środkowy i dolny Niemen najeżony był litewskimi zamkami, przeciwko którym krzyżacy budowali własne zamki. Każdy zamek litewski nad Niemnem miał przed sobą, w kierunku posiadłości krzyżackich, ważki długi odcinek kraju. Na tym odcinku pod ochroną zamku ludność litewska pasała swe bydło, łowiła ryby, polowała w puszczy na zwierza i łażbiła miód w barciach. Ślad takiego podziału suwalszczyzny zachował się w granicach puszcz królew­skich opisanych w 1558 r. przez pana Grzegorza Wołowicza. W XIII-XIV w. znane były nad Niemnem zamki litewskie: Grodno, Perełom, Merecz, Olita, Dorsuniszki i in., o które stale toczyły się walki pomiędzy zakonem krzyżackim a w. ks. litewskimi. Ostateczny kres tym stosunkom położył dopiero Grunwald i potomkowie zbiegów pruskich na zawsze pozostali w granicach posiadłości w. ks. litewskich. Znani są oni do dnia dzisiejszego pod nazwą bortów vel borsiów i zamieszkują nad Niem­nem, w powiecie szczuczyńskim, i w okolicach Radunia i Ejszyszek, powiecie lidzkim. Niegdyś osady borciów znane były nad Wilią w okolicach Kiernowa i nad Klewą w powiecie oszmiańskim. Tegoż samego pochodzenia są oczywista i osady ludności pruskiej w okolicach Zdzięcioła. Do dnia dzisiejszego zachowało się dość dużo nazw geograficznych w rejonie górnego Niemna przypominających imię wyniszczonego plemienia jatwiagów: dobra Jatwiesk w gminie szczuczyńskiej, osada Jatwiesk i folw. Jatwiesk Gulmary w gminie kamieńskiej, wieś Jatwież w gminie mścibowskiej, wieś Jatwież w gminie biskupskiej, sioło Jatwiesk i dobra Jatwiesk w gminie swisłockiej, wieś Jatwież w gminie kosowskiej, dwie wsi Jatwież w gminie zdzięciolskiej, folw. Jatwież w gminie rohotneńskiej i t.d. Nie zachodzi żadna wątpliwość, że i te nazwy powstały w epoce prześladowania jatwiagów w ich kraju ojczystym i w związku z wysiedleniem się ich jak i bortów na wschód. Jeszcze w XVI w. zamieszkali tu jatwiagowie zachowywali swą pewną odrębność. W początku w. XIX Teodor Narbutt widział napis przy cerkwi w Skidlu (między Grodnen i Szczuczynem), wyrżnięty cerkiewnymi literami na kawałku belki do siedzenia w babincu, treści następującej: "awnik barfotoiej k. s. chreszezeniu p. pohan jatwieżów żywuszczych bez... bożeho narożenia 1552 indikta..." Napis ten przekonywa nas, że jeszcze w tym roku Bartłomiej, zapewnia paroch tej cerkwi, chrzcił tu jatwiagów którzy spokojnie prze­trwali w swoim pogaństwie do połowy w. XVI. Maciej Stryjkowski, kreśląc dzieje "Jatwieżów, pobratinow i jednorodzców Litewskich", pisał w swej Kronice wydanej po raz pierwszy w 1582 r. :"Dziś jeszcze jest ich po części koło Nowogródka Litewskiego, także około Rajgrodu i Isterborka w Prusiech.")

2.

W dawne wieki książęta galicko-wolyńscy często najeżdżali ziemie litewskie i zdzierali tu ja­kiś lichy trybut. W pierwszej połowie w. XIII o jed­nym z tych książąt powiadano: "Romanie! lichom żywieszy, Litwoju horeszy!" Po najściu tatarów na Ruś zrzuciła z siebie Litwa jarzmo ruskiej niewoli i górny Niemen od Grodna i aż do ujścia rz. Serweczy stal się granicą posiadłości książąt litewskich i Wołyńskich. Jednak pod koniec w. XIII książęta litewcy posunęli swe posiadłości dalej na południe od górnego Niemna, a to wywołało długotrwałą wojnę z książętami galicko-wołyńskimi. W latopisie Hipacowskim zachowała się pod 1278 r. wzmianka: "Przyszli prusowie ze swej ziemi uciekając przed niewolą niemiecką do Trojdena, on zaś ich przyjął i osadził część w Grodnie, a część w Słonimie. Włodzimierz (ks. wołyński) porozumiawszy się z bratem swoim Lwem posłał wojsko swoje do Slonima i wziął go aby mu ziemi nie zasiadano. Po­czym Trojden posłał brata swego Syrpucia i ten wojował koło Kamienia. Wzajemnie wysłał prze­ciwko Trójdenowi wojsko Włodzimierz i wziął pod nim (Trójdenem) Turysk na rzece Niemnie i sioła koło niego (Turyjska). Potem zaś książęta ci się pogodzili i zaczęli żyć w wielkiej miłości". Jednak w roku następnym książęta wołyńscy połączeni z tatarami dokonali wyprawy na Grodno i gdy zaszły wojska ich za Wołkowysk i stanęły na noc, napadli na nie prusowie i bortowie z Grodna; jednych pobili a drugich pobrali do niewoli i uprowadzili do gro­du. Próbowali książęta wołyńscy zdobyć Grodno lecz nie mogli, gdyż dostęp do miasta był broniony z Wysokiej baszty murowanej w której byli zamknięci prusowie).

Są to najstarsze chronologicznie wiadomości o kraju nadniemeńskim, zamkniętym pomiędzy Grodnem, Lida, Nowogródkiem, Słoninem i Wołkowyskiem, w samym środku którego kwitnie wśród osiedli pruskich zbiegów borciów prastara osada Żołudek.

(ZL2/1937)

3.

Dobra ziemskie i miasteczko Żoludek położone są we wschodniej części powiatu szczuczyńskiego, w miejscowości, która od najdawniejszych czasów była nazywana Poniemeniem, jako położona wzdłuż prawego brzegu rzeki Niemna. W czasie sporzą­dzenia sieci tryangulacyjnej dawnej gubernii grodzieńskiej, w 40-ch latach zeszłego wieku, oficero­wie Depot Topograficznego położenie geograficzne Żoludka (wieża kościoła karmelitów) określili na 53° 36' 10.2" szerokości północnej i 42° 38, 27" długości wschodniej. Pokrowskij w "Archeologicz. kar­cie gub. Wileńskiej" (1893 r.) położenie Żołudka oznaczył jako 53 0 36 1 - 42 0 39 1.

Okolice Żołudka mają na ogół charakter równiny. Najwyższymi punktami tych okolic są: Kupry 169,2 mtr., Wielkie Sioło 168,8 mtr. i Bohdanowce 158,1 mtr. nad poziomem morza. Od tych miejscowości teren się obniża w kierunku na wschód - w stronę rz. Lebiody i pod Dzikuszkami spada do 120,5 mtr., w Łapiszkach do 136,1 mtr., a na Niemnie pod Wołczkami do 114 mtr. nad poziomem morza. Wschodnio-południowa część miasteczka Żołudka położona jest na płaszczyźnie o wysokości 138,7 mtr., majątek Żołudek -139 mtr., dolina zaś pomiędzy tymi osiedlami - na 127 mtr.

W kierunku spadu terenu okolic Żołudka, z zachodu na wschód, przecina je kilka strumieni, które się połączywszy w jeden większy zlewają swe wody do rzeki Lebiody - prawego dopływu Niem­na. Lachnicki, opisując parafię żoludzką w 1817 r., jako główną w tej parafii wymienił rzekę Żołudziankę i zaznaczył, że "jeszcze są tam cztery małe rzeczki bez nazwiska i sześć stawów". Rzeczka Żołudzianka vel Żołudka, według opisania powiatu Lidzkiego przez Piotra Ławrowa, ma początek swój przy wsi Wielkie Sioło, biegnie w nieszerokiej do­linie do majątku Żołudka, a potem wśród rozległych łąk wpada przeciwko wsi Papierowców do Lebiody. W owym czasie sławną była rz. Żołudka z obfitości rozmaitego rodzaju ryb, w szczególności - karasiów i linów. Pod tą nazwą znana jest Żołudka już w połowie w. XVI. W akcie granicznym dóbr Żołudka i Możejkowa 28 maja 1558 r. powiedziano: "poczawszy od ustja reki Krasuli gdie ona w Żołudok wpadajet, ottole wwierch rekoju Krasuleju do końca". 7 września 1559 r. Juryj Bykowski, dworza­nin króla Zygmunta Augusta, wwiązał pana Skumina Lwowicza Tyszkiewicza, marszałka hospodarskiego w ludzi i grunta we włości bortskiej na Poniemeniu "na rece Żoludce". Z lewej strony wpada do Żoludki rz. Iszczołna vel Dzikuszanka z kilku mniejszymi dopływami, Krasula i Brzost vel Bierest, z prawej zaś - jeden większy biegnący od wsi Kupry, bez nazwy.

Gleba okolic Żołudka gliniasto-piasczysta na­leży do najlepszych w tym kraju. W rejonach przy­legających do rzek Lebiody i Niemna przeważają grunta płasczyste. Gmina Żołudzka w 1904 r. obejmowała gruntów nadanych 7.651 dziesięcin, w tym nieużytków zaledwie 121 dzies. i lasów 12 dzies., oraz gruntów dwornych 8,268 dzies., w tem nieużytków 447 dzies. i lasów 3.038 dzies. W 1908 r. stan zalesienia gminy Żołudzkiej określano na: la­sów państwowych 119 dzies. i lasów prywatnych 2600 dzies., razem 2719 dzies., co stanowiło 13% ogólnej powierzchni gminy. Tak niewysoki % nieużytków i zalesienia gminy żołudzkiej świadczy o wysokim stopniu kultury rolnej tego zakątka.

 

Michał Szymielewicz