Polskie pismo historyczno krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Polskie ślady na Białorusi 2008

 

Tegoroczna wyprawa Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej w poznawaniu śladów polskich na Białorusi wyruszyła na zachód, w rejony przygraniczne Grodzieńszczyzny. Mieliśmy świadomość bogactwa naszych pamiątek na tych ziemiach, jednak nawet najśmielsze oczekiwania przerosły to, co zobaczyliśmy.
Pierwszym punktem podróży była Łunna z wspaniałym kościółem św. Anny, bogatym w epitafia okolicznej szlachty.
W niedalekich Miniewiczach złożyliśmy wieńce na grobie powstańców 1863 r., grobie, o którym uczniowie piszą opracowania, podążając w ślad za bohaterami Elizy Orzeszkowej z Bohatyrowicz. Byliśmy również na wysokim brzegu Niemna przy grobie Jana i Cecylii.
Nie mniejsze wrażenie zrobiła na nas osiemnastowieczna świątynia w Wołpie. Kościół p.w. św. Jana jest jednym z największych drewnianych kościołów na Białorusi, posiada jeden z najpiękniejszych barokowych ołtarzy głównych, pochodzący z siedemnastego wieku.
Brzostowica zapamiętała się potężnymi murami starego kościoła, w którym swego czasu było przechowywane serce hetmana Karola Chodkiewicza, imię którego nosiło gimnazjum lidzkie.
W Świsłoczy oglądaliśmy budynki słynnego gimnazjum, gdzie uczyli się ostatni dyktator powstania 1863 r. Romuald Traugutt, słynny artysta i kompozytor Napoleon Orda oraz jeden z najznakomitszych pisarzy polskich Józef Ignacy Kraszewski, często porównywany z Aleksandrem Dumas`emojcem.
W Naumowiczach modliliśmy się na grobach zamordowanej grodzieńskiej inteligencji. W tym miejscu była również rozstrzelana bł. Marianna Biernacka.
W Sopockiniach oglądaliśmy kościół pw. MB Miłosierdzia i św. Józefata Kuncewicza.

Dzisiaj chcemy bliżej zapoznać naszych Czytelników z historią dwóch miejsc – to są Świsłocz oraz Naumowicze.

Świsłocz
Jest to historyczne miasteczko znane już od połowy XIII wieku, gdy obok księstw grodzieńskiego, nowogródzkiego i wołkowyskiego istniało oddzielne księstwo świsłockie. Miejscowe dobra należały do Kierdejów, od roku 1754 do Romerów, w XIX wieku do Pusłowskich i Krasińskich. W 1941 roku, został zniszczony kościół katolicki z 1666 roku.
Szczególne miejsce w historii Świsłoczy ma 1. połowa XIX wieku, gdy władał nim hrabia Wincenty Tyszkiewicz. Przebudował on miasto, utworzył w centrum miasteczka plac targowy, na którym odbywały się słynne jarmarki. Zjeżdżali tutaj kupcy z 6ciu krajów i ponad 60ciu miast Rosji i Europy. Działał tu teatr Tyszkiewiczów oraz ogród zoologiczny, w którym eksponowano zwierzęta żyjące w Puszczy Białowieskiej.
Sławę miasteczku przyniosło gimnazjum założone w 1806 roku przez hrabiego Wincentego Tyszkiewicza. Jego absolwenci to tak ważne osoby w historii, nauce i literaturze Polski, jak: Konstanty Kalinowski, Romuald Traugutt przywódcy powstania styczniowego (18631864); Józef Kowalewski twórca wiedzy o Mongolii, autor słownika mongolskorosyjskofrancuskiego oraz wielu prac językoznawczych, historycznych i literaturoznawczych; Napoleon Orda rysownik, muzyk; Józef Kraszewski pisarz, publicysta, historyk, Józef Paszkowski polski poeta i tłumacz, wsławił się przekładami dramatów Williama Shakespeare'a. Oprócz biblioteki mieściły się w gimnazjum salki fizyczna i mineralogiczna. W 1819 roku w gmachu gimnazjum założono Towarzystwo Przyjaciół Nauk. W 1831 roku placówka została upaństwowiona przez rząd rosyjski, w latach 185164 funkcjonowała jako zwyczajna szkoła pięcioklasowa. Od 1876 do 1921 roku budynek mieścił ludowe seminarium nauczycielskie.
Budynek gimnazjum zachował się do dziś i wraz z innymi budynkami jest siedzibą szpitala.
Przy wjeździe do miasta z daleka widoczny jest potężny pomnik sowieckiego żołnierzabohatera, ku czci mieszkańców ziemi świsłockiej, poległych w walce z hitlerowskim najeźdźcą w czasie ostatniej wojny.
Świsłocz jest także związana z osobą Elizy Orzeszkowej, gdzie bywała ona na początku XX wieku. Zatrzymywała się w pałacyku należącym do hrabiny Marty Krasińskiej, przed jej letnim pobytem służba sadziła tysiące róż. Pisarka przywoziła ze sobą młode szlachcianki z ubogich rodzin, których kształceniem się zajmowała. Teraz mieści się tu klub i biuro kołchozu.

Przed budynkiem byłego gimnazjum umieszczono w 1928 roku pomnik Romualda Traugutta, zniszczony przez sowietów w 1940 roku, postawiony ponownie po 1990 roku.

Naumowicze
To niewielka miejscowość leżąca kilkanaście kilometrów od Grodna. W latach 1942 – 1944 Niemcy rozstrzelali na tzw. fortach kilka tysięcy Polaków. Zabijano, niejednokrotnie z całymi rodzinami, wybitnych przedstawicieli grodzieńskiej inteligencji: nauczycieli, księży, prawników, urzędników. Pierwszej egzekucji dokonano 20 października 1942 r. W dniu 13 VII 1943 r. rozstrzelano 50 zakładników z Lipska, a wśród nich ks. dr Witolda Kuźmickiego, dziekana dąbrowskiego oraz dwóch kapłanów Diecezji Łomżyńskiej: Bronisława Rutkowskiego, proboszcza Lipska i Józefa Płońskiego, proboszcza Rygałówki. W dniu 13 lipca 1943 r. została zamordowana Marianna Biernacka, mieszkanka Lipska nad Biebrzą. Gdy zabierano z domu Jej syna i synową będącą w ciąży, poprosiła Niemców, aby zamiast synowej zabrali ją. Tak też się stało. Ojciec Święty Jan Paweł II zaliczył Mariannę Biernacką w poczet błogosławionych wspólnie z innymi 107 męczennikami w dniu 13 czerwca 1999 r. w Warszawie. Jeszcze większej zbrodni dokonano w tym samym miejscu dwa dni później, czyli 15 lipca. Liczba zamordowanych nie została ustalona. Na tablicy upamiętniającej tę ofiarę naszego narodu mamy ustalonych 75 nazwisk, niestety, nie wszystkich. Zginęły tam całe rodziny, np. Józef Wiewiórski z rodziną razem 8 osób, 7 osób z rodziny Józefa Łozowskiego, 6 osób z rodziny Piotra Choynowskiego i tyleż z rodziny Pauliny Wiśniewskiej. Wśród ofiar tamtej zbrodni mamy trzech kapłanów grodzieńskich: ks. Justyna Skokowskiego, kapelana kościoła Sióstr Nazaretanek w Grodnie, ks. Kazimierza Szypiłłę, wikariusza z fary grodzieńskiej i franciszkanina z grodzieńskiego klasztoru o. Dionizego Michała Klimczaka.
Polacy z Grodna i okolic w 1990 roku wznieśli na niewielkim wzgórzu w obrębie fortów kilkumetrowy krzyż. Wznosi się nad rzeczywistymi mogiłami. Po wojnie władze sowieckie nie wyraziły zgody na ekshumację, w związku z czym nie zostały określone granice tego wielkiego cmentarza.
Mieszkaniec Naumowicz Stanisław Tawrel, urodzony w 1909 roku zanotował przed laty to, czego był świadkiem. Pisał, że „było słychać straszne krzyki, płacz, modlitwy (...) rozlegały się strzały karabinów i wszystko zamilkło”.
W dniu 1 września 2002 r. odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy. Zgromadziło się ponad 1000 mieszkańców Grodna i okolic. Władze białoruskie nie wyraziły natomiast zgody na przyjazd kilkudziesięciu osób z Polski, z Lipska nad Biebrzą, skąd pochodziła Marianna Biernacka, mimo że w poprzednich latach, nawet za czasów Związku Radzieckiego, nie stawiano przeszkód takim przyjazdom 1 września każdego roku.
Mszę świętą celebrował biskup grodzieński Aleksander Kaszkiewicz, zaś homilię wygłosił biskup pomocniczy diecezji grodzieńskiej Antoni Dziemianko.

Opr. AK