Polskie pismo historyczno- krajoznawcze
na Białorusi

 

 

 

Nowa świątynia w Lidzie


Parafianie św. Rodziny doczekali się wielkiego święta: konsekracji swojego kościoła. 14 lat temu 10 lipca został poświęcony krzyż i plac pod budowę kościoła. O Ks. biskup Aleksander Kaszkiewicz odbiera symboliczny klucz od nowej świątynitym wspominał ksiądz proboszcz Józef Hańczyc podczas uroczystości. To był wielki dzień nie tylko dla mieszkańców osiedla Rybinowskiego-Tuchaczewskiego, ale dla wszystkich katolików miasta Lida.
O godz. 12.00 uroczysta procesja ruszyła z kaplicy do nowego kościoła. Ministranci, siostry zakonne, księża, młodzież, grupa duszpasterstwa kolejarzy lidzkich z insygniami, ordynariusz Grodzieńskiej diecezji ks. biskup A. Kaszkiewicz. Swoją obecnością święto zaszczycili Konsul Generalny RP w Grodnie Andrzej Chodkiewicz, konsul Katarzyna Grzechnik, przedstawiciele władz lokalnych, polskich organizacji oraz mediów. Sporo gości-sponsorów przyjechało z Polski.
Nie zważając na upał i tłok wszyscy uważnie słuchali słów homilii, którą wygłosił ks. Biskup. „Tutaj w Lidzie, w tym mieście bogatym w historię religii katolickiej obchodzimy święto poświęcenia kościoła. Jezus jest w nas i z nami, w naszym świętym zgromadzeniu. On sam powiedział, gdzie dwaj albo trzej zgromadzeni są w moje imię, tam ja jestem pośród nich. Nasz Pan rozpoczął budowanie fundamentów kościoła w rodzinie, w Nazarecie, gdzie się urodził i był posłuszny swojej matce Maryi i przybranemu ojcu Józefowi. W rodzinie nauczył się pierwszych form pobożności, tradycji rodzinnych, uświęcania się przez pracę, wspólnie pielgrzymował do Jerozolimy. Tak więc rodzice, ojciec i matka, są głównymi wychowawcami dziecka. Zarówno w tym, co ludzkie, jak i w tym, co Boże.”
Symboliczne jest to, że konsekrowana świątynia jest jedyną na Białorusi pod wezwaniem św. Rodziny. I nareszcie są wypowiedziane słowa modlitwy konsekracji. „Boże, Ty uświęcasz swój kościół i nim kierujesz. Ty uświęcasz nas swoim słowem i karmisz nas swoim ciałem....”
Na zakończenie uroczystości usłyszeliśmy wiele słów podziękowań, szczególnie dla głównego budowniczego, ks. proboszcza Józefa Hańczyca. Przyjemną niespodziankę przygotował ks. biskup dla całej parafii – przywiózł z Rzymu błogosławieństwo od Ojca Świętego: „Ojciec św. udziela całym sercem apostolskiego błogosławieństwa dla parafii, proboszczowi, wspólnocie sióstr Marii Niepokalanej, duszpasterzom.” Świątynię wypełnił śpiew dziękczynny ludu bożego, któremu przewodniczyła młodzież.

Swoją radością z mieszkańcami Lidy dzielą się parafianie kościoła św. Rodziny:

- Przeżywam teraz spokój. Nie byłam pewna, jak to będzie, bo myśmy wszyscy przyrośli całym sercem do tej kaplicy. Jak będzie nam w tej wielkiej świątyni? Nie byłam tam w środku podczas Mszy św. Mam nadzieję, że odczuję to sercem podczas następnych Mszy św. Wstałam na kolana i odczułam tam wielki pokój. I było mi dobrze. Kiedy przyjechałam, tu była taka mała kapliczka, ja nikogo nie znałam, zapłakałam. Zrozumiałam wtedy, że to jest mój dom. Dziękowałam Panu Bogu, za to, że mam pokój w sercu, że jest mi dobrze. Jestem w swoim domu.

- Dla mnie to było powtórne zmartwychwstanie Chrystusa w moim sercu. Bo sprawy dnia powszedniego odciągają od świętości. Kiedy przyszedłem tu – ujrzałem cud bożej miłości. Ta świątynia dana jest nam z góry. To wszystko raduje i cieszy.

- Bardzo się raduję. Przyszłam z zamiarem podziękować Panu Bogu. Widziałam dużo twarzy ludzkich, napełnionych tą radością. I dzisiaj jak nigdy dotąd pragnę dziękować Bogu. I ta radość płynie przez moje łzy i moje modlitwy. Dziękuję Bogu za naszą świątynię, za proboszcza. Mam nadzieję, że to będzie miejsce święte, że tu będzie dużo nawróceń. Szczególnie Bogu dziękuję za naszego proboszcza. Jest tak dużo młodzieży, a to nasza przyszłość.

Opr. LT