Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 


Miejsce zawarcia ugody ostrowskiej 1392 r.

 

Białoruś idzie europejskim szlakiem rozwoju z XIII-XIV wieków, z czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Konieczne byłoby na terytorium rejonu Lidzkiego, około ... Ostrowia, gdzie została zawarta ugoda pokojowa pomiędzy Wielkim Księciem Litewskim Witoldem a Królem Polskim Jagiełło, postawić im pomnik, dlatego że po zawarciu tej umowy ustały konflikty, w tym także wzajemne niszczenie się... Po czym Białoruś została otwarta dla wpływów zachodniej kultury.

Adam Maldzis

 

Teodor Narbutt.  DZIEJE STAROŻYTNE NARODU LITEWSKIEGO. Wilno, 1839. T. 5., S.491. 4 sierpnia 1392 roku została zawarta ugoda ostrowska. Podpisali ją z jednej strony Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski oraz Żmudzki Władysław II Jagiełło, oraz jego żona królowa Jadwiga, a z drugiej strony książę grodzieński Witold i jego żona Anna. Oni uzgodnili wstrzymanie wojny domowej. Witold został faktycznym właścicielem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ugoda rzeczywiście zakończyła wojnę bratobójczą, doprowadziła do klęski krzyżaków na polach Grunwaldu, umożliwiła Wielkiemu Księstwu Litewskiemu osiągnięcie wkrótce największego rozkwitu i mocy. 
Ugoda została zawarta w majątku Ostrów vel Ostrowo. Ale dotychczas lokalizacja tego miejsca wywoływała spory wśród historyków oraz krajoznawców. Istnieją nawet przypuszczenia, że spotkanie odbyło się niedaleko Lublina, w miejscowości Ostrów Lubelski. Zachętą dla autora w poszukiwaniu dokładnej lokalizacji stało się znakomite opracowanie naszego ziomka Teodora Narbutta pt. "DZIEJE STAROŻYTNE NARODU LITEWSKIEGO". Znakomity historyk podaje dokładną i dostateczną informację. W 5-tym tomie "Dziejów..." (Wilno, 1839. T. 5., s. 491) w załączniku 1 Narbutt pisze: "Ostrow w powiecie Lidzkim, na zachód Lidy niedaleko Myta, za lewym brzegiem rzeki Dzitwy, niegdyś ogromna majętność skarbu litewskiego, gdzie były pałace obszerne, jak dotąd fundamenta i sklepy przekonywają, ogród owocowy miał zawierać w sobie 9 morgów przestrzeni, pod ostatnie czasy należała do Tadeusza Narbutta, Podkomorzego Lidzkiego. Dziś w zdrobnieniu przez exdywizye jest niewielkim folwarkiem, należącym do PP. Michałowskich".
"Za lewym brzegiem" - tj. w stosunku do Myta, takim czynem mamy, że Ostrów znajdował się na lewym - lidzkim brzegu rzeki Dzitwa.

W książce Czesława Malewskiego "Rody szlacheckie na Litwie w XIX wieku. Powiat Lidzki." (Wilno, 2005. s. 175) znajdujemy, że do państwa Michałowskich między innymi należał Ostrów (parafia lidzka) w latach 1832-1845 ze wsią Jancewicze - 350 dziesięcin, 40 dusz męskich, 35 dusz żeńskich.

Znajdujemy u Malewskiego również dodatkową informację o właścicielu posiadłości Ostrów: Michałowski Seweryn - Ostrów - 39 dusz (Czesław Malewski. Wykaz alfabetyczny z 1844 r. majątków pow. Lidzkiego ze wskazaniem właścicieli i ilości dusz męskich przez nich posiadanych według spisu 1834 r. "Ziemia Lidzka" kwiecień, 2004 r., nr 2(60)).
Warto dodać, że w "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" (Warszawa, 1888, T. 7., s. 727) również znajdujemy Ostrów Michałowskich w okręgu wiejskim Sukurcze. Jak wiadomo Sukurcze znajdowały się w odległości ok. 1 km od już wspomnianej wsi Jancewicze, ta wzmianka jest jeszcze jedną wskazówką na lokalizację Ostrowia.
W rosyjskim spisie miejscowości za 1904 r. posiadłość Ostrów na rzece Krupka należy do Michałowskich. Na rzece Krupka znajdujemy jeszcze i zaścianek Ostrów, należący do Giesztowtów (Giesztowty - znany szeroko rozgałęziony ród szlachecki na Ziemi Lidzkiej pieczętujący się herbem Giejsz. Trochę dalej na południe nad rzeką Dzitwą znajdowała się duża okolica Giesztowty). Fakt, że nazwa zaścianka różni się od nazwiska gospodarza można przyjąć jako świadectwo tego, że zaścianek został wykupiony. Czesław Malewski nie wspomina takiej nazwy pośród własności Giesztowtów w XIX w. Możemy przypuszczać, że zaścianek kiedyś stanowił całość z posiadłością. Na terenie Ziemi Lidzkiej znajdujemy jeszcze kilka miejscowości z nazwą Ostrów - na rzece Żyżma, niedaleko Wasiliszek, Dubicz oraz inne, jednak dla naszych poszukiwań one ciekawości nie mają.    

W spisie polskiego biznesu za 1929 r. folwark Ostrów gminy lidzkiej należy do Michałowskich.
Dalsze poszukiwania prowadzimy korzystając z map.
W unikatowej pracy Tadeusza Nowaka "Obraz Ziemi Lidzkiej na mapach XVI - XVIII wieku. Z dziejów ziemi Lidzkiej." (Warszawa, 1997) zostały przebadane 25 starożytnych map oraz ułożono tablicę wszystkich miejscowości Ziemi Lidzkiej, które są obecne na tych mapach. Nadrukowano również kopie tych map. Lecz Ostrowia brak.
Brak takiej miejscowości również na stosunkowo szczegółowych mapach Radziwiłła-Makowskiego 1613 r. oraz 1633 r.
Na niemieckiej mapie 1913 r. (przedruk starej mapy z 1893 r.) obok wsi Jancewicze oznaczono folwark Ostrów. Podany ww. folwark jest także na polskiej mapie topograficznej 1929 r. Porównanie różnych map dało możliwość wnioskować, że na współczesnej mapie topograficznej 1983 r. na miejscu Ostrowia znajduje się tylko kupa drzew.
Po znalezieniu miejscowości na mapie postanowiliśmy odnaleźć ją w terenie. 
folwark Ostrów na niemieckiej mapie 1893 r.Przed wyjazdem w teren rozmawiałem o majątku Ostrów z Józefem Chrulem (1929 r. urodzenia, herbu Prawdzic) - synem ostatniego właściciela folwarku Wołkowicze znajdującego się 7 km na południe od Ostrowia. Pan Józef od razu przypomniał sobie taki folwark. To była jedyna miejscowość z taką nazwą w okolicach Lidy w kierunku do Myta. Ostatni właściciel tego historycznego miejsca - Bartoszewicz. Gospodarz pozostawił swoją własność w 1939 r. Folwark był znakomicie widoczny z gościńca ze strony Krupy jako zielony sad z domem oraz zabudowaniami gospodarczymi. Ostatni raz Bartoszewicz przyjeżdżał obejrzeć swój majątek w połowie lat pięćdziesiątych. Z pracy Czesława Malewskiego ród Bartoszewiczów wynika, że jest duży oraz rozgałęziony ród powiatu Lidzkiego, pieczętujący się herbami Bończa oraz Samson. Najbardziej interesujące jest to, że w 1835 r. do Bartoszewiczów należały Kierbiedzie, które graniczą z Ostrowiem. Możliwe, że właśnie dlatego oni kupili majątek. Biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w 1929 r. folwark należał do Michałowskich, można wnioskować, że Bartoszewicze nabyli go w latach 30-ch 20 wieku. Michałowscy byli jego właścicielami ponad 100 lat. 
Razem z panem Józefem pojechaliśmy do Jancewicz. I pierwszy napotkany mieszkaniec tej wsi od razu zaproponował odprowadzić nas na miejsce. Ta nazwa jest żywą do naszego czasu! Mieszkańcy do dnia dzisiejszego pamiętają, że właścicielami Ostrowia  byli Michałowscy. Natomiast Bartoszewicza już nie pamiętają. Młodszy mieszkaniec wsi Tkacewicz Franciszek (ur. w 1953 r.) opowiedział, że o folwarku słyszał od osób starszych, a sam pamięta tylko kamienne fundamenty z resztkami zabudowań. Największy fundament miał pomiary ok. 25x10 m. Dookoła rosły drzewa, dobrze pamięta wysoką gruszkę. Na początku lat 80-ch 20-tego wieku fundamenty oraz resztki zabudowań zostały całkowicie zrujnowane przy pomocy spychacza i zepchnięte ok. 150 m. w kierunku Jancewicz do wielkiej około 8x12 m. jamy. Budowlane kamienie pomieszane z ziemią leżą na tym miejscu i teraz. To wszystko, co pozostało z jednego najstarszych majątków Ziemi Lidzkiej. Od tych kamieni ok. 150 metrów na wschód (kierunek na komin lidzkiej elektrociepłowni) w polu pan Franciszek pokazał miejsce, gdzie znajdował się folwark. Po ukształtowaniu folwark Ostrów mapie 1929 r. terenu i teraz można rozpoznać obrys dworu. 150 m. na północ znajduje się wiejski cmentarzyk. Tak skończyła się historia możliwie, że najstarszego folwarku na naszej ziemi. Od jego nazwy powstała nazwa innej wsi - Ostrowla.
Pan Franciszek opowiedział, że w ubiegłym roku na miejscu dawnego majątku prowadził poszukiwania przy pomocą wykrywacza metali tzw. czarny archeolog, lecz nic kosztownego dla siebie nie znalazł. Dla niego to był nic nie znaczący folwark, znaleziony zapewne z pomocą polskiej mapy 1929 r. Ale z jego prac również skorzystałem. W obrębie dawnego majątku wykopał on dużą ilość jam oraz szurfów. Na powierzchni leżą metalowe części przyrządów gospodarczych, gwoździe, fragmenty cegły, ceramiki, a nawet dwa naboje. Na pewno pod ziemią znajduje się bogata warstwa kulturowa, kto wie, możliwe że są jeszcze fundamenty starych budowli. A możliwe resztki sklepu lub lodowni. 

Dawna mieszkanka wsi Zapole (2 km od Ostrowia?) Jadwiga Pawlukiewicz dobrze pamięta zabudowania. Wg niej był to duży parterowy dom z wysoką na wzrost człowieka podmurówką. Dom miał ganek z czterema wysokim stopniami z kamieni. Wewnątrz było 5 pokoi (4 duże oraz 1 mały) oraz kuchnia. Obok domu znajdowały się: obora, świron, chlew, lodownia oraz oficyna dla obsługi i robotników. Po 2-iej wojnie światowej w domu znajdował się punkt pomocy medycznej oraz mieszkała rodzina lekarzy Smolaków. W 1963-64 latach ośrodek przeniesiono, ludzie wyjechali i dom powoli upadł.
Tak idąc szlakiem Narbutta został znaleziony jeden z najstarszych majątków Ziemi Lidzkiej. Cała pośrednia oraz bezpośrednia informacja okazała się być bardzo dokładną. Fakty dopasowały się jeden do drugiego i zostały potwierdzone na terenie. Z doświadczenia krajoznawcy wiem, że podobne zdarza się nieczęsto.

 

* * *


Dlaczego właśnie Ostrów został wybrany jako miejsce spotkania? Na taką decyzję miało wpływ kilka czynników. Po pierwsze majątek znajdował się na granicy Grodzieńskiego księstwa, które należało do Witolda, a lidzkimi włościami Jagiełły. Granica przebiegała po rzece Dzitwie. Po drugie, niedaleko od Ostrowia przebiegał starożytny szlak z Wilna do Krakowa, a dawny most przez Dzitwę na tym szlaku znajdował się Stanislai Lvbienski [...] Opera posthvma, historica, historo-politica, variiqve discvrsvs, epistolae, et aliqvot orationes [...] edita ab execvtoribvs testamenti, 1643.naprzeciwko Ostrowia, w Rulewiczach. Most przez Dzitwę w Mycie został wybudowany tylko w 15 stuleciu (Michał Szymielewicz. Rzeka Dzitwa.// "Ziemia lidzka", 2001 r., nr 3 (46). 
W odległości kilku kilometrów znajdował się zamek lidzki, gdzie dwóch władców mogło otrzymać godziwe przyjęcie. Lecz w styczniu tegoż 1392 r. oddziały krzyżaków na czele z komandorami Janem Rumpengeimem oraz Konradem Lichtensztejnu wspólnie z wojami Witolda (który wówczas walczył z Jagiełłą o kontrolę nad Litwą) obrabowali i spalili miasto i zamek. Mianowicie dlatego Lida nie mogła być odpowiednim miejscem dla spotkania kuzynów. 
T.Narbutt na tej samej s. 491 "Dziejów...", w załączniku 2 podaje źródło informacji o ugodzie: "Tranzakcyi w Ostrowiu zawartej nie znamy z innych źródeł, prócz Łubieńskiego. Opera Poslhuma etc. Antwerp. 1643. Rozprawa de Jure Reg. Pol. ad Rusch. Mosch. ditiones. gdzie p. 184 przytacza, tytuł tej tranzakcyi pod datą Ostrovo die S. Dominici A. 1391, rok mylny. Mówi o poręce przez Annę, Xiężnę Witoldową, za męża Królowej Jadwidze wydanej, tamże tę mamy u Krumera spomnianą."
Książkę Łubieńskiego udało się odnaleźć. Oto jej pełna oryginalna nazwa: Stanislai Lvbienski [...] Opera posthvma, historica, historo-politica, variiqve discvrsvs, epistolae, et aliqvot orationes [...] edita ab execvtoribvs testamenti, 1643.
Na stronie 184 on pisze o tym, że Witold, książę Litewski, wina którego było powstanie (culpa rebellionis) przeciwko korony, wrócił pod władzę króla Władysława. Ugodę potwierdziła Jadwiga, królowa Polski. Zawarte w Ostrowiu (datum in Ostrowo) w 1393 r. w dzień Św. Dominika.
Narbutt błędnie podaje za Łubieńskim "datą Ostrovo die S. Dominici A. 1391", na stronie 184 podany 1393 r. (nonagesimo tertio). Rok jest, jak pisze Narbutt, błędny.
Interesująco pisze o ugodzie Jan Długosz w swoich kronikach (Jana Długosza, kanonika krakowskiego Dziejów polskich ksiąg dwanaście. Przekład Karola Mecherzyńskiego, Kraków, 1868; T. 3, ks. 9, 10; s. 470.): "Władysław król Polski po stracie najukochańszego z braci książęcia Aleksandra Wigunta, pragnąc ubezpieczył spokojność Litwy, ku której jako ojczystej ziemi największą pałał miłością, i całość innych braci swoich, aby w podobny sposób nie poginęli od trucizny; postanowił wreszcie pojednać się z książęciem Witoldem i zdać mu namiestnicze rządy Litwy i Rusi, gdy inni bracia jego, zamiłowani w myślistwie i pijaństwie, zdawali się mniej zdatnymi do rządów. Wysłał tym celem potajemnie Henryka książęcia Mazowieckiego (który był wprzódy obrany biskupem Płockim, i przez dwa lata brał z tego biskupstwa dochody, lecz potem porzuciwszy stan duchowny, siostrę rodzoną Witolda Ryngalę wziął za żonę). Ten więc użyty za pośrednika, wziąwszy na się pojednanie Władysława króla Polskiego z książęciem Witoldem, przybył naprzód do komtura Balgi do Krzyżborka (Cristbarg), od którego uprzejmie przyjęty, udał się z jego zlecenia do Ritterswerder do książęcia Witolda. Tam wysiadując przez trzy tygodnie, zawarł małżeństwo z Ryngalą siostrą Witolda, odprawił podług zwyczaju gody weselne i Witolda z królem Władysławem pogodził. Witold upewniony o łasce i przychylności pojednanego ze sobą króla Władysława rozkazawszy Krzyżaków i kupców, którzy u niego przebywali w zamku Ritterswerder, pochwytać i powiązać, a zamek podpalić, z wszystkimi książętami, bojarami, domownikami, z całym wraz rynsztunkiem miejscowym i zasobem, działami i kuszami, wrócił do Litwy, gdzie od Jaśka z Oleśnicy wielkorządcy Litewskiego, który już w tej mierze od króla otrzymał był zlecenie, wdzięcznie był przyjęty i podejmowany. Dowiedziawszy się o odejściu Witolda Krzyżacy, którzy zajmowali dwa inne zamki, Naugardt i Methenburg, wyszli zbrojni i zastąpili mu drogę ale w stoczonej bitwie porażeni pierzchnęli. Kniaź Witold z zabrana, zdobyczy podskoczywszy do zamków, z których wyszli byli Krzyżacy, z łatwością, je opanował, zrabował i spalił. Zawiadomiony o jego powrocie król Polski Władysław; przy końcu miesiąca Lipca wyjechał do Litwy; a gdy dnia siódmego Sierpnia stanął w Ostrowie, przybył a jego spotkanie książę Witold z przedniejszymi ze swoich stronników, i w długiej a rzewliwej prośbie, łzami zalany, błagał króla o przebaczenie sobie i swoim winy. Król Władysław odpuścił mu wszystkie urazy; poczym udał się z nim do Wilna, a złożywszy Jaśka z Oleśnicy z wielkorządztwa Litwy, oddał jej zarząd książęciu Witoldowi. Nie tylko zaś wrócił mu część ojczysty i odjęte wprzódy zamki, ale nadto wszystkie ziemie Litwy i Rusi wraz z należącymi do nich zamkami poddał pod zwierzchnią jego władzę. Nawzajem książę Witold zobowiązał się przysięgą i urzędowymi pismami, że kraje rzeczone z wierną przychylnością dzierżyć będzie w imieniu króla i królestwa Polskiego, i nigdy ich tak w szczęściu jako i nieszczęściu nie odstąpi. Znał bowiem król Polski Władysław książęcia Witolda, z dawnego z nim w młodości obcowania, że był mężem dzielnego i wielce w działaniu obrotnego umysłu, i że nikogo nie było zdolniejszego do rządzenia Litwą, i podźwignięciu jej z upadku i nieszczęść przez wojny ostatnie zrządzonych. Zaczem pominąwszy czterech innych dotąd żyjących braci, Skirgiełłę, Korybuta, Lubarta i Świdrygiełłę, jego uczynił namiestniczym rządcą i zwierzchnikiem Litwy. I nie zawiódł się w swej nadziei król Władysław. W krótkim czasie bowiem, za przezornymi staraniem książęcia Witolda, Litwa znacznie się podniosła. I byłaby więcej jeszcze zakwitła, gdyby nie zdrada i odstępstwo brata królewskiego Bolesława Świdrygiełły, który niecną powodowany zazdrością, że Witolda nad niego przeniesiono, zbiegł do Krzyżaków, i z ich pomocą odnowiwszy wojnę, najazdami swymi trapił Litwę."
Warto jeszcze raz podkreślić, że Długosz pisze, że dla zawarcia umowy Jagiełło wyjechał na Litwę! Analiza oraz porównanie współ>czesnych map Polski z mapą zachodnich granic WKL z książki L. Kozłowa oraz A. Citowa (Казлоў Л. Цітоў А. "Беларусь на сямі рубяжах", 1993 г. s.19.) daje stwierdzić, że Ostrów Lubelski nie wchodził w skład WKL (Podlasia).

 

* * *


Szczegółowa historia Ostrowia jest sprawą przyszłych badań. Ale już teraz możemy dokonać jej ogólnego zarysu.
W chwili podpisania ugody w 1392 r. majątek był własnością skarbu WKL.
Interesującą informację o Ostrowiu podaje znakomity lidzki historyk Michał Szymielewicz (Michał Szymielewicz. Białohruda.// "Ziemia lidzka", 2001 r., nr 2 (45).) On pisze, że na mapie Rizzi Zannoni wydanej w 1772 r. w Paryżu pomiędzy Lidą a Mytem podany duży las z nazwą Las Lidzki. Ten las należał do starostwa lidzkiego i był podzielony pomiędzy majątkami Dajnowa, Cybory oraz in. Na schyłku w. XVI, wnuk Andrzeja Autor przy resztkach fundamentuZawiszy, Jan Janowicz Zawisza, podkomorzy lidzki, później kasztelan i wojewoda witebski, wykupił rozproszone części Białohrudy. Po śmierci wojewody witebskiego dobra te wraz z Żyrmunami i Ostrowiem po­siadał bratanek jego, Mikołaj Zawisza, również kasz­telan witebski, a gdy i ten umarł bezpotomny, miała je w swym posiadaniu wdowa jego Halszka... Pod koniec w. XVII posia­dała Białohrudę, córka Jana Jerzego Zawiszy, starosty brasławskiego, Anna...
W połowie w. XVIII Zyrmuny, Ostrów i Tarnowszczyzna z Białohrudą - własność Barbary z Zawiszów ks. Radziwiłłowej, a następnie stały się własnością syna, Stanisława Radziwiłła podkomorzego litewskiego, po czym dobra te posiadał ks. Mikołaj Radziwiłł, właściciel Żyrmun. Teodor Narbutt pisze, że przedostatnim gospodarzem Ostrowia był Tadeusz Narbutt podkomorzy lidzki. Można przypuszczać, że Narbuttowie nabywają Ostrów na przełomie XVIII i XIX stuleci. W okresie napisania "Dziejów..." przez naszego znakomitego historyka, Ostrów "w zdrobnieniu przez exdywizye jest niewielkim folwarkiem, należącym do PP. Michałowskich". Według Malewskiego Michałowscy stają się właścicielami w 1831 r. Niewykluczone, że majątek Narbuttów został skonfiskowany za udział w powstaniu 1831 r. W latach 30-ch XX wieku Ostrów wciąż pozostaje własnością Michałowskich. 
Michał Szymielewicz pisze, że parafia białohrudzka w XVIII w. o­bejmowała niektóre dobra książąt Radziwiłłów jak Ostrów, Dajnowo, Wielki Olżew i Tarnowszczyznę. Oprócz kościoła w Białohrudzie w parafii było kilka kaplic: w Ostrowiu, Dajnowie, Wielkim Olżewie, Dzitwie oraz inn.
Parafia białohrudzka utworzona została z części parafii lidzkiej i wawiórskiej przez biskupa wileńskiego ks. Abrahama Woynę w początku w. XVII. Granice parafii często zmieniały się. Osta­tnie ustalanie granic tej parafii dokonał arcybiskup Hołowiński w 1844 r. Nic więc dziwnego, że wg Malewskiego, informacje którego pochodzą z archiwów wileńskich, w 1831 r. Ostrów należy do lidzkiej parafii.
Znamy również, że wojska ruskiego wojewody Chowańskiego zburzyły zamek-pałac w Ostrowiu podczas wojny Rosji z Rzeczą Pospolita w latach 1654-1667.
Sumując można wywnioskować, że majątek Ostrów Michałowskich, o którym pisze T.Narbutt, został odnaleziony. Jego lokalizację oprócz Narbutta podają następujące źródła:
1. Książka Czesława Malewskiego "Rody szlacheckie na Litwie w XIX wieku. Powiat Lidzki." (Wilno, 2005. s. 175)
2. "Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" (Warszawa, 1888, T. 7.
3. "Spis miejscowości Imperium rosyjskiego"
4. "Spis polskiego biznesu za 1929 r.", gdzie folwark Ostrów Lidzkiej gminy należy do Michałowskich.
5. Mapy 19-20 stuleci.
6. O tym, że Michałowscy byli właścicielami Ostrowia do dnia dzisiejszego pamiętają mieszkańcy pobliskiej wsi Jancewicze.
Jednak prace T.Narbutta nie są uważane za pewne źródła informacji przez poważnych historyków. Warto zaznaczyć, że w naszym wypadku informacje Narbutta:
1. Odpowiadała całej zdobytej informacji oraz ludzkiej pamięci.
2. Została potwierdzona znalezieniem resztek folwarku Ostrów w miejscu, gdzie pokazał Narbutt. 
Możliwe, że powyższe może "podwyższyć" koszt jego informacji?
Wielkie znaczenie nabierają dowody pośrednie:
1. O tym, że Ugoda ostrowska została zawarta koło Lidy pisze "Encyklopedia WKL", Mińsk, 2005 r., t. 1 s. 465
2. Ostrów Michałowskich znajduje się w odległości ok. 1 km od dawnego szlaku Wilno-Kraków na granicy posiadłości Jagiełły i Witolda. Długosz podaje, że w celu zawarcia umowy Jagiełło wyjechał na Litwę. Od razu po zawarciu porozumienia on razem z Witoldem ruszył do Wilna, mówiąc współczesnym językiem "przekazywać sprawy nowemu właścicielowi Litwy". Ziemia Lidzka była najzręczniejszym miejscem na ich spotkanie.
3. To miejsce jest prawdziwą wyspą pośród bagien i umożliwiało małymi siłami gwarantować bezpieczeństwo dla najważniejszych osób.
4. Długosz i Łubieński nie podają dokładnie miejsca, gdzie znajdował się majątek. Dla nich - to miejsce jest znane każdej osobie. Michał Szymielewicz nazywa Ostrów pośród największych majątków Zawiszów i Radziwiłłów na Ziemi Lidzkiej. Moje osobiste badania krajoznawcze dowodzą, że właśnie Ostrów Michałowskich około Jancewicz jeszcze w pierwszej połowie XX stulecia był najbardziej znaną miejscowością na Ziemi Lidzkiej z podobną nazwą.
5. Znajduje logiczne tłumaczenie nazwa wsi Ostrowla (Ostrowla - la (około) Ostrowia). W linii prostej od Ostrowli do Jancewicz kilka kilometrów. Ostrowla jest wtórną nazwą, która pozostała jako przypomnienie o dużym i znanym majątku.
Archeolodzy mogliby odnaleźć resztki fundamentów 14 wieku, tam gdzie później stał folwark Ostrów. Tylko czy zachowało się coś w ziemi po tylu nawałach, co przeszły po naszej ziemi?


Leonid Ławresz
lavon@mail.ru