Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

KOŚCIÓŁ P.W. ŚW. JÓZEFA KALASANTEGO I KLASZTOR PIJARÓW W LIDZIE

 

Od momentu ponownego objęcia placówki przez pijarów, jej rektorami i zarazem proboszczami byli: Ferdynand Kozłowski (od 1926), Alojzy Napieracz (do 1937) i Klemens Marian Czabanowski (1937-1945), który został aresztowany przez władze sowieckie i zesłany do łagru; po uwolnieniu powró­cił w r. 1956 do Lidy, gdzie do śmierci w r. 1972 pełnił funkcję proboszcza fary i kościoła na Słobódce.
Lata II wojny światowej kościół pijarski przetrwał bez zniszczeń. Za­mknięty po uwięzieniu proboszcza, został w r. 1958 przekazany na siedzibę Muzeum Krajoznawczego. W r. 1964 w nawie urządzono planetarium, o czym informował napis ĎËŔÍĹŇŔĐČÉ, z metalowych liter rozmieszczonych w metopach belkowania portyku. W r. 1996, mimo protestów miejscowej społeczności katolickiej, został przekazany prawosławnym. Po dokonanym w r. 2000 remoncie i zmianie wystroju służy dziś jako cerkiew p.w. Św. Mi­chała Archanioła. Tablica poświęcona pamięci L. Narbutta, którą we wrześniu 1939 zatynkowano w obawie przed zniszczeniem przez okupantów, została ponownie odsłonięta w r. 1989 i w r. 1990 uzupełniona tablicą z tłumacze­niem na język białoruski, jednakże po przejęciu kościoła na cerkiew została usunięta i znajduje się obecnie w miejscowym Muzeum Krajoznawczym. Lidzka szkoła pijarska, otwarta w r. 1757, została zamknięta 9 IX 1834 i przekształcona w państwową szkołę powiatową. Po powrocie do Lidy w r. 1919 pijarzy wznowili działalność pedagogiczną, obejmując prowadzenie siedmioklasowej szkoły powszechnej, na której potrzeby służył drewniany budynek, usytuowany na pd. od kościoła, dziś już nieistniejący. Niebawem i uruchomili też Szkołę Handlową, przekształconą w r. 1936 na dwa Gimnazja Kupieckie (męskie i żeńskie), ulokowane w budynku, usytuowanym od pn., równolegle do klasztoru. Od r. 1928 planowali budowę internatu i nowego trzypiętrowego gmachu na pomieszczenie szkół oraz sklepów, w których uczniowie mieliby odbywać praktykę zawodową, jednak do realizacji pro­jektu nie doszło wobec negatywnej opinii Urzędu Konserwatorskiego, który nie zgodził się na usytuowanie tak wysokiego budynku w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowego kościoła i klasztoru.

2. Opis
2.1. Architektura
Kościół usytuowany jest na pn. skraju historycznego centrum miasta, we wsch. pierzei ul. Sowieckiej (d. Wileńskiej), zwrócony ku niej fasadą. Oriento­wany, z przyległym od wsch. piętrowym budynkiem d. Kościół pijarów. Fot. J. Zdanowicz, 1928 r. kolegium. Murowany z cegły, na kamiennym cokole, tynkowany. Na planie krzyża, z kolistą nawą, prostokątną kruchtą poprzedzoną wysuniętym czterokolumnowym doryckim portykiem od zach., prostokątną, dwuprzęsłową, dwukondygnacyjną zakry­stią od wsch. (zespoloną z budynkiem d. kolegium) i płytkimi pozornymi ryzalitami na osi poprzecznej, mieszczącymi wejścia boczne. Wnętrze nawy nakryte drewnianą sferyczną kopułą z ośmioboczną latarnią. Ściany dzielone w wielkim porządku ośmioma parami masywnych kolumn toskańskich na wy­sokich cokołach, zwieńczone wydatnym belkowaniem z tryglifowym fryzem. Na osi ściany wsch. przegrodzony ikonostasem wtórny, wysoki, zamknięty półkoliście otwór do dwukondygnacyjnej części ołtarzowej (d. zakrystii). Od zach. nad kruchtą chór muzyczny, dostępny z nawy zabiegową kolistą klatką schodową w grubości muru pd. narożnika kruchty. Okna prostokątne, od we­wnątrz rozglifione, ponad wejściami bocznymi półkoliste, w części ołtarzowej od pd. cztery i od pn. trzy niewielkie prostokątne, rozmieszczone w dwóch strefach, w nawiązaniu do podziałów elewacji w budynku klasztornym. Ot­wory wejściowe prostokątne. Posadzka z płytek ceramicznych.
Elewacje bez podziałów, zwieńczone doryckim belkowaniem, analo­gicznym jak we wnętrzu. Od zach. wysunięty portyk o czterech kolumnach toskańskich na cokołach, z trójkątnym tympanonem. Frontowa ściana kruchty dzielona odpowiadającymi kolumnom pilastrami. Otwór drzwiowy w profi­lowanym obramieniu. Ponad nim niewielkie prostokątne okno w szerszym obramieniu, z parapetem z odcinka gzymsu, wspartym na smukłych konsol-kach. W elewacjach nawy od pn. i pd. płytkie pseudoryzality szerokości zbli­żonej do szerokości kruchty, zwieńczone trójkątnymi tympanonami, otwory drzwiowe i półkoliste okienka w profilowanych obramieniach, pod oknami wydatne szerokie gzymsy. Elewacje d. zakrystii dwusiowe.
Na szczycie kopuły ośmioboczna drewniana latarnia o 4 oknach za­mkniętych półkoliście, nakryta spłaszczoną kopułką, w zwieńczeniu złocony prawosławny krzyż.
Kościół tynkowany na pomarańczowo, górna partia ścian nawy oraz detale architektoniczne na biało, cokoły oraz bazy kolumn pomalowane brązową farbą olejną.
Dach kopuły, latarni, portyku i ryzalitów z ocynkowanej blachy; na la­tarni oraz nad frontonem portyku metalowe, pozłacane krzyże.
Budynek d. kolegium, obecnie plebanii, na planie prostokąta, dwukondygnacyjny. Złożony z dwóch segmentów: 4-osiowego, zespolonego z zakrystią i niższego 2-osiowego, w którym na skrajnej osi wsch. poprzedzone schodami wejście, osłonięte dwuspadowym daszkiem na żeliwnych wspornikach. Okna i otwór wejściowy prostokątne, bez obramień. Wnętrze pierwotnie w układzie jednotraktowym, z korytarzem od pd., obecnie gruntownie przebudowane, w obu kondygnacjach dwutraktowe, z klatką schodową w przęśle wsch.; w pomieszczeniach płaskie stropy.
Dzwonnica, po pn. stronie kościoła, wolnostojąca. Murowana, tynko­wana. Na rzucie kwadratu, dwukondygnacyjna. Kryta niskim namiotowym dachem pobitym blachą.

2.2. Wyposażenie
Niezachowane. W pożarze z r. 1842 spłonęły ołtarze, obrazy, ambona i organy, a ocalone naczynia i szaty liturgiczne uległy rozproszeniu. Ze skrom­nego i nieposiadającego już zabytkowego charakteru Kościół pijarów. Fasada. Fot. J. Zdanowicz, 1928 r. wyposażenia z okresu dwudziestolecia 1919-1939 przetrwał niewielkiej wartości obraz Św. Józef Kalasanty, ok. 1930, umieszczony wówczas w prowizorycznym ołtarzu gł.; wraz z obrazem Chrystus Ukrzyżowany, być może również pochodzącym z kościoła Pijarów, znajduje się obecnie w drewnianym kościele na Lidzie-Słobódce .

3. Stan zachowania
Kościół i skrzydło klasztorne w stanie b. dobrym, po remontach prze­prowadzonych w r. 1996 i ok. 2000. Wraz z przywróceniem funkcji sakralnej istotnej zmianie uległ wygląd wnętrza kościoła, które otrzymało wystrój
i wyposażenie odpowiadające nowej funkcji. W arkadzie ołtarzowej stanął ikonostas, a ściany nawy i kopułę ozdobiono figuralnymi malowidłami ścieńnymi, wyk. ok. 2000, utrzymanymi w stylistyce bizantyjskiej: w kopule grupa Deesis i stojące postaci Archaniołów, na ścianach - od wsch., ponad arkadą części ołtarzowej Ostatnia Wieczerza, po bokach arkady Św. Piotr i Św. Paweł, na pozostałych ścianach rozmieszczone w interkolumniach monumentalne przedstawienia Ojców Kościoła.

4. Zarys problematyki artystycznej
Klasycystyczny kościół lidzkich pijarów jest centralną budowlą kopułową o zwartej bryle operującej zestawem najprostszych brył: walca, półkuli i prostopadłościanów, ożywionej wysuniętym kolumnowym portykiem i płytkimi ryzalitami na osi poprzecznej oraz o wstrzemięźliwej, aczkolwiek wyrazistej dekoracji, wynikającej z zastosowania porządku doryckiego. Nosi cechy charakterystyczne dla dojrzałej fazy tej epoki stylowej, którą na ziemiach Rzeczypospolitej zapoczątkował zbór ewangelicki w Warszawie, wzniesiony w latach 1777-1779 wg proj. Szymona Bogumiła Zuga. Na terenie W.Ks.Lit. oszczędne, acz monumentalne formy tego nurtu architektury, odwołującego się do konkretnych budowli antycznych, reprezentuje najbliższy świątyni lidzkiej, choć nieco od niej późniejszy kościół p.w. Św. Trójcy w Suderwie pod Wilnem (1803-1820), podobnie wzorowany na formie rzymskiego Panteonu. Za autora projektu rotundy w Suderwie długo uchodził Wawrzyniec Gucewicz, wybitny propagator awangardowego francuskiego klasycyzmu i twórca wileńskiej szkoły tego kierunku w architekturze. Opinię tę podważył dopiero S. Lorentz, a publikacje M. Morelowskiego i E. Łopacińskiego ujawniły nazwisko wileńskiego dominikanina, o. Wawrzyńca Bortkiewicza, ucznia i naśladowcy Gucewicza, ostatecznie uznanego za twórcę wspomnianego kościoła. Z porównania dat rozpoczęcia budowy wynika jednak, że nie jemu należy przypisać pierwszeństwo, gdyż budowę w Suderwie rozpoczęto 3 lata później niż w Lidzie. Tym cenniejszym wzbogaceniem stanu wiedzy o architekturze klasycyzmu w W. Ks. Lit. jest więc możliwość wskazania projektanta świątyni pijarskiej. Jak świadczą zapiski ks. Jozafata Wojszwiłły, był to pijar, ks. Sebastian Dąbrowski, który w r. 1800 zaczął wznosić murowany kościół „najwyborniejszej architektonicznej sztuki (w której bardzo był biegłym) pięknością zajmujący i mur do gzymsów doprowadził”. On też w latach 1817-1818 kierował następnym etapem budowy, a choć sam nie zdo­łał jej już ukończyć (zm. 10 II 1819), to pozostawił projekt wykorzystany w r. 1825 do wzniesienia kopuły i później nadal starannie przechowywany, gdyż „abrys tutejszego kościoła, w ramach czerwonych, za szkłem” znajdował się w klasztorze jeszcze w r. 1841. W źródłach zakonnych znacznie więcej uwa­gi poświęcono innym zasługom ks. Dąbrowskiego (był trzykrotnie rektorem kolegium lidzkiego: w latach 1798-1800, 1801-1803 i 1817-1819), toteż poza cytowaną już wzmianką, mianem architekta określono go tylko w nekrologu. Obaj twórcy najciekawszych pod względem formalnym, a zarazem najstar­szych murowanych świątyń klasycystycznych nie byli zatem profesjonalnymi architektami, a w stosunku do obu, wobec uderzającej powściągliwości źródeł, dysponujemy bardzo skąpymi informacjami. Z podobieństwa, które łączy ich dzieła, można jednak wyciągnąć wniosek, że ks. Sebastian Dąbrowski, analo­gicznie jak o. Kościół, klasztor i szkoła Pijarów. Plan sytuacyjny, 1929 r. Wawrzyniec Bortkiewicz, znajdował się pod silnym wpływem twórczości Wawrzyńca Gucewicza. Poza ogólnymi cechami stylu uznanego mistrza obaj zakonni architekci wykazali się znaczną dozą własnej inwencji, bo w bogatym dorobku Gucewicza nie ma ani jednej budowli, którą można by uznać za pierwowzór kościołów w Lidzie i Suderwie, a wśród zrealizowanych w zbliżonym czasie przez innych reprezentantów szkoły wileńskiej można jeszcze wskazać tylko jeden - anonimowego autorstwa kościół Św. Antonie­go w Kowalach (lit. Kalviai), wzniesiony w latach 1800-1806, który ma kształt rotundy nakrytej kopułą z kolistą latarnią, oraz z prostokątną kruchtą i kwadratową zakrystią, wyznaczającymi oś podłużną. Jest to rozwiązanie bar­dzo zbliżone do kościoła lidzkiego, aczkolwiek uboższe, bez kolumnowego portyku i pozornych bocznych ryzalitów, które korzystnie wyróżniają bryłę świątyni pijarów. Zbliżone są też parametry obu budowli, gdyż średnica nawy wynosi odpowiednio: 15,60 m w Lidzie, a 17,5 m w Kowalach.
Efektowność, a także niewątpliwa awangardowość architektury kościoła lidzkiego z pewnością miała wpływ na wybór formy kolejnego kościoła litew­skich pijarów, wzniesionego w latach 1821-1826 w pobliskim Szczuczynie. Zasługującym na wiarę zdaniem W. Morozowa, projektantem tego kościoła był wytrawny architekt Antoni Corazzi, co białoruski historyk architektury przekonująco uzasadnia warszawskimi koneksjami ówczesnego dziedzica dóbr szczuczyńskich i kolatora tutejszej świątyni, Ksawerego Druckiego-Lubeckiego, ministra skarbu Królestwa Polskiego, trafnie zwracając jedno­cześnie uwagę na odmienną od surowości wileńskiego klasycyzmu stylistykę budowli. Kościół pijarów w Szczuczynie będzie przedmiotem odrębnego opracowania, toteż w tym miejscu jego przykład został przywołany jedynie dla podkreślenia, iż walory artystyczne jego lidzkiego poprzednika miały znaczenie dla stołecznego architekta. Stawia to w nowym świetle osobę nie­znanego dotąd ks. Sebastiana Dąbrowskiego, który - choć był autorem tylko jednego znanego dziś dzieła - może zostać zaliczony do rzędu najbardziej interesujących twórców wileńskiego klasycyzmu.
W dostępnych dziś źródłach nie udało się znaleźć wyjaśnienia powodów, dla których kilka lat po śmierci architekta, kiedy w r. 1823 doszło wreszcie do ostatecznego zamknięcia zaprojektowanej przez niego budowli, wzniesienie drewnianej kopuły poruczono sprowadzonemu z odległych Rosień warsztato­wi niejakiego Lejzora Dawidowicza Ciesielskiego. Fakt ten można tłumaczyć dwojako - względami oszczędnościowymi lub trudnościami technicznymi, które niosło skonstruowanie murowanej półsferycznej kopuły o rozpiętości 15,60 m. Należy też brać pod uwagę trzecią, całkiem zresztą prawdopodobną możliwość, że takie właśnie rozwiązanie zakładał projekt ks. Dąbrowskiego, gdyż wówczas oczywiste staje się zatrudnienie żydowskich cieśli, którzy w dziedzinie konstrukcji drewnianych „od zawsze” cieszyli się zasłużoną sławą znakomitych specjalistów. Rezultat ich pracy niestety nie istnieje, pier­wotna bowiem kopuła całkowicie spłonęła w r. 1842, ale można przypuszczać, że miała podobny wygląd do odbudowanej ok. r. 1862, która swą rozpiętością i wysokością nadaje wnętrzu imponującą przestrzenność.
Wspomniany fatalny pożar w r. 1842 unicestwił też główny korpus klasz­toru, który z niepowetowaną szkodą dla wartości artystycznej całego zespołu, nie został odbudowany. Sądząc z pomiaru sporządzonego w r. 1842 przez Tomasza Tyszeckiego, piętrowy, 7-osiowy gmach, przylegający prostopadle do zblokowanego od zach. z kościołem krótszego skrzydła pn., miał intere­sującą dyspozycję przestrzenną i urozmaiconą bryłę, z silnie wysuniętym centralnym ryzalitem od strony ogrodu, mieszczącym w obu kondygnacjach najobszerniejsze pomieszczenia: refektarz i kapitularz. Z pierwotnego planu założenia, w którym główny korpus klasztoru stanowił dłuższe ramię poziomo odwróconej litery „L”, pozostało tylko skrzydło pn., w 2. poł. w. XIX niefortunnie przedłużone o bezstylową, nieco niższą część wsch. Na ogólnym wyglądzie niekorzystnie zaważyło też rozebranie murowanego ogrodzenia, które oddzielało zespół od ulicy.
Nic lub niewiele możemy dziś powiedzieć o wyposażeniu, które przepad­ło w pożarze, lecz wobec stałego braku środków, z czym klasztor borykał się od początku w. XIX, nie mogło ono być okazałe. Dzięki dość obfitym danym źródłowym, w tym szczegółowej kronice spisanej przez ostatniego rektora, udało się jednak odnaleźć nazwisko miejscowego malarza Hłybowskiego, autora wykonanych w latach 1824-1825 obrazów: Chrystus Ukrzyżowany, Najśw. Panna Łaskawa i Św. Józef Kalasanty, które swymi wielkimi rozmia­rami rekompensowały brak struktur ołtarzowych. Wiadomo też, że w kościele pijarskim znalazły schronienie barokowe sprzęty z lidzkiego kościoła Karme­litów (rzeźbiona ambona i tabernakulum) oraz organy pozyskane z kościoła Pijarów w Witebsku.

Maria Kałamajska-Saeed