Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

 

POLSKI PRZEMYSŁ CHEMICZNY „KORONA”

 

Jeśli kiedykolwiek znajdzie się badacz życia gospodarczego ziem północno-wschodnich, to miasto Lidę będzie musiał uznać za jeden z najstarszych i największych ośrodków przemysłowych. Już bowiem w drugiej połowie XIX stulecia Lida pod względem przemysłowym promieniowała na cały ówczesny powiat oszmiański i poważną polać Mińszczyzny, nie mówiąc rzecz jasna o województwie nowogródzkim. Po wojnie ekspansja rozwojowa przemysłu w Lidzie wkroczyła na nowe tory. Pow­stało kilka bardzo doniosłych placówek przemysłu, które w dziedzinie uprzemysłowienia Nowogródczyzny zajęły pierwsze miejsca.

Na podkreślenie zasługuje powstała w r. 1929 fabryka wyrobów chemicznych „Korona” w Lidzie. Placówka ta w ciągu tak krótkiego czasu swej działalności, w chwili obecnej produkuje już wysokiej wartości wyroby chemiczne, zaopatrując nimi rynki krajowe, udoskonalając swoje wyroby, rywalizuje z fabrykami zagranicznymi, tak ze atramenty, tusze, laki, kleje, farby wodne, artystyczne i olejne wszystkich gatunków i kolorów w niczym nie ustępują najstarszym tego rodzaju fabrykom, posiadają­cym wyrobioną opinię.

Obok owocnej pracy pionierskiej w kierunku upewnienia biurom, urzędom i dziatwie szkolnej wysokiej jakości wyrobów chemicznych po cenach najniższych, dyrekcja fabryki z panem dyrektorem Kotokiem na czele dąży do rozsławienia naszych ziem przez wysoką produkcję swoich wyrobów. Wykazuje czynną działalność w kierunku zwalczania licznych naśladownictw w zakresie przetwarzania wyrobów chemicznych, a nie zrażając się żadnymi trudnościami czyni największe wysiłki dla coraz to większego rozwoju tej placówki na naszych biednych ziemiach.

Fabryka „Korona” zatrudnia obecnie ponad 30 robotników. Cały personel wraz z administracją i współpracownikami liczy 50 osób. W najbliższym czasie stan zatrudnienia znacznie się zwiększy. Ro­botnicy fabryki ,,Korona” rekrutują się przy tym z elementu miejscowego i są w tych wyjątkowych warun­kach, że dyrektor fabryki p. Kotok w trosce o dobro robotnika zapewnia im maximum opieki. Stan higieny jest na wzorowym poziomie.

Do walorów fabryki, najbardziej godnych pod­kreślenia, zaliczyć trzeba przede wszystkim stanowisko społeczne dyrekcji, która w działalności swo­jej ma na celu podniesienie stanu oświaty wśród młodzieży wiejskiej i robotniczej. Wyrazem tego dą­żenia jest akcja popierania Towarzystwa nad Zdolną a Niezamożną Młodzieżą Szkolną TOM w Wilnie, które utworzyło zwrotny fundusz stypendialny na kształcenie młodzieży. W zrozumieniu doniosłości posłannictwa tego Towarzystwa, zarząd fabryki ,,Korona” powziął przed rokiem uchwałę opodatkować się na rzecz wspomnianego funduszu w wysokości 3% od stałej sprzedaży swych wyrobów na terenie okręgu szkolnego wileńskiego. W ubiegłym roku szkolnym kształciło się już z tego datku czterech stypendystów, lecz dyrekcja fabryki uważa, iż ilość ta jest za mała i w tym celu poczyniła odpowiednie kroki w kierunku zwiększenia ilości stypendystów tak, aby liczba ich wzrosła w r. szkolnym 1936/37 przynajmniej do 10-ciu. Doniosła ta akcja winna znaleźć oddźwięk wśród szerokich rzesz społeczeń­stwa i samorządów terytorialnych, którym najbardziej przecież zależy na szerzeniu kultury i oświaty na wsi i na poparciu ukończenia studiów przez nie­zamożną młodzież ze środowisk wiejskich i robot­niczych.

Drugim z kolei czynem obywatelskim godnym naślado­wania, jest fakt pośpieszenia przez Zarząd Dyrekcji „Korony” na apel składania ofiar na Fun­dusz Obrony Narodowej. Piękny czyn fabryki lidzkiej znalazł uznanie i odbił się echem w prasie stołecznej która podkreśliła moralną wartość placówki przemysłowej. Fabryka bowiem przeznaczyła wieczysty fundusz od wszystkich sprzedanych wyrobów chemicznych w wysokości 0,25 promilów, na FON.

Wychodząc z założenia, ze przemysł stanowi podwalmy życia gospodarczego każdego kraju, fabryka „Korona” postarała się o nawiązanie kontaktu tylko z miejscowymi ośrodkami przemysłowymi, i w tym celu zaopatruje się między innymi we wszelkie szklane naczynia potrzebne do opakowania w lidzkim ośrodku przemysłu szklanego „Huty Niemen”. Wydatnie też popiera zakłady przemysłu drzewnego w Szczuczyme Nowogrodzkim, skąd sprowadza dyktę, potrzebną do opakowania materiału eksporto­wego. Zasięg eksportu fabryki „Korona” obejmuje cały obszar Rzeczypospolitej.

Z terenów objętych swoim eksportem, fabryka „Korona” jest w posiadaniu szeregu listów pochwal­nych z urzędów państwowych, samorządowych i prywatnych, oraz szkolnictwa i instytucji użytecz­ności publicznej, za wysoką wartość ich wyrobów. Żeby sprostać zadaniu pionierskiej fabryki na ziemiach północno wschodnich, niezmordowany jej kierownik p. Kotok wprowadza coraz to nowe działy produkcji. Nie zadawalając się dotychczasowym sukcesem osiągniętym w produkcji pierwszorzędnej jakości farb artystycznych dąży do nowych udoskonaleń przetwórczości. Nie można pominąć i nad zwyczaj estetycznej szaty zewnętrznej w jaką zaopatrzone są wszystkie wyroby „Korony”. Satysfak­cją może być każdego inteligentnego człowieka widzieć u siebie na biurku artykuły chemiczne ,,Koro­ny” w artystycznym opakowaniu, sprawiającym miłe wrażenie dla oka.

W ostatniej chwili dyrekcja fabryki nawiązała kontakt z Komitetem Mickiewiczowskim w Nowogródku, przy którego pomocy wypuściła palety do farb wodnych z wizerunkiem Adama Mickiewicza i mapką woj. nowogrodzkiego. Palety te są bezsprzecznie dobrze pomyślanym środkiem propagandowym zarówno dla fabryki jak i Ziemi Nowogródzkiej, która czeka na rzesze turystów, nieznających pięk­na tej ziemi.

Akcja pionierska zakładów chemicznych „Korona” w Lidzie z każdym rokiem rozszerza swój zasiąg i kompetencje, zmierza­jące do postawienia przemysłu nowogrodzkiego możliwie na najwyższy poziom. Cała produkcja chemiczna podzieli się zasadniczo na dwa działy: szkolny i biurowy. Otóż dział szkolny przez fabrykę „Korona” został już całkowicie opanowany. Jej wyroby chemiczne w zupełności zaspokoić mogą najwybredniejsze wymagania profesora i ucznia.

We wszystkich szkołach, należących do okręgu szkolnego wileńskiego znajdą się niebawem barwne tablice farb „Korony”. Tablice te fabryka wyprodukowała z zamiarem roz­budzenia w młodzieży zamiłowania do malarstwa. Dział biurowy natomiast wyposażony jest we wszelkie artykuły chemiczne używane w urzę­dach z wyjątkiem kalki i taśmy do maszyn piszą­cych. Przy dotychczasowym jednak tempie rozwo­jowym omawianej placówki, jest więcej niż pewne, że dział biurowy w najbliższym czasie zacznie pro­dukować i te artykuły, których brak obecnie daje się odczuwać.

Już dzisiaj można powiedzieć, że fabryka „Ko­rona” w życiu gospodarczym Nowogródczyzny zajęła poważną pozycję. Doceniając walory fabryki oraz jej dotychczasową działalność pionierską, społeczną i obywatelską, przyznać trzeba, iż Lida dumna być może z posiadania takiej placówki. Społeczeństwo nowogródzkie już w niedalekiej przyszłości będzie mogło poszczycić się posiadaniem największej w Pol­sce fabryki chemicznej. Rozrost przemysłu miejsco­wego musi iść w parze z ambicjami podniesienia naszej stopy gospodarczej na wyższy szczebel kul­tury, to też pięknej placówce przemysłu chemicznego „Korona” życzymy najpomyślniejszych wyników w zamierzeniach, aby, nasza, rozsławiona w poezjach Ziemia Nowogrodzka, była obiektem podziwu i za­chwytu nie tylko w pieśni, ale i w wyścigu pracy dla dobra całego narodu i Państwa.

 

Michał Ławrynowicz

ZL6-36