Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

 

Tradycja i tożsamość

 

Nasi przodkowie zostawili nam bogate tradycje narodowe. Czy potrafiliśmy je zachować i wzbogacić? Jeszcze z czasów sowieckich pamiętam jak podczas dużych uroczystości rodzinnych jak chrzciny, wesela muzykom zamawiano do zagrania hymn Polski i cała sala kilkakrotnie w ciągu kilku godzin podnosiła się i śpiewała mazurek Dąbrowskiego. Przy czym było dobrym zwyczajem, że rodzice, rodzice krześni prosili o zagranie tej pieśni dla młodej pary jak by podkreślając i przekazując w ten sposób swoją polskość. A ich dzieci co przekażą? Tradycja ta zanikła, muzykanci już nie potrafią zagrać, najwyżej jakąś parodię. Także jak nie potrafią już zagrać "Serdecznej Matki".
Czasem w prywatnej rozmowie słyszę: "Mój dziadek lub babcia byli Polakami." A rodzice? I tu zapada milczenie. A ty kim jesteś? Zaczęliśmy się wstydzić nawet tradycyjnie polskich imion. Bardzo rzadko można już spotkać Jana, Agatę, Janinę lub Marcina. Staramy się nadać swemu dziecku takie imię aby nie wyróżniało się w szarym tłumie, aby łatwo było przystosować je do otaczającego środowiska.
Przekaz wiary i wartości, tradycja i tożsamość, mają swe źródła w domu rodzinnym. Musimy pamiętać, że to jest depozyt, który otrzymaliśmy od taty i mamy. Teraz musimy go przekazać dalej. Taka jest logika pokoleń, Kościoła, Narodu. A my? Nie chcemy, a często po prostu obawiamy się rozmów ze swoimi dziećmi o spuściźnie naszych rodziców, o polskości. Czy tędy droga do wychowania dobrego człowieka, czego niewątpliwie chce każdy rodzić.
Już wkrótce minie dwadzieścia lat jak w stoi w Lidzie piękny pomnik naszego wieszcza narodowego Adama Mickiewicza. Corocznie przychodzą do pomnika lidzianie aby połamać się opłatkiem w wigilię Bożego Narodzenia i w dniu urodzin Adama. Jednak nie jest ich dużo. Czas od czasu widzi się jak nowożeńcy składają kwiaty Poecie. Lecz zdarza się to za rzadko jak na sto tysięczne miasto, w którym Polacy stanowią ponad 40 % mieszkańców. To jest nie tylko demonstracja naszej polskości, lecz także miły akcent uroczystości weselnej.
Jest to tradycja którą warto popierać i propagować.

 

Aleksander Kołyszko