Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Droga Krzyżowa Ojca Św. Jana Pawła II

 

"...I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg [...] Biskupa odzianego w Biel: mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic, wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek [...]. Ojciec święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku [...]."

III Tajemnica fatimska

 

13 maja 1981 roku o g.17.19 na Placu Św. Piotra Papież jak zwykle jechał swoim białym jeepem i ściskał wyciągnięte do Niego ze wszystkich stron dłonie pielgrzymów. Była prawie dokładnie ta pora dnia, godzina i minuta, co wtedy, gdy objawiła się Matka Boża w Fatimie i ta sama godzina, gdy Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Nagle usłyszano pięć strzałów, gołębie wzbiły się w powietrze i zapadła przerażająca cisza.
W tej ciszy tłumy zobaczyły jak auto zawraca, a ks. Stanisław Dziwisz podtrzymuje bezwładną postać Papieża. Jego twarz była kredowobiała, spokojna, a na ustach wykwitł nikły uśmiech. Dopiero po chwili na placu rozległy się krzyki i szloch.
Bp Dziwisz wspomina: "[...] byłem tak wstrząśnięty, że nie od razu zrozumiałem. [...] Zapytałem: "Gdzie?". Odpowiedział: "W brzuch". Spytałem jeszcze: "Czy bardzo boli?". Odpowiedział: "Tak". [...] Cały czas w drodze do szpitala] Ojciec Święty oczy miał zamknięte, bardzo cierpiał i powtarzał krótkie modlitwy w formie aktów strzelistych. O ile dobrze pamiętam, to najczęściej: "Maryjo, Matko moja! Maryjo, Matko moja!".
Jest 17.55, gdy zamykają się za Papieżem drzwi Sali operacyjnej. Ojciec Święty od chwili trafienia stracił już 3,5 litra krwi! O 23.25 profesor Castiglioni powie dziennikarzom, że lekarze zrobili wszystko, co możliwe, że teraz pozostaje oczekiwanie...
Podczas skomplikowanej operacji lekarze stwierdzili, że "dziewięciomilimetrowa kula przeszła przez ciało Ojca Świętego nieprawdopodobnym torem, omijając wszystkie istotne dla życia organy, jakby prowadzona niewidzialną ręką. Jest to fakt, którego nie da się wytłumaczyć w sposób naturalny". W trakcie operacji doszło do krytycznej sytuacji. Operujący chirurg stwierdził wprost, że ni jest w stanie nic więcej zrobić. Oznajmił: "Pomoc może tylko Matka Boża..." Gdy tylko wymówił te słowa, aparatura zarejestrowała oznaki powrotu pacjenta do życia. Świadkowie zamachu i wydarzeń, jakie nastąpiły po nim, w sumie doliczyły się dwunastu cudownych zdarzeń, dzięki którym nie doszło do najgorszego.
W tym czasie w całym katolickim świecie kościoły otwierają się na całą noc, by przyjąć miliony modlących się o życie Papieża ludzi.
23 maja lekarze podpisują komunikat, że życiu Jana Pawła II nie zagraża niebezpieczeństwo. 3 czerwca Papież wraca do Watykanu, a 20 czerwca nowy pobyt w klinice. Ojciec Święty był tak słaby, że nie mógł nawet samodzielnie odmawiać brewiarza. 22 czerwca pokazały się nacieki w płucach. W tym dniu pierwszy raz zidentyfikowano do tych czas nieuleczalny megalovirus. 16 lipca w dniu Matki Bożej z góry Karmel, nastąpiło przesilenie choroby. Aby mógł w pełni sprawny wrócić do domu dnia 5 sierpnia przeprowadzono drugą operację. Wszystko przebiegło pomyślnie. Zabieg przyniósł prawdziwą ulgę i pozwolił Ojcu Świętemu na normalne życie. 14 sierpnia Papież wraca do Watykanu.
Za trzecim razem Ojciec Święty przebywał w poliklinice Gemelli w dniach 12-28 lipca 1992 r., z powodu bardzo ostrego bólu brzucha. Janowi Pawłowi II w wyniku czterogodzinnej, wręcz niebezpiecznej dla życia operacji, usunięto z okrężnicy rakowego guza. Po otwarciu jamy brzusznej lekarze stwierdzili również obecność kamieni żółciowych i zdecydowali się na usunięcie woreczka żółciowego.
Rok później - 2 lipca - Papież poddał się badaniom kontrolnym po tej operacji.
Po raz piąty Jan Paweł II znalazł się w klinice w dniach 11-12 listopada 1993 r., w następstwie upadku, kiedy schodził po stopniach podium podczas audiencji dla uczestników konferencji FAO w Rzymie. Doznał wówczas zwichnięcia prawego ramienia i lekkiego pęknięcia panewki stawowej.
Poważniejsze konsekwencje miał upadek Papieża w łazience jego apartamentu 29 kwietnia 1994 r., kiedy to złamał szyjkę kości udowej. Szósty pobyt Jana Pawła II w poliklinice Gemelli trwał prawie miesiąc, do 27 maja. Papieżowi wówczas wstawiono protezę stawu biodrowego. Od tego czasu ma on widoczne trudności w chodzeniu.
Kiedy 29 maja 1994 roku po raz pierwszy po zwolnieniu ze szpitala odmawiał z wiernymi modlitwę "Anioł Pański" powiedział:
" [...] ze szczególną miłością kierujemy nasze spojrzenie na Maryje i przedstawiamy Jej matczynemu Sercu pragnienia, prośby całej ludzkości [...].
I przez Maryję chciałbym dziś wypowiedzieć moją wdzięczność za dar cierpienia [...]. Jestem wdzięczny za ten dar. Zrozumiałem, że jest to dar konieczny. Papież musiał przebywać w szpitalu Gemelli; [...] musiał cierpieć - musiał cierpieć tak, jak cierpiał przed trzynastoma laty.
W czasie pobytu w szpitalu wiele rozmyślałem nad tym wszystkim [...]. Zrozumiałem, że muszę prowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie przez modlitwę, przez różne inicjatywy, ale zobaczyłem, że to nie dość: Kościół musi być poprowadzony przez cierpienie, przez zamach sprzed 13 laty i przez tę nową ofiarę.
Dlaczego teraz, dlaczego w tym roku, dlaczego w Roku Rodziny? Właśnie dlatego, że rodzina jest zagrożona, że rodzina jest przedmiotem ataków.
Papież musi być przedmiotem ataków, musi cierpieć, aby każda rodzina na świecie mogła zobaczyć, że istnieje, że tak powiem, wyższa Ewangelia: Ewangelia cierpienia, która przygotowuje przyszłość, trzecie tysiąclecie rodzin [...].
Jestem wdzięczny Najświętszej Maryi Pannie za ten dar cierpienia i dziękuje Jej za niego [...].
Raz jeszcze muszę się spotkać z wielkimi tego świata i muszę mówić.
Jakimi argumentami?
Pozostał mi ten temat cierpienia. Chcę im powiedzieć: zrozumcie, zrozumcie, dlaczego Papież ponownie znalazł się w szpitalu, dlaczego znowu cierpiał; zrozumcie, zastanówcie się!"
Siódmy pobyt Ojca Świętego w szpitalu - 6-15 października 1996 r. - związany był z zabiegiem usunięcia wyrostka robaczkowego. I w tym przypadku żelazny organizm Papieża pomógł mu w szybkiej rekonwalescencji.
W 1997 r. poinformowano oficjalnie, że Papież cierpi na chorobę Parkinsona. Jego silny dotąd głos staje się słabszy i niewyraźny, zaczyna drżeć lewa ręka, jest zmieniona mimika twarzy.
Po przez Wielki Jubileusz Roku 2000 Jan Paweł II wprowadza Kościół w III Tysiąclecie. Pielgrzymując po Ziemi Świętej, będąc w Jerozolimie, powiedział: "Z Maryją, Mater Dolorosa, stajemy w cieniu Krzyża i wraz z Nią płaczemy nad nieszczęściem Jerozolimy i nad grzechami świata. Stajemy z Nią w milczeniu Kalwarii, widząc krew i wodę wypływającą ze zranionego boku Jej Syna..." Dnia 30.04.2000 r. Jan Paweł II podkreślił: "Orędzie Bożego Miłosierdzia i wizerunek Chrystusa miłosiernego [...] są wymownym wyrazem ducha Wielkiego Jubileuszu".
W 2001 r. w prasie ukraińskiej podano informacja o 14 nieudanych zamachach na Ojca Świętego.
Od 2002 r. Jan Paweł II nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach. W tym roku ostatni raz nawiedza swoją Ojczyznę. Konsekruje Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - w "stolicy Bożego Miłosierdzia" i zawierza świat z tego miejsca Miłosierdziu Bożemu.

Ostatnie dni cierpienia Ojca Świętego


W styczniu 2005 r. epidemia grypy nie omija Papieża. Wywiązuje się zapalenie krtani. 1 lutego Ojciec Święty zostaje przewieziony do szpitala. 9 lutego ogłoszono, że "ostre zapalenie krtani i tchawicy, które było przyczyną nagłego przewiezienia Papieża do szpitala, zostało wyleczone". W Środę Popielcową - 10 lutego - po Mszy św. odprawionej w pokoju kliniki i posypaniu głowę popiołem, Papież powraca do Watykanu.
24 lutego klinice Gemelli Ojciec Święty przeszedł zabieg trachetomii - w efekcie oddychanie umożliwia rurka zainstalowana w tchawicy. Jego stan lekarze ocenili jako dobry. 13 marca po raz pierwszy od przebytej operacji Jan Paweł II sam przemówił publicznie do wiernych.  Wieczorem tego samego dnia Papież opuszcza szpital. W Niedzielę Palmową - 20 marca - na zakończenie Mszy św. uroczyście odprawionej przed bazyliką watykańską Ojciec Święty ukazał się w oknie Pałacu Apostolskiego i trzymaną w ręku palmą pobłogosławił zgromadzonych. W Wielki Czwartek - 24 marca - przewodniczy liturgii  w Watykanie ks. Kard. Alfonso López,  kierujący Papieską Radą do spraw Rodziny. Stwierdził on, że Jan Paweł II bardzo chciał uczestniczyć we Mszy św. upamiętniającej ustanowienie Eucharystii. Odczytano papieskie przesłanie do uczestników uroczystości.
W Wielki Piątek w rzymskim Koloseum odbyła się Droga Krzyżowa ( rozważania do niej napisał kard. Ratzinger).  Ojciec Święty uczestniczył w tym nabożeństwie dzięki łączom telewizyjnym w swojej kaplicy. Papieskie przesłanie do uczestników Drogi Krzyżowej odczytał kard. Ruini. Jan Paweł II zapewnił, że własne cierpienia ofiarował, aby wypełnił się plan Boży, a Jego słowo szło między ludzi. 27 marca - w Niedziela Wielkanocna - Ojciec Święty, będąc w swej kaplicy domowej, uczestniczy duchowo we Mszy św., która się rozpoczęła na placu Św. Piotra. Przed końcowym błogosławieństwem odczytano okolicznościowe papieskie orędzie świąteczne, po czym Ojciec Święty udzielił błogosławieństwa apostolskiego "Miastu i Światu" z okien swego apartamentu. Jan Paweł II uczynił to znakiem krzyża, nie wypowiadając słów. Papież nie był już w stanie mówić. Wciąż silny duchem, nie mógł pokonać słabości ciała. Podczas środowej audiencji 30 marca widzimy Ojca Świętego w oknie swego apartamentu po raz ostatni. Wieczorem 31 marca dociera do wszystkich wieść o pogorszeniu się Jego zdrowia. U Ojca Świętego nastąpił gwałtowny wzrost gorączki w wyniku infekcji dróg moczowych, niewydolność krążeniowa i oddechowa. Na prośba Jana Pawła II nie przewieziono Go do szpitala.
Przez dwa długie dni Kościół Katolicki a z nim cały świat modli się z nadzieją. "Stan zdrowia jest bardzo ciężki", "Ojciec Święty jest świadomy i pogodny" - ciągle powtarzają się te dwa komunikaty. 1 kwietnia rano Papież odprawia Mszę św., otrzymuje sakrament namaszczenia chorych, uczestniczy w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. W tym samym dniu błogosławił dwie złote korony przeznaczone dla Matki Bożej Jasnogórskiej. Jedną do Częstochowy, a drugą - do kaplicy w Grotach Watykańskich.
W sobotę 2 kwietnia organizm, osłabiony zapaścią sercową i zakażeniem krwi, zaczyna trawić gorączka. Ojciec Święty przez cały czas zachowuje świadomość. Z każdą minutą było jednak gorzej. O godz. 20.00 w apartamencie Jana Pawła II została odprawiona Msza św. już z uroczystości Miłosierdzia Bożego. O godz. 21.37, gdy na placu Św. Piotra trwała modlitwa różańcowa, Papież Jan Paweł II zakończył swą ziemską wędrówkę - powrócił do Domu Ojca.
Opracował Czesław-Piotr

 

Powyżej umieszczony fragmęt z tak zwanej Trzeciej  Tajemnicy fatimskiej wskazuje przedewszystkim na drogę krzyżową naszago umiłowanego Ojca Świętego. "Jeśli kto chce pujść za Mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za Mną" (Mt 16,24) - powiedział Chrustus do swoich uczniów. Postaram się przedstawić tu niektóre ze "stacyj" owej Drogi Krzyżowej następcy św. Piotra Wikarego Chrystusa Jana Pawła II.