Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

List do Ojca Świętego Jana Pawła II.


Bramy podnieście swe szczyty...
Ps24


"A myśmy się spodziewali..." Tak i chce się powtórzyć za Apostołami ten wyraz zawodu. A myśmy się spodziewali, Ojcze Święty, że odwiedzisz naszą diecezję, a może - i Lidę. Spodziewali się, że spełnią się Twoje i nasze życzenia, kiedy powiedziałeś: "Kiedy będę już w Grodnie, to zawieźcie mnie i do Nowogródka". W 2000 r. po beatyfikacji w Rzymie 11 SS Nazaretanek męczenniczek z Nowogródka, kiedy pielgrzymi z Grodzieńszczyzny zaśpiewali Ci "Barkę", przerwałeś ich po słowach "Swoją barkę pozostawiam na brzegu...". I zażartowałeś, odpowiadając: "Chyba nad Świtezią". Kojący serce był dla nas Twój żart.
Mniej niż 100 km oddzielało Cię od Lidy, kiedy zaproszony na Litwę, będąc w naszej historycznej archidiecezji wileńskiej, modliłeś się w Ostrej Bramie. Skierowałeś wówczas do Matki Miłosierdzia słowa wielkiego polskiego poety, Adama Mickiewicza: "Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie!... jak mnie... do zdrowia powróciłaś cudem!" I głos Ci się załamał. Powiedziałeś później: "Wiedziałem, że to sanktuarium oczekiwało od papieża tego świadectwa". Dziękuje Ci, Ojcze Święty, że wówczas wielu Lidzian mogło wraz z Tobą przeżyć te wzruszające chwile i modlić się na różańcu przed Panią Ostrobramską uczestnicząc w pierwszosobotnim nabożeństwie.
Podczas VI Pielgrzymki do Ojczyzny, odpoczywałeś na kanale Augustowskim, który się łączy z Grodnem... Byłeś tak blisko, a jednak granice Białorusi pozostały przed Tobą zamknięte. Nawiedziłeś wszystkie, oprócz Rosji, graniczące z Białorusią państwa. Nawiedziłeś jako pielgrzym nawet takie mniej katolickie z byłego Związku jak Kazachstan, Armenia, Gruzja. Byłeś nawet na Kubie...
Wraz z odzyskaniem niepodległości i wolności religijnej na Białorusi przyszła tu, jak to nazwałeś, wiosna Kościoła. A wraz z nią obudziła się w nas i wzrastała nadzieja na Twój przyjazd. W roku 1997 r. wydawało się, że nasze pragnienie jest bliskie realizacji, wówczas w całej diecezji grodzieńskiej po każdej Mszy świętej modlono się o rychłą pielgrzymkę Twoja na Białoruś. Już w 1988 r. podczas wizyty w Lidzie Prymasa Polski, wołał ks. Stanisław Rojek wraz z wiernymi: "Przybądź, Ojcze Święty!" Później, jako zwierzchnik Kościoła Katolickiego na Białorusi, wielokrotnie zapraszał Cię, Ojcze Święty, kardynał Kazimierz Świątek. Podczas pierwszej oficjalnej pielgrzymki z Białorusi do Rzymu, kiedy nasi pielgrzymi, jako jedyna grupa zpoza Polski została przyjęta przez Ciebie na prywatnej audiencji, Twój umiłowany Kardynał powiedział: " A przybyliśmy... by w imieniu wszystkich katolików na Białorusi przekazać płynące ze szczerych serc zaproszenie Waszej Świątobliwości do nawiedzenia Kościoła na Białorusi". Również i Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej wraz z redakcją "ZL" ośmieliło się przekazać Ci list, gdzie zapewnialiśmy: "Modląc się nie tracimy nadziei, oczekując tej godziny, kiedy Piotr naszych czasów będzie stąpał po ziemi Wieszcza i Proroka Adama Mickiewicza..."
Odpowiedziałeś wówczas: "Otrzymałem od was wiele listów zapraszających mnie do odwiedzenia Białorusi. Może Opatrzność Boża pozwoli, że będę mógł odpowiedzieć na wasze zaproszenie. Ufajmy, że tak się stanie. Trzeba o to gorąco się modlić".
Widocznie jednak było za mało naszej modlitwy i naszej ofiary...
Dziękujemy Ci, Ojcze Święty za możliwość spotkania się z Tobą w Rzymie, Wilnie, Lwowie i w wielu miastach Polski. Dziękujemy Ci, za Twoją miłość do nas, za Twoją modlitwę i twoje cierpienie. Teraz, kiedy jesteś w Niebie i nie ma dla Ciebie granic, słysząc od innych i doświadczając sami Twojej opieki z Nieba, prosimy: bądź przy nas. Naucz nas nie zmarnować tego dziedzictwa imię któremu Polska. Bądź naszym orędownikiem u Boga i wraz z Maryją - Totus Tuus - prowadź ku tym zapowiedzianym przez Ciebie Nowym czasom, czasom tryumfu Niepokalanego Serca Maryi.

Mieszkaniec Lidy