Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

 

 

KOŚCIÓŁ P.W. ŚW. JÓZEFA KALASANTEGO I KLASZTOR PIJARÓW W LIDZIE

 

1. Historia

Sprowadzenie pijarów do Lidy nastąpiło w r. 1756 z inicjatywy Ignacego Scipio del Campo, ówczesnego starosty lidzkiego, który - być może za sugestią swego nauczyciela ks. Macieja Dogiela - zadecydował o przeniesieniu tu ich kolegium z Werenowa, założonego w r. 1735 z fundacji jego dziadków i rodziców. Aktem podpisanym 12 I 1756 - w obecności Franciszka Aleksandrowicza chorążego lidzkiego, Dominika Aleksandrowicza pisarza ziemskiego lidzkiego i Samuela Kostrowickiego pisarza grodzkiego - Ignacy Scipio del Campo pozostawił kościół werenowski w zarządzie pijarów, przenosząc kolegium do Lidy wraz z dotychczasowym funduszem, powiększonym o folwark Osowa Łopatowska, oraz przeznaczając na siedzibę plac przy ul. Wileńskiej, nabyty w r. 1749 od Ludwiki Godebskiej stolnikowej pińskiej. Mimo protestów zgłaszanych przez lidzkich karmelitów, bp wileński Michał Zienkowicz zaakceptował 9 III 1756 fundację. Latem tegoż roku pijarzy sprowadzili się do Lidy, zamieszkując początkowo w drewnianym budynku zajazdu znajdującego się na ofiarowanej im parceli. W 1758 stanął na niej drewniany budynek szkoły oraz niewielki kościółek p.w. Św. Józefa Kalasantego, w którym znajdował się ołtarz gł. „w optykę malowany” z obrazem Chrystus Ukrzyżowany, a w dwóch bocznych Matka Boska Łaskawa i Sw. Barbara oraz Józef Kalasanty i Św. Antoni. W czasie trzech następnych lat wznieśli drewniany klasztor dla 12 zakonników, usytuowany przy ul. Dworzeckiej.

Teren swej siedziby powiększyli niebawem o dwa sąsiednie place - jeden ofiarował Józef Borzymowski sędzia ziemski lidzki, drugi pozyskali poprzez zamianę z właścicielami Werenowa, Franciszkiem i Dominikiem Aleksandrowiczami, którym przekazali swój dotychczasowy plac w tym miasteczku. W r. 1762 otrzymali od Augusta III aprobatę fundacji i przeniesienie tytułu własności na posiadane już place, a w r. 1774 uchwałą sejmu zyskali zgodę na dokupienie kolejnego. Dzięki wszystkim tym zabiegom stali się posiadaczami obszernej parceli ciągnącej się w kierunku wsch., aż do brzegu rzeczki Lidziejki. Na uposażenie klasztoru i szkoły składały się nadto: folwark Łopaciszki, nadany przez Scypiona del Campo, wieś Wickuńce oraz folwark Postawszczyzna z wsią Roślaki, zakupiony w r. 1778 od Tomasza Umiastowskiego regenta ziemskiego lidzkiego.

W r. 1762 otrzymali zapis 7000 zł od Jana Kierbedzia za pożyczkę udzieloną w r. 1773 Aleksandrowi Michałowi Sapieże wpływały procenty od kwoty 15 000 zł, zabezpieczonej na Dereczynie w r. 1776 pozyskali 10 000 zł od Anny z Ogińskich Judyckiej. Na budowę murowanego klasztoru w r. 1781 od Tomasza i Benedykty Migdałłów otrzymali 1000 zł gotówką i procenty od 10 000 zł lokowanych na Nieszykowszczyźnie, a w r. 1789 na rzecz planowanego nowego kościoła 20 000 zł od Jerzego Adamowicza sędziego ziemskiego lidzkiego. Wówczas dopiero przystąpili do wznoszenia murowanego klasztoru, do którego przeprowadzili się w r. 1792. Był to najsolidniejszy budynek w mieście, toteż podczas swego pobytu w Lidzie 15 V 1797 nocował tu car Paweł I. Zadeklarował wówczas wyasygnowanie 5000 rb na budowę kościoła, a choć ostatecznie zakonnicy otrzymali tylko równowartość 1250 rb, i to dopiero po śmierci Pawła I, fakt pobytu monarchy uczcili drewnianą tablicą umieszczoną na piętrze klasztoru, z napisem: „Paulo I, clementissimo et sapientissimo totius Russiae imperatori atque parenti optimo. Quum iter agens una cum carissimis filiis suis, magnis ducibus Aleksandro et Constantino Grodna ad collegium lidense ąuietis causa idibus maii divertisset, illuąue Imperatoriae Majestatis suae gratia ac singulari patrocinio proseąuatus firisset Scholae Piae grati animi debiti amoris profundissimae que venerationis percune monumentum sexto calendas junii anno Domini 1797”. Kolejnej wizyty cesarskiej dostąpili w r. 1802, kiedy przejazdem bawił w Lidzie Aleksander I.

W r. 1799 rektorem kolegium został ks. Sebastian Dąbrowski, wg słów kronikarza „najbieglejszy i najdoskonalszy z ówczesnych pijarów architekt, takiego bowiem wymagała konieczność, ponieważ trzeba było przystąpić do wzniesienia kościoła z ofiary monarszej [...] Z daru cesarza założył w 1800 roku kościół murowany, a w następnych latach aż do gzymsów doprowadził [...] Za swe zasługi wybrany był znowu za rektora przez kapitułę szczuczyńską zgromadzoną 18 X 1802 roku, żeby dokończył mury kościoła; pracował nad tym najgorliwiej, nawet 5000 funduszowych na ten przedmiot obrócił, lecz dla braku środków nie zdołał ukończyć”.

Rozpoczęta w r. 1800 budowa kościoła postępowała z dużymi trudnościami. W r. 1801 ściany wymurowane były do połowy, lecz wobec wyczerpania się funduszy, dalsze prace zostały w r. 1805 wstrzymane.

„Kapituła 1817 roku wybrała do ukończenia kościoła tego samego rektora, który go zaczął, to jest ks. Sebastiana Dąbrowskiego, wawiórskiego proboszcza. Rzucił się on z nową żarliwością do wzniesienia domu Bożego. Zgromadził z lasów łopacińskich drzewo na rusztowanie i wiązania dachu; miał już przystąpić do roboty koło muru, gdy tymczasem następna okoliczność stanęła na przeszkodzie: p. strapczy Czechowicz zażądał, żeby mu pożyczył znaczne pieniądze, lecz oczywiście na wieczne nieoddanie, bo nie było nadziei żeby wrócił; rektor zaś, najbardziej gotówki potrzebując na świętą budowę, nie mógł udzielić. Zagniewany na to p. strapczy wszedł cichaczem ze skargą do rządu, że pijarowie las skarbowy zniszczyli, przedstawując za dowód stosy złożone przy kościele. A chociaż samo ich położenie wskazywało wyraźnie cel, przeznaczenie i użycie, kazano jednak sprzedać wszystko z publicznej licytacji, a od Pijarów uzyskać sztrafu trzysta kilkadziesiąt rubli srebrem, które musieli jak najrychlej opłacić; kwit zachowany w archiwum sam czytałem. Wkrótce śmierć zachwyciła rektora. Nie zdołał więc mimo najlepszych chęci i wysileń dokonać najchwalebniej zaczętego dzieła”.

Nabożeństwom długo jeszcze służył drewniany kościół, który użytkowany był jeszcze w r. 1820, choć już „ku ruinie i dezolacji nachylony”. Przez następnych 5 lat liturgię sprawowano w refektarzu, za zgodą biskupa wileńskiego czasowo przekształconym na publiczną kaplicę, wyposażoną w 3 ołtarze przeniesione ze starego kościoła. Zawieszoną od r. 1819 budowę murowanego kościoła, którego ściany, przez wiele lat narażone na niszczące działanie czynników atmosferycznych, były już „niemal po okna osypane”, podjął ks. Kalasanty Sankowski, obrany na rektora w r. 1820. Zgromadziwszy potrzebne materiały budowlane, zawarł z rosieńskim Żydem, Lejzorem Dawidowiczem Ciesielskim, kontrakt na wyprowadzenie i pokrycie murów. Prace podjęte na wiosnę 1823, ukończono zapewne w r. 1824, co umożliwiło przystąpienie do wyposażania świątyni. Stare ołtarze były zbyt małe i nie nadawały się do okazałego wnętrza, ale z braku funduszy na wykonanie nowych, rektor zdecydował się na zastąpienie ich wielkimi obrazami: Chrystus Ukrzyżowany, Najśw. Panna Łaskawa i Św. Józef Kalasanty, sięgającymi od powierzchni mens po gzyms wieńczący ściany; wykonał je w latach 1824-1825 miejscowy malarz Hłybowski. Na chórze umieszczono organy pozyskane z pijarskiego kościoła w Witebsku, a na ścianach rozwieszono obrazy Pana Jezusa, Św. Józefa i Św. Antoniego, pochodzące ze starego kościoła. Tak wyposażoną świątynię 4 VII 1825 poświęcił p.w. Św. Józefa Kalasantego b. prowincjał litewski ks. Izydor Sieklucki.

Wkrótce okazało się jednak, że roboty budowlane zostały wykonane niezbyt solidnie, w r. 1831 odnotowano bowiem, że budynek potrzebuje „znacznej naprawy w gzymsach”, a wadliwie wzniesiony portyk trzeba było rozebrać i budować od nowa, o czym donosił biskupowi rektor Jozafat Wojszwiłło, który w latach 1836-1837 musiał przeprowadzić gruntowny remont kościoła”. W r. 1838 staraniem tegoż rektora został odremontowany klasztor: dach pokryto nowymi gontami i odnowiono wnętrze, wymieniono część okien i wszystkie pomalowano olejno.

Zespół pijarski składał się z orientowanego kościoła, zwróconego fasadą ku ul. Wileńskiej, połączonego od wsch. z dwuskrzydłowym piętrowym klasztorem, złożonym ze zblokowanego z zakrystią, nieco od niej niższego, 4-osiowego skrzydła pn. i prostopadłego doń 7-osiowego skrzydła wsch. z wydatnym wsch. ryzalitem, mieszczącym refektarz i na piętrze salę służącą pierwotnie jako kapitularz. Kościół odgradzało od ulicy i od pd. murowane ogrodzenie z kwadratowych filarów połączonych kratami, wzniesione 1831-1832. W jego obrębie mieściła się też wolno stojąca drewniana dzwonnica, zbudowana w r. 1837. Na pn. od kościoła stał drewniany budynek szkoły, a na wsch. od tak ukształtowanego założenia mieściła się drewniana oficyna mieszkalna i zabudowania gospodarcze, dalej rozciągał się podzielony dwiema alejkami ogród warzywny i sad, dochodzący do brzegu Lidziejki.

23 VIII 1842 gwałtowny pożar strawił dach i kopułę kościoła, poczynił znaczne szkody w budynkach mieszkalnych i zniszczył wszystkie drewniane zabudowania gospodarcze. Z przedstawionego władzom diecezjalnym wykazu uratowanego wyposażenia wynika, że ocalały jedynie rzeczy przechowywane w zakrystii. Spłonęło natomiast całe wyposażenie kościoła: 3 ołtarze - gł. z wielkim obrazem Chrystus Ukrzyżowany i dwa boczne z obrazami Matka Boska Łaskawa i Św. Józef Kalasanty, rzeźbiona ambona i okazałe tabernakulum (pozyskane z zamkniętego w r. 1832 kościoła lidzkich karmelitów), organy, 2 konfesjonały i 10 ławek, figura Matka Boska Łaskawa i wszystkie obrazy rozwieszone na ścianach.

Przepadło też wszystko, co znajdowało się w klasztorze, w tym bogata biblioteka, w r. 1830 złożona z 1464 tomów, która powiększona następnie o księgozbiory kolegiów z Werenowa i z wileńskiego na Śnipiszkach, w r. 1841 liczyła 1787 tomów.

Jego ówczesny stan dokumentuje szczegółowy pomiar, sporządzony przez wileńskiego architekta Tomasza Tyszeckiego, na który składa się rzut poziomy całości, przekrój poprzeczny wsch. skrzydła klasztoru oraz widok elewacji pn., ukazujący pozbawiony kopuły kościół i przyległe do niego krótsze skrzydło klasztoru. Mimo starań rektora Jozafata Wojszwiłły, władze gubernialne nie zgodziły się na podjęcie odbudowy, odmowę uzasadniając przejęciem zniszczonych zabudowań pod opiekę rządową. W r. 1843 gubernator grodzieński wydał polecenie przekazania kościoła na cerkiew, przyległego skrzydła klasztoru na plebanię prawosławną, a głównego korpusu (skrzydła wsch.) na siedzibę szkoły powiatowej i mieszkania nauczycieli. W tym samym roku z rozporządzenia biskupa wileńskiego ocalone z pożaru wyposażenie zostało rozdzielone pomiędzy inne kościoły pijarskie i parafialne. Rektorowi Wojszwille pozostawiono kielich i puszkę oraz 5 ornatów i mszały, do wileńskiego kościoła Pijarów została oddana monstrancja, 2 kielichy, 13 ornatów i kapa, do Dukszt Pijarskich baldachim, do fary w Lidzie konfesjonał, lawaterz, wota obrazu Matki Boskiej Łaskawej i 2 dzwony, kościół parafialny w Bieniakoniach otrzymał kielich, kościół w Ossowie rzeźbę Chrystus Zmartwychwstały, kościół w Nowym Dworze parę ampułek i kociołek do wody święconej, kościół w Żyrmunach drewniany klęcznik, 3 malowane antependia, 2 dalmatyki, cynowe ampułki, kadzielnicę i łódkę do kadzidła, żelazny krzyż i najmniejszy z dzwonów. Kolegium pijarskie ostatecznie rozwiązano 14 V 1845, a jego ostatniemu rektorowi i dwóm wiekowym zakonnikom nakazano przeniesienie się do kolegium w Międzyrzeczu Koreckim.

W czasie 90 lat istnienia lidzkiego kolegium urząd rektora pełnili kolejno: Antoni Ostrowski (1760-1763), Wojciech Komorowski (1763-1767), Kazimierz Jabłoński (1768), Aleksander Wolmer (1768-1792), Florian Kruszewski (1792-1795), Adrian Szalewicz (1796), Paweł Wyhowski (1797), Filip Bonarski (1797-1799), Sebastian Dąbrowski (1799-1806 i 1817-1818), Rajmund Rzeszowski (1806-1808), Józef Songajło (1808), Antoni Juchniewicz (1808-1811), Franciszek Daszkiewicz (1811-1814), Dominik Serafinowicz (1814), Felicjan Paszkiewicz (1814-1817), Wiktor Jerzykiewicz (1818-1820), Kalasanty Sankowski (1820-1829), Antoni Pajewski (1829-1832), Ferdynand Szumborski (1832-1835) i Jozafat Wojszwiłło (1835-1844), który wraz z kilkoma ostatnimi współbraćmi opuścił Lidę 15 I 1846.

Przez kilkanaście następnych lat w zabudowaniach popijarskich funkcjonowała tylko szkoła powiatowa. Z przystąpieniem do remontu kościoła i jego adaptacją na cerkiew zwlekano dość długo, co najmniej do r. 1855, w którym sporządzony został kosztorys, jak się okazało niewystarczający, gdyż w r. 1862 przedstawiony został uzupełniający, na wysoką kwotę 4313 rb. Nie udało się, niestety, odnaleźć źródeł pozwalających na prześledzenie przebiegu wspomnianych prac, których zasięg można jednak określić na podstawie późniejszego wyglądu zespołu. Największym zmianom uległ budynek klasztoru, bowiem - być może ze względu na stopień zniszczenia - nie podjęto odbudowy głównego skrzydła wsch., które zostało rozebrane. Rozbudowano natomiast dawne skrzydło pn., powiększając je o nieco niższą, dwuosiową część wsch. Zniszczoną kopułę kościoła odbudowano wg pierwotnej technologii i, jak się wydaje, w niezmienionym kształcie, a drobne zmiany zewnętrznego wyglądu świątyni sprowadziły się do nadania cebulastej formy kopułce latarni i zwieńczenia jej krzyżem prawosławnym, oraz do wprowadzenia kokosznikowych nadokienników. Wnętrze otrzymało nowe wyposażenie, ale zapewne zachowało swój pierwotny charakter architektoniczny. Wraz z odbudową i adaptacją na cerkiew została wzniesiona murowana dzwonnica, ulokowana po pn. stronie kościoła, być może w tym samym miejscu, w którym znajdowała się poprzednia drewniana. Do r. 1919 świątynia funkcjonowała jako cerkiew p.w. Św. Michała Archanioła. Po odrodzeniu się państwa polskiego i dokonaniu rewindykacji przez Kościół katolicki, została ponownie objęta przez pijarów, którzy powrócili do Lidy w r. 1926. W ścisłej współpracy z wileńskim Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim, przystąpiono niebawem do koniecznych remontów i sprawienia nowego wyposażenia. W r. 1928 wg projektu wileńskiego architekta Józefa Zdanowicza została odremontowana dzwonnica i wykonana ambona; tenże architekt sporządził również pomiar kościoła. W r. 1932 zamierzano dokonać wymiany latarni wieńczącej kopułę kościoła, ostatecznie wzniesionej w r. 1935, wg projektu inż. Felicjana Chojnackiego z Lidy. 8 V 1938 w fasadzie umieszczona została brązowa tablica z profilowym portretem Ludwika Narbutta i napisem: 1832-1863 UCZNIOWI BYŁEJ SZKOŁY | XX PIJARÓW W LIDZIE | LUDWIKOWI | NARBUTTOWI | WODZOWI POWSTANIA STYCZ | NIOWEGO NA LITWIE W 75 | LECIE BOHATERSKIEJ ŚMIERCI | 1863-1938 | W HOŁDZIE | ZIEMIA LIDZKA. Autorem projektu był lidzki rzeźbiarz Jerzy Kacieszczenko, odlew wyk. Saul Pupko z Wilna, a granitową płytę kamieniarz z Mira - Antoni Hryniewicz.

Maria Kałamajska-Saeed