Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

DZIAŁALNOŚĆ STRUKTUR POAKOWSKICH WE WSCHODNIEJ CZĘŚCI NOWOGRÓDCZYZNY

(1946-1950)

 

Po demobilizacji oddziałów partyzanckich w drugiej połowie 1945 oraz wyjeździe wielu żołnierzy AK w transportach repatriacyjnych do Polski, działalność organizacyjna AK na terenie dawnego Ośrodka Iwje-Juraciszki oraz w rejonie Wołożyna i Iwieńca zamarła na jakiś czas. Jednak terror ze strony NKWD i postępowanie administracyjnych władz sowieckich zmusiły ludność do ponownego organizowania struktur konspiracyjnych i wznowienia samo­obrony. Tak wspomina tę sytuację kpr. Józef Uss "Śmigło", który w paź­dzierniku 1945 r. rozwiązał swą grupę partyzancką, a jej uczestników wysłał w transportach PUR "do Polski", sam zaś okresowo zaprzestał czynnej działalności.

"Władze terytorialne i milicja, gdy zorientowali się, że nic im nie grozi, zaczęli się panoszyć i gonić [ludzi] do kołchozów. Żeby temu zapobiec, w marcu 1946 r. wspólnie z zorganizowaliśmy placówki."

Według niepełnych danych podjęły wówczas ponowną działalność kon­spiracyjną placówki: Doniewicze - komendant Józef Spurgiasz "Kret", Wikszniany - komendant Mitul "Młot", Łazduny - komendant Włodzimierz Sumak [?] "Wilczek", Piesiewicze - komendant Bolesław Jurgiel "Jeleń", Gałunowicze - komendant NN "Lampart" [?]. W rejonie Piotrowicz siatką kierował Józef Uss "Śmigło". Wiadomo też, że jakieś szczątkowe placówki istniały w Ługomowiczach, Maciukach i Trabach.

Początkowo nie tworzono większych grup partyzanckich. Samoobrona polska operowała niedużymi, kilkuosobowymi patrolami. W roku 1946 dowo­dzili nimi między innymi J. Uss "Śmigło", J. Spurgiasz "Kret", B. Jurgiel "Jeleń". Likwidowali współpracowników NKWD, niszczyli sielsowiety i sowiec­kie urzędy.

W lutym 1946 r. grupa operacyjna NKWD osaczyła Bronisława Matusa "Goryla" z placówki Maciuki (gm. Traby). Otoczony przez 2 plutony sowieckich żołnierzy bronił się, zabijając kilku atakujących. Znajdując się w sytuacji bez wyjścia popełnił samobójstwo.

Operacje NKWD stopniowo rozbijały kolejne placówki. W sierpniu 1946 r. aresztowania rozbiły placówkę Łazduny (ujęty został jej komendant "Wilczek" i wielu żołnierzy). Aresztowania spadły też na Piesiewicze. Zwiększająca się liczba ludzi poszukiwanych przez NKWD i ukrywających się, przyczyniała się do powstawania oddziałów partyzanckich, chroniących się w leśnych ziemiankach, m.in. w Puszczy Nalibockiej. Jedną z takich grup dowodził W. Mitul "Młot" i NN "Szpilka" - gajowy leśnictwa Baczeszniki ("Młot" ranny w 1947 r. wpadł w ręce NKWD, "Szpilka" utrzymał się dłużej, lecz w wyniku zdrady został schwytany i zamęczony w śledztwie). Inną grupą dowodził J. Uss "Śmigło", który współdziałał z placówka J. Spurgiasza "Kreta". Utrzymał się on do 1948 ă., zdobywając dużą popularność wśród ludności i budząc postrach wśród funk­cjonariuszy sowieckich. Ludność opowiadała legendy o jego wyczynach. Jak wspomina jeden z mieszkańców wsi Wikszniany: "bardzo wielu konfidentów współpracujących z NKWD posłał na tamten świat. Był on postrachem dla wielu nasłanych z Rosji urzędników, a szczególnie miejscowych donosicieli". Inny w swej relacji dodaje: "nabił ruskich do diabła, palił sielsowiety, zabijał priedsiedatieli".

Między innymi grupa "Śmigła" zlikwidowała szczególnie szkodliwych priedsiedatieli sielsowietów w Dojlidach i Sobotnikach. Koło wsi Kisłe Uss odbił 2 aresztowanych członków AK i zastrzelił 2 konwojujących ich milicjantów, zaś l ciężko ranił. Jesienią 1947 r. we wsi Postoliszki odbił 2 aresztowanych i zastrzelił pilnującego ich milicjanta. W marcu 1948 r. wykonał zasadzkę na sowiecką grupę operacyjną w lesie koło Bakszt zabijając kilku funkcjonariuszy. Jednak jeszcze w tym samym miesiącu został ranny w starciu z NKWD w Babińszczyźnie i wpadł w ręce Rosjan.

Dość długo utrzymywała się w terenie kilkuosobowa grupka NN "Lampar­ta". Wiosną 1951 r. (?) agent NKWD wprowadzony do oddziału, doprowadził do likwidacji tej grupy. Gdy za zgodą "Lamparta" poszedł do wsi odwiedzić rodzinę, wracając przyniósł dużą ilość wódki (jednocześnie powiadomił NKWD o lokalizacji ziemianki grupy). Gdy partyzanci upili się, rozładował ich broń i schował amunicję. Jedynie wartownik stawił opór nadchodzącym enkawudzistom (ponoć kilku zabił). Wspomniany agent oprowadzał potem NKWD po wioskach i wskazywał ludzi, którzy pomagali ukrywającym się żołnierzom AK.

W 1946 r. dwaj komendanci placówek terenowych, J. Spurgiasz "Kret" i B. Jurgiel "Jeleń", zorganizowali spory oddział partyzancki złożony z po­szukiwanych przez NKWD żołnierzy AK. "Kret" poległ dość szybko w niezupe­łnie jasnych okolicznościach, zaś dowództwo oddziału przejął Jurgiel. Od tej chwili oddział określany był przez ludność i władze sowieckie jako "Jurgielewcy". Oddział Jurgiela operował na rozległych terenach w rejonie Iwja, Juraciszek, Ługomowicz, Wołożyna, Puszczy Nalibockiej i Iwieńca. Według źródeł sowiec­kich w ciągu 1947 r. "Jurgielewcy" wykonali 13 akcji określonych jako "terrorystyczne" oraz 19 napadów na sowieckie urzędy administracyjne i punkty handlowe. Nie mamy pełnego obrazu działalności zbrojnej tej grupy, jednak o jej rozmiarach może świadczyć np. fakt, że jeden z "Jurgielewców", Piotr Bujko, ujęty przez NKWD jesienią 1949 ă., oskarżony był o udział w 47 różnorodnych akcjach i napadach.

Podczas operacji prowadzonych przez NKWD przeciw grupie Jurgiela, według niepełnych danych z 1947 ă., sowieci zabili 13 i aresztowali 17 osób.

Spośród akcji "Jurgielewców" źródła sowieckie wymieniają między innymi: zlikwidowanie 19.06.1946 r. priedsiedatiela sielsowietu Łazduny - Pietrowa (zabrano jego broń i dokumenty), zlikwidowanie w Szeszkach 23/24.06.1946 r. A. Oleszkiewicza, akcję na magazyn leśnego sowchozu w Czerniewiczach 08/09.09.1947 r. (zabrano zaopatrzenie wartości 10 000 rubli), 30.09.1947 ă. akcję na priedsiedatiela z Sobotników - A. Borowika. We wrześniu 1948 r. "Jurgielewcy" wykonali akcję na stację kolejową Gawja. Rozbrojono poste­runek wojskowy ochraniający obiekt, rozbito urząd pocztowy i punkt skupu zboża, zniszczono urządzenia łączności. W dniu 08.1 2.1 948 r. miała miejsce akcja w Juraciszkach (zlikwidowano 9 urzędników i współpracowników sowieckich, m.in.: Bragina, Malinowskiego, Trubajewa oraz priedsiedatiela Sandruszewskiego, przeprowadzono też rekwizycje w magazynie). Wiosną 1949 r. "Jur­gielewcy" stoczyli walkę z grupą operacyjną NKWD na koloniach Ługomowicz. Przebili się, zabijając 2 funkcjonariuszy NKWD.

Jesienią 1949 r. oddział "Jurgielewców" rozdzielił się na dwie grupy. Odłączył się Zenon Zabrodzki (z placówki Piesiewicze), zabierając część ludzi. Zor­ganizował własny oddział, który jednak nie zdołał przetrwać zimy 1949/1950. Późną jesienią 1949 r. w wyniku operacji NKWD został całkowicie zniszczony. Polegli wszyscy partyzanci, oprócz Piotra Bujko (ujętego przez NKWD) i jeszcze jednego partyzanta.

Należy tu wspomnieć o jeszcze innych grupach zbrojnych działających w końcu lat czterdziestych we wschodniej części dawnego województwa nowogródzkiego. Podczas operacji NKWD w grudniu 1948 i styczniu 1949 r. NKWD zlikwidowało poakowską grupę dowodzoną przez Żemojtela. Zabito 3 i aresztowano 15 osób.

W latach 1 946-1949 w rejonie Wołożyna i Iwieńca działała grupa partyzancka dowodzona przez Radiuka. Gdy w 1949 r. Radiuk poległ, dowództwo nad oddziałem przejął Szydłowski. W 1950 r. oddział Szydłowskiego połączył się z grupą braci Mietlickich, działającą w rejonie Radoszkowic. Obie grupy, według źródeł sowieckich, były jak na tamte czasy liczne i dobrze uzbrojone. Jednostki WW NKWD zlikwidowały je dopiero w latach 1950-1951.

Także w tym czasie została zlikwidowana grupa "Jurgielewców". Sam Bolesław Jurgiel "Jeleń" poległ osaczony przez NKWD na bagnach pod Baksztami.

Kazimierz Krajewski