Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

 

KOŚCIÓŁ P.W. NAJŚW. MARII PANNY I ŚW. ALBERTA ORAZ KLASZTOR KARMELITÓW TRZEWICZKOWYCH W LIDZIE


1. Historia
Karmelici trzewiczkowi zostali sprowadzeni do Lidy 20 V 1672 przez Adama Narbutta, wojskiego lidzkiego, oraz jego żonę Elżbietę, którzy na­dali zakonnikom plac pod budowę, kościół i klasztor zaś ufundowali przede wszystkim Mikołaj Gabryłowicz Ryłło1 i Jerzy Widlica Domaszewski, który w testamencie 11 X 1674 przeznaczył 58 000 złotych na budowę. Z tego też roku pochodzi pierwsza wzmianka o przeorze lidzkim Eliaszu Niewiarowskim. W r. 1676 fundacja została zaaprobowana konstytucją, aczkolwiek dopiero w r. 1684 fundusz został zatwierdzony na sejmie konwokacyjnym przez króla Jana III Sobieskiego i stany. Budowa trwała bardzo długo, gdyż dopiero 5 IX 1714 kościół został konsekrowany przez bpa wileńskiego Kon­stantego Kazimierza Brzostowskiego pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Alberta. Tak długi czas od daty fundacji do konsekracji każe przypuszczać, że podczas wojny północnej kościół Karmelitów został zburzo­ny lub poważnie zniszczony i dopiero po odbudowie (lub budowie nowego) można było dokonać konsekracji. Znaczniejsze datki na rzecz karmelitów przekazali Franciszek Józef Mosiewicz w r. 1697 (24 000 złotych) oraz Kazi­mierz Szyszko, Jerzy Pieszkiewicz i Stanisław Wydymoński w r. 1698 (28 000 złotych). Klasztor i kościół były murowane, mieściły się w centrum miasta, w odległości 108 kroków od fary, po przeciwnej stronie ul. Wileńskiej. Piętro­wy dwuskrzydłowy klasztor na planie litery L o 1-traktowym układzie wnętrz z korytarzem od dziedzińca, z 8-osiowym ramieniem pd. i krótszym, 6-osiowym wsch. przylegał od pd. do zakrystii kościoła9 i był tynkowany jedynie od strony ulicy. Kościół zaś, cały wewnątrz jak i na zewnątrz tynkowany, został zbudowany na planie krzyża łacińskiego”, o trzyprzęsłowej nawie i jednoprzęsłowym, trójbocznie zamkniętym prezbiterium, zwróconym na zach. Bezwieżowa fasada o prostych podziałach lizenowych zwieńczona była trójkątnym szczytem, poprzedzona przedsionkiem, choć nie ma go już na zdjęciu z r. ok. 1908. W elewacjach bocznych, również rozczłonkowa­nych lizenami, mieściły się duże prostokątne okna, zamknięte półkoliście. Z dziedzińcem klasztornym połączony był niewielki cmentarz, na którym stała dzwonnica. Prezbiterium kościoła przedzielono przegrodą, za którą mieścił się chór zakonny. W kościele były dwie kaplice, Św. Józefa oraz Najświętszej Marii Panny, wyodrębnione z bryły, zakrystia oraz skarbczyk bracki (później zajęty na ziemskie archiwum powiatowe), pod kościołem zaś chowano w murowanych i przesklepionych kryptach zakonników, choć wizytacja z r. 1830 stwierdza, że są już nieużywane w tym celu. W r. 1829 wybudowano dzwonnicę wspartą na czterech dębowych słupach i pokrytą gontami, mieściły się w niej trzy dzwony. Wydaje się, że kościół przetrwał w niezmienionym kształcie od daty konsekracji w r. 1714 do chwili skaso­wania klasztoru ukazem carskim z 6 IX 1832. W XIX w. budynki kościoła i klasztoru wymagały wielokrotnie znacznych remontów; wizytacja z r. 1818 stwierdza, iż „klasztor zupełnej reparacyi potrzebuje, tak dalece zrujnowany, że w Roku 1818 N-bra 20 dwie stancye z kuchnią zapadły”. Dwa lata później zreperowano fasadę, gzymsy i dachy. 20 V 1826 pożar zniszczył dach i nieco nadwerężył sklepienia. Pokrycie dachu słomą nie rozwiązało proble­mu, wiatr ją ustawicznie zrywał, sklepienia były w coraz gorszym stanie. Kościół był zaniedbany i brudny, obrazy podarte, a naczynia liturgiczne wy­magały reperacji. Poważniejszym zniszczeniom uległ budynek szpitala, który nie miał osobnego funduszu, co utrudniało naprawienie szkód. W r. 1845 budynek klasztoru przerobiono na szpital wojskowy, kościół stał nieuży­wany i popadał w ruinę; pomiar wykonany w r. 1840 świadczy, że nie istniały już wtedy sklepienia. W r. 1851 klasztor został określony jako „opuszczony i już zrujnowany”. W r. 1858 mury świątyni „jeszcze się trzymały jako-tako”. W r. 1908 kościół ostatecznie rozebrano, chociaż mury świątyni zachowane są aż do poziomu dachu. Zabudowania klasztorne od r. 1908 zajęte były przez wojsko, w r. 1927 stały się siedzibą starostwa. Obecnie w ich miejscu znajduje się nowy budynek szkoły muzycznej.
Początkowo, pod koniec w. XVII liczba kapłanów wahała się między 6 a 7, zazwyczaj było również kilku braci i konwersów. W XVIII w. liczba karmelitów stale rosła, sięgając niekiedy ponad 10 zakonników. W r. 1774 było 14 zakonników, co stawiało Lidę na trzecim miejscu pod względem li­czebności w całej prowincji litewskiej, za Wilnem (54 zakonników) i tuż za Pompianami (15 zakonników). Wiek XIX przynosi powolny upadek. Dane z r. 1803 mówią już o 6 zakonnikach, w r. 1820 zakonników było 4, w r. 1825 zaś 6. Budynek klasztorny z czasem spełniał więcej funkcji świeckich niż sakralnych, był archiwum powiatowym, kasą rządową, później zaś sądem i kancelarią. Zabudowania (również kościoła) wymagały remontu, na co nie było środków.
Skromne przekazy źródłowe rzucają nieco światła na wyposażenie kościoła w w. XVIII i XIX. Wydaje się, że całe, a przynajmniej znacz­na większość pochodziła z w. XVIII, zapewne z okresu konsekracji kościoła. Było to sześć drewnianych ołtarzy: czterokolumnowy ołtarz gł., z obra­zami Nawiedzenia i - w górnej kondygnacji - Trójcy Świętej zdobiony był trzema rzeźbami, m. in. Św. Eljasza, podobnie boczny ołtarz Jezusa Ukrzy­żowanego miał „dwie statui matron pobożnych”. Kolumnowa przegroda w prezbiterium, oddzielająca chór zakonny, mieściła niewielki obrazek Najśw. Marii Panny. Pozłacaną, drewnianą ambonę wieńczył baldachim w formie korony podtrzymywanej przez figurę anioła. Organy były niewielkie, 10-głosowe, zapewne XVIII-wieczne. Przy kościele istniało Bractwo Szkaplerza Świętego, nie posiadające jednak stałego uposażenia, a utrzymujące się tylko ze składek, co zapewniało mu niewielkie środki. W ołtarzu należącym do bractwa znajdowały się obrazy Matki Boskiej Szkaplerznej oraz Św. Szymona Stocka. Spośród obrazów niektóre określane są jako „malowidło co do ręki niewybornie stary, inne jako „ręki średniej”. Z pewnością interesu­jący był cykl świętych zakonu karmelitańskiego, umieszczony na przegrodzie w prezbiterium, ponad drzwiczkami prowadzącymi do chóru zakonnego. W kościele znajdowały się marmurowe i kamienne płyty nagrobne.

Konrad Pyzel