Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

Dowodzenie podczas wojny

 

..Wracamy do Skrzybowiec i czekamy. Czekać jest losem żołnierza, a często i dowódcy; słychać strzały, gwar bitwy, dusza się wyrywa, a tu stać trzeba, nerwy się szarpią i siły słabną. Dowódcamusi umieć czekać i trwać w wesołości i szerzyć ją koło siebie, inaczej owiną mu się koło serca żmije niepewności i trwogi i innych też ugryzą.

Czekamy ... nagle niespodzianka - pociąg pancerny broni Lidy i praży piekielnym ogniem niedoświadczonego rekruta, który niemniej idzie dzielnie do ataku, ale się wreszcie cofa pod ogniem. W tym wybuch! Pancerka rozbita, zapaliły się prochy od naszych pocisków, zmyka z trupami, poszarpana. Więc Lida wnet będzie moja. Cichnie głos armat ... godzina, dwie upływają, nadlatuje autem Kasprzycki: „Cofamy się, Lida nie wzięta!” Prędzej auto, prędzej bataliony Śmigłego, dopiero co przybyłe! Pcham je z płk. Biernackim na Lidę, lecę sam. Czemu milczą? Czemu?

Amunicji nie ma! Posłać do Skrzybowiec, a tym czasem sam was poprowadzę, tę jedną baterię, która ma jeszcze czym strzelać. Niechętna, strwożona bateria musi iść za mną ... Owionął mnie nagle znany, dawno słyszany śpiew śmierci ... Duszo wojenna, jakże ty złożona jesteś! ... Myśl leci nagle ku dawnym legionowym wspomnieniom. Chłopcy moi, w dalekich grobach leżący, oto wasze marzenia się spełniły! Wasz Komendant jest wodzem Polski, bądźcie z nim, niech duch wasz towarzyszy moim żołnierzom! Dajcie mi Wilno na Święto Wielkiej Nocy! Bataliony nadchodzą, walka się wzmacnia, na noc przerwa, niech odpoczną Suwalczanie; Lida otoczona, o świcie będzie, musi być wzięta!

(...) Lida padła 17-go i od tej chwili wszystko stało się łatwym i szybkim - co prędzej pociąg do Wilna. Tor zepsuty ... druty zepsute... (...)

Dnia 19 kwietnia jestem w Lidzie - wszystko w porządku; tor naprawiony, łączniki utrzymane, robota sprawdzona. Obiaduje właśnie u Suwalczan, święcących swe zwycięstwa, aż wpada ostatkiem tchu oficer od Bieliny: Wilno jest wzięte! Wilno, ukochane miasto, jest moje!

Bielina prosi na gwałt piechoty, wagony gotowe, przynoszą mi depeszę z Paryża. „Czekać z Wilnem na armię Hallera...” A ja jadę do Wilna...

 

(Wykłady na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Wykład IV. 20.08.1923 r.)

J. Piłsudski „Pisma zbiorowe”, t. VI. ,W-wa 1937 r.